Liverpool (zbiorczy) - Strona 132

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 23 gru 2008, 21:39

fieldy - jedno sprostowanie - Webb nie wyrzucił go dał mu tylko żółtą kartkę, którą powinien mu dać. Jedyną osobą, która odpowiedzialna za zejście Ade jest on sam. Miał świadomość posiadania jednego kartonika, a jednak zagrywał niebezpiecznie ponióśł tego konsekwencje, więc nie opowiadaj głupot o tym jaka to wielka niesprawiedliwość was spotkała.

Ponawiam pytanie: czy możecie zalogować się na serwis poprzez Operę?

Pozdro

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 gru 2008, 21:52

fieldy pisze:czepiasz się słówek :P realna szansa, czyli duża.
Ok. Skoro realna szansa może oznaczać tyle samo co duża szansa to ja stwierdzam, że nawet na początku meczu z Adebayorem i Fabregasem w składzie nie określiłbym Waszych szans na zwycięstwo mianem dużych :P
fieldy pisze:Możesz nie uznawać, ale czy nigdy się nie spotkałeś z takim pojęciem [realna szansa] ?
Jasne, że się spotkałem. Sam niekiedy używam tego określenia, ale w moim przypadku nie ma ono specjalnej mocy. Realna szansa może dla mnie oznaczać dokładnie tyle samo co po prostu szansa. Dosyć tej semantyki chyba :wink:
fieldy pisze:Przyznasz, że w obecnej sytuacji kadrowej, gdzie jedni są połamani, a inni są świeżo po kontuzji [o formie już nie mówię] + kontuzja Cesca + strata Ade [absolutnie kluczowy gracz] co dodatkowo nas osłabiło - bo Liverpool miał gracza więcej - te szanse na 3 pkt były raczej nikłe. Należy pamiętać z kim graliśmy.
Oczywiście. Tyle tylko, że arbiter nie miał nic wspólnego z Waszymi kontuzjami, formą Waszych graczy powracających po kontuzji ani siłą rywala. Sam widzisz, że strata Ade nabiera tak dużego znaczenia dopiero w połączeniu z innymi czynnikami a Webb nie może odpowiadać i nie odpowiada za to wszystko.

Suma summarum zgadzam się, że arbiter niesłusznie wyrzucając z boiska Adebayora wydatnie wpłynął na dalsze losy meczu jeszcze bardziej ograniczając Wasze szanse na zwycięstwo. To jednak moim zdaniem nie to samo co wypaczenie wyniku. Absolutnie nie to samo.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 gru 2008, 22:03

cycu pisze: Ponawiam pytanie: czy możecie zalogować się na serwis poprzez Operę?
tak
cycu pisze:Jedyną osobą, która odpowiedzialna za zejście Ade jest on sam (...) nie opowiadaj głupot o tym jaka to wielka niesprawiedliwość was spotkała
Ja uważam, że Ade wyleciał absolutnie niesłusznie, podobnie uważają [z tego co widzę] wszyscy którzy się tu, bądź w temacie Arsenalu wypowiadają. Ty wczoraj przyznałeś, że byś Adebayora nie wyrzucił z boiska, a teraz uważasz, że głupotą jest pisanie, że wyleciał niesłusznie [jak to dokładnie określiłeś: " jaka to wielka niesprawiedliwość was spotkała"].

Zdecyduj się.
Nie powinien wylecieć - jak uważałeś wczoraj,
czy powinien wylecieć i ci którzy uważają inaczej gadają głupoty ?

Suma summarum zgadzam się, że arbiter niesłusznie wyrzucając z boiska Adebayora wydatnie wpłynął na dalsze losy meczu jeszcze bardziej ograniczając Wasze szanse na zwycięstwo. To jednak moim zdaniem nie to samo co wypaczenie wyniku. Absolutnie nie to samo.
przyjmuję do wiadomości ;)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 23 gru 2008, 23:24

fieldy pisze:przyjmuję do wiadomości ;)
Tylko, czy się zgadasz? Bo to inna kwestia.

Oczywiście, że gdyby Adebayor pozostał na boisku to wasze szanse byłyby większe. Ale jeśliby wyciągać wnioski z waszej gry chociażby z drugiej części pierwszej połowy, to Liverpool nawet grając 11 na 11 stwarzał większe zagrożenie.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 23 gru 2008, 23:50

Jezeli moge sie wtracic do dyskusji i cos zasugerowac, to interpretujac przepisy pilkarskie, zgodnie z definicja, pan Webb nie wypaczył wyniku spotkania. Oczywiscie wyrzucajac z boiska Ade wplynal na przebieg meczu, niemniej jednak nie wypaczyl jego koncowego rezultatu.
Tak to wyglada jesli chodzi o aspekty czysto terminowe.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 gru 2008, 0:07

Cris7 pisze:Ale jeśliby wyciągać wnioski z waszej gry chociażby z drugiej części pierwszej połowy, to Liverpool nawet grając 11 na 11 stwarzał większe zagrożenie.
a jakie byś wyciągnął wnioski z pierwszej części pierwszej połowy, gdy Arsenal wyszedł na prowadzenie i prowadził grę, a Liverpool ograniczał się jedynie do długich piłek do napastnika ?
Do czego zmierzam - wyciąganie wniosków z 20 minut gry nie ma sensu :]
Cris7 pisze: Tylko, czy się zgadasz? Bo to inna kwestia.
Nie do końca. Jak napisałem na początku inaczej rozumiem pojęcie "wypaczenia wyniku przez sędziego"
interpretujac przepisy pilkarskie, zgodnie z definicja, pan Webb nie wypaczył wyniku spotkania.
Być może źle rozumiem. Arek masz to w jakichś przepisach opisane, czy tak z głowy piszesz ?
Chętnie bym sobie poczytał - człowiek uczy się całe życie [a i tak głupi umiera :lol:]

p.s. jakby ktoś chciał obejrzeć te sytuacje z kartkami:

pierwsza kartka
kartka druga w konsekwencji czerwona

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 24 gru 2008, 0:14

fieldy pisze:a jakie byś wyciągnął wnioski z pierwszej części pierwszej połowy, gdy Arsenal wyszedł na prowadzenie i prowadził grę, a Liverpool ograniczał się jedynie do długich piłek do napastnika ?
Do czego zmierzam - wyciąganie wniosków z 20 minut gry nie ma sensu :]
Tylko, że ze strony The Reds nie było to rozpoaczliwe granie długich piłek na Keane'a, a rozwiązanie taktyczne i to nawet, jak się okazało, bardzo skuteczne. Tak strzelili właśnie bramkę. To jednak inna sytuacja niż jak drużyna Engela grała długie piłki w meczu z Koreą :wink:

Zgoda, że z 20 minut meczu nie można wyciągać daleko idących wniosków. Ale z Ade, czy bez wasze szanse IMO się diametralnie nie zmieniały. Choć w tej chwili możemy jedynie teoretyzować.

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 24 gru 2008, 0:16

fieldy - napisałem, że ja bym go nie wyrzucił - nie dostałby ode mnie pierwszej kartki, jednak drugą bym mu wlepił - przyznasz, że pokazanie żółtka nie jest wielkim uchybieniem i "przestępstwo" jest relatywnie niewelkie, zwłaszcza że przewinienie tam było . Webb też mu kartkę w drugiej spornej sytuacji - nie czerwoną, a żółtą - nie wyrzucił zawodnika, a ukarał go za konkretne zagranie. To w interesie Ade i Arsenalu było nie otrzymać drugiej kartki, jednak go poniosło - Webb wykonał swoją pracę.


Powyżej nie zmieniałem zdania - napisałem dwa uzupełniające się komentarze, zaś głupotą określiłem nazywanie sytuacji "wielką niesprawiedliwością"


Pozdro

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 24 gru 2008, 0:43

fieldy pisze: Być może źle rozumiem. Arek masz to w jakichś przepisach opisane, czy tak z głowy piszesz ?
Chętnie bym sobie poczytał - człowiek uczy się całe życie [a i tak głupi umiera :lol:]
Kurcze fieldy przez ciebie bede sie musial teraz rozpisac. :P
Pisalem z glowy, bo w zadnych przepisach pilkarskich tego nie znajdziesz. Jest taka biala ksiazeczka dla obserwatorow pilkarskich, ktora to reguluje.
W kazdym badz razie, aby moc okreslic czy sedzia Webb wypaczyl wynik meczu, musialbym znac ocene jaka otrzymal po nim od obserwatora, poniewaz zadna z bramek nie padla w sposob nieprawidlowy, wiec nie ma automatycznej podstawy do uznania, iz mogl wypaczyc wynik punktowy badz tez bramkowy spotkania. Jezeli byloby tak arbiter pilkarski dostaje z urzedu note 6.0.
Oczywiscie fakt wyrzucenia Ade z boiska nie ma tutaj zadnego znaczenia, poniewaz w zadnym stopniu nie decyduje to o wypaczeniu wyniku. Za nieprawidlowo przyznana zolta kartke, badz nie przyznana w sytuacji kiedy winna byc pokazana, ocena arbitra ulega pomniejszeniu o 0,3pkt. Analogicznie za czerwona kartke 0,6pkt.
Takze przyjmujac, ze obie kartki byly nieprawidlowe, Webb stracil ze swojej noty zaledwie 0,6pkt.
Oczywiscie szereg mniejszych bledow i kilka innych czynnikow, ktore decyduja o ocenie sedziego, moga sprawic, iz koncowa ocena spadnie ponizej progu granicznego 6,0 i w tym przypadku rowniez mozna mowic o wypaczeniu wyniku.
Dlatego nie powinno nikogo dziwic, ze sedziowie duzo chetniej nie odgwizduja rzutow karnych, anizeli je dyktuja, bo tak naprawde to jest dla nich czysta kalkulacja. Za niepodyktowanie rzutu karnego, ktorego winien podyktowac sedzia traci 0,6pkt z oceny koncowej. Z kolei dyktujac karnego, ktorego winno nie byc, moze wypaczyc wynik punktowy spotkania.
Smieszy mnie tez szczekanie co niektorych kibicow, ktorzy bardzo czesto staraja sie porownywac wydawac by sie moglo analogiczne sytuacje, ktore w rzeczywistosci takowymi wcale nie sa.
Dla przykladu mecze z ostatniej kolejki serie A. Kibice Interu burza sie, ze wytykamy bledy sedziego, nie dostrzegajac jednoczesnie tych na korzysc juventusu i ida w zaparte nie majac jakiejkolwiek racji. A fakty sa oczywiste. Sedzia ze spotkania Siena - Inter wypaczyl wynik punktowy, z kolei pan z gwizdkiem sedziujacy mecz Atlanta - Juventus wypaczyl "zaledwie" wynik bramkowy, za co zostal ukarany odjeciem 0,3pkt od noty koncowej, z zastrzezeniem, ze nie moze byc ona wyzsza od 7,5pkt.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 gru 2008, 0:56

Drogi cycu :lol:
Nie bardzo rozumiem. Bo raz piszesz, że Ade nie zasłużył na czerwoną kartkę, a później że go poniosło i sam jest sobie winien.
Nie można patrzeć na tą sytuację [z wyrzuceniem Ade] tylko pod względem 2 sytuacji. Ade zastawiał się gdy walczył o piłkę. Jakby się uprzeć, można odgwizdać faul, bo Ade "pracował ręką", jednak kartki tam imo być nie powinno, tym bardziej jeśli zawodnik już ma jedną na swoim koncie. Teraz odnośnie pierwszego "faulu" ... tutaj chyba nie ma o czym dyskutować. Ade nie faulował i nawet faul nie powinien być odgwizdany.

Jeszcze jedno - piszesz, że głupotą jest mówienie o "wielkiej niesprawiedliwości"
Po pierwsze, nie tak napisałem. Napisałem, że wyrzucenie Ade nie było w porządku.
Po drugie - czy wyrzucenie zawodnika za takie "przewinienia" jest w porządku ?

P.S. Arek i co teraz ? Późna pora, będę to musiał jutro dokładnie przestudiować :D

tak więc na szybko, zainteresował mnie 1 fragment:
Takze przyjmujac, ze obie kartki byly nieprawidlowe, Webb stracil ze swojej noty zaledwie 0,6pkt.
Oczywiscie szereg mniejszych bledow i kilka innych czynnikow, ktore decyduja o ocenie sedziego, moga sprawic, iz koncowa ocena spadnie ponizej progu granicznego 6,0 i w tym przypadku rowniez mozna mowic o wypaczeniu wyniku.
Webb, jak wszyscy zgodnie przyznali [może oprócz kibica Liverpoolu] nie pomylił się tylko w tej sytuacji. Więc jest prawdopodobne, że tych karnych pkt miał trochę więcej. A jeśli tu już można mówić o wypaczeniu wyniku, to na chwilę obecną tyle mi wystarczy :]
Rozumiem, że musiałby mieć poniżej 6,0 - a jaka jest najwyższa nota, wiesz może ?

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 24 gru 2008, 1:19

fieldy pisze:a jaka jest najwyższa nota, wiesz może ?
10,0


Mozliwe, ze Webb swoimi decyzjami wypaczyl wynik meczu. Ja chcialem sprostowac tylko, ze te kartki nie maja tak naprawde zadnego znaczenia w osadzie.

"- Zła ocena pomiędzy 5,0 - 5,9 winna być wystawiona, jeśli sędzia nie postępował zgodnie z przepisami gry i zaleceniami. Jeżeli stracił kontrolę nad zawodami i podejmował błędne decyzje, wpływające na ich wynik.
- W niedostateczny sposób współpracował z asystentami. Podejmowane przez niego błędne decyzje powodowały groźne sytuacje podbramkowe lub przerywały rozwój dobrych, korzystnych akcji.
- Jego decyzje wielokrotnie były przypadkowe, niezrozumiałe i miały zasadniczy wpływ na niewłaściwe zachowanie zawodników i widowni."


To tak ogolnikowo.
Oczywiscie na ocene sedziego poza wyzej wymieninymi ma wplyw bardzo wiele czynnikow, t.j.: sprawność fizyczna, stopien trudnosci zawodow, osobowosc czy nawet umiejetnosc poslugiwania sie gwizdkiem. :haha: :D

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 24 gru 2008, 1:30

Kiedyś miałem okazję czytać raport obserwatora czy coś takiego. Szczególnie w pamięć zapadły mi wzmianki o nie zawsze prawidłowej tonacji gwizdka oraz zwrócenie uwagi sędziemu, że za mało biega tyłem :lol: Fajna lektura generalnie.

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 24 gru 2008, 11:13

Kurcze fieldy - sprzątać muszę....:)

w skrócie jeszcze raz - napisałem, że nie wyrzuciłbym go, no bo jak skoro dałbym mu tylko jedną kartkę.
On grał ze świadomością posiadania kartonika, a mimo to wszedł wyprostowaną nogą, podeszwą w kierunku Alvaro do tego jeszcze przyłożył mu z łokcia. Miał uważać, a zagrał niebezpiecznie i brutalnie, nie ważne czy miał kartkę, czy nie - w tej sytuacji powinien zostać ukarany i tak się zresztą stało, ergo wyleciał na własne życzenie.
A'propos pierwszej sytuacji.
Chciałem Ci tylko powiedzieć, że jeżeli zawodnik biegnie i nadzieje się na przeciwnika, który stoi w miejescu lub biegnie swoim torem - nie ma faulu, jednak jeżeli przeciwnik ,stojąc lub biegnąc, wykona ruch , który uniemożliwi bieg zawodnikowi - jest przewinienie. Nie będę się rozpisywał, bo widzę że mamy tu eksperta, wieć może Arku wypowiesz się w tej kwestii.

Jeszcze jedno fieldy, nie mam czasu teraz przszukiwać wcześniejsze posty, ale wydawało mi się, że wszystkie twoje wypowiedzi na ten temat były w tonie "wielkiej niesprawiedliwości".

Pozdrawiam i Wesołych Świąt

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 28 gru 2008, 15:12

No no no. Forma Liverpoolu robi wrażenie. Dzisiaj wręcz zmietli Newcastle, nie pozostawiając im żadnych złudzeń. The Reds byli zdecydowanie lepsi, a gdyby nie Given to mogliby wygrać dużo więcej. I zrobili to bez Torresa, a cały mecz na ławce przesiedział Keane. Naprawdę imponująco się zaprezentowali. No i rok zakończą na pozycji lidera.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 gru 2008, 15:44

Cris7 pisze:No no no. Forma Liverpoolu robi wrażenie. Dzisiaj wręcz zmietli Newcastle, nie pozostawiając im żadnych złudzeń.
A wydawało się, że Sroki powoli wychodzą z dołka. Taki wynik i to na boisku rywala zawsze musi budzić wielki respekt, tym bardziej, że jak wspomniał Cris Liverpool zagrał bez kilku kluczowych graczy. Przecież na ławce siedzieli Alonso, Riera czy Robbie. Teraz pytanie, czy The Reds będą w stanie grać tak dobrze także w drugiej połówce sezonu :think:

Gdzieś ostatnio czytałem, że Liverpool to tylko Torres i Gerrard. Bez Hiszpana Benitez radzi sobie od dłuższego czasu. Ciekawe co by zrobił jakby Steven wypadł na jakiś czas (czego mu rzecz jasna nie życzę :P ).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”