FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1221

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 wrz 2010, 2:01

Ktoś już tu pisał że Javier będzie zbierał masę żółtek, jestem także tego zdania. Te jego wejście to masakra, musi sporo popracować na sobą i przyzwyczaić się do gry Barcelony i zasad w La Liga, bo takie faule nie przejdą.
Ten akurat faul bym mu wybaczył. To było tuż po tym jak drwal Ujfalusi wyciął Messiego, więc można to odbierać w kategorii rewanżu. Jego rodak kumpel został tak bezczelnie wycięty i przez to doznał urazu to on nie pozostał dłużny.
W spotkaniach przeciwko mniej odważnym rywalom można dawać szanse ogrywania się Mascherano. Herkules zaskoczył chyba wszystkich a po Atletico należało się spodziewać ofensywnej gry więc tutaj granie Javierem było ryzykowne
Dziwne to co piszesz. Właśnie Mascherano jest przydatny wówczas jak drużyny grają ofensywnie, a on ma za zadanie rozbijać ich ataki. Co wam po Mascherano z cieniakami jak posiadanie piłki będzie 80 do 20, a rywal broni się całą drużyną na własnej połowie? Chociaż właściwie to wy macie 90% takich meczów, a i w tych pozostałych 10% miażdżycie w posiadaniu piłki dlatego za nic nie mogę skumać po cholerę sprowadzaliście Mascherano.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2010, 2:26

Miałem na myśli początkowy okres (ogrywanie się) Javiera w Barcelonie, ale nie wyraziłem się precyzyjnie więc nie miałeś szans tego wyczuć :P

Mascherano musi wpierw 'przegryźć się' (o tak to będzie dobre określenie :lol: ) z ligą i sędziowaniem, aby nie groziła mu kartka przy każdym kontaktowym zagraniu w defensywie.

Jeśli chodzi o 'ofensywną' grę rywali to dobrze wiesz jak to wygląda. Podstawową formą ofensywy przeciwko Barcelonie są szybkie kontry wyprowadzane zazwyczaj małą ilością piłkarzy przy pomocy jednego czy dwóch zagrań (oraz oczywiście stałe fragmenty, ale tego nie liczę). Bardziej nam trzeba tutaj dobrego ustawiania się, aby dopaść piłkę szybciej niż przeciwnik niż kasowania rywali w ścisłym tego słowa znaczeniu. Tutaj będzie się musiał pewnie trochę przyuczyć Argentyńczyk bo systemu nie pozna ot tak. Przyda się natomiast od zaraz w pressingu kiedy rywal wyprowadza piłkę od bramki a zespół jest ustawiony. Bez piłki chorujemy więc im szybciej ją odbieramy tym lepiej.

Na dłuższą metę nie wyobrażam sobie, aby Javier miał wyprzeć ze składu Busquetsa. Na to chyba nikt nie liczy i sam Argentyńczyk zresztą wypowiadał się w podobnym tonie. Kilka razy mogą zagrać obok siebie, ale generalnie Javier jawi mi się jako zmiennik Sergio oraz człowiek do zadań specjalnych. Typowy rzemieślnik, ale najwyższej próby. Przyda się, ale kluczowym elementem zespołu IMO nie będzie.

Tak czy inaczej to wszystko jest trochę jak wróżenie z fusów póki co. Trzeba zaczekać jak się sytuacja rozwinie bo sezon dopiero wystartował. Zobaczymy w jakim miejscu El Jefetico znajdować się będzie pod koniec listopada chociażby. Jestem w stanie wyobrazić go sobie w pierwszym składzie na Gran Derby.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 20 wrz 2010, 10:40

Obrazek

Mam nadzieje, ze Ujfalusi odpocznie sobie dluzej, bo takich idiotow w futbolu trzeba po prostu karac.

Dobrze, ze nie skonczylo sie jak w przypadku Eduardo.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2010, 10:54

Miałem to wklejać mistyk, ale się wkręciłem na moment w shouta i mnie ubiegłeś.

Jeszcze nie wiemy jak się skończyło. Ja wciąż czekam na badania bo w te 15 dni nie wierzę.

Ujfallusi trafia na czarną listę. Szkoda, że Mascherano miał zbyt mało czasu, aby go solidnie wyheblować.

[EDIT]

Podobno Messi chodził wczoraj wieczorem i dzisiaj bez kul. Wyniki za około godzinę.

Obrazek

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 20 wrz 2010, 11:37

ciekawi mnie ze dorosli (podobno) ludzie nie moga wydac kilkudziesieciu zlotych miesiecznie by obejrzec sobie mecz np w canalu plus :boje się:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2010, 12:43

http://www.blaugrana.pl/news/5867/messi ... 5_dni.html

:mike:

Uffffffffffff ależ odetchnąłem. W praktyce pewnie wyjdą ze trzy tygodnie, ale to i tak dobrze. Powinien opuścić tylko cztery spotkania. Trzeba tylko zadbać, aby nie pojechał na zgrupowanie reprezentacji.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 20 wrz 2010, 12:50

15 dni to lepiej niż zajebiście, szczególnie patrząć na zdjęcie wrzucone przez Mistyka :shock:
Messi i Barca mieli szczęście

Jednak Realfan dużo się nie pomylił :twisted: :rotfl:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 20 wrz 2010, 12:56

Oj cieszcie się.
U nas 'kostkowe' problemy najlepszego piłkarza w mniej więcej podobnym okresie zeszłego sezonu, zakończyły się 3 miesięczną absencją ;)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 20 wrz 2010, 13:04

Jeszcze nie widziałem, żeby kibice tak bardzo przejmowali się kontuzją jakiegoś piłkarza. Niektóre posty czytałem z uśmiechem na ustach, bo niektórzy przeżywali to tak jak słuchaczki Radia Maryja śmierć Kaczyńskiego. Jakaś paranoja tu zapanowała. Jakby Messi był ważniejszy od całego świata :lol:

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 20 wrz 2010, 13:08

Ale u Was był na dodatek szaman, także to się poprostu spotęgowało.

A co do tych 15 dni, to jest zayebiście. Jak zobaczyłem tę kontuzję to myślałem o co najmniej miesiącu, a tu taki prezent. Leo naprawde zrobił się niezniszczalny :P ale skoro koksował jak był młody to nie ma sie co dziwić :P A co do meczu to gdyby tylko ta skuteczność... a tak Messi musiał siedziec na placu do końca i tylko jakieś niesamowite szczęście uratowało nas od dłuższej absencji najlepszego gracza świata. Zresztą w drugiej połowie Leo miał parę przegranych pojedynków i niecelnych podań i mógł zejść wcześniej, ale z drugiej strony takiego gracza w takim meczu się nie zmienia, no chyba że się wysoko prowadzi.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26654
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6628

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 wrz 2010, 13:14

Przynajmniej gdyby Messi popauzował tak z pół roku to mielibyśmy odpowiedź czy Messi = Barcelona. Przyznam szczerze, że ten faul nie wyglądał w pierwszej chwili na jakoś szczególnie brutalny, ale kostka ładnie spuchła.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 20 wrz 2010, 13:21

Miałem złe przeczucia co do tego spotkania i się nie zawiodłem. Beznadziejne Atletico i słaba Barcelona = średnie widowisko, nie te z ostatnich lat. II połowa już ciekawsza od pierwszej. Szkoda że Kun nie grał, bo może wówczas w ataku Atletico by coś pokazało. Reyes + Simao to za mało. Co do kontuzji Messiego to nie był to wcale jakiś brutalny faul Ufo. Dokładnie tak jak ktoś napisał faul jakich wiele tyle że ten akurat skończył się jak skończył. Piszecie jaki to Ufo jest zły, a wasze komentarze o zemście Mascherano na Czechu są naprawdę godne pochwały. Messi to piłkarz jak 21 pozostałych zawodników i on nie jest nietykalny i to musicie sobie zapamiętać.

Co do karnego dla Atletico to ja w żadnej sytuacji bym go nie odgwizdał. Ręki nie było w żadnym przypadku (choć powtórka z Puyolem była niewystarczająca). Najbliżej karnego było po tym "przytrzymaniu" Ufo, jednak to za mało aby gwizdać.

Szkoda przegranej bo przed meczem myślałem raczej o remisie którego już dawno nie było (pierwszy mecz Atletico po powrocie do PD :?: )

EDIT :

Tylko 15 dni :shock: To oznacze że ten Ufjfalusi nie taki zły :P

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 20 wrz 2010, 13:22

Boromir pisze:Przyznam szczerze, że ten faul nie wyglądał w pierwszej chwili na jakoś szczególnie brutalny, ale kostka ładnie spuchła.
W pierwszej chwili może nie, ale w powtórkach to mnie przynajmniej 'troszkę wzburzyło'.
Boromir pisze:Przynajmniej gdyby Messi popauzował tak z pół roku to mielibyśmy odpowiedź czy Messi = Barcelona
Messi >> Barcelona :? Głupie gadanie. Wiadomo, że obecna Barca bez Messiego jest inna, ale też Messi bez kolegów z Katalonii jest innym piłkarzem.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 20 wrz 2010, 13:24

Asteniu pisze:Miałem złe przeczucia co do tego spotkania i się nie zawiodłem. Beznadziejne Atletico i słaba Barcelona = średnie widowisko, nie te z ostatnich lat. II połowa już ciekawsza od pierwszej. Szkoda że Kun nie grał, bo może wówczas w ataku Atletico by coś pokazało. Reyes + Simao to za mało. Co do kontuzji Messiego to nie był to wcale jakiś brutalny faul Ufo. Dokładnie tak jak ktoś napisał faul jakich wiele tyle że ten akurat skończył się jak skończył. Piszecie jaki to Ufo jest zły, a wasze komentarze o zemście Mascherano na Czechu są naprawdę godne pochwały. Messi to piłkarz jak 21 pozostałych zawodników i on nie jest nietykalny i to musicie sobie zapamiętać.

Co do karnego dla Atletico to ja w żadnej sytuacji bym go nie odgwizdał. Ręki nie było w żadnym przypadku (choć powtórka z Puyolem była niewystarczająca). Najbliżej karnego było po tym "przytrzymaniu" Ufo, jednak to za mało aby gwizdać.

Szkoda przegranej bo przed meczem myślałem raczej o remisie którego już dawno nie było (pierwszy mecz Atletico po powrocie do PD :?: )

EDIT :

Tylko 15 dni :shock: To oznacze że ten Ufjfalusi nie taki zły :P
Przeciez Kun gral. Nie wiem, jak ogladales ten mecz?

Tak tak, faul czecha nie byl grozny i w kazdym meczu pelno takich fauli. Mam nadzieje, ze ten debil z Atletico otrzyma nalezyte przyjecie na Camp Nou.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 wrz 2010, 13:30

Co do kontuzji Messiego to nie był to wcale jakiś brutalny faul Ufo.
Początkowo myślałem podobnie, na żywo i nawet w powtórkach to nie wyglądało tak źle, wydawało mi się, że go ot kopnąl żeby przerwać akcję. Ale zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości, to było brutalne wjeścia na złamanie nogi, więc pisanie, że to nie był jakiś brutalny faul jest jakimś absurdem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”