Polak kibicem zagranicznego klubu ?? - Strona 14

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Michalson
Skład C
Skład C
Posty: 45
Rejestracja: 07 sty 2006, 11:16
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michalson » 14 maja 2006, 12:39

Ja mało na zawał nie umarłem :> jakie były nerwy gdy Bayer grał w ostatniej kolejce Bundesligi o utrzymanie (02/03) :D Ale przynajmniej jest jakaś różnorodność, nie tylko wygrywanie i wygrywanie :D

Prawdziwych kibiców poznaje się w biedzie - oto moje motto :D

Awatar użytkownika
kristoferHSV
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 8
Rejestracja: 31 lip 2006, 22:10
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kristoferHSV » 01 sie 2006, 10:13

Ja mieszkam w 40 tyś mieście na Pomorzu klub z mojego miasta gra z 5 lidze stadionu to praktycznie niema tylko jedna trybunka i jak tu byc wielkim fanem klubu piłkarzy gosciu ktory gra tam w napdzie to znim chodzilem do skol oczywiście sympatyzuje z tym klubem zycze jak najlepiej Klubą 1 ligi też życze jaknajlepiej szczególnie w Eropejskich Pucharach ale i tak jak od lat bede fanem HSV

gilardino
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 201
Rejestracja: 28 lip 2006, 21:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino » 01 sie 2006, 12:39

Z zagraniczynych klubów kibicuje oczywiście Milanowi.Ale ich mecze nie wywołują u mnie takich emocji jak np. spotkania Wisły Kraków.

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 01 sie 2006, 12:45

Z zagranicy kibicuje oczywiscie Bayernowi Monachium, Z polski kiedys bylem wiernym kibicem Legii ale od momentu kiedy rok temu w wakacje w czasie meczu Legia - Bayern (1-3) ktory byl z okazji akcji "Visiting Friends" kibice Legii spalili flage Bayernu :? to jest niedopuszczalne zachowanie zwlaszcza w meczu towarzyskim :? po tym juz nieuosabiam sie z kibicami Legii....

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 01 sie 2006, 14:56

spyrczak pisze:kibice Legii spalili flage Bayernu
To u nich standard. Tam nie ma kultury ;)

Ja kibicuje tak jak poprzednik Bayernowi. Ich fanem jestem od sezonu 98/99. Mam nadzieje ze nigdy nie zweatpie w kibicowanie Bawarczykom ;)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 01 sie 2006, 16:00

Martinho pisze:Ja kibicuje tak jak poprzednik Bayernowi
Hehe, ja sympatyzuje za Bayernem, ale tylko w rozgrywkach Bundesligi. :wink:

No ale już tak na codzień to kibicuje Arsenalowi, co już chyba wiecie :P Kiedy się da to oglądam mecze Kanonierów i nawet raz w życiu udało mi się być na Highbury . . . tyle, że akurat meczu wtedy nie grali :?

Z naszych rodzimych zespołów to oczywiście GKS Tychy (aktualnie 4 liga :roll: )

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 01 sie 2006, 16:36

Ja nie mam tak jak wiekszosc z was. Wlasciwie jedynie kibicuje Widzewowi i to juz od ponad 10 lat. Z zagranicznych druzyn jedynie to doceniam Raal Madryt za caloksztalt dokonan. Kiedys bardzo sie interesowalem historia futbolu i wiele czytalem a takze ogladalem filmy, w ktorych dowiedzialem sie jak Real dominowal w latach 50-tych w Europie. Podziwiam tamtejsza druzyne marzen, ktora 5 razy z rzedu zdobwywala Puchar Europy w ktorej prym wiedli tacy wielcy pilkarze jak Di Stefano, Kopa, Puskas, Santamaria, Didi, Gento itd. Ale nie moge powiedziec ze jestem ich jakims wielkim fanem aktualnie. Nie mam zadnej pamiatki zwiazanej z Realem ani nie ogladam zbyt czesto ich meczow.
Jestem lokalnym patriota i bede wierny na zawsze jedynie Widzewowi no chyba ze znajde jakas fajna zone to moze i jej bede wierny :roll:

Mam szacunek takze do Ajaxu. Za swietna druzyne jaka mieli kiedys pod wodza Rinusa Michelsa a takze za ich swietna prace z mlodzieza.

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 01 sie 2006, 16:48

Fajny temat. Miałem to szczęście, że urodziłem się i mieszkam w Warszawie. I pomimio, że mój ojciec jest Krakusem to przeprowadził się do stolicy i jako 5-6letniego brzdąca zabierał mnie na warszawskie mecze -Legia, Gwardia, Hutnik. Niewiele pamietam z tego okresu, a pierwszy mecz lepeiej zapamietany to Legia-Wisła 4:0 w sezonie 88/89. Najwięcej chodziliśmy oczywiście na Legię i tak już mi zostało. Mając 13-14 lat chodziłem już z kolegami, a czasami nawet sam. Mając klika lat więcej sam brałem "młodych" z osiedla By wiedzieli co to Legia i Łazienkowska 3. I tak chyba najczęściej powstaje przywiązanie do barw klubowych.

Z klubów zagranicznych najbardziej sympatyzuję z Romą - nawet nie wiem dlaczego. Aczkolwiek prawie w każdej lidze jest drużyna, której kibicuję bardziej niż innym. A Anglii - Liverpool, bo jako mały dzieciak wysyłałem do klubów listy z prośbą o pamiątki i z FCL dostawałem ich najwięcej (zatem mozna powiedzieć że bezinteresowna "miłość" :D ). W Hiszpanii chyba Real - pozostałości z ogólnoosiedlowej fascynacji. Tak pewnie znalazłoby się w każdej lidze po jednej ekipie.

W obecnych czasach sytuacja jest trochę inna. Młodzi karmieni są reklamówkami, w których Roni w koszulce Barcy robi rzeczy niemożliwe do zrobienia; wiele osób gra w gry, które w oczywisty sposób promują takich a nie innych zawodników czy zespoły. Do tego mecze Barcy, Milanu czy Realu są w telewizji czasami co 3 dni, w necie, gazetach pełno niusów o tych klubach czy ich zawodnikach. Przy całej masie tego typu zjawisk naprawdę i namiętnościach, emocjach , które wywołuje piłka nozna, trudno nie zostać kibicem jednej z topowych drużyn. A to której z drużyn zacznie się kibicować jest często dziełem przypadku czy jakiegoś najdrobniejszego szczegółu.

Nie chcę powiedzieć, że obecni kibice Barcy, Milanu, Juve czy MU są kibicami gorszego sortu - wcale tak nie jest. Wielu z nich w pełni utożsamia się z drużyną - zna jej historię, wie o niej wszystko. Nie jeżdżą na mecze z oczywistych powodów. Ale na pytanie dlaczego topowe kluby są topowe i mają tylku kibiców są proste odpowiedzi: to kultura masowa poprzez media kreuje idoli i drużyny idoli. A poza tym prawie każdy chce się utożsamiać ze zwycięzcą a nie z kompletnym przegranym.

pozdrawiam
d

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 01 sie 2006, 18:04

Dla mnie piłka nożna jest czymś więcej niż sportem. Tak na dobrą sprawę dopiero od 1992 roku mam świadomość piłkarską. Cudowny rok dla polskiej piłki nożnej. Nasza drużyna pod wodzą Janusza Wójcika na czele z takimi zawodnikami jak Brzęczek, Staniek czy Łapiński zdobyli srebrny medal igrzysk olimpijskich w Barcelonie. W tym samym roku Dania zdobyła mistrzostwo Europy. Po dramatycznym półfinale z Holandią nie mogłem długo dojść do siebie. Zawodnicy tacy jak van Basten, Rijkaard czy młoda gwiazda - Bergkamp wyryli się w mojej świadomości na długie długie lata.

Długo nie mogłem znaleźć zagranicznego klubu, z którym mógłbym się identyfikować. Przetoczyły się takie zespoły jak Ajax, Milan, Barcelona. Potem był Juventus. I gdy już myślałem, że Baggio, Viali, Ravanelli i spółka przekonali mnie do siebie zobaczyłem ich... Paul Ince, Youri Djorkaeff, Giuseppe Bergomi, Gianluca Pagliuca, Ivan Zamorano... stali jak gladiatorzy przed walką... Moją miłość do Interu przypieczętował transfer Ronaldo. Nieudany jak się okazało, ale to nie miało znaczenia. Ronaldo odszedł, Inter pozostał.

Innym klubem, któremu zawsze będę kibicował (mniej lub bardziej, ale zawsze odrobinę) jest Real. Real Redondo, Sukera, Mijatovic'a i Herro. Tamten Real nie grał może tak jak kilka lat później Galacticos - zupełnie inny Real - ale podobał mi się wyważony styl między defensywą a ofensywą.

Anglia nigdy mnie to siebie nie przekonała... zrobił to mag i geniusz - Jose Mourinho. Wszyscy mówią, że łatwo jest być kibicem Chelsea bo trudno z nimi wygrać. Jest w tym odrobina prawdy, ale ja na szczęście nie jestem fanem klubu, tylko fanem geniuszu trenera, a co za tym idzie obserwuję to co się w The Blues dzieje.

Polska liga i polskie kluby po 1997 roku nie istnieją. Sezon 1996/97 kiedy polski klub grał w Lidze Mistrzów był rokiem pogrzebu polskiej piłki klubowej. Wspaniałe mecze Widzewa pod wodzą Franciszka Smudy, wspaniałe gole Marka Citko (ten z Atletico nadal jest w pierwszej 20. bramek ostatnich lat Ligi Mistrzów wg Eurosportu).

Tyle z mojej spowiedzi :)

Awatar użytkownika
imi.imka
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 05 lip 2006, 18:20
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: imi.imka » 02 sie 2006, 17:59

FC BARCELONA !!!!!!!!!!!!!!!!

Na pewno 20 lat? Nie nabijaj....

Awatar użytkownika
Patol
Skład B
Skład B
Posty: 98
Rejestracja: 05 sie 2006, 21:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Grodziec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Patol » 06 sie 2006, 13:45

Ja kiedys lubialem Barcelone (zanim byla taka dobra) bo gral tam moj ulubiony zawodnik Patrick Kluivert, ale teraz ich juz tak nie lubie. A denerwuje mnie to ze wszyscy lubia tylko tych co wygrywaja. Kiedys Real tacy mistrzowie a teraz frajerzy. Ja od 2002 roku kibicuje tylko Arsenalowi i gdy odpadal z UEFA CL to plakalem.

Arsenal na zawsze.

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 06 sie 2006, 14:24

W moim mieście jest fatalny klub grający beznadziejnie nawet w lidze w której jest (przyznam się, że niewiem dokładnie jaka to liga, ale wiem napewno, że któraś z okręgowych). Klub to bez tradycji, bez prawdziwych kibiców, bez gwiazd. Kibice to zazwyczaj starsi panowie z browarem i słonecznikiem klnący na sędziego (w ich języku p*******ną zebrę) i naszych piłkarzy (tłum. idiotów). Na stadionie brak krzesełek, a nie wszędzie na betonowym podłożu jest deska. Przyjeżdżające tu dzieci trąbią niby łosie na trąbkach kupionych na straganie, zresztą i tak odpustowym, nie ma straganu klubowego bo kto chciałby pamiątki klubu, którego nawet nie zna godła (a mało kto w naszej wiosce zna) :cry:

Porównywać tego z Liverpoolem się nie odważę. Od kiedy tylko zainteresowałem się piłką nie ma dla mnie innego zespołu któremu naprawde kibicuję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”