Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1338

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Liso
Skład C
Skład C
Posty: 58
Rejestracja: 27 sty 2007, 0:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Liso » 23 maja 2011, 21:13

Jak dla mnie Ozil - dla mnie objawienie tego sezonu i w pełni ukształtowany zawodnik. Wspaniale się wkomponował w zespół, dając mu bardzo dużo :) Co do pozostałych to także mieli spory wkład w to wszystko...

Zaskakujące są niektóre transfery - Callejon i Canales. Gwiazdami to oni mogą być...ale kiedy? Mają wszystko by nimi zostać - brakuje chyba tylko mentalności i trochę szcześcia by byli najlepszymi na swoich pozycjach. Pedro Leon... oj po co mówić :)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 23 maja 2011, 21:25

Garay jeśli trafi się oferta to pewnie odejdzie, Mou na niego nie stawiał nawet gdy Albiol strzelał fatalne błędy to i tak grał dalej. Garay grał od biedy choć jak grał to grał solidnie. Szkoda mi go będzie, tak samo jak i Lassa, o ile odejdzie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 maja 2011, 21:52

Vianuch pisze:Dobrze by było za Gago zgarnąć z 15-20 mln.
:lol: Marzyciel. Tyle za tego gościa po bardzo średniej grze w Realu (no może poza jednym przyzwoitym sezonem u Schustera) i po roku ciągłych kontuzji nie da nawet City.
Vianuch pisze:No przecież jest Garay, który jak grał radził sobie bardzo dobrze. Nie wiem dlaczego wystawiasz go na listę transferową.
Garay IMO odejdzie. Jak już napisano Mou na niego nie stawiał, mimo że to niezły zawodnik. Może częściej na środku będzie grał Ramos (zwłaszcza gdyby faktycznie przyszedł ten Coentrao - mimo, że da się to logicznie uzasadnić, to ciągle ten wątek w hiszpańskiej prasie mnie lekko zaskakuje) i wróci Mateos, któremu Mou ponoć ufa i liczy, że mogą być z niego ludzie.

Callejon to dobry transfer. Typowe zastępstwo za Leona, z tą różnicą, że gra na obu skrzydłach i jest większe prawdopodobieństwo, że będzie grał. Co prawda jest jeszcze Altintop, ale jego rola to prawdopodobnie tzw. zapchajdziura na czterech, a może nawet pięciu pozycjach.

Ciekawe kto tym razem będzie tak dobry i przygarnie Roystona Drenthe.

Awatar użytkownika
Nebula RN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6815
Rejestracja: 29 sty 2005, 15:09
Reputacja: 924

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nebula RN » 25 maja 2011, 21:01

Mourinho - Valdano 1:0
Jose dopiął swego i pozbył się Valdano z Realu.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 25 maja 2011, 22:18

Perez postawił wszystko na jedną kartę. Mocniejszej figury nie ma i nie będzie a więc jakby Real przypadkiem nie wygrał w następnym sezonie ligi i/albo LM to może się zdarzyć tak, że poleci Jose razem z Floro.

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sigane pepe » 25 maja 2011, 22:19

tak, to juz oficjalnie
napewno ciezko przyszlo flo pozbycie sie kumpla. ale lepiej wywalic bardzo slabego dyrektora sportowego, niz najlepszego trenera swiata za ktorego dalo sie 15 baniek. w nastepnym sezonie ich brak wspolpracy wciagnal by real w duzy kryzys i duzo nieporozumien.
jose dostal to co chcial i moze sie tylko cieszyc ze jest panem i wladca w realu i kazdy bedzie tanczyl jak mu zagra. ja tez sie ciesze bo wiem ze w takim wypadku nie odejdzie poki nie wygra z realem wszytkiego.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 maja 2011, 22:37

Mi tam Valdano trochę szkoda, bo to prawdziwy człowiek Madrytu. Sam powiedział dziś (jest wypowiedź na Asie) między innymi, że trzy razy chciał spotkać się i porozmawiać z Perezem i Mourinho, ale "nie było to możliwe" oraz, że bardzo długo nie rozmawiał z Mou. Mourinho wyraźnie Valdano będący drugim najważniejszym człowiekiem po prezesie w Realu z jakiś względów nie odpowiadał i raczej nie chodzi o stare artykuły Jorge o "gównie zwisającym z patyka". Mou małymi kroczkami (stopniowe ograniczanie swobód Argentyńczyka) osiągnął to czego chciał, będzie mógł sobie rozmawiać z Jose Angelem Sanchezem, o którym nie raz wypowiadał się ciepło i będzie miał jeszcze większą swobodę w kwestiach drużyny. Jestem zaskoczony, że Perez zdecydował się na aż tak drastyczny krok, Valdano to jego bardzo zaufany człowiek. Jeśli podjęta została taka decyzja, to znaczy, że inaczej nie dało się tego rozwiązać.

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 26 maja 2011, 8:38

Co tu dużo pisać. Pozostanie Valdano w klubie stanowiłoby problem, iskrę z której mógłby rozniecić się pożar.Nie obwiniam Valdano o nic, Mou wygrał bo przekonał do siebie kibiców, Perez kierował się ankietami po raz enty. Sanchez prawą ręką Prezesa, dotychczas był chyba dyrektorem wykonawczym.Facet na pewno ma wielkie doświadczenie, jest jedną z najważniejszych postaci w klubie, być może ważniejszą nawet od Valdano. Władza w ręce Mou, decyduje teraz o wszystkim, bez wątpienia również o zmianach kadrowych. Jeżeli przyszły sezon okaże się klapą to Real czeka katastrofa. Za wiele było mówienia o mityczny 2 sezonie.

Perz mówi o wprowadzeniu modelu angielskiego, z managerem mającym szerokie kompetencje, Mou staje się naszym Wengerem czy Fergusonem ,oczywiście nie wróżę mu tak długiej kadencji.

Trudno jednak nie być optymistą, mamy mocny skład,przyszli ciekawi piłkarze,dojdzie napastnik i obrońca.Kadra będzie wyrównana i silna jak nigdy,trzon drużyny już istnieje bo Iker ,Ramos,Pepe,Marcelo,Xabi,Oezil czy Ronaldo są pewniakami.
Czas by udoskonalić grę, poprawiać się w każdym elemencie, ten sezon przyniósł wiele pozytywnych doświadczeń. Mecze o stawkę w LM, 5 GD. to zaprocentuje.

Awatar użytkownika
Futbolski
Skład C
Skład C
Posty: 73
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:33
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Futbolski » 26 maja 2011, 10:17

Mentor pisze:Perez postawił wszystko na jedną kartę. Mocniejszej figury nie ma i nie będzie a więc jakby Real przypadkiem nie wygrał w następnym sezonie ligi i/albo LM to może się zdarzyć tak, że poleci Jose razem z Floro.
Podpisuję się pod tym! Bo kto niby mógłby zastąpić Mourinho? Może Ferguson? Nie ma takiej opcji. Nie ma już żadnej opcji, może za wyjątkiem tego młodego trenera z Porto: Andre Villas-Boasa. To jedyna nowa wielka gwiazda wśród trenerów, jednak ewentualnie trochę dalsza przyszłość, bo obecnie wszystko będzie w rękach Mourinho. Wszystko. Chyba takiej władzy nie miał nigdzie. W Chelsea nie podobało mu się, że Roman ustalał skład, teraz nie będzie wymówek. Chociaż jak głosi reklama: "zawsze coś" się znajdzie na obronę, jeżeli nie wyjdzie. Perez postawił Mourinho jednak mimo wszystko ultimatum. Jak pisze Mentor: to musi być mistrzostwo ligi albo puchar za Ligę Mistrzów. Inaczej koniec. Zresztą gdy Mourinho zdobędzie Ligę Mistrzów to wtedy sądze że i tak odejdzie, ale to już będzie jego własna wola. Według mnie nic Mourinho nie trzyma w Madrycie poza wyzwaniem na stopie zawodowej. W porządku, kibice Barcy go nie lubią. Ale on doskonale zna ten klub. Za czasów van Gaala prowadził Barcę w finale Pucharu Katalonii i wygrał ten mecz. Zdobył Puchar, wie jak on smakuje. A co dopiero, gdy przyjdzie do Barcelony na stałe. Oczywiście to nie stanie się jutro. Jutro (za sezon) pewnie wyląduje w Chelsea, a może w Manchesterze (a może i City). Jednak Mou jest zbyt młody, by kiedyś do swego domu nie wrócić. Oczywiście to nie ta głowa pod względem taktyki, strategii, mentalności, ale życie to życie. Tu się podejmuje decyzje. Pewnego dnia Barca będzie walczyć o awans do Ligi Europejskiej, bo kiedyś przychodzi zła passa, i przyjdzie z pomocą Mourinho. Wcześniej pewnie trenerami Barcy będą Frank de Boer, Phillip Cocu, Luis Enrique, Patrick Kluivert, Christo Stoiczkow (na 1-2 mecze, żeby nie było), Johann Cruyff (kto wie, może na chwilkę by wziął pierwszy team przy dymisji trenera) i tak dalej. Powiedzmy, że w 2023 roku Mou zapewni Barcelonie awans do Ligi Europejskiej, pardon, do 4. rundy eliminacyjnej Europejskiej Superligi.

I to mówiłem ja, Futbolski, 26 maja 2011 roku o godzinie 10:18.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 26 maja 2011, 10:38

No Futbolski, zapisz sobie to gdzies na scianie, zebys sie mogl posmiac z tych glupot jakie wyskrobales... Kluivert, Stoichkov, Cruyff... MASZ WYOBRAZNIE CZLOWIEKU!!

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 26 maja 2011, 10:43

Widzę kolega ma grubo. Nie pij, nie pal, nie wciągaj, a co ważniejsze to po tym wszystkim nie pisz.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 maja 2011, 10:47


Awatar użytkownika
Futbolski
Skład C
Skład C
Posty: 73
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:33
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Futbolski » 26 maja 2011, 11:18

Emerald pisze:No Futbolski, zapisz sobie to gdzies na scianie, zebys sie mogl posmiac z tych glupot jakie wyskrobales... Kluivert, Stoichkov, Cruyff... MASZ WYOBRAZNIE CZLOWIEKU!!
Nie zrozumiałeś mojego postu. Pisałem na serio, ale do chwili. W pewnym momencie mój post staje się on ironiczny, kompletnie nierzeczywisty; i tak pojechałem. Brałeś to na serio? No proszę Cię... Odrobina luzu. Nie sądziłem, że ktoś się do tego odniesie. Jeżeli jednak ktoś chce się do tego odnosić jako do czegoś na serio, nie zabronię mu tego. Bardzo dziwi mnie jednak, jesli ktoś prognozy na naście lat bierze na serio... Więc TO napiszę: oczywiście Kluivert nie ma obecnie żadnych papierów na bycie trenerem dla Barcy, Stoiczkow jest, krótko mówiąc, złym trenerem (bierze obecnie udział w walce o fotel szkoleniowca... Wietnamu), a Cruyff - problemy ze zdrowiem, nie te lata itd.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2011, 11:30 przez Futbolski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 26 maja 2011, 11:29

AAAA NO TO PRZEPRASZAM!!!! :D :D

Jakos tak po tekstach o Busquetsie jako najlepszym DM na swiecie albo Valdesie jako najlepszym bramkarzu na swiecei biore wszystko na powaznie :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 maja 2011, 19:59

Co Wy tu naprodukowaliście... Wczoraj wieczorem już mi się nie chciało wchodzić w dyskusję, ale:
Mentor pisze:Perez postawił wszystko na jedną kartę. Mocniejszej figury nie ma i nie będzie a więc jakby Real przypadkiem nie wygrał w następnym sezonie ligi i/albo LM to może się zdarzyć tak, że poleci Jose razem z Floro.
Pelart pisze:Władza w ręce Mou, decyduje teraz o wszystkim, bez wątpienia również o zmianach kadrowych. Jeżeli przyszły sezon okaże się klapą to Real czeka katastrofa. Za wiele było mówienia o mityczny 2 sezonie.
itd.

Do tego odniosę się za chwilę, najpierw:
Mentor pisze:Coś do poczytania ---> http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=34511
Przeraża mnie to, co Ci ludzie wygadują w niektórych cytatach (nie wszystkich oczywiście). Aż zwątpiłem w myślenie.

Generalnie nie bardzo rozumiem. Podstawowa kwestia. Dlaczego odejście Valdano miałoby grozić odejściem Mourinho i Pereza za rok, jeśli Real nie osiągnie w następnym sezonie naprawdę wielkich rzeczy? To dość konkretne pytanie, bo nie widzę związku. Już nie dyskutując z samą tezą, czy tak będzie czy nie, bo mi się nie chce tego maglować, a teza wydaje mi się mocno na wyrost, bo brak ligi/LM w następnym sezonie nie musi ceteris paribus prowadzić do odejścia Mou. Pytanie brzmi co w tej kwestii miałaby zmienić obecność Valdano w klubie?

Przecież o problemach typu instytucjonalnego w Realu mówiło się od bardzo dawna. Taki Pellegrini, czy też poprzedni trenerzy nie mieli żadnej realnej władzy w kwestii budowy swojej drużyny, bo od tego była dyrekcja sportowa. Nikt nie mówił trenerowi kogo ma wystawiać, a kogo nie, czy też jaką taktyką ma grać, ale już w kwestii transferów chociażby Pellegrini niewiele mógł zrobić, nie był tu żadnym decydentem. Byli więc zmieniani jak rękawiczki, w czym nie było nic dobrego, czego nie trzeba tłumaczyć.

Stanowisko Valdano zostanie przejęte przez osobę, która nie ma problemów osobistych z nikim w klubie, posiada ogromne doświadczenie i ma dobre relacje (chyba ulubione słowo wielu) z trenerem. Przejście na model angielski w kwestii samego zarządzania drużyną to nie jest zmiana sytuacji na gorsze, tylko na lepsze. Problemu w samym Valdano osobiście nie widziałem, jego postać mi nie przeszkadzała, ten człowiek jest w Realu w różnych rolach z przerwami od ponad 20 lat. Wielu kibiców go nie docenia, a to błąd. Generalnie jednak zmiana modelu w tej kwestii to uzdrowienie sytuacji. Nie wiem jak długo Mourinho pozostanie w Realu, oby jak najdłużej, pozostały mu jeszcze trzy lata kontraktu. Lecz najważniejsze jest to, by po Mourinho sytuacja wyglądała podobnie i by trener, ktokolwiek nim będzie, był decydentem w kwestii własnej drużyny i by nie było tarć wewnętrznych jak na linii Valdano-Mourinho niezależnie od tego jakie ten spór miał podstawy, bo tego do końca się nie dowiemy. Obaj panowie mają silną osobowość.

Niektórzy twierdzą, że Mourinho zbyt mocno podporządkował sobie klub. W pewnym sensie może i tak, bo jest on potrzebny, by nie robić znów gruntownych zmian, a popierają go wszyscy od kibiców po piłkarzy. Z drugiej strony działa tutaj zasada kontrastu i ludzie porównują obecną sytuację do tej, jaka miała miejsce wcześniej przez wiele lat. A jak ta sama sprawa wygląda, gdy porówna się ją od drugiej strony? Do tego, jaką rolę w swoich klubach pełnią np. wspomniani Ferguson i Wenger? Realowi pod tym akurat względem nadal daleko do MU i Arsenalu, obecna sytuacja musiałaby potrwać przez x lat, a to jest Hiszpania, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do czegoś innego. Trudno zatem robić bezpośrednie porównania. Mimo to o ile nie zabraknie konsekwencji w trwaniu w tym modelu także po Mourinho bez względu na to, ile jeszcze lat będzie pracował w Madrycie, to może być naprawdę dobrze i sytuacja w klubie może się wreszcie ustabilizować na dobre.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”