Liverpool (zbiorczy) - Strona 135

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 01 mar 2009, 11:41

Tragedia, tragedia, tragedia!
Od początku roku wszystko jest nie tak - sprzedaż Keane'a, niemoc w ataku i kolejne "porażki" pomimo niezłej gry, ciągły brak filarów w zespole i wszysko uwieńczone wisienką tragizmu - wczorajszą przegraną w kiepskim stylu (podobno bo meczu nie widziałem). Porażka przychodzi po świetnie zrealizowanym pojedynku w Madrycie i kompletym wyłączeniu z gry w tym meczu Realu - bardzo rozczarowujące.
Na domiar złego w tym samym okresie United przechodzi metamorfozę w drugą stronę - na początku wygrywają mecze mimo słabej gry i widać jak drużyna się wzmacnia i nabiera pewności wraz z kolejnymi spotkaniami- notując na dodatek jeszcze najdłuższą serię w historii bez straty gola - jakaś masakra.

Przyznam, że tak jak do wczoraj liczyłem na mistrza, tak teraz bardzo jestem rozgoryczony i roczarowany. Ech, ciężkie jest życie kibica.

Pozdro

YNWA

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 mar 2009, 12:03

Jak drużyna walcząca o tytuł ma w napadzie Nabila El Zhara, a zmienia go David Ngog to czego się spodziewać? :mrgreen: Ten pierwszy miał 200% piłkę na 1-1, pewnie gdyby LFC wyrównało to by to wygrało, ale jak się sprowadza taki złom to czego się spodziewać? Ten Benitez niczego się nie uczy.
Zresztą również i Kuyt miał świetną sytuację, która spartaczył w stylu Piotra Włodarczyka, ale to już było przy stanie 2-0, ale gdyby trafił to jeszcze LFC mogłoby wyrównać. No nic wypada się tylko ucieszyć, że rywal do Mistrzostwa ma takich partaczy w napadzie. Benitez wolał sprzedać Keane który choćby na Emirates załatwił mu remis, bo tamtej sytuacji ani Nabil El Zhar ani Ngog nie zdobyliby gola. Niech Rafa podpisuję kontrakt na kolejne sezony, niech nie odchodzi, jeden rywal do mistrzostwa mniej :mrgreen:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 01 mar 2009, 12:30

Kamil232 pisze: Zresztą również i Kuyt miał świetną sytuację, która spartaczył w stylu Piotra Włodarczyka, a
Paradoksalnie Nędza w ostatniej kolejce strzelił właśnie bramkę w taki sam sposób w jaki powinien to zrobić Kuyt :lol:

Fajna była ta przestraszona mina Southgate'a, gdy prowadził 2:0. Widać, że się nie spodziewał tak słabego Liverpoolu.

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 01 mar 2009, 12:35

Pewnie masz wiele racji:/, a ja nawet skrótu nie mogę ściągnąć i skomentować tych sytuacji.

Laska80szcz
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 06 mar 2009, 23:45
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Laska80szcz » 14 mar 2009, 17:58

No i po meczu...he,he!
Brawo Liverpool,świetny mecz i w odstepie kilku dni kolejna (po Realu M.) ,"rozjechana" ekipa :D Man.Utd....
Szkoda trochę "błędu" Pepe,ale najważniejszy jest wynik końcowy ,a tu było 4-1 dla Liverpoolu ...

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 22 mar 2009, 10:28

:) Łaska Pańska na pstrym komiu jeździ - jeszcze niedawno tragizowałem na tejstronce jak to ciężkie jest życie kibica, a już dzisiaj czekam podekscytowany na dzisiajszy pojedynek z AV, gdyż możemy nadrobić 3 pkt do najgroźniejszych rywali i tracić zaledwie 1 pkt do lidera. No, ale zadanie wcale niełatwe bo Villa w tym sezonie to pretendent do Ligi Mistrzów i na pewno się nie położy. Nie zapeszam już więcej..
Pozdro

Laska80szcz
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 06 mar 2009, 23:45
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Laska80szcz » 22 mar 2009, 12:22

Szansa jest taka jakiej dawno juz nie było na dogonienie MU... :) Myślę,że mimo wszystko Liverpool wygra :jupi: Skoro nawet trening przekładają z powodu tego,że Gerrard miał sprawę w sądzie!!!Jest najważniejszym ogniwem tego zespołu i on poprowadzi dzisiaj Liver do wygranej :) :)
Pozdro

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 mar 2009, 19:25

Co tu taka cisza ? Liverpool się rozpędził i chyba nie zamierza się zatrzymywać :lol:
13 goli w 3 meczach, z bardzo dobrymi drużynami, ale co ważniejsze świetna gra.
Dziś Villa poza 2 akcjami Carewa w okolicach 20-25 minuty nie istniała. Karny [drugi] i kartka niesłuszne moim zdaniem, ale to niewiele zmienia. The Reds upokorzyli kolejnego rywala i to rywala walczącego o puchary.

Benitez po żadnej z bramek się nawet nie uśmiechnął, to chyba pokazuje, że jest strasznie zdeterminowany. Czy strzelili na 1:0, czy na 3:0 Rafa machał rękami i ich odpowiednio ustawiał do dalszej gry, albo coś zapisywał :)

Ciekawa końcówka będzie, duża presja na United. Mają mecz zaległy, ale jak Liverpool dalej tak pojedzie, to presja będzie tylko większa i różne rzeczy się mogą dziać.

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 22 mar 2009, 19:52

Rzeczywiście Villa zdeklasowana, i pewnie nawet gdyby Reina nie wybronił tak kapitalnie strzału głową Carewa to The Reds (może z większymi problemami) ale sięgnęliby po zwycięstwo. Piękna bramka Riery, w kapitalny sposób opanował tę piłkę.
Sytuacja robi się trochę analogiczna do tej, która miała miejsce w Hiszpanii. Przewaga Barcy była już tak duża i nagle zaczęła po mału topnieć. Manchester złapał chyba lekką zadyszkę, natomiast Liverpool odprawia kolejnych przeciwników z bagażem bramek. Pozostaje tylko pytanie, czy Manchester się wybroni.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 22 mar 2009, 20:05

fieldy pisze:The Reds upokorzyli kolejnego rywala i to rywala walczącego o puchary.
Co chyba jednak pokazuje, że Villans nie są jeszcze gotowi na wyzwanie jakim jest awans do top4 w Premier League. Oczywiście wyniki z The Reds w aktualnej formie nie są do końca wymierne bo oni rozdają ciosy na prawo i lewo, a IMO stawiają stempel przy tym co Villa ostatnio wyczynia. W następnej kolejce czeka ich Old Trafford i coś czuje, że czeka ich kolejny powrót do Birmingham na tarczy.
fieldy pisze:Ciekawa końcówka będzie
Końcówka, w której to Arsenal w dużej mierze może rozdawać karty :twisted:

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 22 mar 2009, 20:46

Kurcze - padł dziś mój pomysł, aby zmienić nazwę klubu na FC 4 Liverpool, zostaje jeszcze opcja Liverpool min 4 FC, ale to już może trochę za przydługie.:)

Laska- ty chyba wiedziałeś jak to dziś będzie wyglądało, bo faktycznie Gerro pociągnął drużynę do masakry na Anfield, chociaż wydaje mi się, że najbardziej to dodał im motywacji wczorajszy wynik United z the Cottegers.
Poza Stevenem każdy zawodnik zagrał świetnie, z Rierą i Reiną na czele.
Szkoda tylko, że zawsze jak Czerwoni się rozpędzą to przychodzi przerwa na reprezentację, a z niej to połowa wraca po kontuzji i forma gdzieś ucieka, no ale odpukać w niemalowane.
Może ta przerwa pozytynie wpłynie na Villę i w następnym spotkaniu powalczą z United skuteczniej niż dzisiaj na Anfield..

Chciałeł równocześnie zwrócić uwagę, że jeszcze niedawno w kontekście rywalizacji LFC z Man U mówiło się, iż The Kops potrzebują o punkt więcej niż United, gdyż ich bilans goli jest dużo uboższy, niż bilans Manchesteru. W tym momencie LFC ,nie dość że ma największą liczbę strzelonych bramek, to jeszcze najlepszy bilans w lidze. Oby tak dalej.

Dziś po 17.00 można było zobaczyć 10 bramek na dwóch kanałach cyfry, bo w równoczesnym meczyku Wisełka pojechała Cracsę, i dobrze.

Ale fajnie się tydzień skończył.

pozdro

patt
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 23 mar 2009, 18:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: patt » 23 mar 2009, 18:31

Liverpool na gazie!!! Wygra ligę angielską, dojdzie do finału Ligi Mistrzów, ale przegra z Barceloną:)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 08 kwie 2009, 23:09

Taka cisza w tym temacie a przed chwilą zakończył się jeden z najlepszych meczów w tej edycji LM. Osobiście od początku nastawiałem się na pojedynek Barcy z Bayernem, ale niestety monachijczycy zawalili z formą i zawiodłem się na tym meczu. Całe szczęście Liverpool i Chelsea stworzyli wspaniałe widowisko, jakiego dawno nie widziałem. Nieskromnie powiem, że byłem pewny (no, prawie pewny) zwycięstwa Chelsea, jako że uważam Hiddinka za cudotwórcę. Dziś ten gość znów potwierdził swoją ponadprzeciętność. Przyszedł, rozpracował Beniteza i wygrał. W dodatku dwoma golami, na Anfield.

Jakoś nie wierzę, że Liverpool wygra z The Blues dwoma golami w Londynie, nawet mimo absencji Terry'ego. Sądzę, że Hiddink dalej będzie robił swoje i w konsekwencji wygra LM.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 08 kwie 2009, 23:54

Po Chelsea widać było już w meczu z JUVE że Hiddink zrobił z nich z miejsca niesamowity zespół. Oni teraz grają na takim, poziomie co za najlepszych czasów Mourinho. Natomiast nie mam pojęcia kto by się domyślił że tak zdeklasują LFC? :shock:
Zaliczkę mają potężną i chyba nie ma szans by ją roztwonili. LFC musi zagrać taki mecz jak z Man Utd a one nie zdarzają się często. Tymbardziej żę sforsować Chelsea to prawdziwa sztuka. Oni są niewzruszeni i nigdy nie tracą głowy w obronie. Nawet jak coś wpadnie im do siatki to nigdy ich to nie załamuje i nie idą za tym kolejne gole, więc doprowadzić do choćby dogrywki będzie The Reds niesamowicie ciężko. Można nawet powiedzieć, że kwestia awansu jest w zasadzie rozstrzygnięta. Taką stratę z własnego stadionu odrobić jest skrajnie cięzko, nawet gdy ma się taki potencjał co Liverpool. Wielkie brawa dla Chelsea bo pokazali klasę w tym meczu, czego nie można powiedzieć o Liverpoolu, który nie miał prawie w ogóle okazji bramkowych. Kompletnie nie wykożystali fantastycznego początku spotkania, byli ogólnie mocno niewidoczni w tym meczu. Nie poradzili sobie ci który potrafią pogrążyć najlepszych czyli Torres, który od 6 minuty pokazał w zasadzie 1 akcję i oczywiście Gerrard, który był największym rozczarowaniem. Z tą formą jaką prezentował do tej pory można było w ciemno stawiać że i w tym meczu będzie błyszczeć i że będzie miał spore szanse na kolejne trafienie a tu się okazało że był kompletnie niewidoczny i nawet jednej ciekawiej piłki nie posłał :roll: Może gdyby był Mascherano wyglądało by to lepiej i Chelsea chociażby nie miałaby takiej przewagi w środku boiska, ale mimo wszystko to kompletnie LFC nie tłumaczy.
No cóż po wspaniałych ostatnich tygodniach dla LFC przyszedł nagle potężny nokaut

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 09 kwie 2009, 6:36

Nie za dobrze to wygląda, a przecież zaczęło sie tak wyśmienicie, a potem to czego zawsze sie obawiem w takich meczach - dwa stałe fragmenty gry i Ivanovic pakuje dwa razy piłkę do siatki. Jak patrzyłem na Chelsea w drugiej połowie - mieli tak świetnie defensywnie ustawiony zespół, że mysz by sie nie przecisła co wczoraj było wystarczające na Anfield.
Będzie ciężko, ale skoro piłkarz CFC strzelili trzy bramki na Anfield to my, jako lepsza drużyna:), możemy strzelić 3 gole na SB.
Pozytywna była wczoraj postawa kibliców.

YNWA

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”