Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 14

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 16 lut 2014, 18:57

Nie wiem jakim cudem Arsnela ten mecz wygrał. Powiem nawet ze nie wiem jakim cudem go nie przegrał. Przez 80 minut Liverpool byl zespolem lepszym, stworzyl cala mase sytuacji, nie wiem, chyba zmarnowali z 5 setek, plus nieodgwizdany ewidentny karny. Arsenal zagral kolejne bezbarwne spotkanie, staneli w obronie i prawde mowiac nieudolnie bronili - patrzac na to jak Liverpiool wchodzil w ich obrone i jak latwo stwarzal okazje strzeleckie.
Pilka sprawiedliwa nie jest, to wiemy nie od dzis. Liverpool wraca do domu, i zostaje mu tylko liga. Zla wiadomosc glownie dla United.
A Arsenal? W nastepnej rundzie kolejne szczesliwe losowanie, kolejny rywal na wlasnym boisku. W tym sezonie w pucharach kazdy silniejszy u siebie. To sie nazywa fart.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 lut 2014, 19:04

No fart jak cholera, Chelsea, Liverpool, Tottenham, teraz Everton. Patrząc na inne zespoly, ktore zostały, to rzeczywiście łatwiej trafić nie mogli.

Webb dziś dramatyczny, ktoś ostatnio pisał, ze to świetny sędzia. Z każda minutą się mylił coraz bardziej. brak karnego dla LFC, brak czerwa dla Gerrarda, nieodgwizdane faule, czy zagrania ręką... Dramat.

świetnie Fabian zagrał, miał 1 niepewne wyjście w końcówce, ale wiele razy ratowal dziś tyłek. Szkoda ze odchodzi po sezonie, bo taki rezerwowy to skarb.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 16 lut 2014, 19:09

No jak nie wiesz jak wygrał - skoro piszesz, tzn. że oglądałeś. Strzelił dwie bramki, goście jedną, z czego wynika, że wygrał Arsenal.
Co do pięciu setek, to chyba mamy inne wyobrażenie setki, bo wg mnie to goście owszem mieli dużo sytuację, ale setek to ja się tam zbyt wielu nie dopatrzyłem. Arsenal zagrał w niepełnym składzie i po ostatnim blamażu ładnie się ustawił na grę z kontry.
Co do szczęśliwego losowania, to oglądając mecz powinieneś słyszeć jakie zespoły zostały w grze - jeśli wylosowanie Evertonu z grona siedmiu pozostających w pucharze zespołów jest dla Ciebie fartem to ja nie wiem.
Karny oczywiście był, tak jak druga żółta dla Gerarrda (nie zrównuję tego oczywiście). Może Webb gwizdnąłby jedenastkę gdyby Suarez trochę skromniej się głową od trawy odbijał, bo wyglądało to jakby go snajper trafił w kolano.
No i na koniec - Arsenal nieudolnie się bronił, Liverpool wchodził jak w masło, a wynik końcowy brzmi 2:1. Naprawdę uważasz, że nieudolnie się bronili ? :haha:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 16 lut 2014, 19:10

No Webb dramatyczny. Karny dla nas, mógł spokojnie wyrzucić Gerrarda, zagwizdać karnego po tym wejściu Skrtela, ja bym jeszcze dodał do tego, że chyba mógł wyrzucić jeszcze Montreala na początku. Tu aż tak pewny nie jestem, ale chyba nikt nie miałby o to pretensji -> http://www.liverpool-redarmy.com/lfc-vi ... allen.html

Niedosyt straszny. Jeżeli się nie wykorzystuje tylu sytuacji co my dziś, to wygrać no nie można. Lepiej już chyba wykazać się zerową skutecznością w pucharze niż w lidze. Jeszcze Jones imo mógł spokojnie wybronić strzał Podolskiego. Leciało chyba prosto w niego. Zobaczymy na powtórkach.

Najlepsi Gerrard i Sterling. Ten drugi nawet po przejściu do obrony nie zgasł.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 16 lut 2014, 19:48

joedoe pisze:.
No i na koniec - Arsenal nieudolnie się bronił, Liverpool wchodził jak w masło, a wynik końcowy brzmi 2:1. Naprawdę uważasz, że nieudolnie się bronili ?
Tak, uwazam ze jako zespol bronili slabiutko. Natomiast mieli w bramce Fabiana ktory wygrał mecz. Tylko ze Fabian nie ma nic wspolnego z gra obronna zespolu.
Jesli rywal na twoim boisku tworzy tyle czystych sytuacji na gola, ale przede wszystkim patrz jak do tych sytuacji dochodzili, pilki z drugiej linii miedzy srodkowych obroncow(!!) - to znaczy ze obrona zagrala kiepsko. Bardzo kiepsko. Broniac sie 10 na wlasnej polowie dopuszczac do takich podan nie wystawia dobrej notki nikomu. Gdyby po 5 minutach LFC prowadzil 0-2 mialbys pretensje do kogos? Ale taka jest pilka. Nie trafili byl remis. Ja nie oceniam wyniku ale gre druzyny. I wg mnie LFC byl zespolem lepszym. To nie tenis, gdzie slabszy praktycznie nigdy nie ma szans na wygraną.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 16 lut 2014, 19:53

Ja po prostu nie wiem, gdzie Ty te setki widziałeś. Ja tam pięciu setek na pewno się nie doliczyłem. Fabian zagrał bardzo dobry mecz, ale mówienie, że nasi stoperzy zagrali słabo jest jakimś nieporozumieniem.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 16 lut 2014, 20:00

O co Ty masz w ogóle ból dupy? Jeszcze piszesz bezczelnie, ze Liverpool był lepszy przez cały mecz. :rotfl4:
FRYDERYK SZOPEN pisze:Przez 80 minut Liverpool byl zespolem lepszym, stworzyl cala mase sytuacji, nie wiem, chyba zmarnowali z 5 setek, plus nieodgwizdany ewidentny karny.
Masa sytuacji? Co ty pieprzysz? Może strzały zza pola karnego w środek bramki, albo nad bramką za dogodną sytuacje? Coś się pozmieniało. Liverpool grał lepiej od momentu strzelenia bramki, ale to raczej nie dziwne, bo gonili wynik. O tym, że Ozil mógł strzelić na 3:0, albo później Cazorla na 3:1 to nie napiszesz, bo to już nie jest sytuacja. :?

Ogólnie to Liverpool miał więcej okazji na strzelenie gola, ale byli nieskuteczni. Ty natomiast starasz się udowodnić, ze broniliśmy się cały mecz jak druzyna z dołu tabeli i fartownie strzeliliśmy 2 bramki (jeszcze może po 2 sytuacjach).

Karny na Suarezie był, a zaraz była następna sytuacja, gdzie Ozil padł w polu karnym LFC tylko realizator nie pokazał powtórki. Później Skrtel zrobił nakładkę Cazorli, ale oczywiście tam karnego nie powinno pewnie być. :o Dodatkowo Webb nie wyrzucił w kluczowym momencie Gerrarda. Ogólnie źle sędziował, ale mylił się w obie strony.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 16 lut 2014, 20:09

Jestes za bardzo rozpalony. Woda mineralna dobrze dziala na zbyt duze podniecenie.Ja wiem ze posucha i bieda w gablocie. Ale staraj sie panowac nad emocjami. Mozesz trzepac konia, nikt ci tego nie zabrania, nad wielkim meczem Arsenalu, tyle ze takowego nie bylo.
Oceniam mecz i to co widzialem. Tak, LFC byl lepszy, a gra obronna Arsenalu byla slaba.

Nie porownuj sytuacji na Cazorli ( tam byl karny), czy kartki dla Gerrarda, bo przy prawidlowej decyzji z karnym na 2-2 mecz wygladalby juz inaczej, i Liverpool nie siedzialby na polowie Arsnelu zostawiajac im gre w kontrze 1 na 1. Wiec niewiadomo czy wogole takie wydarzenia mialby miejsce. A w zasadzie wiadomo. Przy ewentualnym golu na 2-2 Liverpool zagryglowaly sie na wlasnej polowie.I tyle bys zobaczyl Cazorle i Gerrarda. To jest jak historia z Resenbrinkiem, o ile wiesz do czego piję.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 16 lut 2014, 20:14

No chłopaku znasz termin "trzepać konia", widzę, że mam do czynienia z małym mężczyzną.
Raczej nie ma co ciągnąć wątku, analizuj mecz dalej - nieźle ci idzie.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 16 lut 2014, 20:16

FRYDERYK SZOPEN pisze:Ja wiem ze posucha i bieda w gablocie.
:brawo:

Wielki kibic Barcelony moze każdemu wytykać kto ile wygrał, bo zaraz pójdą grube argumenty o trofeach Barcelony. [']
FRYDERYK SZOPEN pisze:Mozesz trzepac konia, nikt ci tego nie zabrania, nad wielkim meczem Arsenalu, tyle ze takowego nie bylo.
Trzepać to sobie możesz z kolegą z ławki w gimnazjum do zdjęcia Messiego. Nigdzie nie napisałem o wielkim meczu Arsenalu. Po ostatnim blamażu na Anfield, bezbarwnym remisie z United u siebie, cieszę się, ze Arsenal wygrał. Nie twierdzę, ze obrona zagrała fantastycznie, nigdzie tego nie napisałem, więc zamknij [k****] ryj.
FRYDERYK SZOPEN pisze:Nie porownuj sytuacji na Cazorli ( tam byl karny), czy kartki dla Gerrarda, bo przy prawidlowej decyzji z karnym na 2-2 mecz wygladalby juz inaczej, i Liverpool nie siedzialby na polowie Arsnelu zostawiajac im gre w kontrze 1 na 1. Wiec niewiadomo czy wogole takie wydarzenia mialby miejsce. A w zasadzie wiadomo. Bo przy ewentualnym golu na 2-2 Liverpool zagryglowaly sie na wlasnej polowie. To jest jak historia z Resenbrinkiem, o ile wiesz do czego piję.
Bo Ty tak twierdzisz? A moim zdaniem jakby Liverpool wyrównał to Arsenal by znowu zaczął atakować i strzeliłby gola. :o Ale zapomniałem, Arsenal był tak tłamszony, ze na pewno nie wyszedłby później z własnego pola karnego, a do środka boiska doszedłby dopiero jak rozgrywałby piłkę po kolejnych straconych golach.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 lut 2014, 20:17

ja osobiście też nie bylem zadowolony z gry naszej defensywy, ale trzeba pamietać, ze od dłuższego czasu nie ma Ramseya, który jak pewnie wszyscy pamiętają był wyróżniającą się postacią nie tyko Arsenalu, ale i calej ligi. Oby wrócił jak najszybciej. No i po bokach grali rezerwowi. Jenkinson i Monreal, także tragedii nie ma.
FRYDERYK SZOPEN pisze:Nie porownuj sytuacji na Cazorli ( tam byl karny), czy kartki dla Gerrarda, bo przy prawidlowej decyzji z karnym na 2-2 mecz wygladalby juz inaczej, i Liverpool nie siedzialby na polowie Arsnelu zostawiajac im gre w kontrze 1 na 1. Wiec niewiadomo czy wogole takie wydarzenia mialby miejsce. A w zasadzie wiadomo. Przy ewentualnym golu na 2-2 Liverpool zagryglowaly sie na wlasnej polowie.I tyle bys zobaczyl Cazorle i Gerrarda.
nie ma się co licytować i wymyślać scenariuszy, co by bylo gdyby... Webb się mylił w obie strony i tyle.

i ogólnie radzę wam wszystkim odpuścić. po co te nerwy?

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 16 lut 2014, 20:19

Naprawdę nie potraficie inaczej komentować? Idźcie sobie trzepnąć piwko przed kamerą na fb i nominujcie się nawzajem pod rygorem postawienia kraty. Poziom adekwatny do waszej dyskusji.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8559
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 16 lut 2014, 20:48

Znowu komuś jaj zabrakło.


2wp za :ot: // fieldy

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 16 lut 2014, 20:54

Z całym szacunkiem,ale nie Ty decydujesz czy mamy dawać ostrzeżenia, czy też nie :)
W razie dalszych wątpliwości zapraszam do odpowiedniego tematu.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 16 lut 2014, 21:09

guru pisze:[

Wielki kibic Barcelony moze każdemu wytykać kto ile wygrał, bo zaraz pójdą grube argumenty o trofeach Barcelony. [']
Widze ze coraz wiecej kompleksow. Ale nie jestem specjalistą od tego typu problemow. Nie ksztacilem sie w tym kierunku, musisz poszukac czegos u siebie w miesteczku, moze jakis specjalista bedzie.

Problem pustej gabloty wytyka cala Anglia, caly swiat, ale widocznie ty masz wyjatkowo powazne kompleksy. Musze ci wspolczuc na powaznie, bo kazda piosnka na stadionach w Anglii o pustej gablocie musi kojarzyc ci sie z barceloną. To jest naprawde powazne stadium choroby pcychicznej.

Nie ty, kochanie, bedziesz decydował jak mam oceniac mecz, obejrzalem, napisalem swoje, a ty kochanie, rzucasz sie jak piskorz w sieci. Trzepanie konia to popularne okreslenie dla kogos kto z podniety nie panuje nad rekoma (w tym przypadku robisz to swojej klawiaturze).

Nie bede z toba, kochanie, polemizal, bo nie mamy o czym. Jak ochloniesz z podniety, i zaczniesz pisac cos co mnie zaciekawi, byc moze. Ale tez nie moge ci tego, kochanie, zagwarantowac.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”