Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 23 gru 2008, 21:39
cycu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 gru 2008, 21:52
Ok. Skoro realna szansa może oznaczać tyle samo co duża szansa to ja stwierdzam, że nawet na początku meczu z Adebayorem i Fabregasem w składzie nie określiłbym Waszych szans na zwycięstwo mianem dużychfieldy pisze:czepiasz się słówekrealna szansa, czyli duża.
Jasne, że się spotkałem. Sam niekiedy używam tego określenia, ale w moim przypadku nie ma ono specjalnej mocy. Realna szansa może dla mnie oznaczać dokładnie tyle samo co po prostu szansa. Dosyć tej semantyki chybafieldy pisze:Możesz nie uznawać, ale czy nigdy się nie spotkałeś z takim pojęciem [realna szansa] ?
Oczywiście. Tyle tylko, że arbiter nie miał nic wspólnego z Waszymi kontuzjami, formą Waszych graczy powracających po kontuzji ani siłą rywala. Sam widzisz, że strata Ade nabiera tak dużego znaczenia dopiero w połączeniu z innymi czynnikami a Webb nie może odpowiadać i nie odpowiada za to wszystko.fieldy pisze:Przyznasz, że w obecnej sytuacji kadrowej, gdzie jedni są połamani, a inni są świeżo po kontuzji [o formie już nie mówię] + kontuzja Cesca + strata Ade [absolutnie kluczowy gracz] co dodatkowo nas osłabiło - bo Liverpool miał gracza więcej - te szanse na 3 pkt były raczej nikłe. Należy pamiętać z kim graliśmy.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 gru 2008, 22:03
takcycu pisze: Ponawiam pytanie: czy możecie zalogować się na serwis poprzez Operę?
Ja uważam, że Ade wyleciał absolutnie niesłusznie, podobnie uważają [z tego co widzę] wszyscy którzy się tu, bądź w temacie Arsenalu wypowiadają. Ty wczoraj przyznałeś, że byś Adebayora nie wyrzucił z boiska, a teraz uważasz, że głupotą jest pisanie, że wyleciał niesłusznie [jak to dokładnie określiłeś: " jaka to wielka niesprawiedliwość was spotkała"].cycu pisze:Jedyną osobą, która odpowiedzialna za zejście Ade jest on sam (...) nie opowiadaj głupot o tym jaka to wielka niesprawiedliwość was spotkała
przyjmuję do wiadomościSuma summarum zgadzam się, że arbiter niesłusznie wyrzucając z boiska Adebayora wydatnie wpłynął na dalsze losy meczu jeszcze bardziej ograniczając Wasze szanse na zwycięstwo. To jednak moim zdaniem nie to samo co wypaczenie wyniku. Absolutnie nie to samo.
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 23 gru 2008, 23:24
Tylko, czy się zgadasz? Bo to inna kwestia.fieldy pisze:przyjmuję do wiadomości
Cris7
Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 23 gru 2008, 23:50
arek_ahig
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 gru 2008, 0:07
a jakie byś wyciągnął wnioski z pierwszej części pierwszej połowy, gdy Arsenal wyszedł na prowadzenie i prowadził grę, a Liverpool ograniczał się jedynie do długich piłek do napastnika ?Cris7 pisze:Ale jeśliby wyciągać wnioski z waszej gry chociażby z drugiej części pierwszej połowy, to Liverpool nawet grając 11 na 11 stwarzał większe zagrożenie.
Nie do końca. Jak napisałem na początku inaczej rozumiem pojęcie "wypaczenia wyniku przez sędziego"Cris7 pisze: Tylko, czy się zgadasz? Bo to inna kwestia.
Być może źle rozumiem. Arek masz to w jakichś przepisach opisane, czy tak z głowy piszesz ?interpretujac przepisy pilkarskie, zgodnie z definicja, pan Webb nie wypaczył wyniku spotkania.
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 24 gru 2008, 0:14
Tylko, że ze strony The Reds nie było to rozpoaczliwe granie długich piłek na Keane'a, a rozwiązanie taktyczne i to nawet, jak się okazało, bardzo skuteczne. Tak strzelili właśnie bramkę. To jednak inna sytuacja niż jak drużyna Engela grała długie piłki w meczu z Koreąfieldy pisze:a jakie byś wyciągnął wnioski z pierwszej części pierwszej połowy, gdy Arsenal wyszedł na prowadzenie i prowadził grę, a Liverpool ograniczał się jedynie do długich piłek do napastnika ?
Do czego zmierzam - wyciąganie wniosków z 20 minut gry nie ma sensu![]()
Cris7
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 24 gru 2008, 0:16
cycu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 24 gru 2008, 0:43
Kurcze fieldy przez ciebie bede sie musial teraz rozpisac.fieldy pisze: Być może źle rozumiem. Arek masz to w jakichś przepisach opisane, czy tak z głowy piszesz ?
Chętnie bym sobie poczytał - człowiek uczy się całe życie [a i tak głupi umiera]
arek_ahig
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 gru 2008, 0:56
Webb, jak wszyscy zgodnie przyznali [może oprócz kibica Liverpoolu] nie pomylił się tylko w tej sytuacji. Więc jest prawdopodobne, że tych karnych pkt miał trochę więcej. A jeśli tu już można mówić o wypaczeniu wyniku, to na chwilę obecną tyle mi wystarczyTakze przyjmujac, ze obie kartki byly nieprawidlowe, Webb stracil ze swojej noty zaledwie 0,6pkt.
Oczywiscie szereg mniejszych bledow i kilka innych czynnikow, ktore decyduja o ocenie sedziego, moga sprawic, iz koncowa ocena spadnie ponizej progu granicznego 6,0 i w tym przypadku rowniez mozna mowic o wypaczeniu wyniku.
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 24 gru 2008, 1:19
10,0fieldy pisze:a jaka jest najwyższa nota, wiesz może ?
arek_ahig
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 24 gru 2008, 1:30
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 24 gru 2008, 11:13
cycu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 28 gru 2008, 15:12
Cris7

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 gru 2008, 15:44
A wydawało się, że Sroki powoli wychodzą z dołka. Taki wynik i to na boisku rywala zawsze musi budzić wielki respekt, tym bardziej, że jak wspomniał Cris Liverpool zagrał bez kilku kluczowych graczy. Przecież na ławce siedzieli Alonso, Riera czy Robbie. Teraz pytanie, czy The Reds będą w stanie grać tak dobrze także w drugiej połówce sezonuCris7 pisze:No no no. Forma Liverpoolu robi wrażenie. Dzisiaj wręcz zmietli Newcastle, nie pozostawiając im żadnych złudzeń.
Duch
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio