Post Wyświetl pojedynczy post autor: tswidok » 27 gru 2005, 22:18
tswidok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 28 gru 2005, 0:59
petru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 30 gru 2005, 2:35
A Pawełek jest w Krakowie i przechodzi badania... Swoją drogą interesuje się nim Zagłębie, chociaż ma dobrze obstawioną bramkę moim zdaniem:TWSD pisze:"Faktyczne" negocjacje
Kilka dni temu pewna gazeta codzienna sugerowała, że Polskę czeka katastrofa podobna do fal tsunami w Azji. Dziś czytamy w niej ostry zarzut dwóch zawodników Pogoni Szczecin wobec osób pracujących w naszym klubie: "Działacze Wisły kłamią!" - mają twierdzić piłkarze.
Według "Faktu" Wisła, ustami swego rzecznika, poinformowała o niezwykle wygórowanych żądaniach finansowych piłkarzy, którzy podobno chcieli zarabiać po 200 tysięcy euro rocznie.
- Nigdy nie żądałem 200 tysięcy euro! Wiem, ile zarabiają zawodnicy Wisły i przez myśl mi nie przeszło, by równać się kontraktem z Cantoro, Kłosem czy Baszczyńskim. To Wisła gra wobec mnie bardzo nie fair, bo po pierwsze - upublicznia moje rzekome żądania, po drugie - są to informacje całkowicie wyssane z palca - twierdzi na łamach tabloidu zdenerwowany Przemysław Kaźmierczak. Wtóruje mu jego kolega z Pogoni, Rafał Grzelak: - Dwustu tysięcy to ja bym nawet nie wymyślił. Kiedy nie zgodziłem się na sto tysięcy rocznie przez pięć lat, powiedzieli, że żądam 200.
Wiadomość ta wydawała nam się dość nieprawdopodobna, gdyż niesłychanie rzadko słychać w ustach kogokolwiek z naszego klubu konkretne kwoty dotyczące zarobków bądź ceny jaką zapłacono za zawodników. Przez ostatni rok przekonaliśmy się, że obecny rzecznik prasowy klubu potrafi ważyć słowa.
W rozmowie z nami Jerzy Jurczyński zdecydowanie zaprzeczył, że udzielał komukolwiek informacji na temat żądań Grzelaka i Kaźmierczaka. - Nie rozmawiałem ani z dziennikarzami "Faktu", ani żadnej innej gazety, ani z nikim innym na ten temat - stwierdził Jurczyński, który kilka minut wcześniej odwiedził redakcję "Faktu" w Warszawie celem wyjaśnienia kłamliwego artykułu. Rzecznik Wisły stwierdził też, że takich informacji nie przekazał mediom żaden z pracowników sztabu menedżerskiego w klubie.
Z kolei znowu jak bumerang wracają spekulacje wokół Sobolewskiego. Southampton, Celtic, Hearts? Źródło to "Nowy Dzień", który chyba nie zauważył zmiany trenera chcącego Sobola w Hearts.- O miejsce w składzie Wisły Kraków lub Zagłębia Lubin walczyłbym jak bokser w ringu. Na pewno jednak nie zrobiłbym krzywdy moim konkurentom - śmieje się bramkarz Odry, który jest, obok Mariusza Zganiacza, najdroższym piłkarzem Odry.
Leszek Błażyński: Nieoficjalnie mówi się, że klub chce za Pana niecały milion złotych. Jest Pan tyle wart?
Mariusz Pawełek: Sam nie wiem, ile jestem wart. To muszą ocenić inni. Wiadomo, że Odra funkcjonuje dzięki sprzedaży najlepszych zawodników. Gdyby w klubie było inaczej, na sto procent zostałbym w Wodzisławiu.
W Krakowie lub Lubinie trudniej będzie o miejsce w składzie niż w Wodzisławiu.
- Jestem na rozdrożu. Bardzo wiele zawdzięczam Odrze, w której jestem od ośmiu lat. Tutaj nauczyłem się naprawdę wiele i wypromowałem. Chciałbym z Odrą osiągnąć sukces i zakwalifikować się do Pucharu UEFA. Jednak z drugiej strony jak każdy ambitny sportowiec lubię wyzwania. Do takich należałaby walka o miejsce w składzie Wisły czy Zagłębia. Czy zostanę, czy odejdę - w obu przypadkach będę zadowolony.
Mówi się już o Pana następcy. Kto z trójki: Adam Piekutowski, Rafał Misztal czy Arkadiusz Malarz byłby najlepszy?
- Odra nie musiałaby nikogo zatrudniać. Uważam, że dobrym bramkarzem jest Jacek Gorczyca, z którym rywalizowałem w tym sezonie o miejsce w składzie. Na pewno może bronić lepiej niż wspomniani bramkarze. Gorczyca w tym sezonie bronił w październiku w meczu sparingowym z Górnikiem Zabrze, który zakończył się bezbramkowym remisem. Spisał się dobrze. Mamy również w zespole młodego Wojciecha Skabę, który również czyni stałe postępy. Nawet jeśli odejdę, klub nie musi szukać nowego bramkarza, bo moi dublerzy dadzą sobie radę.
Krakowska pisze:Piątek, 30 grudnia 2005r.
Współpraca piłkarskiej Wisły z wodzisławską Odrą trwa od kilku już lat i generalnie strony są zadowolone. Nic więc dziwnego, że nie było większych problemów z osiągnięciem porozumienia w sprawie pozyskania przez krakowian bramkarza Odry, Mariusza Pawełka. - Wczoraj Mariusz przeszedł kompleksowe badania, ponadto uzgodnione zostały wszystkie szczegóły umowy kontraktowej - ponformował nas menedżer klubu, wodzisławskiego Edward Socha. - Tym samym Mariusz od nowego roku będzie bramkarzem Wisły. Pozostało tylko złożenie podpisów na dokumentach, a to nastąpi w przyszłym tygodniu. Cóż, tak Mariusz jak i my wiemy, że transfer do Wisły to dla zawodnika ogromna szansa sportowego awansu; i nie tylko... Odra jest zresztą takim klubem, gdzie można się nieźle wypromować, a który nie robi problemów, jeśli piłkarz otrzyma interesującą ofertę z silniejszej drużyny.
W międzyczasie jak pisałem, pojawiła się nowa informacja:Wyborcza pisze:Rafał Grzelak i Przemysław Kaźmierczak po mediacjach Krystiana Rogali w piątek przyjęli warunki kontraktowe Wisły i podpisali wstępne umowy. Z właścicielem Pogoni już dawno porozumiał się właściciel "Białej Gwiazdy" Bogusław Cupiał. Wiślakiem będzie też bramkarz Odry Wodzisław Mariusz Pawełek, który w piątek w Krakowie przeszedł badania lekarskie.
Grzelak z Kaźmierczakiem będą zarabiać po niespełna 100 tys. euro rocznie. Mają też w kontrakcie zapewnioną premię za zdobycie mistrzostwa Polski i inne cele sportowe. Obaj są 23-latkami, mistrzami Europy do lat 18 z 2001 r. Grzelak ma wzmocnić rywalizację na lewym skrzydle (jego konkurenci to Marek Zieńczuk i Piotr Brożek, jeśli ten ostatni nie opuści Wisły), Kaźmierczak - na środku pomocy. Przemysław będzie miał znacznie trudniejsze zadanie, gdyż Mauro Cantoro i Radosław Sobolewski to najlepsi środkowi w Polsce. Na dodatek przy Reymonta są jeszcze Andre Barreto i Konrad Gołoś. Tego pierwszego klub wystawił na listę transferową ("listę Kapki" bierze się serio), a o wypożyczenie Gołosia stara się GKS Bełchatów.
Pawełek będzie starał się wygryźć z wiślackiej bramki Radosława Majdana. Jego atutem jest młodość (ma 24 lata, czyli o dziewięć mniej niż Majdan), lecz nie imponuje warunkami fizycznymi. Mierzy tylko 185 cm wzrostu, co nie przeszkodziło mu jednak w dobrych występach w ekstraklasie w obecnym i poprzednim sezonie.
Wisła szuka również stopera. Ponownie zainteresowała się 30-letnim Bartoszem Bosackim, który od ponad roku występuje w FC Nuernberg. Bosacki ma kłopoty z przebiciem się do składu do zespołu z Norymbergi, który na półmetku zajmuje 15. miejsce w Bundeslidze. Wisła starała się o Bosackiego, gdy odchodził z Lecha Poznań, nie była jednak w stanie przebić oferty niemieckiego klubu.
Wszystkie nowe kontrakty zostaną podpisane przy Reymonta w styczniu, gdy z urlopu wróci dyrektor sportowy Grzegorz Mielcarski.
TWSD pisze:Pawełek na pięć lat
Podczas wczorajszej wizyty na Wiśle Mariusz Pawełek uzgodnił warunki pięcioletniego kontraktu z krakowskim klubem. Zdzisław Kapka negocjował z Edwardem Sochą kwotę transferową. To czy transakcja dojdzie do skutku zależy od wyników badań lekarskich, które przeprowadzono wczoraj po południu.
- Wisła to dla mnie przede wszystkim wyzwanie, tutaj można rozwinąć skrzydła - powiedział Pawełek po rozmowie z Kapką. - Chcę osiągnąć coś w życiu. Sięgnąć po Mistrzostwo Polski, bo w Wiśle tylko to się liczy. Ludzie mówią, że chodzi o pieniądze. Ale ja tutaj przychodzę po to, by się czegoś nauczyć. Przy takich bramkarzach jak Radek Majdan na pewno mi się to uda. Nie boję się o miejsce w składzie. Odrze też długo siedziałem na ławce rezerwowych. Jestem pracowity gostek i łatwo się nie dam. Przychodzi nowy trener i wszyscy będziemy mieli równe szanse. Dołożę wszelkich starań, by wyjść zwycięską ręką z rywalizacji z innymi bramkarzami.
Pawełek zdążył już poznać Krakow, jednak za mieszkaniem zacznie rozglądać się dopiero po podpisaniu kontraktu. - Wiele razy byliśmy z żoną na Wawelu. Ale Kraków to nie tylko Wawel. Jest wiele ciekawych miejsc. Bardzo się cieszę, że będę mieszkał w tym mieście.
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Muki » 09 sty 2006, 21:59
Muki

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 09 sty 2006, 23:06
petru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 11 sty 2006, 13:20

petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 11 sty 2006, 14:56
Mazi
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 sty 2006, 15:00
o Boże wróciłMazi pisze:jak widze wszyscy rywale w zasięgu;]
na szczęście na nabijaczy jest sposóbMazi pisze:Z Bandą Pseudo clonerów I Modów Nie Wygrasz!!
nom, może nawet wziąłby kilku graczy z szerokiej kadry.piwus pisze:Znając indolencję naszych działaczy... ale nie przesądzajmy. W końcu Mourinho mówi o Mielcarskim "my friend Greg", więc nic nie jest stracone
i pewnie tak się stanie, chyba nitk nie marzy o rezerwach Barcelony [bo tej Barcie A chyba nie ma co wspominać nawetpiwus pisze:FC Porto to "działka" Grzegorza Mielcarskiego. Dyrektor sportowy Wisły grał w tym klubie przez kilka sezonów. Teraz może wykorzystać swoje znajomości, by ściągnąć "Smoki" pod Wawel
fieldy
kasiorek21

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 11 sty 2006, 15:48
Moim zdaniem Barcelona to za wysoka półka, przecież nie mamy nawet argumentów pieniężnych, jak takie Chińczyki płacą im milion za spotkanie. Ale dobrze, że zaczynamy najlepszych, nawet jeśli to nierealne. Dobry sygnał dla kibiców; "Ogórków ze Szczecina nie sprowadzimy"fieldy pisze:i pewnie tak się stanie, chyba nitk nie marzy o rezerwach Barcelony [bo tej Barcie A chyba nie ma co wspominać nawet
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 11 sty 2006, 16:25
gazeta.pl pisze:Kto będzie rywalem Wisły na stulecie klubu? FC Barcelona? A może Chelsea Londyn? W poniedziałek dyrektor sportowy Wisły Grzegorz Mielcarski wysłał zaproszenie do Barcelony. Wybiera się też do Londynu na spotkanie ze swym przyjacielem Jose Mourinho.
- Na miejscu prezesa Barcelony Joana Laporty po obejrzeniu oferty przystałbym na przyjazd do Krakowa - Mielcarski jest pełen podziwu dla profesjonalizmu i pomysłowości Hiszpana Manuela Borbolli, który opracował dla Wisły plan zaproszenia "Barcy" pod Wawel.
Borbolla (ma żonę Polkę, kibicuje Barcelonie, stara się o pracę w dziale marketingu Wisły) w 30-stronicowej ofercie zadbał o każdy szczegół. Podkreślił, jak wielkie znaczenie dla Polaków i Hiszpanów ma osoba Jana Pawła II. Na jednej ze stron zawarł olbrzymią fotografię z mszy, jaką Papież odprawił na stadionie Camp Nou. - Młody Hiszpan podkreślił nawet, że Jan Paweł II został członkiem barcelońskiego socios numer 100 008 - dodaje Mielcarski.
Borbolla przygotował precyzyjny plan ewentualnej wizyty Barcelony w Polsce: mecz towarzyski uświetniający obchody jubileuszu Wisły, ale też odwiedziny Wadowic oraz muzeum w Auschwitz. Hiszpan przedstawił prezydentowi Laporcie historię Wisły z uwzględnieniem spotkań obu klubów, zaprezentował fotografie Krakowa, a nawet orientacyjną prognozę pogody na sierpień, bo właśnie na ten miesiąc zaplanowano uroczyste spotkanie.
Główny organizator obchodów stulecia prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz chciał się spotkać z Laportą w listopadzie 2005 r., gdy ten miał wygłosić wykład w krakowskiej Akademii Ekonomicznej. Laporta w ostatniej chwili przyjazd do Polski odwołał, dlatego do akcji wkroczył Mielcarski, który wysłał prezesowi "Barcy" ofertę przygotowaną przez Hiszpana.
Co się stanie, jeśli Barcelona odmówi, bo piłkarze hiszpańscy będą zmęczeni po MŚ? Wisła ma wariant alternatywny. Mielcarski w najbliższym czasie wybiera się do Londynu na spotkanie z najlepszym trenerem świata Jose Mourinho. "My friend Greg" - tak w jednym z wywiadów o dyrektorze sportowym Wisły wyraził się słynny Mourinho.
Mielcarski nie lubi się chwalić znajomością z nim. Długo go trzeba nagabywać, by się dowiedzieć, że obaj panowie zaprzyjaźnili się, będąc w FC Porto (Mielcarski jako piłkarz, a Mourinho - asystent i tłumacz trenera Bobbiego Robsona). Kontakt nie zerwał się, gdy duet Robson - Mourinho odchodził do Barcelony, a zacieśnił się latem 2003 r. FC Porto pod wodzą Mourinho wkraczało na drogę po Puchar UEFA, a pierwszą przeszkodą była Polonia Warszawa. - Jose zadzwonił do mnie i poprosił o przygotowanie pobytu jego ekipy w Polsce, a także o pomoc w rozpracowaniu rywala. Mieliśmy kilka okazji do spotkania się przy tej okazji - dodaje Mielcarski.
Pan Grzegorz był też gościem FC Porto podczas uroczystego obiadu w Gelsenkirchen, gdy w maju 2004 roku ówczesny klub Mourinho walczył o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. - Pojechaliśmy tam wspólnie z Józkiem Młynarczykiem. Po obiedzie była okazja wypicia kawy i porozmawiania z Mourinho - opowiada. Odkąd Portugalczyk przejął Chelsea, obaj panowie mają kontakt wyłącznie telefoniczny, ale niebawem dyrektor sportowy Wisły odwiedzi swego przyjaciela, by zaprosić go wraz z zespołem na mecz towarzyski z okazji stulecia "Białej Gwiazdy". Mielcarski przyjaźni się też z trenerem bramkarzy Chelsea, Silvino, który był jego pierwszym nauczycielem portugalskiego w FC Porto.
- Mam nadzieję, że Chelsea zaakceptuje tę ofertę, bo sierpień to dobry okres na takie spotkanie, a i okazja, czyli nasz jubileusz, jest wspaniała - podkreśla dyrektor sportowy Wisły.
Marco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 12 sty 2006, 22:23
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Erwin » 13 sty 2006, 0:05
Erwin
Post Wyświetl pojedynczy post autor: stan_mic » 13 sty 2006, 11:07
stan_mic
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 13 sty 2006, 11:10
Thwaite ma trafic od lipca gdyz wtedy wygasa jego kontraktstan_mic pisze:Mam pytanko dla zorientowanych:
Ten Australijczyk trafi na Reymonda już teraz, czy po sezonie, bo w wywiadzie na stronie głównej już gadał o aklimatyzacji i takich tam...
Marco
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio