F.C. Barcelona (zbiorczy) - Strona 138

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Henry 007
Żenujący nabijacz :/
Posty: 157
Rejestracja: 21 lip 2005, 0:51
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Henry 007 » 12 wrz 2005, 23:04

Oby teraz jeszcze wygrali ze 2-0 lub 3-0 z werderem :D no a werder bedzie oslabiony 8) bo w meczu z fc basel czerwonom kartke dostal klose :D

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nurni Flowenol » 12 wrz 2005, 23:30

no ja mam nadzieje, ze mecz bedzie bardzo ciekawy i padnie duzo bramek, bo sie na niego wybieram :o

oby Werder nie sprawil przykrej niespodzianki :lol2:

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 13 wrz 2005, 2:55

o meczu.
w sumie to nie ma zbytnio o czym pisac. poczatek wolny i niemrawy, bez polotu, bez iskry, bez niczego. pierwsza okazja na gola to drugi gol, bo ten pierwszy ciezko nazwac okazja na gola. gol z niczego. a pozniej? jak sie juz prowadzi 2:0 to sie tempa nie forsuje. gdyby nie spiecia miedzy zawodnikami, to moznaby usnac. ogolnie lipa.
szkoda, ze barca tak szybko strzelila te dwie bramki i wlasciwie ot tak, po prostu. nie zobaczylem barcy grajacej na maxa, wiec ciezko ja ocenic. druga polowa, to popis sedziego, ktory byl tak niestronniczy na korzysc barcy, ze az mnie to zniesmaczylo. rozdawal kartki zawodnikom mallorci jak z rekawa, prawie za nic. przesadzal, to tez zabijalo mecz, bo jak sie gra w 13 (+ sedzia i trybuny) na 11, to druzynie przeciwnej sie odechciewa. mallorca to olala, bo to jak walka z wiatrakami, barca grala spokojnie obroncami z zadka przeprowadzajac jakis wolny jak slimak atak. frustracja zawodnikow mallorci siegala zenitu (przez sedziego). chwile pozniej jeden dostal czerwien :shock: w sumie ok, faul byl, ale zeby na czerwona... fakt, ze zawodnik bardzo zle sie zachowal po fakcie (uderzyl w twarz puyola), ale nie dziwie sie mu, po takich decyzjach sedziego kazdy by wpadl w furie. pozniej druga czerwona, za friko :shock: . i przez ostatnie 10 min barca grala 13 na 9 :lol: wtedy dopiero stworzyli pare dogodnych sytuacji, ale to akurat nie swiadczy dokladnie o niczym. za to zle swiadczy o eto'o, ktory zmarnowal 2 setki.
nie mozna miec zadnych pretensji do barcy, grala tak by wystarczylo i tyle, 2:0 wystarcza. do mallorci tez nie, nie mieli szans nawet jakby sedzia nie byl stronniczy. ogolnie jestem niezadowolony, bo ten mecz nie powiedzial dokladnie nic o formie barcy.
jeszcze sie przyczepie do ronaldinho, ktory gral nedznie. straty, zle podania, za slabe, za krotkie, za boskie (a dzisiaj bogiem nie byl, wiec niecelne, a przepraszam, przypomnialem sobie, jedno boskie mu wyszlo, ale eto'o zmarnowal setke, ale to boskie bylo wtedy jak mallorca grala w 9). dopiero jak mallorca grala w 9 to mogl poszalec, ale co z tego jak w pilke sie gra 11 na 11. wiecej gry druzynowej panie ronaldinho! wiem, ze jednym podaniem, zagraniem mozesz przesadzac o wynikach, ale co za duzo to niezdrowo!
deco i xavi jak zawsze dobrze, z reszta nie mieli wiele do roboty, atakowac nie trzeba, bronic tez nie. raz na jakis czas jakies fajne zagranie. wakacje.
jeszcze troche o van bommelu (o ezquerro nie, bo wszedl juz na 9 mallorci, o iniescie tez nie, bo nie bylo go widac). gral bardzo dobrze, chcial sie pokazac, jak wszedl to on nadawal ton akcjom. w sumie to tylko jemu i eto'o (chcial hattricka) chcialo sie w ogole grac przez ostatnie 30 min. bardzo dobry wystep, swietny w ofensywie, o wiele lepszy od marqueza, w defensywie sie nie pokazal, bo bronic nie bylo trzeba (atakowac tez nie, ale chcial). bardzo mi sie podobal, musi dostawac wiecej szans. w koncu tylko w barcy taki zawodnik moglby grzac lawe :roll: niestety. musze go zobaczyc troche dluzej, moze w calym meczu. wydaje mi sie, ze moze byc lepsza opcja od marqueza...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 wrz 2005, 18:38

Kilka słów przed meczem Werder - Barca.

Frank Rijkaard już po meczu z Mallorcą zapowiedział, że prawdopodobnie w pierwszym spotkaniu w Lidze Mistrzów wybiegnie dokładnie taki sam skład jak w ostatnim wygranym meczu ligowym. Wierząc słowom Mistera możemy spodziewać się następującej jedenastki :arrow:
Valdes, Belletti, Oleguer, Puyol, Gio, Xavi, Marquez, Deco, Giuly, Ronaldinho, Eto'o.
Na ławce rezerwowych zasiądą: Jorquera, Sylvinho, Van Bommel, Edmilson, Larsson, Ezquerro, Iniesta oraz ... Messi 8) Młody Argentyńczyk nie może póki co występować w La Liga, ale z tego co mi wiadomo nie ma żadnych przeciwwskazań w pyrzypadku jego gry w LM. Tak więc być może zobaczymy dzisiaj Messiego chociaż na kilka minut. Dziwi mnie trochę ta uporczywa mania Rijkaarda do wystawiania w pierwszym składzie Presasa. Nie to żebym go nie trawił, ale taki zawodnik pasuje nam bardziej na rezerwowego. W obronie może zagrać w jego miejsce Edmilson lub też Marquez (w tym drugim wypadku Mark Van Bommel mógłby zagrać na pivocie). Opcji jest sporo, ale Ryjek póki co bezgranicznie ufa Oleguerowi. Mam nadzieję, że to się źle nie skończy.
W drużynie gospodarzy nie wystąpi Miroslaw Klose co jest niewątpliwie dobrą wiadomością dla wszystkich cules.
Nie ma potrzeby obawiać się także o postawę sędziego. Mecz poprowadzi dość dobrze znany Norweg - Terje Hauge. Nie powinien popełniać rażących błędów.

Werder w Bundeslidze gra bardzo dobrze, ale z tego co zauważyłem to strzelają bramki po tym jak opanują środek pola i mają dużo swobody. W dzisiejszym meczu im się to raczej nie uda. Jeżeli Barca będzie rządzić środkiem a obrona nie popełni rażących błędów to powinno być dobrze. Nie chciałbym także oglądać Eto'o marnującego setki :? Skuteczność to kluczowy element w Lidze Mistrzów (i nie tylko) i jeśli go zabraknie to na wiele liczyć nie możemy (w perspektywie dalszych rund). Dzisiaj oczywiście oczekuję zwycięstwa Barcy po ładnym meczu.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 14 wrz 2005, 21:40

graja piach, maja wiecej szczescia niz rozumu. nie podoba mi sie, dali sie zdominowac w srodku. rijkaard jak zawsze nic nie zrobi, bo jest papciem.
ronaldinho niewidoczny, poza nic nie wnoszacymi fajnymi przyjeciami pilki. eto'o gra?
wzmocnic pomoc, ronaldinho musi grac nizej, wpuscic van bommela za giulyego! oleguer ma zolta, poza tym jest cienki, bedzie musial faulowac, zmienilbym go...
poza tym, chce zpbaczyc messiego, zrobilbym zmiane za ronaldinho, ale to niemozliwe. ronaldinho jest od poczatku sezonu bez formy, ale grac musi. lipa!

Awatar użytkownika
mlody_
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1547
Rejestracja: 15 mar 2005, 21:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mlody_ » 14 wrz 2005, 22:48

Dzisiejszy mecz z Werderem raczej nie był dobrym widowiskiem. Gra mało ciekawa, mało płynnych akcji itp. itd. Giuly od początku grał słabo, tak jak Beletti, a Eto'o i Ronaldinho też nie mogą zaliczyć tego występu do udanego. Fajnie, że Messi wszedł :D. Karny ewidentny, "Messiasz" grał dobrze, myśle, że teraz coraz częściej powinien sie pojawiać na boisku (chyba tylko za Giulego)(tylko, żeby wyjaśnili tą sprawe w PD z tym, że będzie mógł grać :)). Poza tym 4 żółte kartki to troche za dużo :?, w ogóle tyle niecelnych podań było, że szkoda gadać, ale najważniejsze jest zwycięstwo :).Ale Werder też momentami dobrze grał, trzeba to przyznać. Miejmy nadzieje, że z meczu na mecz będą grali coraz lepiej :D.
Visca el Barça ! :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 wrz 2005, 22:50

... po meczu :roll:
Wynik bardzo dobry, ale to co oglądałem w wykonaniu Barcy absolutnie mi się nie podobało :? No ale od początku ...
Na sam początek kolejna ciekawosta ze studia w hotelu Sobieski. Niekompetencja ludzi w studiu mnie poraża. Pan prowadzący w studiu stwierdził, że Barcelona ściągnęła van Bommela i Ezquerro, aby wzmocnić obronę i jeszcze narzekał, że ten drugi tego nie zrobił chyba :lol: :roll: Jakby tego było mało to Wdowczyk żyje w nieświadomości i myśli, że w Barcy gra Xabi Alonso :roll: Ile razy mówił o Xavim tyle razy wymawiał nazwisko Xabi Alonso :roll: No ale dosyć o tym. Teraz o meczu ...
Skończyło się 2:0 dla Barcy, ale nie jestem pewien czy Hiszpanie byli drużyną lepszą (raczej nie). Pierwsze minuty meczu to przewaga Werderu, ale wiedziałem, że będzie chwilowa. Później zaatakowała Barca i o dziwo pojawiło się coś zupełnie nowego w jej grze - skuteczność :o Deco strzelił bramkę w swoim stylu (rykoszet) po bardzo ładnej akcji z Gio, Ronaldinho i Eto'o. To by było na tyle jeśli chodzi o grę Barcy w pierwszej połowie :? To co się później działo skłaniało mnie do wyłączenia telewizora. Takiego piachu nie mogę znieść :evil: Niedawno w temacie o Realu pisałem, że cudów nie ma. Zmieniłem zdanie. To, że Barca nie straciła bramki to był cud. Nie wiem jak to się stało, że ani Valdez (dobry mecz) ani Klasnić (również dobry mecz) nie strzelili bramki. Był też słupek Micoud co było w zasadzie kwintesencją farta Barcelony w pierwszej połowie. Ronaldinho nie zagrał dobrze. Ładnie przyjmowałi piłkę i to chyba tyle. Samuel 'spalony' Eto'o nie grał nic. Zmarnował jedną setkę no i z 6 razy złapany był na spalonym choć sędzia pomylił się przynajmniej dwukrotnie. Kolejna kwestia to obecność Oleguera który jest równie nietykalny co Ronaldinho. Grał bardzo słabo + żółta kartka = pewniak do zmiany. Ale nie! Schodzi Belletti który grał nieźle a Oleguer gra dalej. Rijkaard - to jest choroba którą trzeba leczyć :roll: Barca w zasadzie nie grała nic w momencie kiedy Werder grał pressingiem. To na Barcę wystarczyło przynajmniej w pierwszej połowie. Dobrze grał Puyol który sporo czyścił chociaż swój błąd też zaliczył. Poza tym przegrywaliśmy wszystkie pojedynki w powietrzu, a obrona + Valdes nieustannie kopała piłkę do przodu na głowę Eto'o bądź Ronaldinho :roll: Druga połowa lepsza w wykonaniu Barcy. Moment przełomowy to wejście Messiego za Giuly'ego. Leo zrobił to co do niego należało. Kwestia karnego - nie jestem przekonany czy był słuszny. Jeden sędzia by odgwizdał a inny nie. Ronaldinho bardzo pewnie wykonał jedenastkę i było po meczu. Jeżeli chodzi o grę Valdesa to w pierwszej połowie nie sprawiał wrażenia pewnego punktu, ale kiedy miał coś do roboty to w sumie bronił ładnie. Wejście van Bommela :roll: Grał mało, ale kartkę (chyba) zdążył zobaczyć.
Ogólnie Barca zagrała słabo, ale wygrała z najgroźniejszym rywalem w grupie. To niewątpliwie cieszy, ale styl ... ehh :?

Tak czy inaczej :arrow: Werder - Barca 0:2
Visca el Barca

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 14 wrz 2005, 22:57

Mecz stal na bardzo niskim poziomie. Barcelona chyba zlekcewazyla przeciwnika bo grala statycznie i bez polotu. Dziwi mnie Oleg na boisku, czemu on gra w pierwszej jedenastce a taki Edmil na lawce??
Ludo bez ofensywnych wejsc Bellettiego wogole nie istnieje. W calym meczu to chyba nie mial zadnego miniecia przeciwniaka a co dopiero mowic o wrzutkach.... I na koniec VV, on ma wiecej szczescia niz rozumu, zupenie sobie nie radzi na przedpolu.
Mecz jak mecz wygrany i o to chyba chodzilo ale nie w takim stylu, nie w takim stylu mister

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 14 wrz 2005, 23:09

Gratulejce :!: Trzeba powiedziec że Werder sam sobie winień. Ta ich nie moc mnie powalała. Barca troche ich chyba zlekcewarzyła. A może bardziej byłe pewne swego. Grali jeszcze na pół gwizdka. Troche nawet nie kiedy za bardzo wierząc w 1;0. Deco on ma patent na te rykoszety :roll: ile było ich w popszednim sezonie. Udinese wygrało 3:0 i razem z Barca liderują grupie.



Ostatnie dwa dni LM w TVP pokozały że te rozgrywki w Polsce są dla dzieci stworzony. Podniecanie sie i robienie szumu nie wypaliło im. I jeszcze że mamy dwóch Bogów.... :roll: a okazało sie że trzech.

Wczoraj Bóg w białej koszulce następca Ronaldinho...

Dziś Bóg Footbalu w żóltej i następce Pelego. ...

A i jak najlepiej zagrał ten trzeci Bóg Footbalu Kaka' ... 8) :twisted:

Oj czy ta nasza telewizja zacznie troche profesionalnie do tech meczy podchodzic ? Nando Pasanen Xavi Puyol ale oni wola o dwóch zwodach w meczu rozmawiać ... żenada

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 14 wrz 2005, 23:16

o pierwszej polowie napisalem w poprzednim poscie.
druga: od poczatku barca uspokoila gre i bylo spoko. zmiana na bellettiego na edmilsona i przesuniecie oleguera na flanke, jak dla mnie swietny manewr. pewnie cruyff podsunal pomysl w przerwie, bo rijkaard ne jest do tego zdolny. edmilson dobrze gral z puyolem w srodku, bylo to widac. juz nie bylo poplochu jak z oleguerem tylko spokoj i pewnosc, dobre pulapki offsajdowe i ogolnie spoko srodek wygladal. i tak ma wygladac co mecz!
ronaldinho przesunal sie nizej wspomagajac pomoc, bardzo dobrze! ladnie rozgrywal, przytrzymywal, na pewno poprawnie. guily do zmiany, i dobrze, ze zmieniony. bylem pewnien, ze messi cos zrobi dobrego. eto'o tez zdecydowanie lepiej w drugiej. moze nie mial okazji, ale swietnie wyciagal srodkowych obroncow i stwarzal wiecej miejsca, rozluzniajc srodek. dobrze, ze schodzil tez do bokow, to naprawde dobrze robilo. xavi i deco zawsze przeze mnie chwaleni w tym meczu slabo, w ofensywie bez blyskow, a w defensywie prawie nic. to przez nich werder tyle akcji przeprowadzal. marquez niewidoczny, slabo. srodek byl slaby, bez przesady, ale ponizej oczekiwan.
ogolnie druga polowa bardzo spoko, gdyby nie srodek pola. messi z ronaldinho zrobili to powinni, we dwoch rozbili obrone werderu i gol! fajnie
jaka byla pierwsza polowa widac w poscie wyzej. druga mi sie podobala, barca koncowke grala spokojnie i bardzo madrze. dobrze, ze xavi zmieniony, ale van bommel tez nic nie pokazal.
sedzia przesadzxal na maxa! za co te kartki? pies! liniowi tez po bandzie, przynajmniej 4 spalonych nie bylo i to takich, ze zero watpliwosci, widoczne z najdalszego miejsca na trybunach, a sedzia slepy :shock:
pooceniam sobie jeszcze:
valdes - I - 6, II - 6. bez szalu, ale gola nie stracil
oleguer - I - 4, II - 7. dobrze gral na prawej. a ja myslalem, ze sie tylko czasem na lewa nadaje.
puyol - I - 7, II - 8, glownie dzieki pomocy edmilsona. mial z kim wspolpracowac.
gio - I -7, II - 7. poprawnie, ale malo w defensywie.
belletti - I - 5. na druga nie wyszedl
edmilson - II - 8. dobry obronca, wie o co chodzi.
marquez - I - 5, II - 5. bez szału na maxa.
deco - I - 5, II - 6. przyzwyczail do wyzszej formy, ale strzelil bramke!
xavi - I - 5, II - 6. patrz deco.
van bommel - II - 6. nie mial czasu, ale zolta zdazyl dostac.
ronaldinho - I - 5, no moze 6, II - 8. gral madrze w drugiej.
giuly - I -5, II - 5. zrob miejsce dla messiego!
messi - II - 8. 18 lat i juz czaruje.


wczoraj radosc, dzisiaj radosc. wypas!!
jeszcze troche napinki. pewnie kibice realu kibicowali werderowi, po wczorajszej napince, bardziej niz realowi w finale. niestety, musicie dalej zostac na kolanach.
w weekend mecz z barcelona........................ nie bojcie sie az tak, nie z barca, to tylo espanyolem. :rotfl2:

ronaldinho musi grac nizej
i zagral!
wpuscic van bommela za giulyego!
van bommel wszedl, giuly zszedl
oleguer ma zolta, poza tym jest cienki, bedzie musial faulowac, zmienilbym go...
przesuniecie na prawa tez dobre, byleby nie srodek
poza tym, chce zpbaczyc messiego
i zobaczylem

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 wrz 2005, 1:07

Gratuluje zwyciestwa ale szczerze mowiac jak na tego faworyta LM to cos nie bardzo wygladala gra.
Generalnie to ciekawy jestem czy jakby Deco nie strzelil tej bramki, to tez by tak to wszystko wygladalo. bo w pewnym momencie wygladalo na to ze Barsa chce wygrac najmniejszym nakladem sil. ale z czasem doszedlem do wniosku ze to nie to, poprostu... nie jest jednak tak mocna. mniej wiecej od 20 minuty zauwazylem tendencje - Werder atakuje, strzal niecelny lub lapie Valdes, czeka kilkanascie sekund az Iwanski powie "Gra na czas", wykopuje w kierunku Etoo i Ronaldinho a tam obroncy czyszcza i pilka wraca z powrotem. szkoda, ze Niemcy nie strzelili bramki, bo mieli okazje i to nawet wiecej niz Barsa. wy w zasadzie w 1 polowie 1 na 1. i to wystarczylo.
Ronaldinho - kilka zwodow, przejsc i tyle. wg mnie - zagral slabo, jak na niego.
Karny - ciekawe czy innej druzynie tez by go odgwizdali. jak dla mnie - naciagany.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 15 wrz 2005, 2:01

Krzysztof Jarzyna pisze:(...)
co ty masz z ta barsa? pisze sie barca. strasznie mnie to wkurza.
no pierwsza polowa to tragedia, musze sie zgodzic, ale w drugiej zdecydowanie lepiej...
co do karnego. uwazasz, ze nie byl faulowany? tu chyba nie ma watpliwosci. ewidentny faul. przytzymal go. fakt, ze messi sie teatralnie przewrocil, mimo, ze nie musial. mogl biec dalej, ale karny to zawsze wieksze szanse. faul byl! a to, ze potrafi sie przewrocic w polu karnym w wieku 18 lat, tylko dobrze o nim swiadczy. taka jest pilka, deco tez co chwile symuluje, to samo figo robil/robi nagminnie. w sumie to kazdy, kto tylko ma okazje...

to nie byla jeszcze barca jaka byc powinna, ale to kwestia czasu. rozegraja sie. bardzo podobalo mi sie to, ze az tak sie odmienili przez przerwe, pokazali tym charakter. w pierwszej niemal bezradni, w drugiej panowie sytuacji. szczerze mowiac, to w pierwszej polowie, nie zastanawialem czy werder strzeli, tylko kiedy i ile...

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 15 wrz 2005, 7:20

*_For_zaza_Milan_* pisze: A i jak najlepiej zagrał ten trzeci Bóg Footbalu Kaka' ... Cool

to raczej jeszcze taki bożek :lol:

Co do meczu. Coś chyba Barca próbowała grać football w stylu Chelsea. Taki konsekwentny, poukładany. I jeśli chcę wygrywać to niech NIGDY WIĘCEJ TEGO NIE ROBI. To była tragedia jeśli Barca nie atakuje cały mecz to można wchodzić w jej obrone jak w masło. Pokazał to Werder lecz niestety nieskuteczność :( nie pozwoliła mu na przynajmniej remis.

P.S. tvp :evil: :evil: pokazują mecz Barcy bo jest "na topie" :? a było przecież tyle innych ciekawych pojedynków(Villereal - MU :wink: Brugge - Juve :twisted: )

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 15 wrz 2005, 8:02

REAL MADRYT ZNOWU OKRADZIONY!

bo...
a. gdyby Deco nie strzelil gola to Barca by przegrała
b. rzut karny byl niesluszny a mecz sprzedany (opinia dwoch niezaleznych ludzi w tym samym momencie pokazalo na jedensatkę (sedzia boczny i glowny) oznacza ze mecz został ustawiony)
c. Ronaldinho gral slabo(gdzie mu do klasy niesamowitego "macham nogami nad piłka" Robinho)
d. Werder jest słaby
e. Robinho jest lepszy od Messiego, bo umie machać nogami na piłką na połowie boiska a głupi Messi tylko wywalczył rzut karny(niesłuszny patrz punkt b)
f. frustracja kibiców Realu(parzt: Jarzyna) zaczyna wylewać sie poza ramy tego serwisu

tak więc jeszce raz:
REAL MADRYT ZNOWU OKRADZIONY!

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 15 wrz 2005, 8:12

oj Welcome Welcome naprawde szkoda mi Cie to nie jest forum dla bezsensownych wypowiedzi które nic nie wnoszą :wink: A co do meczu Barca nie zachwyciła ale wygrała.Werder był nieskuteczny i stracił szanse na punkty w tym meczu.Nie będe oceniał gry Barcy po jednym meczu i wydawał stwierdzenia że nie mają szans na wygranie LM to jest dopiero poczatek raptem 3 ważny mecz Barcy w tym sezonie :!:

Zablokowany

Wróć do „Hiszpania”