Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1402

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 mar 2016, 22:31

Totki poza Kanem nie maja napastnika, jak ten się wyłoży to leżą i kwiczą, maja fajnie obsadzone boki obrony ale to wszystko. Na 2-3frotnty to mogł sie bawic SAF majac 2 jedynastki majac Teveza Berbe Roo czy Ronaldo a nie totki z 1 powaznym napastnikiem.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 mar 2016, 22:32

Czy wówczas podstawową jedenastką tworzyli gracze pokroju 22-letniego Diera albo 19-letniego Alliego, dla których jest to de facto pierwszy poważny sezon w karierze (może dla Diera drugi, ale w tym gra znacznie lepiej)?
Jak już się czepiamy pojedynczych przypadków to tworzyli John O'Shea czy Wes Brown.
Kim chcesz grać w Tottenhamie poza trzonem? Winksem? Onomahem? Bentalebem? Daviesem? Tak wygląda właśnie lista graczy, którzy poszerzają kadrę Tottenhamu. Same melodie przeszłości, zaś nie ludzie mający dać triumf w lidze/LE.
Ale z kim oni grali w niedziele z śmieszną Villa. Ostatni zespół w tabeli co u siebie dostaje szóstkę. Bądźmy poważni. Z nimi to właśnie rezerwy i by wygrały. Przelicytował. Fakt, że jak zrobiło się gorąco posłał Zero Tittuli na plac gry główne gwiazdy świadczy, że jednak mu na tym LE też coś zależało. A wyszła kompromitacja.
Co Ty Kamil masz z tym zero tittuli? Espanyol, Southampton, Tottenham - idealne zespoły do zdobywania trofeów będąc od 7 lat trenerem. Chyba mało się orientujesz w sytuacji Tottenhamu w obecnym sezonie, bo z ich składem granie w tym momencie o mistrzostwo i LE graniczyłoby z cudem, nawet dla Mourinho.

Porto to swego czasu na warunki Europejskie było podobnym ciniakiem, a ktoś z nimi LM zdobył. Zresztą nie w tym rzecz, żeby się teraz licytować kto prowadził słabszy zespół kto lepszy. Żeby zostać szkoleniowcem Manchesteru United trzeba najpierw coś wygrać. To jest szczyt futbolowego świata. Tak jak nagle ja nie mogę zostać Premierem RP, a chciałbym :mrgreen: bo nawet nie byłem sołtysem, tak i on najpierw niech się sprawdzi niżej pokaże, że potrafi coś wygrać z kimś słabszym by dostać się na szczyt. Tak to musi funkcjonować. Przykład z Moyesem to dobitnie pokazał.

A i btw. taki Matinez nawet z Wigan potrafił zdobyć trofeum także fakt, że zero tittuli z bardziej poważnymi zespołami nie potrafił jak na razie nic wygrać świadczy, że Manchester United to na razie dla niego za wysokie progi.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 mar 2016, 22:36

To zobacz co wygrał obecny trener najlepszego zespołu swiata przed objeciem tam stanowiska i co pokazał w Romie. Pochetinno bedzie wielkim trenerem co pokazał odkąd przybył do Prem.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 mar 2016, 22:40

Kamil232 pisze:Jak już się czepiamy pojedynczych przypadków to tworzyli John O'Shea czy Wes Brown.
Browna z sezonu 2007/2008 się czepiasz?
Kamil232 pisze:Ale z kim oni grali w niedziele z śmieszną Villa. Ostatni zespół w tabeli co u siebie dostaje szóstkę. Bądźmy poważni. Z nimi to właśnie rezerwy i by wygrały.
A moim zdaniem, to właśnie nawet do takiej Aston Villi trzeba podejść na poważnie. Przecież sezon pokazuje, że mocarze potrafią tracić punkty nieoczekiwanie i w "głupi" sposób. Koguty ciągle gonią Leicester, a za plecami mają Arsenal i Manchestery. Grają z zespołem, który się broni przed spadkiem, co nie zawsze jest wygodne, ponieważ trzeba się nastawić albo na całkowite postawienie na defensywę przez owego przeciwnika, albo ostre gryzienie trawy i twardy bój o każdy centymetr boiska. W dodatku to był mecz na Villa Park. Żadna forteca, ale jednak wyjazd. Wyobrażasz sobie, że Pochettino zlekceważył rywala, wystawił rezerwy i frajersko (co jest możliwe) np. remisuje 1:1, a na koniec sezonu się okazuje, że do Lisów zabrakło mu dwóch punktów?
Kamil232 pisze:taki Matinez nawet z Wigan potrafił zdobyć trofeum
No taki Portsmouth też był w finale. O czym to świadczy? Renomie Pucharu Anglii?
Kamil232 pisze:Porto to swego czasu na warunki Europejskie było podobnym ciniakiem, a ktoś z nimi LM zdobył.
I to samo Porto w Premier League nie grało, zatem nie ma co porównywać.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 mar 2016, 22:41

Kamil232 pisze:A i btw. taki Matinez nawet z Wigan potrafił zdobyć trofeum także fakt, że zero tittuli z bardziej poważnymi zespołami nie potrafił jak na razie nic wygrać świadczy, że Manchester United to na razie dla niego za wysokie progi.
Mou był tłumaczem, po czym zdobył LM. Van Gaalowi sukcesów odebrać nie można, a nie trzeba mówić jak mu idzie obecnie. nie ma reguły. Moyes nic nie wygrał, a sam Ferguson go namaścił Widać uważał, że jednak nie trzeba mieć trofeów na koncie by prowadzić United

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 14 mar 2016, 22:45

Kamil232 pisze:Żeby zostać szkoleniowcem Manchesteru United trzeba najpierw coś wygrać. To jest szczyt futbolowego świata. Tak jak nagle ja nie mogę zostać Premierem RP, a chciałbym bo nawet nie byłem sołtysem, tak i on najpierw niech się sprawdzi niżej pokaże, że potrafi coś wygrać z kimś słabszym by dostać się na szczyt. Tak to musi funkcjonować. Przykład z Moyesem to dobitnie pokazał.
Ależ ja się z tym zgadzam, sam pisałem, że lubię Pochettino, ale to jeszcze może być powtórka z Moyesa. Tylko po co wprowadzać tę retorykę ośmieszania każdego kto nie ma na nazwisko Mourinho? Jeszcze rozumiem gdyby ktoś na forum chciał McClarena jako następcę van Gaala, ale takie przypinanie głupiej łatki jednemu z 2-3 najlepszych managerów w obecnym sezonie w Anglii jest po prostu nie w porządku.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 mar 2016, 22:47

MGiggs pisze:To zobacz co wygrał obecny trener najlepszego zespołu swiata przed objeciem tam stanowiska i co pokazał w Romie. Pochetinno bedzie wielkim trenerem co pokazał odkąd przybył do Prem.


Specyficzny przypadek nie będący żadną regułą, wręcz wyjątkiem potwierdzającym moją. Zobaczymy czy po odejściu z Barcelony gdzieś sobie poradzi.

Poza tym nigdy nie powiedziałem, że nie będzie wielkim trenerem. Powiedziałem, że odbudowa Manchesteru United to teraz dla niego za wysokie progi. Ty wolisz, żeby to on teraz robił, a nie Mourinho?
Wyobrażasz sobie, że Pochettino zlekceważył rywala, wystawił rezerwy i frajersko (co jest możliwe) np. remisuje 1:1, a na koniec sezonu się okazuje, że do Lisów zabrakło mu dwóch punktów?

Jestem w stanie sobie bardziej wyobrazić, że gwiazdy mające w nogach 90 minut w Dortmundzie na euforii po wywalczonej wygranej/ remisie bramkowym spokojnie sobie Ville ogrywają.

Poza tym powtarzam. Oszczędzanie paru graczy nie oznacza od razu, że masz chycić trójkę do zera.
Mou był tłumaczem, po czym zdobył LM. Van Gaalowi sukcesów odebrać nie można, a nie trzeba mówić jak mu idzie obecnie. nie ma reguły. Moyes nic nie wygrał, a sam Ferguson go namaścił Widać uważał, że jednak nie trzeba mieć trofeów na koncie by prowadzić United

No dobrze, ale co to ma do rzeczy?

Mou nie dostał od razu do trenowania Realu tylko musiał najpierw w słabszych zespołach udowodnić klasę. Niech to zrobi i Pochettino, a później rozmawiajmy o tym, żeby trenował jeden z największych klubów na świecie. A nawet nie trenował, a odbudowywał go ze zgliszczy. Bo obecne United to jak już nawet przyznał fan budowania takiego United Red85 jest w praktyce w 3/4 do wyjebania.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 mar 2016, 22:51

Obecnie jestesmy skazani na MOU,tylko widząc co zostalo z jego Chelea mam wątpliwosci. LVG jest jaki jest,oczywiscie do zwolnienia ale on nie jest głownym problem, w klubie jest ogromny syf.Tutaj trzeba kogos z mocnym charakterem bo nawet z tą kadra idzie grać 2 klasy lepiej.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 mar 2016, 22:53

A ja nie mam żadnych wątpliwości. Te miałem do LVG i mocno kręciłem nosem co się potwierdziło.

I żeby była jasność jak przyjdzie Mou mój koncept zostanie zrealizowany i skończy się taką katastrofą jak Van Gaala to w przeciwieństwie do Reda85 zamknę japę, a nie będę prawił dalej swoje mądrości.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 17 mar 2016, 11:22

League jak to ma zwyczaju się spina, ale nie chcąc zaśmiecać tematu meczowego tutaj:

Po pierwsze - gadałeś od rzeczy jakobym mówił, że Herrera jest lepszy od Fabregasa, a każdego wychowanka United mianował graczem meczu. Udowodniłem, że łżesz, więc zmieniłeś tematy i zacząłeś gadać o innych rzeczach. Zero przyznania się do błędu, zero przeprosin.
porównałeś Herrerę do Cleva? porównałeś
No i co z tego? Jakoś wtedy nie polemizowałeś, a teraz się zachciało? To zapraszam do konstruktywnego odniesienia do mojego postu. Bez smiszków, bez spinek. Po prostu. Przypomnę mój post, co byś nie musiał za wiele szukać :
Tymczasem Herrera wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. Dalej nie wiadomo na jakiej pozycji się najlepiej czuje, w reprezentacji chyba nikt nawet przez chwilę nie zastanowił nad wysłaniem dla niego powołania, a wcześniejszy jego dorobek również nie imponuje. Wszystko to, co zarzucało się wcześniej Cleverleyowi można śmiało zarzucić obecnie Anderowi - nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności, za mało kreatywny i w zasadzie w niczym się nie wyróżnia. I tylko o to mi chodzi. Herrerę stać na lepszą grę, niewątpliwie, ale raczej nie można już liczyć w jego wykonaniu na wielki progres, a tylko to pozwoliłoby mieć nadzieję, że to materiał na lidera drugiej linii.
chciałeś mocno LvG w United? chciałeś
Mocno to za duże słowo. Chciałem, jak zdecydowana większość fanów United. trudno było zresztą znaleźc na tym forum kogokolwiek, kto by twierdził, że to zła decyzja, bo na TAMTĄ chwilę wydawała się najbardziej rozsądna. Nie mam kryształowej kuli, nie staram się przewidywać przyszłości. Wypowiadając się tutaj na forum bazuje na doświadczeniach i obserwacji rzeczywistości. Chcąc Luiego mówiłem o ofensywnym futbolu, o stawianiu na młodzież, o tym, że lubi pracować nad grajkami, a nie tylko kupować nowszych i nowszych. Czas pokazał, że nie były to do końca dobre założenia, ale kto to mógł przewidywać? Już na poczatku jego pracy mówiłem o sporych zastrzeżeniach co do budowanej przez niego drużyny. Takie są fakty.
nie chcialeś Mou w United bo gra defensywnie sprzecznie z filozofią United? nie chciałeś. Masz problem z faktami.
Nie chcę go teraz. O powodach pisałem.
poza tym nie rozumiem o co twa spina, po prostu tak było i tyle. Zero wyzwisk , normalna dyskusja a ty zachowujesz się jakbym ci krzywdę robił.
To ty sobie odpowiedz po co. Od poczatek siadłeś na mnie niczym mój ulubiony hejter i gadałeś na rzeczy nie mające nic wspołnego z tematem.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 17 mar 2016, 11:40

. Chciałem, jak zdecydowana większość fanów United. trudno było zresztą znaleźc na tym forum kogokolwiek, kto by twierdził, że to zła decyzja, bo na TAMTĄ chwilę wydawała się najbardziej rozsądna.
Jak zwykle mijasz się z prawdą.

Zgłaszam się!
Od poczatek siadłeś na mnie niczym mój ulubiony hejter i gadałeś na rzeczy nie mające nic wspołnego z tematem.

Nie schlebiaj sobie. Hejter to przez pół roku donosił na kogoś w temacie moderatorskim. Ja tylko głaszczę Cię przy okazji pokazując prawdę o Tobie :wink:

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 17 mar 2016, 12:22

Nie bardzo przypominam sobie, by to red zgłaszał Twoje posty, ale jeśli ma to być katalizatorem do dyskusji, nie będę wyprowadzał z błędu.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 17 mar 2016, 12:41

Nie chciałbym rozmywać tematu, ale skoro moderator to robi.

Jeśli pisze ostatni post w temacie polityka, a tuż po nim do tematu moderatorów wpada Red85 i mówi, żeby zamknąć temat polityczny bo to syf i wywalić ludzi z forum. To na kogo donosi? Na Ciebie?

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 17 mar 2016, 23:09

Została liga i FA Cup, który nawet jeśli MU wygra, to i tak w obecnych okolicznościach żadnym pocieszeniem nie będzie. Jest kilka wariantów:

1) Udaje się wśliznąć do top 4 i van Gaal zostaje kolejny rok. Nie wierzę, że wtedy by go pożegnali.
2) Walka do końca o top 4, ale ostatecznie na zakończenie zespół jest poza czwórką. Van Gaal leci bez dwóch zdań.
3) W najbliższych kolejkach okazuje się, że o top 4 można zapomnieć i van Gaal leci przed zakończeniem sezonu jak to było z Moyesem, a Giggs obejmuje stery na ostatnie mecze.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 17 mar 2016, 23:15

Spodziewałem się gorszego występu, a tymczasem było całkiem nieźle. Szkoda tej bramki do szatni, bo emocje mogły trwać odrobinę dłużej, ale od początku spotkania prawda strona w ogóle nie działała. Varela chyba zagrał najgorszy mecz w sezonie, Coutinho robił z nim co chciał. A Mata? Tragicznie, po prostu tragicznie. Tutaj niewiele jest więcej do dodania. Stoperzy również się nie popisali - grają już chwilę ze sobą, a wciąż są problemy w komunikacji, wciąż wyglądają tak jakby dopiero co się spotkali. Wypada tylko wierzyć, że jak ktoś mądry w końcu przesunie Blinda tam gdzie jego miejsca, to Smoła obok nowego partnera się ogarnie, bo mocno spuścił z tonu w ostatnich miesiącach.

Całkiem niezłe zawody Martiala i Rashforda, nawet Fells w pierwszej części nie wyglądał pokracznie i próbował coś zdziałać.

Jest jeden plus - jesteśmy coraz bliżej końca sezonu...Trzeba się łudzić, ze jakimś cudem powalczymy coś w tym Pucharze, ale też specjalnie się na to nie nastawiam.

PS Zmiany koszmarne. Po wprowadzeniu nowych grajków gra siadła.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”