Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 125

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 29 gru 2007, 18:19

Przegralismy na wlasne zyczenie to spotkanie... :roll: Mozna powiedziec ze ManU bo bramce Ronaldo bronilo tego korzystnego wyniku. Ciezko teraz bo liczylem i licze na to ze Everton urwie pkt Arsenalowi a przy okazji zwyciestwa ManU powiekszylibysmy przewage a tak trzeba liczyc na innych. Heh co do Ronaldo mogl przesadzic o losach meczu ale nie jestem na niego zly nie raz ratowal nam tylek chociazby w meczu z Evertonem. Zawalila dzisiaj cala obrona niewiem co sie dzisiaj z nimi dzialo :roll: Kuszczak przy bramkach dosyc bezradny w pierwszej polowie ladne 2 interwencje. Niewiem tylko jak SAF nie mogl posadzic Rooneya chociaz na lawce :evil: Rozumiem to ze chcial by odpoczal ale moglby przeciez wejsc chociaz na ostatnie 15 min przy niekorzystnym rezultacie.
No nic pozostaje miec nadzieje ze teraz nastapi dluga seria zwyciestw a na chwile obecna DO BOJU EVERTON!!!

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 29 gru 2007, 18:19

Szkoda, mecz całego niestety mi nie dane było oblukać :roll:

Myslałęm że może być cieżko i chyba było. Ciekawe co z Roo, bo jeżeli to nie był uraz... No coż pozostaje mi wierzyć w zespół i kunszt Fergusona :)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 29 gru 2007, 18:21

Mówi się trudno i żyje się dalej :boruta: Kto by się spodziewał bo ja na pewno nie tym bardziej że już chciałem się zakładać iż prowadzenia w lidze nie oddacie do końca a tu zanim kogoś znalazłem znowu możecie spaść na drugie miejsce :rotfl: Jak Arsenal nie wygra co w cale taką niespodzianką znowu nie będzie to przynajmniej Chelsea nieco sie zbliżyła i jutro ciężkie zadanie będzie przed Liverpoolem ale co 4 drużyny walczące o majstra to nie dwie :smile2: Bywa... :boruta:

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 29 gru 2007, 19:58

i dobrze !

Ciesze sie ze przegralismy , bo moze ktos im nalozy do łba ze samymi nazwiskami nie gramy . W WHU ławka kontuzjowanych wieksza niz 11 podstawowych zawodnikow a i tak dalismy dupy :-/ . Jest mi poprostu zle , niedobrze jak patrze teraz na tabele. Zal !

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 29 gru 2007, 20:02

Mecz oglądałem od 55 minuty i to w dużych nerwach, więc ciężko oceniać mi poszczególnych graczy. Cały zespół zawalił przy stałych fragmentach i tyle. Zwłaszcza, że to nie były szybkie, mocno bite piłki, a raczej "zawiesinki". Przy pierwszym upierałbym się, że Kuszczak źle się zachował, bo najpierw chciał wychodzić, a później zrobił krok w tył. Tak bramkarz robić nie może. IMO to obydwu piłek powinien był wyjść.

Moment kluczowy to oczywiście spieprzony karny przez Ronaldo. Gdyby trafił to na 80% byłoby pozamiatane. Strzelił nie w swoim stylu i to go zgubiło.

Trudno. Arsenal wygrywa z Evertonem i raczej to się nie zmieni. Może łatwiej będzie gonić niż uciekać. Zresztą wszystko wskazuje na to, że sytuacja jeszcze parę razy może się zmienić, bo Chelsea też nie odpuszcza.

Awatar użytkownika
Kubańczyk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 29 gru 2007, 22:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Kielc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kubańczyk » 29 gru 2007, 23:33

Ja oglądalem cały mecz,i szczerze mówiąc jestem zażenowany postawą United,oraz składem
Fletcher jak dla mnie dno,powinien popracować nad szybkością,bo z tym jest mizernie,jak biegnie to mi rasiaka przpomina
Kolejna sparwa,Saha,mimo że nie strzelił dziś bramki,to zagrał lepiej niż bezbarwny tevez,który chyba nie chciał skrzywdzić publiczności na Upton Park
a z tym karnym to cris już wogóle przesadził,za bardzo się podpalił i skwasił.Zakrakło Rooneya,Carrick'a i..........wyjść Tomka Kuszczaka z bramki przy dośrodkowaniach.Oj tego jeszcze się musi sporo nauczyć.szkoda tej przegranej,ale trudno się mowi,i o mistrzostwo walczymy dalej.A Ferguson tak mówi,że nikogo nie kupi w tym okienku,a mówie wam że kupi co najmniej dwóch zawodników:bocznego obrońcę,i być możę napastnika,ale z takiej drużyny która nie uczestniczyła w lidze mistrzów

Awatar użytkownika
spyker88
Junior
Junior
Posty: 18
Rejestracja: 03 lis 2007, 18:24
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyker88 » 30 gru 2007, 14:03

no porazka z młotami moim zdaniem zasluzona ale trzeba wyciągnąć wnioski i wygrac z BC

Awatar użytkownika
Kubańczyk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 29 gru 2007, 22:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Kielc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kubańczyk » 01 sty 2008, 13:37

Dziś mecz z Birmingham,trzeba zapomniec o meczu z West Hamem,i spokojnie nastukać gościom parę bramek nie tracąc żadnej.W bramce united wystapi zapewne Tomek Kuszczak pod nieobecność van der Sara.Mam nadzieję że sir Alex nie będzie się bawił składem i wystawi jaki ma najmocniejszy skład.W środku pola pewnie zagra owen z andersonem,po prawej stronie Ronaldo,a zagadką dla mnie jest lewa strona,czy zagra Nani i Alex da odpocząć Giggsowi :?: .W ataku raczej wiadomo-Tevez z Wazzą.A linia obronna jest raczej nietykalna
Wierze że "jaki pierwszy dzień nowego roku,taki cały rok"-czerwone diabły wygrają i udanie rozpoczną rok.I liczę na potknięcie się Arsenalu :wink: :twisted:
zapraszam do dyskusji na temat dziesiejszego meczu :wink:
ps.Co się dzieje z Benem Fosterem??

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 01 sty 2008, 14:45

Kubańczyk pisze:ps.Co się dzieje z Benem Fosterem??
szpitalowo do marca

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 sty 2008, 12:26

ManU wygrał 1:0. Oglądałem tylko fragmenty, wiec ktoś kto oglądał cały mógłby coś napisać :p


jak to jest z tymi kibicami na OT ?
Sir Alex narzeka, ze 'pogrzebowa atmosfera' nie pomaga w grze :]
rzeczywiscie było tak źle wczoraj ? Moze kibice na OT się przyzwyczaili do wygrywania i teraz skromne prowadzenie nie wzbudza już żadnych emocji ?

Po ilosci strzałów i wyniku można dojsć do wniosku, że skutecznosć wczoraj kulała, kto zmarnował najwięcej ?

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 02 sty 2008, 12:38

Tevez - 2 słupki i Ronaldo też wczoraj ,,dawał radę"... (jeżeli chodzi o skutecznośc naturalnie)

Mój handicap... :(

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 02 sty 2008, 15:20

Na meczach ze słabymi drużynami w Anglii czy ogólnie w najlepszych ligach europy z dopingiem nie jest najlepiej. Ja na stadionie nie byłem a z przekazu internetowego trudno coś zmierzyć.
Nie wiem też jak jest na ES czy niegdyś Highbury ale pewnie niezły kocioł z drużynami typu Wigan czy Reading :) Skoro się dziwisz atmosferą na OT ( dziwisz się :> )

Ja zbytnio nie jestem zdziwiony wypowiedzią Alexa. Znajać realia dzisiejszej Premiership...

Siłe kibców najlepiej mierzy się na wyjazdach gdzie nie ma Mahometów czy ludzi zza Wielkiego Muru. Ta siła od lat się nie zmienia w Anglii :]

Sytuacje były, szcześcia nie było-mecz bez historii

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 02 sty 2008, 18:02

Kibice MU wściekli po krytyce Fergusona
ACM, AFP

Menedżer Manchesteru United Alex Ferguson obwinia kibiców klubu o brak wsparcia dla drużyny podczas trudnego meczu z Birmingham City. - Nie możemy nawet wstać, by pośpiewać, bo możemy stracić karnet na cały sezon. To państwo policyjne w futbolu - odpowiada Colin Henrie, rzecznik Niezależnego Zrzeszenia Kibiców Manchesteru United
Manchester pokonał w Nowy Rok drużynę z Birmingham 1:0 i ma dwa punkty straty do prowadzącego w tabeli Premiership Arsenalu. - Kibice byli jak martwi, czasami czułem się jak na pogrzebie. To był najcichszy mecz, na którym zdarzyło mi się być. Potrzebujemy wsparcia kibiców i dobrej atmosfery na trybunach, aby grać jeszcze lepiej, tego oczekują również piłkarze - powiedział po meczu Ferguson, który oglądał mecz z loży honorowej. Trener MU został ukarany zakazem prowadzenia drużyny w dwóch spotkaniach za krytykę sędziów.

W 25. minucie do bramki trafił Carlos Tevez, ale nawet to nie zdołało pobudzić do dopingowania 75,459 tysięcy kibiców na Old Trafford.

Kibice "Czerwonych Diabłów" nie po raz pierwszy są krytykowani. - Niektórzy przychodzą na stadion, by najeść się kanapek z krabami, a nie, aby oglądać mecz, nie wspominając już o dopingowaniu swojej drużyny - powiedział kilka lat temu ówczesny kapitan Manchesteru United, Roy Keane.

Wobec krytyki Fergusona głos postanowili zabrać kibice, którzy za zaistniałą sytuację obwiniają ich zdaniem nadgorliwych porządkowych na Old Trafford. - Ferguson nie rozumie, co to znaczy być kibicem w 2008 roku. Przydałoby mu się usiąść choć raz na trybunach - stwierdził Hendrie.

- Nawet nie możemy wstać, by zrobić trochę hałasu. Jeżeli tylko próbujesz wstać, porządkowi wyrzucają cię ze stadionu i możesz stracić swój całosezonowy karnet. To jak państwo policyjne w futbolu: wstajesz, stewardzi wykręcają ci rękę i wyrzucają cię ze stadionu. Jakiej atmosfery oczekuje Ferguson w takiej sytuacji? - pyta rzecznik kibiców. - Jedyna możliwa na stadionie atmosfera to lęk przed straceniem tysiąca funtów za karnet sezonowy - dodaje.

Hendrie stwierdził też, że wypowiedzi Fergusona rozwścieczyły wielu kibiców Man Utd. - Te słowa zdenerwowały wielu ludzi, bo pokazują brak zrozumienia dla obecnej sytuacji kibiców. Ferguson chciałby mieć na stadionie atmosferę sprzed 10 lat, kiedy była ona fantastyczna, ale wtedy wolno było stać na trybunach - mówił w rozmowie z telewizją Sky Sports. - Władze piłkarskie powinny się zdecydować, czy wolą kibiców usadzonych elegancko w rządkach, czy powrotu prawdziwej atmosfery na stadiony - dodał Hendrie.

Zwrócił też uwagę, że sąsiedzi "zza miedzy", Manchester City, są dużo bardziej tolerancyjni wobec kibiców. - Tak naprawdę prawo nie zabrania stania na trybunach. Regulują to ustalenia na bilecie. Interpretacja tych zasad różni się od siebie na różnych stadionach. Np. na City Stadium mają nawet sektor dla śpiewających kibiców. Więc wiadomość City dla kibiców jest taka: "jeżeli stoicie i śpiewacie, to widocznie jesteście podekscytowani meczem, więc śpiewajcie dalej". Na Old Trafford to się nie zdarza - zakończył Hendrie.

Awatar użytkownika
Kubańczyk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 29 gru 2007, 22:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Kielc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kubańczyk » 02 sty 2008, 18:40

Zico_FCI pisze:
Kibice MU wściekli po krytyce Fergusona
ACM, AFP

Menedżer Manchesteru United Alex Ferguson obwinia kibiców klubu o brak wsparcia dla drużyny podczas trudnego meczu z Birmingham City. - Nie możemy nawet wstać, by pośpiewać, bo możemy stracić karnet na cały sezon. To państwo policyjne w futbolu - odpowiada Colin Henrie, rzecznik Niezależnego Zrzeszenia Kibiców Manchesteru United
Manchester pokonał w Nowy Rok drużynę z Birmingham 1:0 i ma dwa punkty straty do prowadzącego w tabeli Premiership Arsenalu. - Kibice byli jak martwi, czasami czułem się jak na pogrzebie. To był najcichszy mecz, na którym zdarzyło mi się być. Potrzebujemy wsparcia kibiców i dobrej atmosfery na trybunach, aby grać jeszcze lepiej, tego oczekują również piłkarze - powiedział po meczu Ferguson, który oglądał mecz z loży honorowej. Trener MU został ukarany zakazem prowadzenia drużyny w dwóch spotkaniach za krytykę sędziów.

W 25. minucie do bramki trafił Carlos Tevez, ale nawet to nie zdołało pobudzić do dopingowania 75,459 tysięcy kibiców na Old Trafford.

Kibice "Czerwonych Diabłów" nie po raz pierwszy są krytykowani. - Niektórzy przychodzą na stadion, by najeść się kanapek z krabami, a nie, aby oglądać mecz, nie wspominając już o dopingowaniu swojej drużyny - powiedział kilka lat temu ówczesny kapitan Manchesteru United, Roy Keane.

Wobec krytyki Fergusona głos postanowili zabrać kibice, którzy za zaistniałą sytuację obwiniają ich zdaniem nadgorliwych porządkowych na Old Trafford. - Ferguson nie rozumie, co to znaczy być kibicem w 2008 roku. Przydałoby mu się usiąść choć raz na trybunach - stwierdził Hendrie.

- Nawet nie możemy wstać, by zrobić trochę hałasu. Jeżeli tylko próbujesz wstać, porządkowi wyrzucają cię ze stadionu i możesz stracić swój całosezonowy karnet. To jak państwo policyjne w futbolu: wstajesz, stewardzi wykręcają ci rękę i wyrzucają cię ze stadionu. Jakiej atmosfery oczekuje Ferguson w takiej sytuacji? - pyta rzecznik kibiców. - Jedyna możliwa na stadionie atmosfera to lęk przed straceniem tysiąca funtów za karnet sezonowy - dodaje.

Hendrie stwierdził też, że wypowiedzi Fergusona rozwścieczyły wielu kibiców Man Utd. - Te słowa zdenerwowały wielu ludzi, bo pokazują brak zrozumienia dla obecnej sytuacji kibiców. Ferguson chciałby mieć na stadionie atmosferę sprzed 10 lat, kiedy była ona fantastyczna, ale wtedy wolno było stać na trybunach - mówił w rozmowie z telewizją Sky Sports. - Władze piłkarskie powinny się zdecydować, czy wolą kibiców usadzonych elegancko w rządkach, czy powrotu prawdziwej atmosfery na stadiony - dodał Hendrie.

Zwrócił też uwagę, że sąsiedzi "zza miedzy", Manchester City, są dużo bardziej tolerancyjni wobec kibiców. - Tak naprawdę prawo nie zabrania stania na trybunach. Regulują to ustalenia na bilecie. Interpretacja tych zasad różni się od siebie na różnych stadionach. Np. na City Stadium mają nawet sektor dla śpiewających kibiców. Więc wiadomość City dla kibiców jest taka: "jeżeli stoicie i śpiewacie, to widocznie jesteście podekscytowani meczem, więc śpiewajcie dalej". Na Old Trafford to się nie zdarza - zakończył Hendrie.
i tutaj trzymam stronę kibiców.Ja rozumiem że jak anglicy sobie troszkę popiją to jest problem(przykład fani Man Utd w rzymie),ale nie można tak brutalnie odbierać atmosfery,bo przecież też po to kibice przychodza na stadion,bo tak to mogliby zostań w domach,jak mają siedzieć i ględzić.
O ile pamiętam to była taka propozycja ze strony angielskich kibiców aby przywrócić miejsca stojące.Każdy pomysł w myśl przywrócenia atmosfery stadionowej jest dobry.Niegdyś Anglia była wzorem dla innych kibiców,chciaż ostatnio oglądam mecze premiership to np. tacy kibice jak są w:
-Portsmouth(mecz z Arsenalem,gdzie tam bardzo mocno i głośno kibicowali)
-Liverpool(za całokształt)

-Aston Villa( w paru meczach,które oglądałem)
To można ich uznać za wzór dla innych kibiców w Anglii.Szczególnie jeśli chodzi o te lepsze drużyny,gdzie ci kibice nie kibicują dlatego że,oczekują od nich grania na swoim poziomie i poprostu uznają że doping im jest niepotrzebny i zbędny,ponieważ i tak wygrają

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 02 sty 2008, 19:01

fieldy pisze:Po ilosci strzałów i wyniku można dojsć do wniosku, że skutecznosć wczoraj kulała, kto zmarnował najwięcej ?
Tevez oprocz bramki zaliczyl jeszcze dwa slupki , na poczatku spotkania i po przerwie bodajrze ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”