Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1478

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 19 sie 2016, 23:01

moody90 pisze: ale po pierwsze wg transfermarkt zagral 26 meczow jako srodkowy, 6 jako boczny i 1 jako cofniety napastnik,
transfermarket jak tworzy takie statystyki? Opiera się na przedmeczowym protokole, animacji prezentującej składy, czy daną pozycję określa dopiero po końcowym gwizdku?
Np. Torres w Chelsea to wychodził niby jako "9", a tyle, co on zbiegał na skrzydło... To samo z Anelką.
moody90 pisze: gosc ma ponad 180 cm wzrostu,
Nie rozumiem. Np. Ronaldo ma 185 cm, Bale 183...

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 19 sie 2016, 23:07

Ja tu poukładanej gry nie widzę, ale ważne są punkty, a na poprawę stylu jeszcze jest czas. Rywal dzisiaj miał sytuację, ale pod naszą bramką Long i spółka zachowywali sie fatalnie. I dobrze. Nasza gra szarpana. Momentami potrafiliśmy fajnie zagrać, ale jak na razie są to tylko zrywy.

Dobrze natomiast nie zagrał Pogba. On zagrał świetnie. Pierwszy kontakt z piłką niemrawy, drugi też, ale potem już tylko lepiej. Wyglądał jak grajek nie z tej planety. Zupełnie inny poziom niż wszyscy inni na boisku. Zlatan wprawdzie dwa razy wepchnął piłę do siaty, ale Francuz był i tak nie o klasę, ale o dwie lepszy. Doskonale pokazał ile jeden klasowy zawodnik może dać drużynie.

Po raz kolejny dużo drużynie dali Blind i Valencia. Świetnie się na nich patrzy na początku sezonu i dzisiaj do ich poziom dobił Shaw. O dziwo tym razem Bailley nieco gorzej. Reszta zagrała całkiem solidnie i trudno się do kogoś przyczepić.

Szkoda, że w kolejnym meczu minut nie dostał Rashford. Potem się nie dziwmy i nie miejmy pretensji do chłopaka jak nagle w końcu dostanie szansę i będzie wyglądał na nieprzygotowanego. Mieć taki talent w klubie i nie dać mu nawet kilkunastu śmiesznych minut z ligowym przeciętniakiem przy pewnym prowadzeniu...

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8872
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 19 sie 2016, 23:17

blackmore pisze:
moody90 pisze: ale po pierwsze wg transfermarkt zagral 26 meczow jako srodkowy, 6 jako boczny i 1 jako cofniety napastnik,
transfermarket jak tworzy takie statystyki? Opiera się na przedmeczowym protokole, animacji prezentującej składy, czy daną pozycję określa dopiero po końcowym gwizdku?
Np. Torres w Chelsea to wychodził niby jako "9", a tyle, co on zbiegał na skrzydło... To samo z Anelką.
moody90 pisze: gosc ma ponad 180 cm wzrostu,
Nie rozumiem. Np. Ronaldo ma 185 cm, Bale 183...
zejscie ze srodka ataku na skrzydlo to calkiem inna bajka, niz wypelnianie obowiazkow skrzydlowego i okazjonalne zapuszczenie sie w pole karne - to do pierwszej czesci wypowiedzi

co do drugiej - ronaldo to z taka gra, jakiej sie bedzie wymagac od martiala przy ibrze ma naprawde niewiele wspolnego. mniejsza o centymetry, chodzilo mi w tamtej wypowiedzi o to, ze cechami pozadanymi u skrzydlowych jest m.in. koordynacja, umiejetnosci gry w tloku, drybling, wiec tu niski srodek ciezkosci pomaga i nieprzypadkowo wiekszosc skrzydlowych jest raczej niska - martial nie jest w tych aspektach ponadprzecietny, ma za to pelen zestaw jezeli chodzi o cenione cechy srodkowego napastnika. jezeli chcesz sie klocic i twierdzic, ze to, co teraz kaze martialowi grac mou jest naturalniejsze, niz wystawienie go na szpicy to spoko, ale zaloze sie, ze kolejne mecze beda to weryfikowac, tak jak dotychczasowe

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 19 sie 2016, 23:25

Gdyby piłka weszła to byłaby inna gadka. Rozumiem, ze gdyby grał na 9 to by strzelił w tej sytuacji? Co za za [k****] różnica? po prostu nie trafił, tyle.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 19 sie 2016, 23:29

moody90 pisze: jezeli chcesz sie klocic i twierdzic, ze to, co teraz kaze martialowi grac mou jest naturalniejsze, niz wystawienie go na szpicy to spoko,
Nie przesadzasz? Czy ja się kłócę? Wyluzuj, naprawdę. ; ) Jedynie napisałem, że Martial grywał na skrzydle w Monaco i zapewne nie jest dla niego szokiem, że i na Old Trafford dany manager go wystawił na tej pozycji. Nigdzie nie napisałem, że to normalne bądź nie. Nie rozumiem Twojej spiny.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 19 sie 2016, 23:49

red85 pisze: Ja tu poukładanej gry nie widzę, ale ważne są punkty, a na poprawę stylu jeszcze jest czas. Rywal dzisiaj miał sytuację, ale pod naszą bramką Long i spółka zachowywali sie fatalnie. I dobrze. Nasza gra szarpana. Momentami potrafiliśmy fajnie zagrać, ale jak na razie są to tylko zrywy.
Oczywiście, że nie działa to idealnie, gra jest jeszcze nierówna ale ja widzę zarys systemu gry, który jest efektywny a kontrola nad meczem jest większa niż w poprzednim sezonie. Zresztą o jakiej kontroli mówimy skoro większość meczów męczyliśmy bułę i nie mieliśmy pomysłu jak objąć prowadzenie. Tu mamy drugi mecz gdzie niemrawo zaczynamy, obejmujemy prowadzenie, podwyższamy je i w dalszej fazie meczu staramy się utrzymać co się udaje. Do zachwytów jeszcze sporo brakuje bo Święci okazje tworzyli i nie wiemy jak zespół zareaguje kiedy po drugiej stronie będzie mocniejszy przeciwnik ale podoba mi się konsekwencja w tym co gramy.

Podoba mi się też to, że zamiast klepać w nieskończoność i nic na tym nie zyskiwać poza procentami posiadania, teraz jak za Fergiego, dwoma podaniami potrafimy przedostać się pod pole karne przeciwnika i tworzyć tam zagrożenie.
red85 pisze: Szkoda, że w kolejnym meczu minut nie dostał Rashford. Potem się nie dziwmy i nie miejmy pretensji do chłopaka jak nagle w końcu dostanie szansę i będzie wyglądał na nieprzygotowanego. Mieć taki talent w klubie i nie dać mu nawet kilkunastu śmiesznych minut z ligowym przeciętniakiem przy pewnym prowadzeniu...
Z tym się zgadzam. Zwłaszcza, że było za kogo wpuścić Marcusa.

Co do występu Pogby to też widziałem fajnego zawodnika ze sporymi umiejętnościami, który daje dodatkową jakość w środku pola ale jestem też daleki od demonizowania tego występu, mam nadzieję, że zobaczę jeszcze wiele znacznie lepszych. Było sporo fajnych zagrań w jego wykonaniu, było też kilka złych. Nie ulega jednak wątpliwości, że będzie to kluczowa postać naszego środka pola.


moody, Martial większość poprzedniego sezonu spędził atakując ze skrzydła, radził sobie tam naprawdę dobrze, na tyle dobrze, że był najlepszym zawodnikiem ofensywnym MU (jak nie w ogóle najlepszym z pola). I to nie jest tak, że nie ma tam atutów, był dynamiczny, miał fajną kiwkę i szybkość co pozwalało mu na tej pozycji robić różnicę. Przy okazji pokazał też niezłe wykończenie co pozwala grać nim na szpicy ale to nie jest tak, że mamy do czynienia z urodzoną 9, którą w MU siłą spychają na skrzydło.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 20 sie 2016, 0:06

Morrow pisze:
Oczywiście, że nie działa to idealnie, gra jest jeszcze nierówna ale ja widzę zarys systemu gry, który jest efektywny a kontrola nad meczem jest większa niż w poprzednim sezonie. Zresztą o jakiej kontroli mówimy skoro większość meczów męczyliśmy bułę i nie mieliśmy pomysłu jak objąć prowadzenie.
Za bardzo nie wiem o jakiej kontroli mówisz. Graliśmy z dwiema - na dzień dzisiejszy - kiepskimi drużynami. W pierwszym meczu to raczej rywal przeważał do momentu naszej bramki, która była przecież bardzo przypadkowa. Nie byłą wynikiem tego, że kontrolowaliśmy mecz. Dzisiaj też trudno mówić o kontroli, bo zdecydował kunszt Zlatana, a wcześniej nie stworzylismy sobie przecież lepszych sytuacji niż rywal. Potem już się rozkręciliśmy. Coś czego tak bardzo brakowało w zeszłym sezonie daje nam zwycięstwo. Błysk jednego zawodnika, który trafił z "niczego".

Niewątpliwym plusem jest natomiast to, że po strzeleniu nie stajemy tylko dążymy do zdobycia kolejnej bramki. Tutaj niewątpliwie widać analogie ze stylem Fergiego, ale na dobrą sprawę jesteśmy dopiero na początku tej całej zabawy. Początki są obiecujące, ale poważne sprawdziany dopiero przed nami.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 20 sie 2016, 0:27

Miałeś wrażenie, że zwycięstwo w którymś z tych dwóch meczów było od momentu objęcia prowadzenia zagrożone? Bo ja nie. Byłem też dziwnie spokojny, że obejmiemy to prowadzenie. Biorąc pod uwagę, że w obu meczach strzelamy gole przed przerwą a potem nie musimy drżeć do ostatnich minut o wynik (jak to miało miejsce przez niemal całą kadencję Van Gaala) ani orać w bólach do ostatnich sekund o zwycięskiego gola, to tym objawia się dla mnie kontrola nad meczem. Nie jest istotne dla mnie w jaki sposób obejmujemy prowadzenie, czy po prezencie czy po świetnej wrzutce Rooneya i głowie Zlatana. Błysk? Znajdzie się wielu napastników, którzy mogliby z tego zrobić bramkę. Różnica polega na tym, że mamy na tej pozycji wreszcie rasowego i w dodatku klasowego napastnika ale czy taki Crouch, Carroll albo Pelle by tego nie skończyli?

Nie wiem jak Ty ale ja tu widzę pewną powtarzalność. Gol w pierwszej połowie, podkręcenie tempa, druga bramka i normalna, spokojna gra do końca. Ani z Bournemouth, ani ze Świętymi nie graliśmy od początku świetnych 30 minut ale nie miałem też wrażenia, że zespół jest zagubiony i nie ma pojęcia co grać. Po prostu czeka cierpliwie na swoją okazję, która się trafia. Na ile to się sprawdzi dalej i z mocniejszymi rywalami, nie mam pojęcia, piszę o tym co widziałem w dwóch meczach. Oba mecze się ułożyły, nie było potrzeby podkręcania tempa i szaleńczych ataków, nie było też potrzeby obrony Częstochowy ani sprawdzania jak dobry jest De Gea (poza ostatnimi sekundami z Bournemouth, tam mecz był już wygrany).

Rok temu graliśmy z ekipami pokroju Southampton i Bournemouth gdzie mieliśmy posiadanie rzędu 70%, brak celnego strzału na bramkę, okazji tyle co kot napłakał i albo interwencje De Gei ratujące mecze albo bramki dla rywali. To z kolei coś co było dla mnie zaprzeczeniem kontroli nad meczem.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 20 sie 2016, 0:32

red85 pisze: Za bardzo nie wiem o jakiej kontroli mówisz. Graliśmy z dwiema - na dzień dzisiejszy - kiepskimi drużynami.
Przypomnę tylko, że jeszcze niedawno ze słabeuszami graliśmy jak posrani. Żal było patrzeć na brak pomysłu, brak zaangażowania i wieczne drżenie o wynik.

Nareszcie idziemy do przodu, widać ogromny postęp w grze w porównaniu do poprzedniego sezonu. Myślę, że to się pięknie rozkręci i naprawdę z wielką przyjemnością będziemy w tym roku oglądać mecze MU.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 20 sie 2016, 8:43

Morrow pisze: tor: Morrow » pt 19.08.2016 23:27
Miałeś wrażenie, że zwycięstwo w którymś z tych dwóch meczów było od momentu objęcia prowadzenia zagrożone? Bo ja nie. Byłem też dziwnie spokojny, że obejmiemy to prowadzenie. Biorąc pod uwagę, że w obu meczach strzelamy gole przed przerwą a potem nie musimy drżeć do ostatnich minut o wynik (jak to miało miejsce przez niemal całą kadencję Van Gaala) ani orać w bólach do ostatnich sekund o zwycięskiego gola, to tym objawia się dla mnie kontrola nad meczem.
Widzisz. I kolejny raz się różnimy, bo ja znacznie inaczej wyobrażam sobie kontrolowanie meczu w starciu z tak słabym rywalem jak obecne Southampton, które po prostu nawet nie miało kim nam zagrozić. W idealnym świecie potrafilibyśmy naprawdę zdominować tak słabego rywala, znacznie lepiej operować piłką i nie cofać się tak głęboko. To było Southampton, nawiasem mówiąc znacznie słabsze niż sezon temu, a nie Barcelona.

Póki co dostaję wszystko czego się spodziewałem. Wyniki są, potrafimy fajnie kontrować (choć nawiasem stawianie na kontrę mając Roo, czy Matę w składzie? Ciekaw jestem jak to wypali na dłuższą metę), ale na młodych laga postawiona, a i styl to nie moja bajka i obawiam się, że z mocnymi rywalami będzie to bardziej widoczne. Mam oczywiście nadzieję, że drużyna cały czas będzie szła do przodu, a Mou w końcu mnie zaskoczy :)

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7257
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 804

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 20 sie 2016, 8:50

Ale na co Wy liczycie? Że Mou z miejsca będzie stawiał na młodzież? Najpierw muszą przyjść wyniki żeby było widać efekty pracy Portugalczyka, a potem manewry z wprowadzaniem młodych. Allegri w Juve robił to samo. Z tym że na Mou jest 2 razy większa presja.

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 20 sie 2016, 8:57

Ja nie liczę bo spodziewałem się, że tak to będzie wyglądało. Natomiast dawanie szans, choćby z ławki, w starciu z tak słabiutkim rywalem, młodym grajkom, którzy już udowodnili, że można na nich liczyć to ryzyko w moim odczuciu żadne. Tak samo jak uzupełnianie kadry młodziakami. Nigdy nie twierdziłem, że tacy mają odgrywać pierwsze skrzypce, ale w filozofii tego klubu leży wygrywanie, ale również i młodzież. Na razie bijemy rekordy, bo wczorajszy meczy był meczem nr 3806 pod rząd kiedy w składzie był "produkt" akademii (od 1938 r). Boję się, że już niebawem zaczniemy odliczać od nowa.

Dawno nie mieliśmy tylu świetnie zapowiadających się grajków i jesli nikt im nie da szansy, to pewnie znowu lata trzeba będzie czekać na kolejne pokolenie. Nie kupuję bajek o tym, że najpierw wyniki, a potem młodzi. Jak będą wyniki bez młodych to tylko utwierdzi to w przekonaniu danego delikwenta, że to odpowiednia droga. Zresztą na to może być i tak za późno, bo talent nie zawsze się obroni.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 20 sie 2016, 9:12

ogladalem tylko 1.polowe i nie bardzo wiem skad sie wziely te zachwyty nad pogba bo przez 45 minut gral przecietnie zeby nie powiedziec slabo. druga polowka byla az tak odmienna?

co do united to tak jak w poprzednich dwoch meczach-z lisami i z borucami- najbardziej podobal mi sie blind, dla mnie to poki co najlepszy pilkarz united w tym sezonie. rzecz jasna pomijam goscia mas decisivo(dla niekumatych - taki hiszpanski zwrot oznaczajacy pilkarza ktory decyduje o losach meczu) czyli zlatana, gwiazdy nr 1.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6540
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1507
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 20 sie 2016, 10:17

Wiadomo ile Zlatan zarabia?

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 20 sie 2016, 10:29

W 1 zaczął jakby stremowany, później już było lepiej, ale w drugiej widać było, że doszedł luz do jego gry i pokazał kilka dobrych zagrań. Zachwyty może przedwczesne, ale dawno nie było w środku pola (ja za swojego piłkarskiego życia takiego nie pamiętam) gracza o takiej charakterystyce, który łącząc warunki fizyczne, technikę i siłę, zamieniałby pozornie przegrane piłki na zaczątek obiecującej akcji. Do tego efektowność, a tej w ostatnich sezonach na Old Trafford było jak na lekarstwo. Na podobne zespoły śmiało będzie można grać jak wczoraj i to powinno działać, zobaczymy jak będzie wyglądała gra z lepszymi i grającymi zabójcze kontry. Wtedy już Fellaini ze swoją szybkością może nie wystarczyć na tyłach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”