Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1343

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 gru 2015, 23:34

Od początku.

Najpierw grali młodziki. Po kompromitacji z PSV nie wiedziałem czego można się spodziewać. Skład wydawał się jednak całkiem mocny, więc liczyłem przynajmniej na dobry, wyrównany mecz. I nie zawiodłem się. Wygraliśmy 2:0, a bramki zdobywali Tuanzebe i 17-sto letni Kehinde. Zwycięstwo jednak nic nam nie dało, bo po zwycięstwie PSV na CSKA, zajęliśmy trzecie miejsce w grupie. Szkoda. Szkoda przede wszystkim urazu Rashofrda sprzed kilku tygodni, bo bez niego jesteśmy zupełnie inną drużyną. Nie mamy zmiennika, który mógłby choć zbliżyć się poziomem do młodego Angola. Szkoda przede wszystkim remisu u siebie z CSKA< gdzie cisnęliśmy przez 90 minut, cuda w bramce wyczyniał ruski łapacz i w efekcie tylko zremisowaliśmy. Szkoda. To będzie jednak dobre doświadczenie dla tej młodej drużyny, ale myślę, że trzeba się będzie poważnie zastanowić, czy Nicky Butt to odpowiednia osoba na to stanowisko.

No i seniorzy...
Odpadamy rozgrywając chyba najlepszy mecz w grupie. Moim zdaniem pechowo przegraliśmy. Tym razem najbardziej zawiodła obrona. Przede wszystkim nasz najlepszy zawodnik w sezonie - Smalling. Dobrze spisali się za to młodzianie, chociaż błędów się oczywiście nie ustrzegli. Niewątpliwie jednak postawa Vareli oraz CBJ jest budująca i fakt, że Lui nie boi się na stawiać na młodzież, jest jednym z niewielu pozytywnych aspektów tego sezonu. Po raz pierwszy w sezonie zawiódł mnie Lingard. Wprawdzie tradycyjnie się napracował, ale w przodzie był niewidoczny.

Jestem ciekaw następnych meczów. Gra w przodzie mogła sie całkiem podobać i zobaczymy, w którą to stronę teraz pójdzie. Po odpadnięciu z LM nie rozpaczam zbytnio, bo najbardziej nastawiam się na ligę.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47632
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 08 gru 2015, 23:40

blackmore pisze:jednak pomimo dwóch poważnych potknięć, w Premier League wciąż nie słabł.
Duża też w tym zasługa wyjątkowo słabej konkurencji.

Van Gaala teraz pogoniłbym tylko wtedy, gdyby można byłoby go zastąpić kimś konkretnym - jak to zrobił Liverpool z Kloppem - np. Carlo, choć on chyba nie chce obecnie wracać, co nie jest dziwne.

Ja bym go potrzymał z jasnym ultimatum - tytuł albo wypad. Jednak też trzeba brać pod uwagę, a już szczególnie znając trudny charakter Holendra i talent do tworzenia konfliktów, że takie trzymanie do końca jak w przypadku Moyesa też nie może mieć miejsca. Póki trzyma się top4, niech pracuje, bo tym minimum musi być LM. Jak zespół posypie się już w zupełności i da się wyprzedzić Liverpoolowi i Tottenhamowi, trzeba będzie robić ruchy, żeby czasem nie przedłużyć rozbratu z UCL o kolejny rok. Właśnie tego rozkładu zespołu się obawiam najbardziej. Mam wrażenie, że atmosfera jest nie najlepsza, teraz dojdzie dodatkowa presja po odpadnięciu z LM, są problemy kadrowe, które mogą mieć wpływ na grę i wyniki - może być różnie. Trzeba działać tak, żeby nie było płaczu w maju. Na pełne poparcie trenera może sobie pozwolić Chelsea, tak samo Arsenal - bo wiadomo, co mogą gwarantować ich managerowie. Za van Gaala umierać nie warto, trzeba działać tak, by nie było potem strachu o pierwszą czwórkę.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7180
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 08 gru 2015, 23:43

Chyba sobie jaja robicie z tym Carlo. Tu trzeba kogoś na lata, a nie kolejnej zapchajdziury.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19697
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2458

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 08 gru 2015, 23:45

Carlo wspominał że chciałby wrócić do Premier League

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 gru 2015, 23:46

Jak wygląda dorobek Carlo jeśli chodzi o pracę z młodzieżą ? Bo chyba nie po to dajemy teraz szansę młodym, żeby przyszła nowa miotła i wyjebała tych wszystkich chłopaków na zbity ryj?

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 08 gru 2015, 23:48

Pewien Szkot miał być na lata ;) Niby w założeniu pewnie van Gaal miał dać podwaliny pod długoterminowe rządy następnego człowieka, ale taki ktoś przeważnie zdarza się raz na kilkanaście lat.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 09 gru 2015, 0:00

Van Gaal: Takie mecze nie mogą nam się przydarzać

XD

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 09 gru 2015, 0:04

Zastanówmy się, czy obecnie przeżywamy epokę w tym sporcie, gdy jest miejsce dla trenera na lata. Takie cztery sezony to już jest coś (np. Klopp, Guardiola). Jak słyszę o pogłoskach, że Mourinho miałby wrócić do Interu, czy Realu, to łapię się za głowę. Zresztą powrót Portugalczyka na Stamford Bridge już wiele mówi. Za chwilę nie tylko piłkarzy będą dotyczyć liczne przetasowania, lecz także trenerów. Nim się obejrzymy, to każdy wielki trener poprowadzi każdy wielki klub i to w relatywnie krótkim odstępie czasowym. To już nie te czasy, gdy mieliśmy Fergusona, Wengera, Lippiego, Hitzfelda, Ancelottiego pracujących na dłuższą metę w jednym zespole. Potwierdzeniem jest brak cierpliwości u samych fanów danej drużyny. Na początku sezonu w temacie Juventusu zwalniano Allegriego, chociaż dopiero co wprowadził ich do finału Ligi Mistrzów. Pellegrini raz nie zdobył mistrzostwa i już go chciano po sezonie pożegnać. Beníteza nikt w Madrycie sobie nie życzył, ale mimo wszystko przyszły Gran Derby, pierwsze poważniejsze potknięcie i dalej nikt o przyszłości z tym trenerem nie myśli. Możliwe, że na Old Trafford trafi się manager, który osiągnie jakiś sukces, ale nie zdziwię się, jeśli przy jakiejś sezonowej klęsce, natychmiast pojawiłyby się głosy, aby go pożegnać.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 gru 2015, 0:19

Moim zdaniem trzeba jasno wyznaczyć cele i priorytety.

Wydaje mi się, że głównym celem powinien być powrót do ścisłej czołówki zarówno ligowej jak i europejskiej. Do tego potrzeba wizji i konsekwencji. Tego nam, wbrew wypowiedziom LVG, w tej chwili brakuje. Drużyna znowu jest żadna. Dzisiaj atakowała ale nie broniła, wcześniej broniła ale w ataku była żałosna. Myślę, że 18 miesięcy to wystarczający okres żeby zespół prezentował konkretną koncepcję gry. Tego brakuje. Podobnie jak sukcesów. Małym sukcesem był powrót do LM ale 4 miejsce mogą świętować Koguty a nie MU, tu aspiracje muszą być najwyższe. Dlatego szlag mnie trafiał kiedy słyszałem wypowiedzi Holendra przed meczem w Moskwie, że remis to nie jest zły wynik albo asekuracyjne zabezpieczanie się przed dzisiejszym spotkaniem.

Powrót do czołówki to zarówno większe pieniądze jak i większe możliwości. Także dla dzieciaków. Bądźmy realistami, historia z chłopakami Fergusona w chwili obecnej nie ma racji bytu w MU. Raz, że mimo zdolnych jednostek, nie mamy całego pokolenia, które da nam wyniki, dwa, że presja na wyniki w obecnym futbolu jest większa a te są dużo trudniej osiągalne a presja w MU na utrzymanie się w topie jest i będzie ogromna, no i trzy, futbol to ogromny biznes, tu już nie ma romantyków, pewny zysk przede wszystkim.

Co nie zmienia faktu, że trzeba racjonalnej polityki w tym wszystkim a nie wywalaniu co okno 100 baniek i liczeniu, że jakoś to zagra. Skrzydłowy za 70 baniek się nie sprawdzi? Wywalić i kupić następnego. Fergie potrafił pogodzić wprowadzenie młodzieży ze sprowadzaniem wielkich jednostek i wybitnych talentów żeby budować z tego kolektywy a nie zlepki nazwisk. No ale on był wyjątkowy. Trzeba trenera, który w erze pofergusonowej stworzy fundamenty pod klasowy zespół na lata. Tak jak to miało miejsce w Barcelonie. Ta drużyna przechodzi różne okresy ale są tam fundamenty, na których różni trenerzy budują. Czasem trzeba większych zmian, czasem wystarczy kosmetyka, drużyna jednak jest wciąż topowa. Podobnie ma się sprawa z Bayernem. W takim otoczeniu można z powodzeniem wprowadzać młodzież, szukać różnych rozwiązań taktycznych i udoskonalać taktykę. I tak to wygląda w tych drużynach.

W MU tego teraz nie ma. Holender potrafi budować fundamenty ale mam wrażenie, że nic poza tym. Drużyny poza filozofią potrzebują też sukcesów żeby wskoczyć wyżej, w United się na takie nie zanosi. LVG wprowadza młodych i daje im szansę, chwała mu za to. Zobaczymy czy dalej będzie grał takim Varelą czy kupi zaraz kogoś w okienku ale też to co robi nie jest jasne i mam wrażenie, że sam tego do końca nie ogarnia. Podobnie jak tego co chce osiągnąć z tym zespołem. Z jednej strony daje teraz szansę Lingardowi czy Vareli, z drugiej pomija Pereirę, wywalił Welbecka, Januzaja, Evansa czy Thorpe'a, którzy mogliby być przydatni. Boi się dać kilku chłopakom ogony w lidze, kilku w ogóle nie dał szansy, zamiast Wilsonem woli grać bez napastnika ale w Powellu, który lata siedzi w rezerwach nagle widzi zbawcę drużyny w walce o LM. Mam wrażenie, że on sam do końca nie wie co robi i jak chciałby żeby to wyglądało.

Mimo wszystko, przy zadowalających wynikach nie widzę sensu zwalniania go w tej chwili. Jak zespół w lidze się nie posypie powinien dostać szansę dogrania sezonu. Liga Mistrzów to był cenny, ale tylko dodatek, priorytetem jest wciąż PL. Jeśli tam zespół zrobi planowany i obiecywany progres a tym będzie mistrzostwo albo walka do końca o tytuł to być może w tych bólach jest metoda. Jak jednak w maju znowu będziemy się bić o 4 miejsce to wypadałoby coś zmienić.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 09 gru 2015, 0:37

W historii MU(przynajmniej tej w miarę nowszej) niejako tradycją było dłuższe prowadzenie zespołu przez trenerów i brak wymieniania ich co rok w przypadku braku sukcesów. Piękną sprawą byłoby podtrzymanie tego standardu i powitanie nowego Busby'ego czy Fergusona, ale w obecnym futbolu rzeczywiście coraz ciężej o takie przypadki. Pewnie jako fani United, który od pierwszych swoich oglądanych meczów był drużyną Fergusona, trochę przyzwyczailiśmy się do tego, że może pojawiał się najpierw Arsenal Wengera, potem Chelsea Mourinho, czy np. City Manciniego, ale zawsze można było liczyć na zdobywanie tytułów w dłuższej perspektywie czasowej, a już miejsce w pierwszej trójce było jak amen w pacierzu. Teraz ta epoka jest przeszłością i mimo, że człowiek zdaje sobie sprawę, że okoliczności się zmieniły, to i tak podświadomie chce czegoś co niejako było wpisane w DNA tego klubu. Dlatego przynajmniej ja gdzieś tam głęboko pragnę, żeby jeśli nie teraz, to za jakiś czas stery objął np. Giggs, który potencjalnie mógłby się wpisywać w tę charakterystykę trenera na lata, bo nie wierzę, że Guardiola czy Mourinho posiedzieliby tu dłużej niż jakieś 5 lat.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 gru 2015, 1:36

Gówno mnie obchodzi kto za niego. Niech będzie Giggs. I już startować do najlepszych. Pulpet Ancelotti, Pep. Ale po prostu po czymś takim jako szanujący się klub trzeba po półtora roku i wydaniu milionów funtów Holendra wypierdolić. Tyle dla czystych zasad. Król Fergie też odpadał w grupie, ale był pomysł i wiadomo, że za rok będzie już wspaniale. Ani w 2005 roku ani w 2012 nie miałem co do tego wątpliwości.

Jedyny na tym forum nie byłem zwolennikiem jego zatrudnienie.Pisałem, że za dużo wpadek ma koleś by mu powierzać stery w tak delikatnym momencie. Mleko rozlane.

O tym, że Fergie jest królem, najwybitniejszym szkoleniowcem w historii futbolu pisałem już jak odchodził, a nawet w trakcie jego pracy i że Ci co się śmieją z tych moich stwierdzeń jeszcze bardziej po jego odejściu się o tym przekonają jeszcze bardziej. Niestety bardzo nie chciał, żeby po jego odejściu stało się to co Busbym mówił, że tego dopilnuje, ale nie udało się.

Do dziś nie mogę pojąć jak w momencie gdy tak się dobrze złożyło, że jak on odchodził na rynku byli tacy goście jak Guardiola czy Mou można było wybrać Moyes'a. W pale mi się to nie mieści. Trzeba było walczyć o jednego albo drugiego jak lew. Nie ma co wracać. Patrzeć w przód i brać fachowca pełną gębą.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 09 gru 2015, 1:47

Kamil232 pisze:Do dziś nie mogę pojąć jak w momencie gdy tak się dobrze złożyło, że jak on odchodził na rynku byli tacy goście jak Guardiola
Guardiola na pół roku przed startem sezonu 2013/2014 osiągnął już porozumienie z Bayernem. Przecież na 6. miesięcy poleciał do Stanów, aby się uczyć niemieckiego.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 09 gru 2015, 3:10

Kamil232 pisze:Gówno mnie obchodzi kto za niego. Niech będzie Giggs. I już startować do najlepszych. Pulpet Ancelotti, Pep. Ale po prostu po czymś takim jako szanujący się klub trzeba po półtora roku i wydaniu milionów funtów Holendra wypierdolić
Mam to samo zdanie. Gościa trzeba wyjebać już teraz zanim ta drużyna popadnie w totalny marazm. Właściwie to on już jest, seria 4 meczy bez zwycięstwa, zamiast lidera 4 pozycja, zamiast LM jest na wiosnę LE. Ja mam dość, a do tego dochodzi jeszcze pierdolenie o tym że graliśmy lepiej, że brakuje szczęscia, o procesie, filozofii i balansie nawet nie chce mi się wspominać.
Myślałem że gorszego widoku niż błądzącego Mayesa i Nevillea na ławce prędko nie zobacze, a teraz co mamy ? notującego w zeszycie zgreda i cichociemnego Giggsa który albo się boi odezwać albo nie ma nic do powiedzenia.
Szkoda tylko że nie zgrało to się w czasie i przegapiliśmy Kloppa. Osobiście chciałbym kogoś kto żyje meczem.. najlepiej Pep, Mou, do Carlo nie jestem przekonany

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14440
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2188
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 09 gru 2015, 6:07

Kamil232 pisze:Gówno mnie obchodzi kto za niego. Niech będzie Giggs. I już startować do najlepszych. Pulpet Ancelotti, Pep. Ale po prostu po czymś takim jako szanujący się klub trzeba po półtora roku i wydaniu milionów funtów Holendra wypierdolić.
Nigdy nie byłam zwolenniczką nerwowych ruchów i nawet Moyesowi dawałam kredyt zaufania, mając w pamięci, jak wyglądały pierwsze lata Fergusona, ale - bez kitu - na LVG nie da się już patrzeć. Czy on w ogóle kiedyś ruszył dupę z ławki i zadziałał coś przy linii? No nie wiem, chociażby rozdarł się na zawodników albo powiedział parę słów sędziemu? Czy tylko wykłada chłopakom potajemnie swoją filozofię, pieprzy farmazony na konferencjach prasowych i na tym jego rola się kończy?

O wczorajszym składzie i roszadach w trakcie spotkania wypowiadać się nie będę, bo każdy widział tę daremność :pogrzeb:

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 09 gru 2015, 8:00

Bassu pisze:Jak weźmiemy Guardiole to będzie jakiś dramat.
No, dla Guardioli przede wszystkim :P
Choć dla klubu nie byłoby to zdrowe w obecnej sytuacji IMO
Piłkarzy którzy nadają się do pozycyjnej gry, gry Pepa to można policzyć w United na palcach jednej ręki i nie wszystkie palce będą zajęte. I nie mówimy tylko o drugiej linii
Druga sprawa - nie wiadomo jaki plan na zespół ma pion sportowy, czy zdają sobie sprawę kogo kupują i czy dali by mu wsparcie
LVG już po swojego zespół przestawiał, piłkarzy sprowadził i wejście z kimś tak wymagającym jak Pep jeszcze by spotęgowało zamieszanie. Nie zwalam wszystkiego na van Gaala, ale w Bayernie spisał się lepiej, nie tylko chodzi o wyniki, ale o "reformę"

W City o tyle jest lepiej że aż tak wielkich zmian nie ma a w klubie pracują Ferran Soriano i Begiristain, którzy pewnie już od dawna pracują na sprowadzeniem Pepa i terapii szokowej by nie było
Tak z boku się wydaje, ze City jest w "trybie oczekiwania" na Pepa

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”