A kiedy kryzys się skończy? Nie mam pojęcia Teraz przed Romą kolejne ciężkie mecze w najbliższym tygodniu, czyli potyczka z Sampdorią (która wreszcie wygrała i jest strasznie trudna do pokonania bo gra 7-8 defensywnych graczy przez cały mecz) i z łapiącym wiatr w żagle JUVE. Do tego w zbliża się też mecz z duzo z Lazio
Słowem ta łajba morze zatonąć szybciej niz się wszystkim wydaje







