Szczerze dziwi mnie ta niemal coroczna niemoc Benfiki i Sportingu. W ubiegłym sezonie oglądałem trochę meczów drużyn z dołu tabeli ligi portugalskiej - takie ekipy jak Olhanense, Portimonense (no, ci już w Liga Vitalis), Pacos Ferreira czy Beira Mar prezentowały naprawdę mizerny poziom, ich gra (przynajmniej w tych spotkaniach które oglądałem) w dużej mierze polegała na długich piłkach na napastników, były to dość chaotyczne i nudne mecze. Sporting czy Benfica ze swoim potencjałem powinny spokojnie odjeżdżać reszcie stawki na dystans jaki utrzymują Rangers i Celtic w Szkocji...Dr.Football1 pisze: Niestety,ale dopoki gracze Sportingu nie naucza sie golic "ogorkow" i przestana tracic punkty z takimi tuzami jak Setubal czy Gil,to raczej dlugo nie zobaczymy ich na szczycie Sagres








