DNA United to Roy Keane, Eric Cantona czy Paul Scholes. A nie Xavi Hernandez. Nie wkurwiać nas bo i tak was dojedziemy.
Ferguson to dla mnie mistrz ale on też miał swoje wady. Piłka też nie jest już taka sama, zauważ Kamilu, że wizja gry Mou także coraz trudniej się przebija nie tylko w Anglii gdzie triumfy nie przychodziły mu tak łatwo jak i w Europie, która przez lata była jego naturalnym środowiskiem. Takie odpadnięcie z PSG grającym w 10 jak rok temu jeszcze kilka lat temu było nie do wyobrażenia. Taktyka Fergusona była spoko ale mecze z Barceloną były frustujące. To nie było przyjemne widzieć jak United zwyczajnie było bezradne dwukrotnie na tle drużyny grającej innym, efektowniejszym i efektywniejszym stylem.
Ok ja rozumiem Twój tok myślenia. Zmieniła się piłka więc idźmy tą drogą. Stąd piszesz, że idealny byłby Guardiola. Jednak nie opowiadajmy bzdury, że to jest DNA United. Bo tak United za mojego życia nie grało.
A jeszcze parę uwag. Carletto w całej swojej karierze trzy razy wygrał Majstra. Świetny trener na puchary na ligę, na kunktatorskie starcia nie na regularne wygrywanie.
Taktyka Fergusona była spoko ale mecze z Barceloną były frustujące. To nie było przyjemne widzieć jak United zwyczajnie było bezradne dwukrotnie na tle drużyny grającej innym, efektowniejszym i efektywniejszym stylem.
Mecze z Barca były frustrujące właśnie dlatego, że zamiast zagrać kuntaktorsko zagrał otwarcie. W 2008 roku postawił autobusy i wygraliśmy. W finałach poszedł na wymianę ciosów. Trzeba było znowu się cofnąć i zagrać z kontry. Mając CR7, Teveza i Rooney'a jeszcze nie ociężałego można im było zrobić sajgon szybkimi wyjściami. Szkoda, że wybrał inaczej, bo ciekawi mnie czy by się raz nie udało.
A co do Mourinho to wszyscy patrzą tylko na ostatni okres z Chelsea. A przypominam, że po pierwszym sezonie wpierdzielu z Barca poźniej miał jeśli mnie pamięć nie myli z nimi bilans dodatni i Real potrafił fajną szybką grą ich nękać. No i o czym się zapomina jako jedyny za czasów Ery Messiego wygrał z nimi tytuł ustanawiając rekord punktowy i bramkowy, a Mistrza zapewniając sobie na CN.
Podobnie w Interze. Wszyscy pamiętają drugi mecz na CN gdzie po czerwonej kartce Motty nie miał innego wyjścia niż granie Etoo na obronie. A jak już pisałem radziłbym sobie spojrzeć na pierwszy mecz w Mediolanie jak po Mistrzowsku Inter ich zaorał szybką grą.
Nie pasuje do wyimaginowanej tezy, że on tylko stawia autobusy? No tym gorzej dla faktów.
Polecam.









