moim zdaniem każdy na wyspie musi coś zrobić względem własnej osoby wyzbyć się jakiejś złej cechy, przełamac słabość, odnależć coś co stracił itp itp i z tego co zauważyłem już wszystkie, no wlasnie prawie wszystkie postaci jakos sie przelamaly i zrobily coś dobrego wzgledem siebie, swojej ciemnej przeszlsci... a Jack nie zrobil nic, tak jak od samego początku dyryguje innymi, kaze im co maja robic, stara sie na sile kogos uratowac ... wiele razy juz Lock mu mowil, ze powinien zostawić dana sytuację i pozostawic decyzję losowi lub tej osobie, ktora w danej sytuacji sie znalazla, mimo to Jack nadal chce ratować swiat ( wlasnie przez nagminne przebywanie w szpitalu stracil żonę ). Ciekawe kiedy coś w nim pęknie. Już w ostatnim odcinku bylo widac jak byl zly na Kate, ze przebywa tyle czasu z Sawyerem, nie pozwolil jej isc szukac z nimi Majkela.Gomez pisze:
Skoro wyspa zabiera tylko dobrych, to dziwie sie dlaczego Jacka nie zabrala...z tego co kojarze nie mial na koncie zadnych wystepkow...zony nie zdradzil sama od niego odeszla...w szpitalu robi co moze...cos tu nie gra moim zdaniem.







