nikt się do tego nie przyznał. Ten panel, o czym mówię chyba po raz setny już tutaj, to niezależne ciało złożone z byłego zawodnika, byłego trenera i byłego sędziego. To tak jakby w Polsce w panelu oceniającym decyzję sędziowskie siedzieli Jacek Bąk, Paweł Janas i Rafał Rostowski i na podstawie głosowań w tym panelu byśmy uznawali że Ekstraklasa oficjalnie się do czegoś przyznała



