AS Roma (zbiorczy) - Strona 157

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Które miejsce zajmie Roma w lidze?

1-2
0
Brak głosów
3-4
1
20%
5-6
4
80%
7-8
0
Brak głosów
Poniżej 8
0
Brak głosów
MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 18 wrz 2008, 16:04

Daruj sobie ...
Dziwna sprawa. Jak kogoś obrażam to źle, jak nie to też źle. Wez ty mi może powiedz jak tu wam dogodzić ? Jak Ci spece od wpływu społecznego mam wam wysyłać kartki świąteczne z hasłem "lubię was" czy jak ?



za kolejne :ot: będą ostrzeżenia // fieldy

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 20 wrz 2008, 22:42

Roma wkoncu sie obudzila.. okazaly wynik 3-0 z Reggina tak vicemistrz Wloch z takimi druyznami u siebie powinen grac...

sama gra moze juz taka dobra nie byla ale moze pojdzie to ku lepszemu..

pyszny gol Alberto ! :jupi:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 20 wrz 2008, 23:02

No to wreszcie zaczęliśmy sezon Obrazek :smile2: O tym co wcześniej było najlepiej zapomnieć i oby teraz grać tak jak powinniśmy od samego początku :P Ale od początku - wyszliśmy bardzo zdeterminowani, biegaliśmy, walczyliśmy o każdą piłkę i ogólnie graliśmy wysoko pressingiem tak aby nasza pożal się Boże obrona znowu nie mogła się wykazać i to był chyba klucz do wygranej. Atak w końcu zaskoczył choć przez większość I poł nie mieliśmy 100% okazji do strzelenia gola mimo że to my nadawaliśmy ton grze. Ale od czego jest Panucci gdy atak już nie może. Szybko strzelona druga bramka i do tego taka miodzio że palce lizać przez Alberta i w zasadzie mecz mógłby się skończyć. Nasi świadomi swoich umiejętności i wyższości nad Regginą która poza przedmeczowym napinaniem zagrała tak jak miała czyli wielkie nic, grali już na luzie dopuszczając gości do głosu. Może trochę niepotrzebnie bo mogliśmy cisnąć do samego końca ale cóż :roll: Jednak w sumie w ostatniej akcji meczu Perrotta postawił kropkę nad i i wreszcie jest pierwsze zwycięstwo :jupi:
Znacznie bardziej podobał mi się Aquilani który dziś grał za Mirko (notabene możne żałować że nie strzelił leżąc w polu karnym :lol: ) a nie jak z Clujem gdzie na tej pozycji zaczynał Baptista i nie było nic, zupełnie nic. A dziś Albert rozgrywał, innym razem próbował :lol: także strzelał i coś się działo. Do tego cieszę się że wreszcie zagrał Menez który może nie zagrał wielkiego meczu i czasem chyba próbował dokopać piłkę na trybuny ale grał, pokazywał się, czasem wydawało mi się że był faulowany czego nie widział sędzia i ogólnie był w środku meczu. Jeszcze więcej minut na boisku i będziemy mieli z niego pożytek. Czego nie za bardzo mogę powiedzieć po raz kolejny o Taddeim który w sumie jakoś specjalnie źle nie zagrał ale i piłka go nie szukała przez co czasem momentami był obok meczu :roll: Ale tak ogólnie brawa dla zespołu za walkę i w sumie niezłą grę, choć nie ma co się podpalać bo zawsze może być lepper :P Opierdziel chyba jedynej osoby w klubie z jajami czyli Roselli chyba odniósł skutek :P I nawet Spall jakiś od początku mega skoncentrowany i drżący o wynik dziś się wydawał :P No i to tyle a teraz zdupiać na trening i ciężko trenować bo w środę jedziemy podbić Genoę :twisted:

No i trzeba przyznać że rzeźnik Loria jest niezniszczalny :twisted: :smile2:

Fotki http://sport.alice.it/foto/serie-a/seri ... -foto.html

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 wrz 2008, 1:09

Rama wreszcie wygrała i zagrała całkiem dobry mecz. Do Ideału cały czas sporo brakuje i dalej widać sporo słabszych stron, ale ponad wszelką wątpliwość był to mecz dużo lepszy niż poprzednie i co najważniejsze dla Romy zwycięski. Jeśli chodzi o to co mi się podobało, to głównie to że wreszcie Roma grała w dobrym tempie, potrafiła przyspieszyć, szybko wyjść z piłką po odbiorze, dobrze też wyglądały wymiany podań. Indywidualnie największym zasokoczeniem dla mnie był Brighi, który potrafił grać na wysokim poziomie i był niesamowicie aktywny. Naprawdę udane w jego wykonaniu spotkanie. Odnośnie Taddeiego to się nie zgodzę. Owszem nie był rewelacyjny, ale dla mnie ogólnie zagrał całkiem dobre spotkanie, głównie na początku, kiedy był bardzo aktywny i dzięki niemu pierwszy raz w tym sezonie Roma robiła coś pozytywnego na skrzydle. Natomiast mało widoczny był De Rossi i na nim w tym meczu się zawiodłem, bo to bez wątpienia jeden z najlepszych środkowych pomocników świata a dziś ze słabym rywalem pokazał naprawdę niewiele...
Ozdobą dość wysoko wygranego meczu zdecydowanie bramka Aquilaniego, choć nie mogę nie stwierdzić że wynik mimo wszystko jest dość złudny, bo jakiejś wielkiej ilości okazji bramkowych Roma nie miała.

A co do sondy, to na razie wszyscy z nowych zawodników wygląda na to że bardziej będą uzupełnieniem, kadry niż realnym wzmocnieniem, ale ostatecznie oddaje głos na Meneza, bo tylko u niego widzię szansę by był wzmocnieniem podstawowej 11 Romy, choć nie ukrywam że zastanawiałem się też nad ostatnią opcją

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 24 wrz 2008, 22:34

Cholera, to przestaje być śmieszne. Kolejna porażka, tym razem z Genoą. Meczu nie oglądałem z tej prostej przyczyny, że nie można być w dwóch miejscach naraz... i nie żałuję. 4 punkty po 4 kolejkach, a Inter ucieka. Teraz chyba przed LM gramy jeszcze u siebie z Atalantą. Trzeba wygrać koniecznie, bo jak nie... :pogrzeb:

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 24 wrz 2008, 22:48

piekny sezon bedzie nie ma co ...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 wrz 2008, 0:05

Podobnie jak Einar nie oglądałem meczu z nieciekawego powodu do którego dodając naszą porażkę już sam nie wiem co bardziej zjebało mi dzień :think: Prawda jest taka że oglądałem ostatnie kilkanaście minut w tym trzecią bramkę dla Genoi. Nie wiem czy nasi byli już tak wk...urzeni prowadzeniem gospodarzy 2:1 czy co bo przecież przyjeżdża wielka Roma a Spall uważa że wielkiego problemu nie ma ale trzeci gol dla gospodarzy to parodia. Już nawet ja wiem że kryć na radar to można co najwyżej w cyrku gdy mamy zdecydowaną przewagę liczebną w polu karnym. No kuwa minimum jeden nasz musi pokryć zawodnika, z tym że pokryć u mnie nie znaczy to samo co stać dwa metry obok niego a mieć z nim kontakt :!: No ale nasi a w tym Loria i kolo przed nim który w zasadzie stał aby stać a także cała reszta tego nie wiedzą... no chyba że wydaje im się że są w cyrku :think: Zatem było ok :roll: No i tym sposobem Milito nas dobił ustalając wynik meczu na 3:1. Czyli jest źle, bardzo źle.
Uważając że wielce nie dramatyzuję powoli nastawiam się że ten sezon będzie baaardzo długi i będziemy bili się o PUEFA :roll: A mając na uwadze fakt że jak napisałem Lazio jest silne i na dziś dzień rozwaliliby nas jak kondoma, jest jeszcze Napoli, jest Violka która mimo że też nie zachwyca to jednak grała z wyraźnie silniejszymi rywalami wychodzi mi że dramatyzować nie mogę. No i dochodzi do tego jeszcze cała reszta drużyn z którymi może nie być łatwo jak szybko się nie obudzimy. W sumie to głęboko mam to że mamy kontuzje, to że nowi się zgrywają a sędzie zapomniał okularów. No bo jak to się nie zmieni to co, będziemy walczyli o utrzymanie :?:
Dobra zdupiam obejrzeć mecz w całości :P Dobrze że nie będę tego robił na trzeźwo 8)

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 25 wrz 2008, 0:25

Yukasz:
bardzo dobrze że nie na trzeźwo, szcególnie drugą połowę:D ewidentny kryzys, Cluj to jednak nie był wypadek przy pracy....dla mnie rozwiązania Spalettiego juz sie wyspalettiły...out! i to wartko!

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 wrz 2008, 14:17

cd: Nie zdążyłem się wygodnie usadowić na mym łóżku a już dostawaliśmy 0:1 :lol: :roll: Fakt, ten koleś (czyt sędzia przyp. Yukasz) ma na drugie Pomyłka ale to my po raz kolejny zagraliśmy dno i bez jajec! Jak się traci dwa gole to z czym do ludzi? Trzecia bramka jest w zasadzie bez różnicy bo tego meczu nie dało się już uratować. Przy pierwszej bramce zawalił Riise, drugi gol to błąd całej naszej formacji, a trzeci to popis Lorii i jego niektórych kolegów którzy się patrzyli zamiast ruszyć dupy i agresywnie przykryć rywali. Powtórki jednoznacznie nie mówią że chwilę przed drugą bramką dla Genoi piłka nie wyszła choć wydaje się że Doni utrzymał ją w boisku. Jednak i tak powinniśmy sobie w tej sytuacji poradzić i nie dopuścić do utraty gola. Bramka De Rossiego padała po dośrodkowaniu po faulu którego imo nie było. Mecz co najwyżej był do zremisowania. Najgorsze jest to że Genoa nie zagrała tak dobrze jak się spodziewałem. Zagrała solidnie, nieźle w obronie i skutecznie w ataku wykorzystując nasze błędy. Ale ogólnie to imo trochę lepiej niż przeciętnie. My słabo a nawet bardzo słabo. Od samego rozgrywania piłki w środku pola nikt jeszcze sukcesów nie osiągnął a nas wczoraj tylko na to było stać. Nasze dogodne okazje do strzelenia gola w całym meczu można policzyć na palcach jednej ręki! Atak w ogóle nie istniał! O tym że grał Perrotta dowiadywałem się przy jego złych zagraniach. A tak to w zasadzie na boisku go praktycznie w ogóle nie było. Chyba w trakcie meczu poszedł na piwo bo nie mógł patrzeć na swoją i całej drużyny grę. Zresztą się nie dziwię bo ja też się męczyłem oglądając mecz. Taddei też słabo, ale nie aż tak bo przynajmniej kilka razy był przy piłce. Vucinic się pokazywał ale nic z tego dobrego nie wynikało i popełniał masę błędów, jak ostatnio zresztą. Menez w ogóle niewidoczny w I poł, w II coś tam grał ale bez błędów się nie obyło. De Rossi nie miał prawa się tak zachować jak się zachował (Albert także) choć uważam że był to faul na żółtą kartkę. Nie wiem czy coś powiedział czy nie bo mnie tam nie było :P Jak chce odreagować to niech zajmie się szachami a tym bardziej że jest jednym z przywódców naszej drużyny i od niego wymagam jakiegoś w miarę normalnego zachowania. Jednak on jedyny ogólnie zagrał w miarę przyzwoicie. Reszta grała dno! I sędzia mógł podyktować karnego na Menezie ale też nie musiał. Jakieś popchnięcie i tym samym wytrącenie z równowagi było ale nie był to tak ewidentny faul jak na Chamakhu w ostatnim meczu z Grenoble kiedy to dla sędziego też nie było przewinienia. Jednak Marokańczyk był ścięty, Menez jedynie popchnięty. Nie takich fauli już sędziowie nie gwizdali. Mówi się trudno. A nasz treneiro Spalletti też się popisał z tymi zmianami. Perrotta i Taddei prosili się o zmiany od początku meczu a zeszli pod koniec :roll: Co do wyjściowej jedenastki to może wielkiego wyboru nie było i trzeba było zaufać tym ludziom którzy grali ale już same zmiany powinny być dokonane dużo wcześniej. I nie rozumiem czemu nie gra Mexes. Niby mówi się że jest gotowy a jednak grzeje ławę i patrzymy na mizerię tych co grają. Chociaż on też by nas nie zbawił bo cała drużyna spisała się bardzo słabo i to było przyczyną porażki, sędzia co najwyżej był gwoździem do tej trumny którą sami sobie wystrugaliśmy i się w niej położyliśmy. Ale trumny nam nie wybudował i nas w niej nie położył! I jedynie co nam zabrał to remis o ile rzeczywiście nam go zabrał. Sędziowie zawsze się mylili i mylić się będą, trzeba się z tym liczyć (smutne ale prawdziwe). Mimo to zawsze można tak zagrać aby i tak wygrać mecz. Zresztą co mnie remis obchodzi? Mam go gdzieś bo remisami nic w sezonie się nie ugra. Może nawet lepsza jest porażka bo zagraliśmy tragicznie. Drużyna chcąca walczyć o scudetto nie może tracić dwóch goli z Genoą bo o zwycięstwo jest bardzo ciężko. A przyczyn porażki z taką grą należy szukać wyłącznie u siebie!

I jest gorzej niż myślałem - Spall w pomeczowych wypowiedziach skupia się na nieuznanym golu Panucciego (o naszej bramce oczywiście zapomina :roll: ) i w tym widzi przyczynę porażki bo wg niego mogliśmy mecz wygrać gdyż... zagraliśmy dobrze a nawet bardzo dobrze :zgon:

RzuR pisze:Cluj to jednak nie był wypadek przy pracy....
Ten mecz pokazał że poprzednie straty punktów nie były wypadkiem przy pracy. Pokazał że jesteśmy źle przygotowani do sezonu i znajdujemy się w kryzysie :( Po nim już nie miałem wątpliwości że tak jest.
RzuR pisze:dla mnie rozwiązania Spalettiego juz sie wyspalettiły...out! i to wartko!
Ja bym go nie wywalał bo dzięki niemu Roma w poprzednich sezonach wygrywała to co wygraliśmy. To on podniósł Romę niemal z dna. Imo nie można tak gwałtownie reagować. Poza tym zawsze może przyjść jakiś drugi Kuman czy Donadoni i wtedy dopiero byśmy zobaczyli nie tylko co to znaczy słaba gra ale także jak rozwalić drużynę od środka. Roma nawet w poprzednim sezonie miała małe kryzysy i teraz mam wrażenie że większość o nich zapomina bo osiągnięcia na koniec były dobre. Ale jednak potrafiliśmy wyjść na prostą i wraz z końcowym gwizdkiem sędziego widzieć w lustrze banana na naszych mordkach, o takiego - :D Ładny, prawda? Teraz też myślę że w końcu jakoś przyzwoicie zaczniemy grać i być może nie będzie to udany sezon no ale znowu tak tragicznie przez cały sezon grać się nie da. Ale jednak chyba coś w tym jest jak mówisz że schematy Spalla się wypaliły bo to już słyszę od dłuższego czasu, bodajże od poprzedniego sezonu. I Spall nie ma on pomysłu na zmiany, spore zmiany które chyba są potrzebne. Taktyka w zasadzie od kilku lat jest taka sama, teraz już wszystkim znana a niektórzy zawodnicy jak Perrotta staczają się na dno a nadal myśli się o nich jak o zawodnikach którzy dadzą nam sukcesy :roll:
No i zanosi się na to że Ancelotti przybędzie na białym rumaku szybciej niż myślałem bo że przekroczy nasz próg jest więcej niż pewne. Sam nie wiem czy to dobrze czy źle :? Ciekawe też jak dalej będzie się prezentował Milan :think:

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 25 wrz 2008, 15:19

@ Yukasz
Taktyka w zasadzie od kilku lat jest taka sama, teraz już wszystkim znana a niektórzy zawodnicy jak Perrotta staczają się na dno a nadal myśli się o nich jak o zawodnikach którzy dadzą nam sukcesy
dokładnie o tym myślałem, Spal faktycznie tak jak mowisz, wyciagnal was w sytuacji kiedy bylo bardzo zle(nie pamietam dokladnie jak wygladaly wasze statystyki,a nie chce mi sie specjalnie grzebac) i cos z tego ukrecił. A Roma jest klubem we Wloszech specyficznym, oboje mysle wiemy co mam na mysli...od historii Tottiego zaczynajac, na czasem zbyt wygorowanych ambicjach konczac...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 wrz 2008, 15:38

RzuR pisze:A Roma jest klubem we Wloszech specyficznym, oboje mysle wiemy co mam na mysli...od historii Tottiego zaczynajac, na czasem zbyt wygorowanych ambicjach konczac...
Nie, za bardzo nie wiem co masz na myśli :lol: Mógłbyś rozwinąć? Szczególnie te 'zbyt wygórowane ambicje' mnie ciekawią :> :P

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 28 wrz 2008, 18:00

Szkoda Rzur że w końcu nie napisałeś dlaczego Roma w ostatnich latach seryjnie zdobywając tytuł wicemistrza Włoch i będąc finalistą krajowego Pucharu niejednokrotnie go wygrywając nie ma prawa myśleć o scudetto. To kto niby ma? Jak na razie sezony mijają a czołówka wciąż jest taka sama. Choć ostatnio przybywa konkurentów :P Widać pieniądze to nie fszysko i nawet czasami Szpakowski z Bożydarem mogą się mylić bo nie zawsze najbogatsi i najbardziej medialni zwyciężają :P A że Roma ma ambitne plany to chyba dobrze. A jak jeszcze jest to poparte nie najgorszymi wynikami to nie widzę problemu.
A z Tottim o co chodzi? Że nie odszedł i do końca kariery zostanie w Rzymie? Też super i oby jak najwięcej graczy z takim przywiązaniem 8)

A dziś kolejna już wygrana i tyle ich mamy że sam się w tym wszystkim gubię :lol: Wygrana cieszy i trzy punkty najważniejsze. Styl pozostawia sporo do życzenia bo ten mecz przynajmniej dla mnie był jakiś anemiczny i niekiedy jakby puszczony w zwolnionym tempie. Sytuacji podbramkowych jak zwykle jak na lekarstwo. Inna sprawa że szybko strzeliliśmy bramkę, potem drugą a obie przy sprzyjającej nam Fortunie i mecz chcieliśmy spokojnie dograć do końca. Zaś Atalanta nic, zupełnie nic nie pokazała a my jej na za wiele nie pozwalaliśmy. W końcówce mieli jakąś tam sytuację ale dopisało nam szczęście. Wrócił Mexes i od razu było to widać. Ogólnie mówiąc więcej spodziewałem się po tym meczu, widowisko nienajlepsze ale są trzy punkty, spokojna wygrana, mecz bez większych nerwów i odbijamy się od dna Obrazek

Teraz mecz z Bordeaux i trzeba zrobić wszystko aby go nie przegrać bo to baaardzo skomplikuje naszą sytuację. Zwycięstwo sprawi że wszystko wraca na właściwy tor :P Remis - niech będzie akceptowalny :wink:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 05 paź 2008, 17:03

Widze, że najlepszy trener od morza Tyreńskiego po Adriatyckie Spaletti specjalnie wprowadził nowy system pod Siene - cięcie Maccarone przy samej trawie. Mexes ma coś z głowa i chyba koledzy Romaniści, którzy chcieli karać Stankovica czerwona kartka za taktyczne podcięcie Kaki w derbach, to przyznaja. Generalnie to bez formy, bez pomysłu, bez chęci, bez Tottiego. Choć watpie by on w pojedynke, czy nawet z Vucinicem zmieniliby na tyle obraz gry by przeważyć szale na strone Giallorossich. Fajnie, że Roma i Juventus przegrywaja i co bardziej znamienne ich kibice sie strasznie frustruja gra swoich ulubieńców.

p.s Licze, że FIGC tym razem zachowa sie konsekwentnie i Mexesa nie zobaczymy co najmniej przez 3 kolejki.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 05 paź 2008, 17:16

Roma zegna sie juz z walka o Scudetto, Juve chyba tyz... a wiec sprawa bedzie sie toczyc w Mediolanie...

o LM powalczy Lazio i moze ktos tam.. moze jakims cudem Roma jak sie ogarnie

smutny dzien dla Rzymu i dla mnie

zachowanie zawodnikow Romy ponizej krytyki

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 05 paź 2008, 19:55

Babel pisze:Widze, że najlepszy trener od morza Tyreńskiego po Adriatyckie Spaletti specjalnie wprowadził nowy system pod Siene - cięcie Maccarone przy samej trawie. Mexes ma coś z głowa i chyba koledzy Romaniści, którzy chcieli karać Stankovica czerwona kartka za taktyczne podcięcie Kaki w derbach, to przyznaja (...) Fajnie, że Roma i Juventus przegrywaja i co bardziej znamienne ich kibice sie strasznie frustruja gra swoich ulubieńców.
To fajnie że Ci Babel fajnie. Co to ma być? Dziecinna zemsta za to co pisaliśmy po waszych derbach skoro do nich nawiązujesz i jak widać jeszcze się z nimi nie przespałeś? No faktycznie fajnie :) Bądź poważny i nie oczekuj że ktoś ci tu przyzna rację nawet jak ją masz skoro sam kłóciłeś się z całym forum i zaprzeczałeś oczywistej oczywistości. Nawet nie miałeś tyle godności aby to przyznać i nagle znikając uciąłeś całą dyskusję. Znowu fajnie :) Poza tym kto ci powiedział że Salletti jest najlepszy? Przecież to do was przyszedł wielki Mourinho :> No i martw się o swojego wielkiego skrzydłowego który przyszedł z Romy a na którego coraz bardziej narzekacie i drugiego - kolejnego w futbolu metroseksualnego grajka o którym też dobrego zdania nie macie.
A teraz możesz iść do tematu Juve, Sampdorii, Napoli i innych jak to dziś jest ci fajnie i co to ich trenerzy wymyślili na swoich przeciwników. No chyba że już tam byłeś :)
Generalnie to bez formy, bez pomysłu, bez chęci, bez Tottiego

Jedyna normalna rzecz którą napisałeś. Z tym że dla mnie przede wszystkim nie było widać chęci. W I poł. mieliśmy 3 sytuacje po których można było coś strzelić a w drugiej całe zero. Entuzjazmu w II poł kiedy mieliśmy ruszyć do odrabiania strat starczyło nam na jakieś 5 min. Poza tym to mecz rozgrywaliśmy jakby miał on trwać nie 90 min a 24 h. Z taką grą na chodzonego, bez paliwa w baku, bez chęci, zaangażowania i w ogóle bez jaj Babelowi fajnie będzie co najmniej przez najbliższy miesiąc bo zaczynają się dla nas schody. A tym bardziej że dziś straciliśmy dwóch defensorów. Siena to słaba drużyna w przeciwieństwie do niezłych u siebie Palermo i Genoy (z którymi i tak powinniśmy byli wygrać) a jak z nimi nie wygrywamy meczu to nie wiem z kim damy radę. Myślę że można było to spokojnie wygrać ale trzeba było zagrać od 1min na 120% - z zaangażowaniem, determinacją i o każdy kawałek boiska. A jak się chce wygrać z najmniejszym nakładem sił to tak to się kończy. Czasem nie lubię mieć racji i właśnie dziś tak jest a mam tu na myśli naszą grę od początku sezonu. Ciekawe co tym razem powiedzą osoby które po każdym wygranym nie ważne jak meczu twierdzą że od tej chwili znowu będzie pięknie :think:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”