No właśnie bramki strzela, dlatego tak ciężko go skrytykować. Niby gra słabo, ale te gole... i co tu powiedzieć. Co prawda wejście do drużyny miał bardzo ładne, wszyscy się zachwycali jego współpracą z Messim i faktycznie wyglądali jakby grali razem zawsze. Teraz trochę powietrze zeszło, ale bramki strzela dalejMentor pisze: Prawda, ale Cesc tak właśnie dziwnie u nas gra, że w wielu spotkaniach nie prezentuje się jakoś szczególnie dobrze, ale bramki strzela. Zmontował już 11 bramek![]()
Gra w Barcelonie to dla niego nowość mimo, że się tu wychował, zresztą Pep też majstruje przy taktyce. Ilu pomocników się da opchnąć na boisku :d Warto zauważyć, że w meczu z Santosem tak jakby nie było napastnika, zarówno Messi jak i Fabregas grali głęboko. Przewagę się tworzyło przez wbieganie na ofensywne pozycje, i to może robić każdy, nie tylko Messi, czy Fabs, ale też Iniesta, Xavi, skrzydłowi czy nawet Alves.







