Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1413

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 13:14

Norwich: Ruddy - Pinto, Martin, Bassong, Olsson - Redmond, Howson, O'Neil, Brady - Hoolahan - Jerome.

Ławka rezerwowych: Rudd, Whittaker, Naismith, Mbokani, Bamford, Jarvis, Dorrans.

Man Utd: De Gea - Valencia, Smalling, Rojo, Darmian - Carrick, Rooney - Mata, Lingard, Memphis - Martial.

Ławka rezerwowych: Romero, McNair, Borthwick-Jackson, Fosu-Mensah, Schneiderlin, Herrera, Januzaj.
Norwich o utrzymanie, MU o podtrzymanie nadziei na walkę o top4. Rojo na stoperze, bójmy się :roll: Bez Rashforda i Blinda. Z tym zespołem nigdy nic nie wiadomo ale miło byłoby wygrać.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 07 maja 2016, 13:34

Na szczęście van Gaal mówi, że Rashford i Blind odpoczywają, więc bez kontuzji. Z Rojo może być rzeczywiście wesoło. Ciekawe co Memphis i Mata pokażą.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 14:48

Norwich spokojnie do ogrania ale trzeba grać znacznie lepiej. W obronie Rojo dwoi się i troi żeby Norwich wsadziło tę bramkę ale póki co na drodze stanął De Gea. Smalling miał główkę na bramkę, szkoda, że nie wpadło. Dramatyczny jest Depay, gość wygląda jak ciało obce w tej i tak przeciętnej drużynie. Niesamowite jak z kolesia, który potrafił wysyłać Duńczyków z Midtjylland na terapię przeciwdepresyjną czy telepać całą Eredivisie w niecały rok stał się gościem, który nie potrafi uderzyć wolnego ponad murem albo minąć 1na1 gościa z beniaminka Premier League. Straszny regres.

Słabiutko Hiszpanie, niby stwarzają pozory, że coś próbują ale bardzo asekuracyjnie gra i Mata, i Herrera. Ten pierwszy miał dwie dobre piłki na strzał ale próbował kombinować. Rooneya za bardzo nie widać ale też nie dostaje za wielu okazji żeby się pokazać. Na 9 to on już dalszej kariery raczej nie zrobi.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 maja 2016, 14:48

Morrow pisze: Norwich o utrzymanie, MU o podtrzymanie nadziei na walkę o top4.
Ty tak serio z tą walką o top4?

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9993
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 07 maja 2016, 14:50

Przecież LE zdobędzie Liverpool i 4 miejsce w Premier League nie daje LM...

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 07 maja 2016, 14:51

MazurXIII pisze: Przecież LE zdobędzie Liverpool i 4 miejsce w Premier League nie daje LM...
Daje. Przecież Sevilla też wygrała LE i w LM grało 5 drużyn (Barcelona, Real, Atlético, Valencia i właśnie Sevilla).
4 miejsce nie dawałoby miejsca, gdyby City wygrało LM (jak kiedyś Chelsea, przez co Tottenham nie zagrał).

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 14:52

Jak Liverpool wygra LE to dostaje miejsce z innej puli. 4 miejsce daje na 100% kwalifikację do el. LM. Sytuacja jak z Hiszpanami rok temu.

Nie wiem co Cię dziwi guru. Jak MU dziś wygra a Arsenal jutro nie przegra na Etihad to wszystko będzie zależne tylko i wyłącznie od United. City będzie musiało liczyć na ich potknięcie.
MU gra koninę cały sezon i to mało realne żeby wskoczyli do tej czwórki ale niedawno już raz ograli Młoty na Boleyn więc czemu nie.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 maja 2016, 15:15

Morrow pisze: Nie wiem co Cię dziwi guru. Jak MU dziś wygra a Arsenal jutro nie przegra na Etihad to wszystko będzie zależne tylko i wyłącznie od United. City będzie musiało liczyć na ich potknięcie.
No ok, ale dzisiaj póki co jest bliżej remisu niż wygranej. WHU w lidze nie przegrał u siebie od sierpnia... Poza tym Arsenalu ostatnio nie da się oglądać, naprawdę zdziwię się (oraz będę zadowolony :P ) jeżeli z Etihad wywieziemy jakieś punkty.

EDIT

Mata szybko mi odpowiedział. :P

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 15:22

Mecz straszny póki co, jak uda się to jakoś dowieźć to trzeba będzie jakiś przelew z OT Bassongowi puścić.

Arsenal jest ostatnio mizerny ale jutro, raz, że mają o co grać bo jak przegrają to spadną na 4 miejsce i pewnie już tam zostaną = znowu kwalifikacje do LM, dodatkowe mecze i zaburzony cykl przygotować do sezonu a dwa, mają ciągle szanse przegonić Tottenham. W formie czy bez, jak jutro przegrają to mocno sobie skomplikują życie.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19675
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 07 maja 2016, 15:27

kibice City też nie wierzą że z Arsenalem wywiozą jakieś punkty, City ma katastrofalny bilans z czołowymi ekipami

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 maja 2016, 15:34

W sumie racja. Wszystko jeszcze się może zdarzyć w walce o top4.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 maja 2016, 15:41

Nawet jak Arsenal przegra jutro, to wystarczy wygrać z Villą na Emirates by być pewnym top4. Z nożem na gardle, raczej sobie z Villą poradzą

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 07 maja 2016, 15:51

Norwich City - Manchester United 0:1

ten mecz przypominał mi trochę zeszłosezonowe domowe starcie QPR z Chelsea. Scenariusz rywalizacji podobny, postawa jednych i drugich, a jedyny gol, na którego niewiele się zapowiadało, również o wielkiej wadze. Początek dzisiejszego pojedynku na Carrow Road ze wskazaniem na gospodarzy, którzy w ciągu pierwszych 5. minut przygnietli United, wywalczając dwa rzuty rożne, a także raz zatrudniając de Geę, który po raz kolejny wykazał się kapitalnym refleksem. Byłem ostrożny wobec zachwytu nad taką postawą Karanków, albowiem równie prawdopodobne było to, że za kilkanaście minut spuszczą z tonu, co byłoby realne, gdyby nie słabiutko prezentujący się Manchester.

W pierwszej połowie poza okazją, w której obrońcy Norwich rozpaczliwie wybijali piłkę przed Lingardem oraz rzutem wolnym w wykonaniu Depaya, Czerwone Diabły nie wykreowały żadnej ciekawej akcji. "Rajdy" Depaya w dużej mierze kończyły się stratą i niesamowite jest to, jaki regres zanotował ten obiecująco zapowiadający się zawodnik. W przyszłym sezonie powinien być tylko lepszy (na taki zupełny upadek chyba sobie nie pozwoli), niemniej jednak zapewne wśród fanów jego talentu pozostaje olbrzymi niesmak wobec tego debiutanckiego roku. Pechowo ten mecz ułożył się dla Darmiana. Oby nic poważnego i zdążył się przygotować do Euro, ale dla samego Manchesteru nie była to aż tak odczuwalna strata, albowiem Borthwick-Jackson to bardzo trafiona opcja nie tylko na zastępstwo, ale także pierwszy skład.

Bassong pomógł, ale dla mnie Manchester pokazał przejaw posiadania pierwiastka bycia wielkim. Dostali akcję do skończenia, to skończyli. Znakomity Rooney, pomimo że w pierwszej fazie tej sytuacji myślałem, że ją spartaczy. Zaliczył jednak świetną asystę przy pewnym wykończeniu akcji przez Matę. W końcówce również wszystko pod kontrolą Manchesteru, zapewne z jednej strony drużyna Neila była już zmęczona, ale z drugiej Czerwone Diabły skutecznie niwelowali rozpaczliwe poczynania Kanarków i ze stoickim spokojem dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 maja 2016, 15:57

Tu pisałem ostatnio co się musi stać i jak żeby konkretne drużyny weszły do top4 albo zostały w lidze:

http://swiatpilki.com/viewtopic.php?f=2 ... i#p1039138


Uff. Tyle można napisać. Bassong graczem meczu po stronie MU. Rooney i tak zrobił wszystko co się dało żeby tę akcję zmarnować ale Mata jakoś to wcisnął. Gówniany mecz jakich wiele za kadencji Van Gaala. Katorga dla oczu, akcji tyle co kot napłakał, brak pomysłu na wykreowanie sobie dogodnych sytuacji, za to posiadanie pierwsza klasa. Gramy o uratowanie sezonu a ze spadkowiczem nie jesteśmy w stanie oddać strzału na bramkę przez większość meczu. Filozofia.

Nie wiem kto był gorszy, Rojo czy Depay. Występy koszmary. Obaj grali tak źle, że to rzucałoby się w oczy w Ekstraklasie a co dopiero w Premier League. Argentyńczyk to tykająca bomba, on na lewej obronie średnio ogarnia z tyłu, na stoperze to katastrofa, dziś był strasznie elektryczny. Depay był tragiczny, zaangażowanie niemal zerowe, dużo człapania i robienia min bo nic mu nie wychodziło. W pojedynkach 1na1 bezproduktywny, wrzutek nie był w stanie zmieścić w boisku, praktycznie zerowe zagrożenie. Straszny występ.

Rooney jest już za wolny na 9, podanie i przegląd ma ale żeby biegać z przodu metryka mu nie pozwala, stracił te atrybuty, które kiedyś pozwalały mu tam błyszczeć. Mata w drugiej połowie trochę aktywniejszy, ratuje go też bramka. Herrera chaotyczny, kilka durnych strat i poza kilkoma odbiorami nie pokazał niczego co pozwoliłoby go pochwalić. Nieźle wyglądał CBJ po wejściu, po stokroć go wolę oglądać po lewej stronie niż Darmiana. Szkoda Włocha bo Euro raczej na bank ma z głowy a to zawsze bardzo bolesne. Antek też się pokazał z dobrej strony. Z przodu może bez fajerwerków ale z tyłu był solidny. Trudno nie lubić Ekwadorczyka, nigdy nie będzie artystą ale widać, że zostawia serce na boisku.

Ogólnie liczą się 3 punkty i trzeba zapomnieć o tym co działo się przez 90 minut bo gdyby nie Bassong pewnie skończyłoby się remisem. Teraz kciuki za Arsenal jutro i miejmy nadzieję, że we wtorek z Młotami o LM na Boleyn. Zawsze to jakieś emocje na koniec tego ciężkiego sezonu.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7173
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 07 maja 2016, 16:01

Co LVG robił z Januzajem w tym meczu to ja nie wiem. Jak można go było nie wpuścić około 70 minuty w takim meczu tylko się murować?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”