Kosciół - Strona 14

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 28 paź 2005, 14:13

Chlopaczek pisze:Bo przeciez JP2 nie uchronil Europy przed laicyzacja.Nie zatrzymal tego procesu[...]
Nie uchronil bo nie mogl. sam przyznaj co moze jeden czlowiek, nawet wplywowy w potyczce z nowoczesnoscia, czy tez dzisiejszymi czasamy i wymaganiami jakie one za soba niosa. watpie czy ktokolwiek moglby zatrzymac ten proces. no chyba, ze mialby wladze taka jak sredniowieczni papieze :wink:
Chlopaczek pisze:Bo tak naprawde - pisalem o tym po jego smierci - wiekszosc katolikow go nie sluchala[...]
No z tym sie zgadzam. ale on sam mial swiadomosc, ze tak jest. bo jezeli Polak srednio czyta pol ksiazki na rok to nie badzmy naiwni - bulli papieskich i dokumentow watykanskich raczej nie ruszy. stad tez wynikala tak wielka ilosc jego pielgrzymek. chcial dotrzec do ludzi niejako przez bezposredni kontakt. nie byl papiezem "zza biurka", bo zdawal sobie sprawe, ze dzisiaj to jest bezcelowe i nie ma najmniejszego sensu.
Chlopaczek pisze:Ale nie musisz sie martwic ze tak naprawde ciezko Ci to sprecyzowac bo rozmawialem na ten tematu z kilkoma osobami a ani jedna nie potrafila.Zawsze tylko o dobroci przebaczeniu milosci modlitwie czasami tez padnie nadzieja dobry kontakt z mlodzieza i tyle.
No ale popatrz. w tym momencie tez moznaby wkroczyc troche na poziom filozofii. bo co czyni czlowieka wielkim? to, ze przeskoczyl przez plot? ze przeprowadzil zamach stanu? ze zginal na polu bitwy? ze napisal kilka dziel, namalowal kilka obrazow? w ogole ciezko jest sprecyzowac i odpowiedziec na pytanie - za co czlowiek uwazany jest za wielkiego. najprostsza odpowiedz - za to jaki byl.
Chlopaczek pisze:I oczywiscie przyczepie sie do tego ze caly swiat go szanowal.Nie caly swiat go nie szanowal.
No jasne, ze nie caly. Chiny, Moskwa, Korea, ludzie, ktorzy nigdy o nim nie slyszeli, no i cala reszta, ktora uwaza, ze nic wielkiego nie zrobil a nawet zaszkodzil. nigdy nie jest tak, ze wszyscy beda zadowoleni.
Chlopaczek pisze:USA nie jest oczywiscie panstwem katolickim czy koscielnym ale wyznania wiekszosciowe w tym kraju wywodza sie z chrzescijanstwa.
Czyli dokladnie tak samo jak u nas. a przypomne tylko, ze weszlismy na temat USA pod katem pokazania, ze nawet tam wiara i symbole religijne sa jeszcze mocniej obecne w zyciu publicznym niz u nas.
Chlopaczek pisze:Jakie to studia ze sa tam az tak ciekawe rzeczy?
Nic wyszukanego (prawo) ale jak sie ma fanatykow wykladowcow, to mozna (a czasem trzeba :lol: ) sie dowiedziec roznych rzeczy :wink:
Chlopaczek pisze:Jak dla mnie to powinno byc wyrazne rozgraniczenie miedzy wiara a kosciolem.Ja te dwie sprawy postrzegam zupelnie oddzielnie.Niestety czasami jest tak ze atakujac kosciol ludzie odbieraja to jako moj atak na wiare Boga i cala religie[...]
Ja powiem tak - nie naleze do tego grona co ty, ale tez nie naleze do grona ludzi uwazajacych ksiezy za niomylnych, wrecz boskich. widze te niedocigniecia (ze tak delikatnie powiem), wiem co sie dzieje, znam (poniekad) historie ale Kosciol uwazam za pomocny. jednak wszystko w granicach rozsadku. tak jak nie powinno sie od razu uwazac wszystkiego co zwiazane z kosciolem za zle, tak i nie powinno sie tego wychwalac i bezwarunkowo uwielbiac.
Chlopaczek pisze:W kazdym razie chcialbym unikac dyskusji ktora wiara jest lepsza a ktora gorsza i tak dalej.
No chyba ani na moment nie weszlismy na taki temat...
Chlopaczek pisze:Co do narzucania.Teoretycznie sami sobie wybieramy nasza wiare (praktycznie to nie jest takie proste).Sadze jednak ze jak juz jakas przyjmiemy to to jednak w pewnym stopniu ogranicza nasza wolna wole a najbardziej nasze myslenie wzgledem innych religii.Gombrowicz pisal ze zawsze wpadniemy w jakas forme ("Ferdydurke" polecam wszystkim) i chyba to prawda.Zawsze cos nas ogranicza chociaz niby wybieramy dowolnie.
No ale popatrz. tak samo mozna powiedziec, ze sytuajca w jakiej teraz jestes tez Cie ogranicza. bo w pewnym stopniu ogranicza Twoja wolna wole a najbardziej Twoje myslenie wzgledem religii... ale czlowiek nigdy nie bedzie do konca wolny, bo nawet nie wiadomo czym jest tak naprawde wolnosc. bo jezeli bedziesz wolny bez ograniczen, to bedziesz musial swoim zachowaniem ograniczac wolnosc innej osoby.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2005, 15:33

Krzysztof Jarzyna pisze: Nie uchronil bo nie mogl. sam przyznaj co moze jeden czlowiek, nawet wplywowy w potyczce z nowoczesnoscia, czy tez dzisiejszymi czasamy i wymaganiami jakie one za soba niosa. watpie czy ktokolwiek moglby zatrzymac ten proces. no chyba, ze mialby wladze taka jak sredniowieczni papieze :wink:
Tutaj sie nie zgodze.Papiez mogl zrobic bardzo duzo.Szczegolnie jesli chodzi o spadek liczby ksiezy.Zniesc celibat?Wprowadzic kaplanstwo kobiet?Mysle ze te czynniki by zahamowaly ten proces.Kosciol z uporem lepszej sprawy trzyma sie swoich tradycyjnych pogladow sadzac chyba ze sa nieomylni.Chyba nie zauwazyli ze swiat sie zmienil.Z pewnoscia takie radykalne zmiany bylyby szokiem dla konserwatywnych katolikow ale to nie znaczy ze by byly to zmiany zle.I wtedy wlasnie JP2 zapisalby sie w mojej pamieci jako papiez reformator :)

Krzysztof Jarzyna pisze:No ale popatrz. w tym momencie tez moznaby wkroczyc troche na poziom filozofii. bo co czyni czlowieka wielkim? to, ze przeskoczyl przez plot? ze przeprowadzil zamach stanu? ze zginal na polu bitwy? ze napisal kilka dziel, namalowal kilka obrazow? w ogole ciezko jest sprecyzowac i odpowiedziec na pytanie - za co czlowiek uwazany jest za wielkiego. najprostsza odpowiedz - za to jaki byl.
A czy czlowieka czyni wielkim to ze w tv mowia ze byl wielki?W moim odczuciu to media w ogromnym stopniu zbudowaly legende papieza.Drugim czynnikiem jest niedobor (tak to nazwijmy) wielkich indywidualnosci w naszym kraju.Nie mamy wynikow sportowych coraz mniej osiagniec w dziedzinie nauki wiec kazda osoba ktora sie wybija jest przyjmowana niczym zbawienie.Malyszomania czy Dudkomania-one sa oczywiscie sezonowe mit papieza przetrwa duzej dlatego ze byl budowany przez dziesieciolecia.Mi tez wpajano od dziecinstwa ze papiez jest wielki ukochany i w ogole wszystko naj.Patrzylem dlugo na niego jak w obrazek tak naprawde nie wiedzac dlaczego.Byl wielki i juz zadnej negacji tego faktu nie bylo.
Dobra przyznaje ze za surowo oceniam papieza ale ciagle nie widze jego zaslug.
Krzysztof Jarzyna pisze:Czyli dokladnie tak samo jak u nas. a przypomne tylko, ze weszlismy na temat USA pod katem pokazania, ze nawet tam wiara i symbole religijne sa jeszcze mocniej obecne w zyciu publicznym niz u nas.
Nie wspominajac o krajach arabskich :wink: Chcac nie chcac przyznalem teraz ze nie jest jednak z tym przenikaniem religii do zycia publicznego u nas tak zle.Moze jakbym przyjechal z takiej Turcji to bym uznal ze w Polsce panuje rozwiazlosc religijna he he.


Krzysztof Jarzyna pisze:No chyba ani na moment nie weszlismy na taki temat...
I obysmy nie weszli.Jesli jednak przyjmiemy ze antyklerykalizm to forma wiary to musze powiedziec ze jest lepszy od katolicyzmu :mrgreen:
Krzysztof Jarzyna pisze:No ale popatrz. tak samo mozna powiedziec, ze sytuajca w jakiej teraz jestes tez Cie ogranicza.[ciach]
Masz racje ze ja tez jestem w pewnej formie.Nie napisalem ze nie.Sam fakt ze kibicuje Milanowi ogranicza moje postrzeganie (w pozytywnym swietle) druzyn ktore z nim rywalizuja.Mozna powiedziec ze jestem zamkniety w Czerwono-Czarnych ramach.Jednak religia ma nieporownywalnie wiekszy wplyw na czlowieka wiec i ograniczenia musza byc wtedy wieksze.

Awatar użytkownika
Mazurek
Moderator
Moderator
Posty: 929
Rejestracja: 08 kwie 2004, 14:32
Reputacja: 0
Lokalizacja: Strzyżów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazurek » 28 paź 2005, 15:39

Takie jak KrK tylko ze najslabsi odpadaja.KrK bylo tygrysem i zbiera owoce.
Dobra, a masz pomysł dlaczego tak sie stało ? Jeśli byłoby to wszystko kłamstwem to jakim cudem przetrwało to kłamstwo 200 lat ? Dlaczego nie skończyło się tak jak np wiara w mity greckie ? Dlaczego ludzie dadzą się zabić by tylko bronić tych poglądow ?
Dlaczego tylu ludzi poszlo na nie?Powiem Ci dlaczego- bo mieli obiecane ze to co zdobeda moga sobie wziasc.To byl jeden z glownych powodow dlaczego ludzie prawie nie zainteresowani "nawracaniem" ruszyli to robic
Tak, i to niby wina Kościoła ? Trochę to naciągane...
To co robi kosciol juz jest potepiane (oczywiscie nie wszystko).Ale nie u nas oczywiscie.
Im dłużej potrwa ta dyskusja tym będzie silniejsze moje wrażenie, że ty Chlopaczku jesteś człowiekiem obrażonym na Kościół Katolicki i tak tym zaślepiony, ze nie widzisz żadnych jego pozytywnych cech. Nie jestem Tobie przeciwny w kilku kwestiach się nawet z Tobą zgadzam, ale IHMO Kościół zrobił i robi więcej dobrego niż złego. Sam siebie zapytaj - jeśli nie wiara to co by chamowało potencjalnych przestępców przed popełnieniem przestępstwa ? Mój znajomy pracuje z narkomanami i wielu z nich nie złamało prawa tylko dlatego, że wierzą w Boga. Nie chce się wymądrzać, ale jako człowiek zafascynowany psychologią wydaje mi się, że stworzyłeś własną religie - religie antykościelną... i jak każda religia chcesz przeciągnąć jak najwięcej osób na swoją strone.

Domagasz się, żeby napisac, że papież zrobił to i to...
A dajmy na to Tadeusz Kościuszko... Co on takiego zrobił ? Uczestniczył w postwaniu kościuszkowskim jako naczelnik... powstanie upadło - to czyni go wielkim ? Czyni.
Bo przeciez JP2 nie uchronil Europy przed laicyzacja.Nie zatrzymal tego procesu[...]
No dobra.... a jeśli by do Ciebie i tylko do Ciebie JPII powiedział "Słuchaj, Bóg istnieje, fajnie by było jakbyś zaczął wierzyć" posłuchalbyś ? To zależy tylko i wyłącznie od osobowości ludzi i otoczenia w jakim zostali wychowani.

Ja jeszcze raz powtórze, że jestem katolikiem z wyboru, nie dlatego, że rodzice mi kazali chodzić do kościoła. I wtedy, gdy już zostałem prawdziwym katolikiem można powiedzieć, że ogromne znaczenie ma społeczeństwo i jego wpływ (niby się o tym czyta w książkach, ale odczuć to zupełnie co innego :P).
bo jezeli bedziesz wolny bez ograniczen, to bedziesz musial swoim zachowaniem ograniczac wolnosc innej osoby.
też chciałem to napisać :D

EDIT:
Tutaj sie nie zgodze.Papiez mogl zrobic bardzo duzo.Szczegolnie jesli chodzi o spadek liczby ksiezy.Zniesc celibat?
Tak wtedy by było napewno więcej księży z powołania... :roll: I wtedy znow byś podniosł krzyk, że księża są bez powołania... Jak dla mnie bez sensu...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2005, 17:12

Mazurek pisze: Dobra, a masz pomysł dlaczego tak sie stało ? Jeśli byłoby to wszystko kłamstwem to jakim cudem przetrwało to kłamstwo 200 lat ? Dlaczego nie skończyło się tak jak np wiara w mity greckie ? Dlaczego ludzie dadzą się zabić by tylko bronić tych poglądow ?
I znowu te same pytania.Po pierwsze nie napisalem ze to wszystko jest klamstwem.Wiara ma ta przewage ze nie mozesz sprawdzic tego co glosi kosciol.Bo jak sprawdzisz czy Bog jest w trzech osobach?Jak sprawdzisz ze on stworzyl swiat.Wierzysz i juz.Poczytaj historie kosciola (ale nie tylko taka wydawana przez katolickie wydawnictwa) to moze wtedy zrozumiesz jak to sie stalo.Ja nie mam zamiaru sie powtarzac.
Wiara w mity geckie to zupelnie inny przypadek.W tamtych czasach ludzie stwarzali bogow bo nie rozumieli pewnych zjawisk zachodzacych w przyrodzie.Sztorm to Posejdon pioruny to Zeus.Gdy nauka sie rozwinela to te mity padaly wiec i wiara zanikla.Dogmaty religii chrzescijanskiej i wielu innych sa tak sprytnie skonstruowane ze nie da sie ich w zasadzie obalic.Przeciez nie skontaktujesz sie ze zmarlym i spytasz czy istnieje zycie wieczne.
Nie wiem dlaczego ludzie daja sie zabic za swoja wiare.Nie wiem tez dlaczego ludzie zabijaja w imie wiary.To sa fanatycy.
Mazurek pisze:Tak, i to niby wina Kościoła ? Trochę to naciągane...
Jak papiez mowi idzcie nawracac niewiernych (w domysle albo przyjmujesz nasa wiare albo cie zabijemy)a wszystko co zdobedziecie mozecie sobie wziasc to to nie jest wina kosciola?Gdy mowi idzcie nawracac i zdobyc dla nas Ziemie Swieta to to nie jest wina kosciola.Gdy mowi nie miejscie litosci dla Zydow to oni przeciez zabili Jezusa to to nie jest wina kosciola?Naciagane to sa proby obrony kosciola w tej materii.
Mazurek pisze:Im dłużej potrwa ta dyskusja tym będzie silniejsze moje wrażenie, że ty Chlopaczku jesteś człowiekiem obrażonym na Kościół Katolicki i tak tym zaślepiony, ze nie widzisz żadnych jego pozytywnych cech. [ciach]
A moze jestes czlowiekiem z gatunku:nie jestes z nami to jestes przeciwko nam i naszej wierze?
Czy myslenie ktore nie jest zgodne z naukami kosciola i wytykanie jego bledow to zaslepienie i obrazanie sie na niego?
Nie stworzylem zadnej religii nie probuje tez nikogo nawracac.Przedstawiam swoj punkt widzenia (jednokierunkowy bo jak mowilem nie mam zamiaru pisac co kosciol zrobil dobrego co nie znaczy ze nic dobrego nie zrobil) a jak komus to da do myslenia to bardzo bardzo dobrze.
Przede wszystkim jednak rozsmieszyles mnie tym twierdzeniem ze gdyby nie wiara to nic by nie hamowalo potencjalnych przestepcow.Uwazasz ze gdyby nie bylo wiary to by byla anarchia chaos Sodoma i Gomora?
Myslisz ze ludzi przed popelnieniem zbrodni powstrzymuje swiadomosc ze moze kiedys tam sie beda smazyc w piekle?Wiec po co sa sady kodeksy karne wiezienia?
Moim zdaniem to co hamuje ludzi to wlasnie swiadomosc tego ze poniosa kare taka normalna na ziemi (czasami nawet ta swiadomosc ich nie powstrzymuje).Nie trzeba byc wierzacym zeby odrozniac co jest dobre a co zle.Nie trzeba chodzic do kosciola zeby byc dobrym czlowiekiem.
Czyli jak to jest?W naszym kraju w 95% ludzie to katolicy a mimo wszystko przestepczosc rosnie.Wiec dlaczego tak sie dzieje?Moze ci ktorzy popelniaja przestepstwa to nie sa prawdziwy katolicy albo sa za slabi zeby przestrzegac nakazow i zakazow wiary.Moze zle odczytuja wiare tak jak napisal Jarzyna?A moze przestepstwa popelniaja sami ateisci :roll:
Ja jakos mam czysta kartoteke a jestem ateista.Moze jakis ewenement ze mnie?
Oczywiscie nie zaprzecze ze sa ludzie ktorzy nie czynia pewnych rzeczy bo to jest sprzeczne z ich wiara i tylko dlatego.
Moge sie Ciebie spytac dlaczego nigdy nie zabiles czlowieka-bo wiesz ze to zle?Bo wiesz ze to grzech czy dlatego ze boisz sie kary?A moze wszystko na raz?

Mazurek pisze:Domagasz się, żeby napisac, że papież zrobił to i to...
A dajmy na to Tadeusz Kościuszko... Co on takiego zrobił ? Uczestniczył w postwaniu kościuszkowskim jako naczelnik... powstanie upadło - to czyni go wielkim ? Czyni.
Co ma Kosciuszko do papieza?Nie rozmywaj tematu tylko konkretnie powiedz co papiez zrobil.Chyba ze sa to jakies nieokreslone rzeczy niepojete dla czlowieka ktory nie przepada za kosciolem.

Mazurek pisze:No dobra.... a jeśli by do Ciebie i tylko do Ciebie JPII powiedział "Słuchaj, Bóg istnieje, fajnie by było jakbyś zaczął wierzyć" posłuchalbyś ? To zależy tylko i wyłącznie od osobowości ludzi i otoczenia w jakim zostali wychowani.
Czyli nie potrafil do ludzi dotrzec i powstrzymac tego procesu.Na jedno wychodzi.Im mniejsza indoktrynacja tym wieksza laicyzacja.
Mazurek pisze:Tak wtedy by było napewno więcej księży z powołania... :roll: I wtedy znow byś podniosł krzyk, że księża są bez powołania... Jak dla mnie bez sensu...
Nie rozumiesz o co chodzi to po co odpowiadasz?
Przyzwolenie kosciola aby ksieza mogli zakladac rodziny na pewno przyczyniloby sie do wzrostu liczby ksiezy.Oni sie wrecz tego po cichu domagaja tak jak kobiety kaplanstwa.Jesli kaplanami zostawaliby tylko ludzie z autentycznym powolaniem to by przypadal jeden ksiadz na 4 parafie a papiezy by nie bylo w historii kosciola ponad 300 tylko nie wiecej niz 10 (jeden na 200 lat he he).Moze kaplanow powinno sie rekrutowac tylko ze srodowkisk aseksualnych?:>

Awatar użytkownika
Mazurek
Moderator
Moderator
Posty: 929
Rejestracja: 08 kwie 2004, 14:32
Reputacja: 0
Lokalizacja: Strzyżów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazurek » 28 paź 2005, 17:56

Co ma Kosciuszko do papieza?Nie rozmywaj tematu tylko konkretnie powiedz co papiez zrobil.Chyba ze sa to jakies nieokreslone rzeczy niepojete dla czlowieka ktory nie przepada za kosciolem.
Nadajesz mojemu stwierdzeniu nowy sens, niezamierzony przeze mnie 8) To pytanie, które zadałem nie miało doczekac się odpowiedzi. Chciałem Ci tylko wykazać, że nie wypisując co zrobił w punktach można określić człowieka mianem wielkiego. To, że JPII jednoczył to IHMO jego największa zasługa. A ty wymagasz ode mnie, żebym Ci napisał zjednoczył tych z tamtymi etc.... :roll: :roll:
Myslisz ze ludzi przed popelnieniem zbrodni powstrzymuje swiadomosc ze moze kiedys tam sie beda smazyc w piekle?Wiec po co sa sady kodeksy karne wiezienia?
Moim zdaniem to co hamuje ludzi to wlasnie swiadomosc tego ze poniosa kare taka normalna na ziemi (czasami nawet ta swiadomosc ich nie powstrzymuje).Nie trzeba byc wierzacym zeby odrozniac co jest dobre a co zle.Nie trzeba chodzic do kosciola zeby byc dobrym czlowiekiem.
TAK, TAK WŁAŚNIE MYŚLĘ, Dlaczego ? Bo na własne uszy słyszałem takie wypowiedzi ! Dlaczego są więzienia ? Bo nie wszyscy są na tyle silni...
A moze jestes czlowiekiem z gatunku:nie jestes z nami to jestes przeciwko nam i naszej wierze?
Nie - nie jestem. Najpierw poznaj i zaakceptuj siebie, abyś mógł zrozumieć punkt widzenia innych...
Czy myslenie ktore nie jest zgodne z naukami kosciola i wytykanie jego bledow to zaslepienie i obrazanie sie na niego?
Znów manipulacja moimi słowami... :roll:
Wytykanie błędów Kościoła - OK, Nie zgadzasz się z naukami - OK. Negowanie wszystkiego tylko dlatego, że ma związek z Kościołem - Niebardzo...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2005, 18:24

Mazurek pisze: Nadajesz mojemu stwierdzeniu nowy sens, niezamierzony przeze mnie 8) To pytanie, które zadałem nie miało doczekac się odpowiedzi. Chciałem Ci tylko wykazać, że nie wypisując co zrobił w punktach można określić człowieka mianem wielkiego. To, że JPII jednoczył to IHMO jego największa zasługa. A ty wymagasz ode mnie, żebym Ci napisał zjednoczył tych z tamtymi etc.... :roll: :roll:
Nie napiszesz dokladnie bo sam nie wiesz albo nie umiesz tego okreslic.Byl wielki bo byl i juz.
Mazurek pisze:Nie - nie jestem. Najpierw poznaj i zaakceptuj siebie, abyś mógł zrozumieć punkt widzenia innych...
To do mnie?Nie lapie tego.
Mazurek pisze:TAK, TAK WŁAŚNIE MYŚLĘ, Dlaczego ? Bo na własne uszy słyszałem takie wypowiedzi ! Dlaczego są więzienia ? Bo nie wszyscy są na tyle silni...
Czyli co pojecie dobra i zla dopiero religie wprowadzily?Pojecie moralnosci tez a wczesniej ludzie byli amoralni bo bez religii nie mozna wytworzyc wlasnej moralnosci?To PS powiedzialo nam ze zabijanie okradanie czy zdradzanie partnera jest zle?Pierwszy raz uzyje tutaj tego stwierdzenia: dla mnie teoria ze wiara i religia trzymaja caly ten swiat w kupie i nie doprowadzamy go do ogolnego chaosu zdziczenia a na koncu zniszczenia jest totalna bzdura.Ale oczywiscie mozesz sobie myslec co chcesz.Szanuje to.
Czyli konkludujac z jednej strony kosciol zabijal w imie wiary a z drugiej jego nauki powodowaly ze ludzie sie nie zabijali.Schizofremia koscielna normalnie.
Serio jak czytam niektore wypowiedzi to trudno mi nie ironizowac.
Mazurek pisze:Znów manipulacja moimi słowami... :roll:
Wytykanie błędów Kościoła - OK, Nie zgadzasz się z naukami - OK. Negowanie wszystkiego tylko dlatego, że ma związek z Kościołem - Niebardzo...
Alez nie neguje wszystkiego ktory raz juz to mowie.Kosciol ma ogromne zaslugi dla swiata.
Gdyby nie to ze wyrznal miliony ludzi byc moze problem przeludnienia bylby dzisiaj nie do zniesienia.
Wspolnota tez jest bardzo wazna.To naprawde duza zasluga kosciola jej rowniez nie podwazam.Wspolnota wspolna nadzieja wiez ktora sie dzieki temu tworzy.
Kontakt z wiernymi.Wielu ludzi teraz nie klepie biedy bo ksieza utrzymywali z nimi bardzo bliskie relacje.
Tak trudno uciec od ironii.

Ty sobie afirmujesz a ja atakuje.O to tutaj chodzi.Nie mam zamiaru Cie przekonywac do swoich racji.Kosciol ma najwiekszy "betonowy elektorat".Wchodzimy tutaj zeby podyskutowac czasami wymienic drobne zlosliwosci (niektorych one bardzo bola bo przeciez wiara jest bardzo wazna dla nich) czasami nawet ostro sie sciac ale mam nadzieje wszystko w granicach rozsadku.
Bo gdyby tak nie bylo to moge wyjsc i kogomus zrobic krzywde zadna wiara nie trzyma mnie w ryzach wiec prosze nie denerwuj mnie za bardzo bo bedziesz wspolwinny.

Awatar użytkownika
Mazurek
Moderator
Moderator
Posty: 929
Rejestracja: 08 kwie 2004, 14:32
Reputacja: 0
Lokalizacja: Strzyżów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazurek » 28 paź 2005, 18:53

Nie napiszesz dokladnie bo sam nie wiesz albo nie umiesz tego okreslic.Byl wielki bo byl i juz.
I znow... to się po prostu żałosne robi... :? Ostatni raz się powtórze: Nie można powiedzieć punkt po punkcie co zrobił Jan Paweł II. Mogę Ci napisać, że miał duży udział przy upadku komunizmu w Polsce (oczywiście zaprzeczysz, ale zrozum w końcu, że do obalenia komunizmu przyczyniło się WIELE osob i nie można wskazać jednoznacznie kto obalił komuniz. ALE WŁAŚNIE W DUŻEJ MIERZE JEST TO ZASŁUGA JPII). Doprowadzenie do pokojowego rozwiązania wielu konfliktów, których wymieniał tutaj nie będę bo wyszedłby dość długi post. Jednoczenie ludzi róźnych narodów, języków, kultur... jeszcze raz powtórze - skoro u innych bohaterów/wielkich ludzi (nazywaj to sobie jak chcesz) nie potrafisz wypunktować listy ich zasług to dlaczego wymagasz tego od JPII ?
Czyli konkludujac z jednej strony kosciol zabijal w imie wiary a z drugiej jego nauki powodowaly ze ludzie sie nie zabijali.Schizofremia koscielna normalnie.
Już ci ktoś inny pisał. W średniowieczu było zupełnie inaczej... i ty mówisz, że znasz historie...geezz..

Ta dyskusja jeśli będzie tak dalej prowadzona nie ma sensu. Nie podejmujesz tematów, które są dla ciebie niewygodne, a także częściowo zmieniasz sens moich postów. A dodatkowo ukazujesz swoje poglądy jako te jedyne i słuszne:
a jak komus to da do myslenia to bardzo bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2005, 19:11

Mazurek pisze: Doprowadzenie do pokojowego rozwiązania wielu konfliktów,
Wymien w takim razie trzy.Na dobry poczatek.Moze Tutsi i Hutu?Wiesz kogo w tym konflikcie wspieral kosciol?
Mazurek pisze:jeszcze raz powtórze - skoro u innych bohaterów/wielkich ludzi (nazywaj to sobie jak chcesz) nie potrafisz wypunktować listy ich zasług to dlaczego wymagasz tego od JPII ?
Sorry wchodzisz tutaj i walisz Kosciuszka.To nie temat o tym.Zaloz temat wielcy bohaterowie narodowi to tam sobie pogadamy co robil Kosciuszko.Nie bede podejmowal tematu ktory jest kompletnie oderwany od rozmowy ktora tu prowadzimy.Tutaj rozmawiamy o wielkich zaslugach dla swiata papieza i ciagle nikt mi ich nie przedstawil.
Mazurek pisze:Już ci ktoś inny pisał. W średniowieczu było zupełnie inaczej... i ty mówisz, że znasz historie...geezz..
I to ma byc argument ze kosciol buduje moralnosci i hamuje swiat przed chaosem?Mowa trawa.
Ktos kto sledzi ten temat sam oceni ktory z nas lepiej orientuje sie w historii kosciola.

Mazurek pisze:Ta dyskusja jeśli będzie tak dalej prowadzona nie ma sensu. Nie podejmujesz tematów, które są dla ciebie niewygodne, a także częściowo zmieniasz sens moich postów. A dodatkowo ukazujesz swoje poglądy jako te jedyne i słuszne:
a jak komus to da do myslenia to bardzo bardzo dobrze.
Jakich tematow?
Jakie jedyne sluszne?I to co zacytowales ma byc tego dowodem?Ze mam nadzieje ze moje slowa sklonia niektorych do przemyslen a nawet nie napisalem jakich przemyslen?Wiec napisze przemyslen wlasnych.
Faktycznie nie mamy o czym rozmawiac.Niestety jestes typem katolika ktorego nie lubie.Dajcie mi tu Krzyska Jarzyne przynajmniej powazna rozmowa bedzie.

Awatar użytkownika
Mazurek
Moderator
Moderator
Posty: 929
Rejestracja: 08 kwie 2004, 14:32
Reputacja: 0
Lokalizacja: Strzyżów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazurek » 28 paź 2005, 19:26

Niestety jestes typem katolika ktorego nie lubie. Dajcie mi tu Krzyska Jarzyne przynajmniej powazna rozmowa bedzie
I dlatego odbierasz mi prawo do wolnego wypowiadania się ? To dopiero jest wbrew konstytucji...

Ja po prostu twierdze, że Kościół mimo iż w jego historii zdarzały się mniej chlubne momenty to zrobił zbyt wiele dobrego... a ty uważaż, że Kościół był zły, jest zły i będzie zły i nie dopuszczasz do siebie myśli, aby mogło być inaczej.
Sorry wchodzisz tutaj i walisz Kosciuszka.To nie temat o tym.Zaloz temat wielcy bohaterowie narodowi to tam sobie pogadamy co robil Kosciuszko.Nie bede podejmowal tematu ktory jest kompletnie oderwany od rozmowy ktora tu prowadzimy.Tutaj rozmawiamy o wielkich zaslugach dla swiata papieza i ciagle nikt mi ich nie przedstawil.
Nie choidziło mi o Kościuszke !! Teraz bardzo żałuje, że podałem przykład bo się uczepiłeś tego niemiłosiernie... CHODZIŁO MI O TO, ŻE BOHATERÓW KREUJE CAŁOKSZTAŁT, A NIE POJEDYNCZE CZYNY... i kolejny raz tego nie powtórze...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2005, 19:47

Mazurek pisze: I dlatego odbierasz mi prawo do wolnego wypowiadania się ? To dopiero jest wbrew konstytucji...
Cytat w ktorym Ci odbieram takie prawo.Jesli nie znajdziesz to chyba powinienes mnie przeprosic?Bo zauwazylem ze Ty masz sklonnosc do rzucania haselke a potem jak prosze o konkretne przyklady to milczysz.
Dalej nie wiem jakim konfliktom JP2 zapobiegl a podobno na pol strony moglbys pisac.
Mazurek pisze:Ja po prostu twierdze, że Kościół mimo iż w jego historii zdarzały się mniej chlubne momenty to zrobił zbyt wiele dobrego... a ty uważaż, że Kościół był zły, jest zły i będzie zły i nie dopuszczasz do siebie myśli, aby mogło być inaczej.
Bo Ty wiesz co ja do siebie nie dopuszczam a co dopuszczam.Moze jednak wiesz lepiej ode mnie?Piaty raz pisze ze kosciol zrobil tez dobre rzeczy ale nie bede ich wymianial po jestem po drugiej stronie barykady.Czasami nawet przekornie sie z kims nie zgadzam i mowie kontrowersyjne rzeczy(z punktu widzenia tej drugiej osoby) zeby podyskutowac sobie z nia bo jak mowilem dyskusja rozwija (mowie za siebie) przytakiwanie nie.Chcesz rozmawiac o dobrych ruchach kosciol to pogadaj z mama albo z ksiedzem a potem jak juz w ta wiedze sie zaopatrzysz wroc tutaj przedstaw mi ja a ja przyznam Ci racje albo bede staral sie obalic to co mowisz.Jak juz mowilem pozytywnej wartosci wspolnoty jaka wytwarza kosciol nie neguje chociaz sila tej wspolnoty czasami jest wykorzystywana nie tak jak powinna (znowu historia kosciola).
Jesli czytasz ten temat to mozesz zauwazyc ze z Jarzyna bardzo czesto sie zgadzamy w wielu sprawach.
Mazurek pisze:Nie choidziło mi o Kościuszke !! Teraz bardzo żałuje, że podałem przykład bo się uczepiłeś tego niemiłosiernie... CHODZIŁO MI O TO, ŻE BOHATERÓW KREUJE CAŁOKSZTAŁT, A NIE POJEDYNCZE CZYNY... i kolejny raz tego nie powtórze...
A potem piszesz zebym wymienil co zrobil ten bohater a wiesz ze to nie jest temat naszej rozmowy.
A co sie sklada na caloksztalt?Pojedyncze czyny wlasnie.Caloksztalt nie bierze sie sam z siebie wiec sam sobie przeczysz teraz.

Awatar użytkownika
krako
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1080
Rejestracja: 20 lip 2005, 16:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zabrze

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krako » 28 paź 2005, 20:41

Msza święta no najlepsza rzecz jaką mógł dać na Bóg ojciec ponieważ wydał swojego syna na śmierć!Nie wiem czy wy oddalibyście oddali swoich synow tylko po to zeby ktoś inny mógł mieć z tego przyjemnosć!!Wiec takie gadanie ze można się pomodlić w domu jets daremne!!:?:

a po za tym to mocno wierze w Boga i myśle ze nas kiedys wybawie z tego okrutnego swiata!choć mam dni zwatpienia ii nie zawsze sie modle oraz grzesze to chcialbym być jak najlepszy..nie zawsze wychodzi... :!:

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 30 paź 2005, 17:26

Chlopaczek pisze:Nie ma ich bo?No wlasnie bo usunieto ich zeby podlozyc podwaliny pod wiare chrzescijanska w Nowym Swiecie.A przytoczone przez Ciebie motto jest tylko tego nastepstwem tak samo jak to ze Ameryka w znacznej mierze jest katolicka.Bo osadnicy albo przyjmowali ta wiare juz na miejscu albo juz ja wyznawali kiedy kolonizowali Ameryke.

Odwolujac sie do tego chcialbym zwrocic nasze oczy na sposob w jaki Kosciol przez stulecia chcial ( i wprowadzal checi w czyn) nawracac nierwiernych sila czy tez "rozmowa". Jak mozna wierzyc w instytucje ktora z jednej strony mowi o tolerancji, dobroci, milosci i uszanowaniu drugiego czlowieka a z drugiej niszczy inne kultury i wierzenia :?.

Chlopaczek pisze:wczesniej wiekszosc katolikow nawet nie wie jak mocno kosciol nimi manipuluje.
Dokladnie, przykladow bylo juz wiele. Ostatnio wybory prezydenckie w naszym kraju.
Mazurek pisze:A dajmy na to Tadeusz Kościuszko... Co on takiego zrobił ? Uczestniczył w postwaniu kościuszkowskim jako naczelnik... powstanie upadło - to czyni go wielkim ? Czyni.

Chyba juz ci chlopaczek wyjasnil co i jak sie ma na rzeczy. A gdy to zrobil mozna zauarzyc w tobie typowego katolika (niestety).
Chlopaczek pisze:Jak dla mnie to powinno byc wyrazne rozgraniczenie miedzy wiara a kosciolem.Ja te dwie sprawy postrzegam zupelnie oddzielnie.Niestety czasami jest tak ze atakujac kosciol ludzie odbieraja to jako moj atak na wiare Boga i cala religie.
Otoz to, w koncu skas sie wzielo "wierze w boga ale nie w kosciol". Sa tez inne przypadki, ja np jestem ateista jednak uznaje prawdy przekazane w biblii. Bo wedlu mnie tylko ona zostala w jakims stopniu pozostaloscia Chrzescijanstwa.
Chlopaczek pisze:Ja taki mialem ale innym go nie zycze.
Jezeli mozna, mozesz mi powiedziec coz to takiego bylo. Sam osobiscie nei mialem jakiegos jednego doswiadczenia po ktorym zwatpilem, to narastalo przy zbiorze wielu doswiadczen.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 paź 2005, 17:48

Smithu pisze:
Jezeli mozna, mozesz mi powiedziec coz to takiego bylo. Sam osobiscie nei mialem jakiegos jednego doswiadczenia po ktorym zwatpilem, to narastalo przy zbiorze wielu doswiadczen.
Mozna ale dzieci lepiej niech tego nie czytaja.

Jak mialem 5 lat poszedlem sie bawic do piaskownicy.Moj 2 letni brat wyszedl (raczej wyczlapal sie) na balkon bo nie lubil sie ze mna rozstawac.Chcial na mnie popatrzyc wiec wystawil glowe (balkon byl zrobiony z pretow osadzonych w rownych odstepach).Wiadomo ze jak przejdzie glowa to reszta tez przejdzie.I wypadl.Widzialem jak lecial w dol.Spadl z 2 pietra na betonowy chodnik i sie zabil.
Po paru latach zaczelem sie zastanawiac nad ta sytuacja."Dzieki" temu jestem w tym miejscu w ktorym jestem.Szczerze mowiac to jest najwczesniejsze wspomnienie z dziecinstwa jakie zachowalem.Takich rzeczy sie nie zapomina nawet jesli tego chcesz.

edit: I nie musicie pisac ze mi wspolczujecie juz wiele razy to slyszalem.To wcale mi nie pomaga.Jakos dalem sobie z tym rade.

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 30 paź 2005, 17:57

No prosze, przez chwile jak to czytalem poczulem sie jakby ktos mna rzucil o sciane. Historie z typu tych ktore powinni puszczac w wiadomosciach. Teraz to nawet w ogole ci sie nie dziwie ze masz takie podejscie jakie masz.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13040
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3329
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 17 gru 2005, 3:48

W zwiazku z zauwazalna tesknota za polemikami odbywajacymi sie tutaj widoczna w temacie plebiscytowym pora reaktywowac kosciol (jak to ladnie brzmi).
Temat zamarl po wyjawieniu przeze mnie glownej przyczyny schizmy ktora zaszla we mnie.Nie wiem czy to ze wspolczucia albo nie daj boze litosci dla mnie (bo glownie ja tutaj robie za glownego "streczyciela KrK" chociaz Smithu dzielnie mi sekunduje podziekowania dla niego).A moze to w ogole nie mialo zwiazku i zabraklo tematow albo argumentow (ciagle oczywiscie czekam na liste od Mazurka konfliktow ktorym zapobiegl JP2)?Dobra dosc zlosliwosci.Bylo nie bylo temat po przytoczonym wyzej zdarzeniu zamarl i czas to zmienic.

W szeroko pojetym temacie kosciola dzieje sie duzo ale mnie zainteresowaly ostatnio dwa wydarzenia.Pierwsze z nich to apel 12 teologow aby w procesie beatyfikacji "Jana Pawla Wielkiego" wziac (przy okazji naprawde pisze sie wziąć a nie wziąść) pod uwage negatywne aspekty jego pontyfikatu (jak widac takie byly).Druga to natomiast wydanie przez Watykan a konkretnie Kongregacje Wychowania Katolickiego dokumentu o zakazie swiecen na ksiezy homoseksualistow.

Zdaje sobie sprawe ze dla niektorych osob ktore sa zarejestrowane na forum pilka nozna jest calym zyciem i moga nie wiedziec o co chodzi wiec w skrocie (czyli u mnie z 50 linijek) naswietle obie sprawy.

Mam nadzieje ze wszyscy wiedza o tym ze trwaja usilne starania aby dowiesc swietosci Karola Wojtyly (kto nie wie niech sie wstydzi).Wszystko idzie ladnie i sprawne (nawet juz "znaleziono" cud potrzebny do procesu uznania osoby swieta notabene troche z kosmosu i trzeba miec duzo dobrej woli zeby w niego wierzyc) a tu nagle wyskakuje 12 teologow z Wloch oraz Hiszpanii i twierdza ze nie bylo wcale tak rozowo.Wiarolomcy zakrzyknie ktos i spadnie mu berecik.Moze i wiarolomcy ale przyjrzyjmy sie czego sie uczepili.Oczywiscie zlosliwie tego co zawsze czyli marginalizacji przez kosciol kobiet konserwatywnej polityki w sprawach seksualnych oraz celibatu a jakby tego bylo malo to tolerowanie dyktaroskich rezimow w Ameryce Lacinskiej oraz bierna postawe w zwiazku z aferami pedofilskimi wsrod kleru.
Jak widac lista zarzutow jest powazna ale jest to labedzi spiew i nie przeszkodzi to w beatyfikacji (Dziwisz stwierdzil ze nawet pomoze).

Z mojego punktu widzenia sprawa ma sie jak nastepuje.Nie jestem przeciwny beatyfikacji Wojtyly.JP2 "naprodukowal" ponad 300 swietych wiec dlaczego sam by mial nim nie zostac?Lud tak chce.Nawet gdybym byl "koscielny" to raczej by to po mnie splynelo bo co to za swiety ogloszony przez ludzi?Czy to obliguje w jakis sposob Boga?Czy jesli Watykan oglasza tak ta osoba to swietny to ma on przepustke do blizszych rzedow przed boskim tronem?Moim zdaniem nie wiec jesli katolicy tego chca to trzeba im to dac.To nic nie kosztuje.Sadze ze decyzja o beatyfikacji Karola zapadla w dniu jego smierci (a moze duzo wczesniej) i teraz ta cala komisja badania przesluchania sa dla picu po prostu musza byc.Gdyby JP2 nie zostal beatyfikowany byloby to dla mnie wielkie zaskoczenie.Polakom dodatkowo beda dumni ze JP2 zostanie swietym w iscie ekspresowym tempie (do tej pory wynoszenie na oltarze najkrocej zajelo zalozycielowi Opus Dei bo zaledwie 27 lat).
Mam do tej calej sprawy stosunek neutralny a nawet lekko ironiczny (wspomniany cud uzdrowienia zakonnicy).Cieszy mnie natomiast ze ktos sie odezwal.Powiedzial ze nie bylo tak super ze papiez popelnial tez bledy (dogmat o nieomylnosci papieza he he).Trzeba przyznac ze sa to ludzie odwazni bo za takie wychylanie sie moga zostac wykluczenie ze wspolnoty Watykan moze im odebrac prawo do nauczania tak jak wielu innym teologom.
A wy co sadzicie o tym calym procesie wynoszenia Wojtyly na oltarze?

Kurde rozpisalem sie licze sie z tym ze nikt tego nie przeczyta ale trudno.

Druga sprawa o wiele powazniejsza.Instrukcja o zakazie wyswiecania gejow na ksiezy.Nie mozna tez wyswiecac osob ktore przejawiaja sklonnosci homoseksualne (ciekawe jak to beda sprawdzac moze przyjdzie czlowiek z Watykanu do seminarium i nastawi dupy a jak ktos skorzysta to znaczy ze ma sklonnosci homoseksualne :P) ani nawet osoby ktore pomagaja organizacjom gejowskim.Dokument ten wywolal oburzenie niektorych srodowisk.W jednym z ostatnich numerow "Forum" jest ciekawy wywiad z jezuita ktory mowi ze kosciol to najwieksza miedzynarodowa organizacja gejowska i okolo 20% ksiezy jest gejami albo ma sklonnosci (moje zrodlo o 50% jak widac mocno przesadzalo).
Wiec teraz bedzie wylapywanie ksiezy gejow i zapobieganie aby zaden gej nie zostal ksiedzem.Moze jakas inkwizycja nowa?Watykan wydal instrukcje moim zdaniem niemozliwa do zrezlizowania.Do tego cala ta sprawa moze jeszcze podsycic niechec do homoseksualistow bo jest to w zasadzie forma potepienie niemal ekskomunika.Pokazanie wyrazne ze homoseksualizm to zboczenie ze trzeba je zwalczac ze gej nie bedzie dobrym ksiedzem.Moze nawet nie jest dobrym czlowiekiem.To podkategoria ludzi.
Wydaje mi sie ze wlasnie kosciol jest czesto enklawa dla gejow.Oczywiscie nie wiem tego na pewno tak przypuszczam.Sadze ze gej szczegolnie z katolickiej rodziny moze czuc sie zagubiony.Moze nawet gorszy i szykanowany gdy sie ujawni.Dlatego najlepszym wyjsciem jest przyjecie swiecen kaplanskich.Celibat pewna specyficzna forma odosobnienia i modlitwa moga dawac iluzje zwalczenia albo przynajmniej stlumienia tego "wynaturzenia".To moze byc przyczyna tak duzego odsetku homoseksualistow wsrod ksiezy.Ale jak mowie to tylko takie przemyslenie nie mam zadnych dowodow na poparcie tej tezy.
Trzeba sie zastanowic czy ten dokument wyeliminuje ksiezy gejow?Moim zdaniem nie wiec po co on w ogole jest?

Sorry za przydlugi post :wink:

Licze ze przynajmniej Krzysiek Jarzyna podejmie dyskusje chociaz zapraszam wszystkich :) Chodzcie i nie kazcie mi poruszac jakis kontrowersyjnych tematow zeby ozywic ten topic.Nie chce negowac najwiekszych swietnosci ale jestem gotowy na wszystko jesli nikt ze mna nie porozmawia (prosze porozmawiajcie ze mna prosze :P).Tak to szantaz :mrgreen:
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”