Poza tym, to niby nic nie można Rosellowi zarzucić, socio już 2003 wygrazili zgode na rekalmy na koszulkach, ale Laporta nie podją takiej decyzji, sprawę kasy załatwiał innymi środami. Ta fundacja to taki lepszy UNICEF, oni nam płacą, anie my im
Ale nie, Rosellowi jednak cos zarzucam: sposób podejmowania decyzji. Wszystko trzyma w tajemnicy, mówi, że będą konsultacje, okres przejśćiowy, i dupa. Tak było z karnetami socio, tak jest ze sponsorem, Czygrynskiego też w nocy o północy sprzedał
Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczy





