NBA... - Strona 130

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 08 gru 2015, 18:16

kristaps 28pkt, 13/18, yeah
melo głupi jak zawsze, ale 8 asyst rozdal. ciekawe kiedy zacznie sie wkurzać, że nowy jork kocha bardziej porzingisa niż jego

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 gru 2015, 19:27

rekinho pisze:melo głupi jak zawsze, ale 8 asyst rozdal. ciekawe kiedy zacznie sie wkurzać, że nowy jork kocha bardziej porzingisa niż jego
Myślę, że nie prędko. Siedzi w swojej comfort zone, odpowiada mu miasto, zarabia dobry hajs, nie ciąży na nim (ani na zespole) presja wyników, jest przyjemniutko.

Jednocześnie jeżeli myśli jeszcze w ogóle o tym, aby coś w tej lidze wygrać albo przynajmniej pograć w PO to może już tylko trzymać kciuki za to, że Jax zbuduje mu lepszy zespół. Zespół w którym Melo nie będzie już największą gwiazdą i najważniejszym zawodnikiem, taki zespół byłby za słaby na cokolwiek. Zatem skoro wygodnie mu w Knicks (a zdecydowanie jest mu wygodnie) to jakoś przełknie nadchodzące zmiany, to wszystko leży przecież w jego interesie.

Osobiście nie wydaje mi się, aby Carmelo był zawodnikiem z dużym ego i miałby się poczuć gorzej z racji rodzącej się gwiazdy Łotysza. Abstrahując już nawet od tego czy nie przesadzamy, ale to Nowy Jork więc wszystko jest zwielokrotnione :wink:

Nie cenię Melo szczególnie wysoko, ale w moim odczuciu charakterologicznie jest po prostu dobrym gościem. Ostatnio zapraszali z LaLą Łotysza do siebie, tak powinno być.
dziki16 pisze:Co oni wszyscy kończą karierę? Z tego grona to chyba Iverson,T-Mac i Nash skończyli już kariery i po tym sezonie Kobe kończy, chyba, że czegoś nie wiem?
Jeszcze nie wszyscy skończyli, część lada moment skończy a jeszcze inni planują pograć może nawet kilka sezonów (o ile zdrowie i forma pozwolą), ale nie jest powiedziane, że ten cykl ma się zakończyć już teraz, zaraz. Po prostu oglądamy zmierzch gwiazd ostatnich 20 lat. Odcinek z Duncanem pewnie będzie ostatni :P Albo z Dirkiem. Przy Popie i Carlisle'u można klepać długo.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 gru 2015, 13:28

rekinho pisze:kristaps 28pkt, 13/18, yeah
najlepszy mecz Łotysza, jeszcze te dwie trójki na końcu, po których poszła piękna czapa, ale nie starczyło. W ogóle piękny obrazek (mają w pamięci draft) w poprzednim meczu Knicks, gdzie tak go publicznośc nagradzała brawami, że siedział na ławce trochę zakłopotany, ale i szczęśliwy.
Co do Wariorrs, jak ktoś nie widział (pewnie wszyscy widzieli) to meczyk z Toronto godny polecenia. Mój nr 2 jesli o mecze w tym sezonie idzie, po potyczce z Clippers. Dzisiaj konkurs rzutów za 3. Thomspon niby w cieniu Curry'ego, ale też cuda wyprawia. Razem ponad 50% punktów GSW nabili. No i mają nowy rekord - 13 kolejnych wygranych wyjazdów od początku sezonu. Poprzednio Celtics 2 razy i Knicks wygrywali po 10 zdaje się i sezon kończyli z mistrzostwem...

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 09 gru 2015, 13:41

Z Indianą dziś grali, nie z Toronto :P

Pacers 60 pkt po 1 połowie, ale co z tego skoro już dwudziestoma przegrywali :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 gru 2015, 14:24

[tweet][/tweet]

Z Bostonem może być meczysko, Stevens na ławce ma impact All-Stara a Warriors być może będą musieli zagrać bez Thompsona.

Kilkanaście postów temu pisałem o terminarzu w kontekście rekordu Heat (już wyrównany) i Lakers. Czas na aktualizację.

@Boston, @Milwaukee (B2B), Phoenix, Milwaukee, Utah, Cleveland, Sacramento, @Dallas, @Houston (B2B)

Jak łatwo policzyć, jeżeli nie potkną się do meczu z Cleveland i wygrają to starcie to wyrównają historyczny rekord Lakers. Pomijając możliwość jakichś niespodzianek to właśnie najbliższy mecz z Celtics może się okazać najtrudniejszy. Jazda!

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 09 gru 2015, 15:36

szalony był ten mecz, whoaaaa. wiadomo juz co z thompsonem i kiedy wraca barnes? bez dwóch starterów moze byc ciezko o kolejne rekordy

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 gru 2015, 15:42

Podobno z Thompsonem nic poważnego, mają w sumie szczęście, że do Bostonu jadą dopiero w piątek a więc Klay odpocznie i pewnie będzie mógł zagrać. Barnes wróci dopiero po trasie wyjazdowej i to chyba nawet nie od razu po jej zakończeniu.

Pacers rozczarowali bo przy całym szacunku do Warriors, gospodarze zagrali słabo, nie pokazali niczego co mogłoby uczynić ten pojedynek bardziej wyrównanym. Miazga.

Boston Brada Stevensa musi pokazać więcej i wierzę, że pokaże. Nawet jeżeli to wciąż będzie za mało.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 09 gru 2015, 16:42

ja bym się nie odważył nazwać slabą grą występu, w którym drużyna wpakowała 123 punkty niepokonanym w tym sezonie mistrzom nba ;) był nawet crunchtime w tym meczu i pacers doszli na -6 tylko (co prawda głownie dzieki marnej grze drugiego unitu gsw) - przez chwile gościom zrobiło się ciepło

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 gru 2015, 17:02

Crunchtime :D

Chyba garbage time w którym GSW dali szansę dojść rywalowi na sensową odległość, ale cały czas mieli mecz pod kontrolą.

Występ był słaby bo jaki oni mieli pomysł? W obronie się motali i nie robili nic a w ataku zdobyli tyle, ile za frajer oddali rywale będąc prawie cały mecz na wysokim prowadzeniu. Wiadomo, że Warriors nie grają na 100% kiedy nie muszą, tylko w ten sposób mogą śrubować bilans.

Jeżeli słaby występ do zbyt surowa ocena to wciąż nie dałbym noty wyższej niż 'przeciętny', przecież ostateczna ilość zdobytych punktów nie opowiada nawet 1/3 historii.

Gościom ciepło robiło się częściej, Klay palił się prawie cały mecz...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 gru 2015, 17:51

Sergek pisze:Z Indianą dziś grali, nie z Toronto
no wiem, tam jest kropka, mogłem dać akapit w sumie :P po prostu od czasu meczu z Toronto tu nie zaglądałem, bo miałem zaległości, a wyników nie chciałem poznać.

Barnes w niedzielę zdaje się ma mieć jakieś testy, po których będzie wiadomo czy już może wrócić. Dziś Barbosa chory, a i tak jakoś nie było widać, ze im jakości brakuje. Podobała mi się I kwarta, Pacers mocno zaczęli, szybkie prowadzenie i nagle Thomsponowi załączył się Curry i w kilka minut 22-0 dla gości :lol2:
Mają taką moc w ofensywie, ze jak już wyjdą na wysokie prowadzenie, to i Curry i Thompson i Green moga sobie usciąść na prawie cała kwartę na dupe i grają zmiennicy, nawet jak stracą przewagę, to znów wchodzi pierwszy skład i znów uciekają. Pacers zdecydowanie wygrali ostatnią kwartę, ale Wariorrs już mieli taką przewagę, ze siłą rzeczy nie musieli się spinac. Po pierwszej połowie mieli zdaje się 79 pkt i było praktycznie po meczu.

ma ktoś torrenta do LAL - Toronto? Bo seedów brak na jedynym, który znalazłem...

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 09 gru 2015, 18:15

jak znajdziesz linki do 4upload (na roja takie smigają) to pobieraj śmiało, predkosc prawie torrentowa bez limitów zadnych


podziękował // fieldy

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 12 gru 2015, 6:58

ciekawy meczyk Wariorrs w Bostonie.
Spoiler:

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 12 gru 2015, 7:37

milwuakee to ciecie w tym sezonie, powinno być łatwe 29-0

kurde, ostrzyłem sobie zęby na mecz z celtics, wbijam rano na fb a tam memy, z których dowiedzialem się, że gsw wygrali :| nie umiem ogladać meczów znając zwycięzcę, bleeh

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 gru 2015, 11:10

Ja jestem zły bo miałem w BPU grać na Celtics z jakimś handi, ale #piąteczek mi się włączył wczoraj wyjątkowo wcześnie, teraz ledwo żyję a muszę na szybko szukać jakichś typów.

Celtics :ozob:
Brad Stevens :ozob:

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 12 gru 2015, 12:40

fieldy, w 3 kwarcie. Tercje są w hokeju :)


wiem, wiem, po nocce byłem :P // fieldy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”