Mialem racje obawiajac sie tego spotkania.2:1 w plecy dopiero 3 kolejka a juz 5 punktow straty do turynczykow.Wymarzony poczatek sezonu.
W pierwszej polowie gralismy dobrze ale druga to juz walenie glowa w mur.Cieszy bramka Gilardini i to jedyny aspekt tego meczu ktory sprawil mi radosc.Znowu zawalila obrona (druga bramka).Kiedys to byla najlepsza obrona swiata teraz gole strzela nam kto chce i niemal jak chce.Tak nie moze byc.
Carlo nienawidze cie






