Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1309

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 14 wrz 2015, 13:52

Wiadomo, przecież jak zagra słabo nie wyjdę ze stwierdzeniem że "chłopak kariery nie zrobi na 100%". Dla mnie interesującym będzie dynamika jego gry i decyzyjność rozegrania piłek, a to widać zarówno po słabym jak i po dobrym meczu. Również jak wypadnie na tle perełek z PSV: Gudmundssona ( też gra na "10"), Paala ( 6,8,10. blisko pierwszej drużyny, choć go nie lubię), czy Dante Rigo ( absolutny mój ulubieniec). Będzie ciekawie.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 14 wrz 2015, 15:14

Rossi pisze:Wiadomo, przecież jak zagra słabo nie wyjdę ze stwierdzeniem że "chłopak kariery nie zrobi na 100%". Dla mnie interesującym będzie dynamika jego gry i decyzyjność rozegrania piłek, a to widać zarówno po słabym jak i po dobrym meczu. Również jak wypadnie na tle perełek z PSV: Gudmundssona ( też gra na "10"), Paala ( 6,8,10. blisko pierwszej drużyny, choć go nie lubię), czy Dante Rigo ( absolutny mój ulubieniec). Będzie ciekawie.
Paal to tez numer pozycja numer "3" :mrgreen:

Wez nagraj ten mecz czy cus :( Mam nadzieje, ze jakims cudem bedzie transmisja w necie, bo Eurosport w tym tygodniu nie puszcza zadnego meczu UYL...

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 15 wrz 2015, 16:13

Zwyciężamy niespodziewanie 3:0 po dwóch bramkach Rashforda i jednej Gribbina. Meczu nie było w necie, ale z relacji wynika, że PSV dominowało, ale my świetnie radziliśmy sobie w obronie i wykorzystaliśmy swoje okazje. U nas brakło kilku kontuzjowanych grajków, ogólnie wystawiliśmy młodziutki skład, więc wynik cieszy tym bardziej. Czekam na relację Rossiego, szczególnie co ma do powiedziania nt Gribbina, Williamsa i Reida.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 15 wrz 2015, 16:21

No dobra, a jak nastroje przed tym ważniejszym meczem naszej drużyny? Nie wiem czemu, ale nie nastawiam się na trzy punkty.
De Gea | Shaw Blind Smalling Darmian | Carrick Schneiderlin | Young Mata Memphis | Fellaini
Pozdro, znowu Fella w ataku. :D

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 wrz 2015, 17:03

Zajebiście znowu widzieć MU w LM. Cholernie tego brakowało w zeszłym roku. Dalej jest dziwnie bo to pierwszy sezon w LM bez Fergusona za mojego żywota ale fajnie znowu poczuć ten dreszczyk emocji przed hymnem LM.

Rossi pisze:Elegancko. Drużyna nie jest "skończona", wie to każdy, ale to idzie naprawdę w dobrym kierunku. Więcej szybkości i dynamiki z przodu i będzie dobrze. Młody zaczarował, uwielbiam takie momenty, gość wchodzi i z miejsca tworzy swoją historię, Ronaldo z Boltonem też debiutował w podobnym tonie choć gola nie strzelił. Jeszcze ten wyraz twarzy-surowa pewność siebie. Teraz Eidhoven, niech mnie zaczaruje na żywo, znowu wraca tęsknota za kolejnym meczem, u Moyes tego nie miałem :)
Tak jest. Można narzekać i krytykować dziwactwa LVG, jest co. Trzeba jednak przyznać, że ten zespół jest jakiś. To już nie są jakieś zbłąkane owieczki, które spuszczają łeb po każdym straconym golu i nie mają pojęcia co zrobić dalej jak to miało miejsce za Moyesa. Czuć pewność siebie w tym zespole. Gra wygląda lepiej albo gorzej ale przynajmniej są znowu emocje podczas spotkań Diabłów. Strasznie mi tego brakowało w sezonie po odejściu Fergusona.

Odnośnie Martiala to zobaczymy czy to będzie historia jak z Ronaldo czy raczej jak z Machedą, który też błysnął w podobnych okolicznościach. Wierzę w nosa naszych skautów i w to, że za kilka lat będziemy sobie winszować tego transferu. Wiele pracy przed chłopakiem ale fajnie, że zaczął mocnym wejściem. To powinno mu trochę pomóc i zrzucić nieco presji.

Co do dziwactw LVG znowu pewnie postawi na Belga w ataku. Nie zrobi z Afro napastnika ale w jego wizji to tak działa. Jako podwieszony napastnik jeszcze Fellaini się potrafi odnaleźć, osamotniony z przodu może tylko zbijać głowy dla trio za jego plecami. Szkoda bo taki mecz to byłoby świetne przetarcie dla Wilsona albo Martiala. Skoro sprzedano wszystkich naszych napastników poza Rooneyem i postawiono na młodych to wobec kontuzji Roo fajnie byłoby dać któremuś z nich szansę a nie szukać półśrodków. Przy okazji taki Martial ma w LM większe doświadczenie od Fellainiego ;)

Wracając do meczu z Liverpoolem to wygrana z takim przeciwnikiem zawsze cieszy. To dodaje pewności siebie i daje kopa na kolejne pojedynki. To co trzeba oddać LVG to fakt, że nauczył zespół znowu grać z czołówką ligi. Za Moyesa dostawaliśmy straszne wpierdole i od Chelsea, i od Liverpoolu, i od City. Tam nawet za bardzo nie było walki. Teraz zespół wychodzi na te mecze i robi swoje. Oby tak dalej.

Dzisiaj nie liczę na eksperymenty. LVG trzyma się mocno swojego ustawienia i trochę mnie to martwi bo sezon długi i wymagający, rotacja będzie potrzebna. Fajnie jakby wykorzystywał głębię kadry i dał pokopać takiemu Pereirze, Wilsonowi, Valencii i Rojo. Jestem pewny, że na którymś etapie sezonu będą potrzebni w pierwszym składzie i lepiej żeby wtedy nie brakowało im pewności siebie i ogrania.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 15 wrz 2015, 17:20

Morrow pisze:To już nie są jakieś zbłąkane owieczki, które spuszczają łeb po każdym straconym golu i nie mają pojęcia co zrobić dalej jak to miało miejsce za Moyesa.
Mimo wszystko rewanż z Olympiakosem warto pamiętać. A i późniejszego dwumeczu z Bayernem nie można się wstydzić. Właśnie, Liga Mistrzów. Napisałeś powyżej, że: "bo to pierwszy sezon w LM bez Fergusona za mojego żywota" i nie wiem, jak to interpretować, czy puszczasz w niepamięć to, co za Moyesa, niemniej jednak postawa Czerwonych Diabłów w LM mi się podobała. Grupę wygraliście, a z takim Sociedad w San Sebastián, to powinno się skończyć pogromem i wynik nie oddaje przebiegu meczu, a i mocny Leverkusen także rozbiliście. A w drugiej rundzie w rewanżu zespół pokazał charakter i moim zdaniem przy obecności van Persiego w meczu z Bawarczykami na Old Trafford, mogłoby być jeszcze lepiej. Jeśli weźmiemy pod uwagę np. fazę grupową 2011/2012, to ta w wykonaniu Moyesa zasługuje na dobre wspomnienie.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47639
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8405
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 15 wrz 2015, 17:31

Morrow pisze:Zajebiście znowu widzieć MU w LM. Cholernie tego brakowało w zeszłym roku. Dalej jest dziwnie bo to pierwszy sezon w LM bez Fergusona za mojego żywota ale fajnie znowu poczuć ten dreszczyk emocji przed hymnem LM.
Rozumiem, że okres Moyesa wymazałeś już z pamięci? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 wrz 2015, 17:37

E tam. Tamten sezon wymazuje z pamięci, tych spotkań zwyczajnie nie dało się oglądać. Pominąłem Moyesa bo to Fergie zrobił awans więc się nie liczy. Z tym co wyprawiało się za Daviego LM oglądalibyśmy dalej tylko w FIFIE ;)

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 15 wrz 2015, 19:58

Manchester United: De Gea - Darmian, Smalling, Blind, Shaw, Schweinsteiger, Herrera, Young, Mata, Depay, Martial
Martial 1 skład, Mata na 10 i Herrera obok Bastiana. To musi być ciekawy mecz, po roku przerwy znowu te emocje we wtorki i środy.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 15 wrz 2015, 21:47

[k****]. [ch**]. Nawet jak wygramy to teraz różnicą 10 goli, to mecz spisujemy na straty, koszmar.



Luke, trzymaj się!!! :(

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 wrz 2015, 23:00

LVG taki arogancki, taki wyszczekany a jak przyszło co do czego to nie wiadomo kto był bardziej obsrany, on czy drużyna. Taki ofensywny skład, w którym każdy boi się uderzyć piłki albo zagrać odważniejsze podanie. Drużyna nie grała rok w LM, to całkiem inny zespół od tego, który miał monopol na wygrywanie w LM za Fergusona. Nie my pierwsi będziemy jak odbijemy się po powrocie do LM od ściany, czy to Juve, czy BVB, czy Liverpool też się mordowały, to wcale nie jest przesądzone, że z tej grupy wyjdziemy. Nie mam żalu o porażkę, to się mogło zdarzyć.

To co jednak [k****] graliśmy od 1:2 to jest jakiś ponury żart z kibiców Diabłów. Nie wiem gdzie drużyna zostawiła jaja ale od bramki Narsingha czekałem na to aż ruszymy i przydusimy PSV, które jak najbardziej było dzisiaj do stuknięcia. Czekałem, czekałem i nic. Niemal do końca spokojne podawanie piłki w poprzek boiska, kółeczka Schweinsteigera w miejscu, brak jakiejkolwiek dynamiki i agresji. Wolno, ślamazarnie, topornie, bez pomysłu. Można było iść zrobić herbatę i wrócić a MU było dalej na tym samym etapie budowania akcji. Bastian stojący z piłką w miejscu to wizytówka tego meczu. No jakby to 1:2 nie było takie złe. Pomysł na wyrównanie? Od 88 minuty wrzucanie piłki na pałę w pole karne i bezmyślne napierdalanie Depaya z każdej piłki. Jak już z Matą dostali w 90 minucie wolnego na wysokości pola karnego to rozegrali najgorzej jak tylko było można. Wstyd. Taka gra nie przystoi MU. Chciałem widzieć walkę do końca o wyrównanie i wypruwanie flaków a miałem kolesi człapiących powoli po piłkę na aucie w 75 minucie.

Herrera w środku pola. Że niby bardziej ofensywnie. Gość przyspawany do środka, podawał piłki tylko w poprzek i do najbliższego zawodnika. Nie wiem na ile się obsrał, na ile takie były założenia ale z taką grą równie dobrze może grać i na obronie przed Smallingiem. Rojo zawalił drugą bramkę ale on długo nie grał. Po tym strasznym urazie Shawa pewnie będziemy na niego zdani przez niemal cały sezon więc lepiej niech szybko się ogarnie. Martial chaotyczny, ganiał jak Żyd po pustym sklepie. Depay i Yong próbowali szarpać ale też chaos, łeb w dół i bezmyślne kopanie tej piłki. Mata dostał piłę na remis i zachował się gorzej niż junior.

Porażka boli ale to jest do odrobienia. Gorzej ze stylem, to co zespół pokazał w drugiej połowie było niedopuszczalne, z taką grą po 3 meczach będzie można zapomnieć o LM.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47639
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8405
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 15 wrz 2015, 23:10

Za mało balansu, procesu i filozofii ;]

Shaw ma podwójne złamanie w prawej nodze. Brzmi przeokrutnie:(

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 wrz 2015, 23:15

Podobna kontuzja do tej Mattiello (wychowanek JUVE). Pół roku wracał do zdrowia, a i tak na razie jest tylko powoływany do szerokiej kadry.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 wrz 2015, 23:17

Ja się nadal dziwię, że drugi sezon z rzędu zarząd MU daje wolną łapę LVG, który mimo wszystko nie jest gościem ze światowej czołówki trenerów. Wydajecie kasę, ale tak naprawdę nikt do tej pory nie wie po co i na kogo. Brać bo dobry i [ch**].

Manchester ma kasę, potencjał i bardzo dobrych zawodników, ale nie ma trenera. Mnie póki co mnie w to graj, ale nie wierzę, że ten człowiek odbuduje wielki Manchester.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7184
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 15 wrz 2015, 23:33

Fakty są takie, że wypada nam turbo kozak Shaw. Przez sędziego, który pokazuje na jakim poziomie jest arbitraż, nie ma czerwa i karnego. To przykre.

1:2 to wynik mimo wszystko uczciwy. Z gry nie mieliśmy dzisiaj nic. Szkoda tej sety Smailinga i Maty, ale nie ma w tej drużynie precyzji i dopóki będzie taki chaos, kopanina nie ustanie. Depay próbuje brać odpowiedzialność gry na siebie, ale niestety na razie jest za słaby na bycie liderem. Bastian zachowuje w tej drużynie chyba jedyny zimną krew i gra momentami jak profesor. Hererra nie wyszedł z piaskownicy, niestety, nadal jest level down od poziomu europejskiego - jego przebłyski to za mało. Widać też, jak bardzo w tym sezonie ważne było ustawienie Darrmian-Smailing-Blind-Shaw. Jeden element wypadł na [ch**] wie ile i teraz będzie trzeba liczyć na Rojo, który jest zagadka, a raczej tykająca bombą. Nie mam do niego pretensji o zawalenie gola - bez rytmu i formy, takie rzeczy to norma.
Pisałem o tym, że Darmian-Shaw to duet marzenie, nasza tajna broń do trzepania PL. Na tą chwilę zostaliśmy mega osłabieni i przykro będzie patrzeć znowu na problemy z tą stroną boiska i grę na tej pozycji Valencii lub Rojo. Chyba, że wróci tam Blind, a Argentyńczyk zostanie partnerem Smailinga. Trudno to wszystko jakoś poukładac. Smutny dzień dla piłki, bo po takim faulu powinno się dawać zakazy gry w piłkę. Mam w sobie szczerą chęć zemsty za ten brutalny faul i liczę, że skopiemu dupę PSV u siebie. Trochę mogliśmy w sumie psychicznie siąść po takim zdarzeniu - piłarze to nie roboty. Co by nie mówić, bez Rooneya nie ma przywódcy i wygląamy jak średniej klasy młodzierzówka. Czas wracać na wyspy i wygrwać w lidze, bo LM może odlecieć bardzo szybko. Z taką grą to nawet może lepiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”