Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 31 paź 2015, 18:01
maxskr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 31 paź 2015, 18:01
Carbon
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 31 paź 2015, 18:18
Właściwie nikt nie zagrał ponad to co zagrał Rooney. Np. Herrera całkowicie bezbarwny, podania nie w tempo, jak na 10 za mało pokazywał się do gry. Dostał piłkę meczową i się wywalił... Może Martial chwilami się wyróżniał, ale też bez fajerwerków.Carbon pisze:Rooney na boisku został do końca, bo jest kapitanem, nie wierzę, że Van Gaal nie widział tego, że gra gówno
maxskr
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 31 paź 2015, 18:42
red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 lis 2015, 11:13
Bassu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lis 2015, 12:56
maxskr

Dr.Football1
Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 01 lis 2015, 13:03
Wiele również będzie zależeć od rywali. Chelsea już z wyścigu o mistrzostwo odpadła, City pokazało, że potrafi zaliczyć potknięcia po dłuższej serii zwycięstw, a z Arsenalem trzeba się jeszcze wstrzymać do zimy i zobaczyć, czy nie powtórzą obniżenia not, jak np. dwa sezony temu.maxskr pisze:Nie wiem czy ta drużyna jest już potencjalnym materiałem na mistrza Anglii,
Kwestia, że to są jeszcze jednostki. Martial dopiero co przyszedł i wiele z tego, co zrobił, opierało się na indywidualnych przebłyskach. Rooney z Matą znają się najlepiej i czasami ta chemia jest zauważalna. Schweinsteiger przywędrował do nowej ligi, aczkolwiek w tych spotkaniach, w których go widziałem (wczorajszy akurat odpuściłem ze względu na inny meczyk), to dawał znać o swoim doświadczeniu, zwłaszcza wchodząc z ławki potrafił regulować tempo, w odpowiednich momentach trochę poszanować kontakt z piłką itd.maxskr pisze:Masz Matę, Martiala, Schweinsteigera, Herrerę, Rooneya i nie stwarzasz sobie sytuacji?
blackmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 lis 2015, 13:10
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lis 2015, 13:32
A nie wszystko ?blackmore pisze:Martial dopiero co przyszedł i wiele z tego, co zrobił, opierało się na indywidualnych przebłyskach.
Można się śmiać z tej klątwy 4 miejsc Wengera, ale po tym co widzę w tym sezonie ciężko mi wyobrazić sobie Arsenal poza pierwszą dwójką na koniec sezonu. W ostatnich dwóch latach dokonali kilku przełomowych wzmocnień, teraz wszytko się "przegryzło" i efekty widać. A City wiadomo, jak dla mnie to oni tylko sami sobie mogą skomplikować sytuację i nie wygrać mistrzostwa.blackmore pisze:Wiele również będzie zależeć od rywali. Chelsea już z wyścigu o mistrzostwo odpadła, City pokazało, że potrafi zaliczyć potknięcia po dłuższej serii zwycięstw, a z Arsenalem trzeba się jeszcze wstrzymać do zimy i zobaczyć, czy nie powtórzą obniżenia not, jak np. dwa sezony temu.
Właśnie rzadko poruszana była ta sprawa strzałów z dystansu, a to chyba najbardziej rzucający się mankament w tym sezonie. Żeby nie szukać daleko - wczoraj Schneiderlin ma świetną okazję na dupnięcie z daleka, zamiast tego próbuje przegrać piłkę dalekim podaniem, które ląduje poza boiskiem. Schweinsteiger w którymś z ostatnich meczów też był w takiej sytuacji, że aż prosiło się o strzał, a szukał jeszcze kolejnego podania. Mata przecież często trafiał z daleka, a od jakiegoś czasu nie widać żadnych prób w jego wykonaniu.janop pisze:maxskr - jasne. Jest jeszcze m.in. opcja, że trener nie potrafi tego poskładać. Niepokoi brak strzałów z dystansu i udanych dryblingów w okolicach pola karnego rywali. Momentami wygląda to tak jakby były tylko dwa sposoby na zdobycie gola: wejście do bramki albo bańka po dośrodkowaniu ze skrzydła...
maxskr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 01 lis 2015, 14:18
To nie chodzi o rozliczanie drużyny przez jednoskę, ale o to że LVG upatruje w Rooneyu tego, który będzie stanowił o jakości tej drużyny. I teraz, jeśli zobaczymy na styl gry, oparty na ciągłym utrzymywaniu się przy piłce, to napatnikiem powinien być gość, który ma 1,2 sytuacje i przerabia je na gole. Takiego w naszej drużynie nie ma - Martial to opcja która aplikuje na bycie kimś na modłe super9, ale teraz LVG daje go na bok bo musi upchać na szpicy Rooneya. A jak nawet wychodzi tam grać Martial, to Rooney jest z tyłu i nie ma w sobie instynktu 'ostatniego podania' , a jak zobaczyć na bramki które są strzelane, to właśnie po takich genialnych zagraniach, najcześciej w wykonaniu Maty. Ale słabe mecze Hiszpana, niedopasowanie go do pozycji, gdzie ma dużo biegać na skrzydle, powoduje że nasz środek jest totalnie nieefektywny. Co z tego, że pojawiło się miejsce dla Herrery, skoro ten biega po boisku i totalnie nie robi nic, polecam prześledzić jego ustawianie się pod piłkę i rozgrywanie. Nie przytrzyma, nie zrobi rajdu, nie poda celnie. Wszystko asekuracyjnie. Dlatego biegać do przodu próbuje Bastian, ale on niestety też nie ma umiejętności do dopieszczania piłki. To powoduje frustracje, więc zawsze około 70 pojawia się Fellaini i zaczyna się spektakl wysokich piłkek, które może coś zmienią jak dryblas przyjmie i komuś odda. Znowu więc wracam do Rooneya, który wyklucza się z taką formą pod taktykę, wymagającą ogromnej cierpliwości i precyzji. Za Martialem powinien być Mata, bo na tą chwilę tylko on może mieć przebłysk tego ostatniego podania, ewentualnie gra Diamentem, gdzie mamy:janop pisze:Rooney gra koninę i tutaj nie ma wątpliwości, ale nie ograniczałbym problemów tylko do jego słabej dyspozycji. Mam na myśli to, że jeśli marna gra kapitana tak wpływa na cały zespół to są dwie opcje: albo inni zawodnicy mają słabe charaktery albo nie są tak dobrzy jak nam się wydaje.
Bassu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 01 lis 2015, 15:27
Morrow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 01 lis 2015, 16:29
piotrcies
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 01 lis 2015, 16:30
maxskr
League
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio