Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1334

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 19 maja 2011, 18:47

pepe00 pisze:
sigane pepe pisze: nie ma juz duzej przepasci miedzy realem a barcelona, wcias sa lepsi ale te 4 mecze pokazaly ze juz nie jest ona tak wielka.
wygraliście tylko jeden mecz, i to w dogrywce,i to tak naprawde najmniej ważny. więc nie rozpędzaj się z tym zblizeniem poziomów :P

w lidze- real mógł powalczyć jesczze o mistrza gdyby wygrał u siebie, ale to barca strzeliła pierwszego gola, wam udało się jedynie wyrównać.

w lidze mistrzów- pierwszy pojedynek i od razu knockout. w drugim - to barca strzeliła pierwsza, wam w końcówce udało się wymęczyć " zwycięski remis " :boruta:
Wy też wygraliście tylko jeden mecz... :?

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20035
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 730

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 19 maja 2011, 18:48

I nie wydaje mi się, aby finał pucharu krajowego był mniej ważny niż ligowy mecz już praktycznie o pietruszkę.

Awatar użytkownika
pepe00
Grafomania zaawansowana
Posty: 106
Rejestracja: 07 mar 2011, 23:26
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pepe00 » 19 maja 2011, 18:55

liga była jeszcze do powalczenia, ale u siebie nie daliście rady,

LM, pierwszy mecz u siebie takie lanie ze w drugim już było pozamiatane.

mecz o puchar króla- wyrównany, zwycięstwo w dogrywce



ale to już każdy wie i co tu sie dużo rozwodzić. dziwi mnie tylko szczycenie się niby to " dobry wynikiem " w tym czteromeczu.

jak na moje to było 3-1 dla barcy. no chyba że dla was remis ( w przypadku gdzie potrzeba bylo wygranej) to " zwycięski remis" jak wszystkie remisy polskich orłów nielotów :boruta:

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19697
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2458

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 19 maja 2011, 19:01

jak na moje to było 3-1 dla barcy.
Remis.porażka,wygrana.remis. wychodzi 2:2

LM, pierwszy mecz u siebie takie lanie
Lanie to było w listopadzie. Tutaj strzelenie gola Messiemu pozwoliło dopiero czerwo Pepe.

Awatar użytkownika
Futbolski
Skład C
Skład C
Posty: 73
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:33
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Futbolski » 19 maja 2011, 19:14

League pisze: Lanie to było w listopadzie. Tutaj strzelenie gola Messiemu pozwoliło dopiero czerwo Pepe.
Strzelenie gola Messiemu pozwolił jego talent. To Messi sam, po krócutkim rozegraniu z Busquetsem, minął piątkę (oczywiście, różnie można by liczyć) graczy Realu. Samo zejście Pepe spowodowało, że inni gracze Realu nie potrafili już powstrzymać Argentyńczyka? Taki argument jest nic nie wart. Wystarczy wejść na YouTube i obejrzeć tę akcję raz jeszcze:



Bądźmy poważni. Real to nie tylko Pepe i jego fenomenalna postawa w meczach z Barceloną. Ci zawodnicy, których okiwał Messi, w innych sytuacjach potrafili zagrać lepiej. Po prostu trzeba pochylić się przed talentem Messiego i tyle, a nie mówić, że to, że tamto. Z drugiej strony, to samo tyczy się Cristiano Ronaldo i jego głównej broni, czyli rzutów wolnych: można ustawić mur tak, czy tak, czy jeszcze inaczej, można narzekać, że za mało było graczy w murze, albo że bramkarz źle się ustawił, albo że zabrakło komunikacji. I tak dalej. A tak naprawdę te rzuty wolne to geniusz Cristiano i również trzeba wstac i bić brawo, gdy padają tak piękne gole, jak np. ten:



Podkreślę to raz jeszcze: bijmy brawo obiektywnym mistrzom futbolu, a nie mówmy o tym, że ktoś coś zrobił, bo tego nie było (Messi - Pepe), albo że ktoś źle się ustawił (Ronaldo - bramkarz jakikolwiek).

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5675
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 19 maja 2011, 19:23

Skonczcie juz z tymi farmazonami, jakie pochylic sie przed talentem Messiego, jakie lanie w GD? Messi nie gral NIC, ZERO dopoki Pepe byl na boisku, kropka. I kto tego nie widzi, niech sie porzadnie w sciane pierd...

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 19 maja 2011, 19:33

C.R. też nic nie grał... Ale o czym ta gadka? Przecież wystarczy porównać wyniki ostatnich meczów żeby zobaczyć że Real się do Barcy bardzo zbliżył... W zeszłym roku to była przepaść a w tym roku różnica jest niewielka... W przyszłym roku może dojść do detronizacji... mam nadzieję, że nie ale trzeba oddać Realowi co Realowe :-)

Awatar użytkownika
pepe00
Grafomania zaawansowana
Posty: 106
Rejestracja: 07 mar 2011, 23:26
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pepe00 » 19 maja 2011, 19:35

messi w pierwszym dwumeczu strzelił dwie megaważne bramki, a wam zostaje jaranie się statystykami żelusia, co mu wystawiają piłki w ostatnich meczach niemiłosiernie :boruta:

to jest to "zbliżanie się " :haha: jak już jest po ptokach to żeluś nabija statystyki :boruta:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 maja 2011, 19:43

Wiadomo, Real jest 100 lat za Barceloną, to że nawiązał z nią walkę to po prostu nietrafiony mikrocykl, a nawet kłamstwo powtarzane przez tych, co się nie znają i nigdy nie osiągnie jej kosmicznego poziomu. W dodatku gra brzydko i defensywnie, że aż zęby wypadają pomimo tego, że na kolejkę przed końcem ligi ma więcej strzelonych goli od pięknie podających, a Ozil nie dorasta do pięt Inieście pomimo statystyk (no dobra, tu odszedłem od tematu, ale zainteresowani wiedzą do czego to się tyczy :P ).

Liga właściwie nie była możliwa do wygrania już od ładnych dwóch miesięcy, a może nawet więcej, pisałem o tym dawno temu. Kibicowi Barcelony trudno to przyznać, bo oni lubią mitologizować obecną siłę tej ligi (ciekawe w ilu meczach na przestrzeni całego sezonu według nich Barcelona nie "była lepsza"?), ale różnica pomiędzy czołową dwójką, a resztą stawki jest za duża, by to się dało fizycznie zrobić. Liczba punktów świadczy o pewnych faktach dobitnie, a ostatnie straty oczek przez Barcelonę to tylko efekt totalnego rozluźnienia. Gdyby Real wygrał z Barceloną na SB, to ta zupełnie inaczej grałaby w ostatnich kolejkach, a tak choć nie oglądałem ich ostatnich spotkań prawdopodobnie cały czas sobie grają w chodzonego i czekają na mecz z MU.

Futbolski - Pepe miał w meczach z Barceloną specyficzne zadania taktyczne, które w Realu poza nim mógłby realizować tylko Lass ewentualnie. Nie było trudno tego zauważyć. Nie było też trudno zauważyć tego, że te zadania były w dużym stopniu skupione na Messim, który z Pepe na boisku po prostu nie mógł się rozpędzić, ani zrobić czegokolwiek sensownego, bo Portugalczyk na to nie pozwalał. Można a nawet trzeba doceniać klasę Messiego, ale na pewne fakty nie można być ślepym. A jak to za mało, to były też dwa inne mecze, gdzie grali obaj i sytuacja była mniej więcej podobna.

Kun lepszy od Higuaina i Benzemy? Daj spokój sigane pepe. Pamiętam nawet artykuł z zeszłego sezonu na defensacentral zdaje się, o dość wymownym tytule "Kto powiedział, że Kun jest lepszy od Higuaina?" Czyste fakty mówią same za siebie.

Altintop to był transfer zupełnie dla mnie obojętny. Jeśli po siedzeniu w Bayernie godzi się na dość prawdopodobną rolę zmiennika zapchajdziury na kilku pozycjach, to ok. Nie dziwię się jakoś szczególnie Mourinho, że go chciał właśnie ze względu na jego wszechstronność, a słabym piłkarzem też raczej nie jest. O ile dobrze zaaklimatyzuje się w drużynie, to będzie przydatny.

Cristiano strzela i bije wieloletnie rekordy, bo mu wystawiają (Diego Lopez również specjalnie wpuścił dwa gole z rzutów wolnych) i w ogóle jest słaby. To niesprawiedliwe. :(

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 19 maja 2011, 20:11

RealFan nie wiem co kozaczysz... Statystki Higuaina i Aguero w lidze sa nieporownywalne bo Real i Atletico to sa nieporownywalne druzyny... Natomiast gra Pepe w meczach z Barca byla tak obliczona że czerwona kartka nikogo nie powinna dziwić. Owszem póki grał świetnie się spisywał, ale pomagał sobie w tym agresywną grą bo innej szansy na taką grę nie było. Także jeśli piszemy z największą możliwą dozą obiektywizmu to wspomnijmy o tym, że Real ostatnio dorównywał Barcy, ale żeby to osiągnąć grał bardzo agresywnie czo się musiało prędzej czy później skończyć kartką... Argument o słabej lidze jest od czapy bo oba kluby grały w tej samej lidze...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 maja 2011, 20:15

Mit to jest o Pepe. Fakt wyłączał świetnie z gry Leo, ale ludzie nie zakłamujmy rzeczywistości, że Messi do wywalenia Portugalczyka nie istniał. Bo to kłamstwo i to ogromne. Barcelona mogła prowadzić wcześniej i to po akcjach w których Argentyńczyk odgrywał praktycznie kluczową rolę. Ok po wywaleniu Pepe było łatwiej i tyle.
CO do statystyk, gdyby one odgrywały kluczowe role to być może i Real a kilka dni świetowałby potrójną koronę. A tak osiągnięcia indywidualne Ronaldo i Mesuta mogą robić wrażenie, ale tylko wrażenie, bo tak naprawdę niewiele więcej dały. To nie przypadek, że Jose wolał stawiać na Adebayora. Choć De Specjał łan raczej się nie myli.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 maja 2011, 20:40

Ja nie kozaczę. Opieram się na faktach.

Co jest złego w agresywnej grze? Należy rozróżniać grę agresywną od brutalnej. Na marginesie, kilka razy już pisałem, że w tym konkretnym meczu to Barcelona faulowała częściej, a ludzie ciągle tego nie widzą. :) Czerwona kartka dla Pepe dziwić musi, bo jej okoliczności były takie, a nie inne. Ale uprzedzam, że nie mam najmniejszego zamiaru o tym dyskutować znowu.

Higuain jest lepszy od Kuna. Może nie w tej chwili ze względu na tą kontuzję i operację, ale kilka ostatnich sezonów jest wymowna pod każdym względem. Nie pisałbym tyle o różnicy klubów. Wolałbym wspomnieć o skuteczności strzałów np. Higuain nawet w tym sezonie ma 20% (Aguero 15%), 2009/10 Higuain 29% (Aguero 13%), 2008/09 19% (19%). Oglądałem ich wystarczająco dużo razy, by mieć porównanie.
Jarzinho pisze:Barcelona mogła prowadzić wcześniej i to po akcjach w których Argentyńczyk odgrywał praktycznie kluczową rolę. Ok po wywaleniu Pepe było łatwiej i tyle.
Ile Barcelona oddała strzałów do czerwonej kartki? :)

Statystyki się nie liczą. Wiadomo. One nic nie pokazują i kłamią. Im mniej masz goli, asyst i podań kluczowych, tym jesteś lepszym zawodnikiem ofensywnym. :) Jasne, że opieranie się tylko na nich to nonsens, ale ignorowanie ich to kompletna głupota.

Awatar użytkownika
pepe00
Grafomania zaawansowana
Posty: 106
Rejestracja: 07 mar 2011, 23:26
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pepe00 » 19 maja 2011, 20:50

RealFan pisze: Należy rozróżniać grę agresywną od brutalnej. Na marginesie, kilka razy już pisałem, że w tym konkretnym meczu to Barcelona faulowała częściej, a ludzie ciągle tego nie widzą. :)

no tak tylko trzeba rozrózniać grę agresywną od gry brutalnej. a takie były zagrania realu.

a statystyki faktycznie podają większą ilość fauli bracy, ale ludzie owszem, widzą kto był brutalniejszy i nie chciał grać w piłkę :twisted:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 maja 2011, 20:54

Które? Piszesz w liczbie mnogiej. Wymieniaj. Tylko niech to będą naprawdę brutalne zagrania, a nie po prostu agresywne, jakie w każdym meczu są, bo sam to podkreśliłeś. Czekam.

Też lubię te teksty o niechceniu grać w piłkę.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 19 maja 2011, 20:57

RealFan pisze że kozaczysz właśnie przez takie teksty jak machnąłeś pod koniec powyższej wypowiedzi... Ja nie porównuję Higuaina i Aguero bo to zupełnie inni zawodnicy.
Poza tym agresywna gra napisałem celowo, nie pisząc brutalna... Tylko że agresywna gra jest ryzykowna. A mnie okoliczności w których czerwo dostał Pepe zupełnie nie dziwią, ale też nie mam zamiaru o tym dyskutować...
Statystyki są wporzo, ale podstawową statystyką jest tabela na koniec sezonu a w tej Barca jest lepsza ergo chyba się zgodzisz który klub w tym sezonie był leszy :-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”