Ale ja też rozumiem Mou. Tyle tylko, że to mnie się nie podoba. Po prostu. Stawianie na młodzież, dawanie im szansy to ważna część historii United. To właśnie to m.in. sprawiało, że ten klub był przez wielu postrzegany jako unikalny. Czy to się komuś podoba, czy nie - w tym klubie zawsze stawiano na młodzież i czesto to właśnie wychowankowie prowadzili klub do sukcesów.
Mega talenty nie rodzą się na drzewach. U nas średnio co 20-30 lat mieliśmy sytuację kiedy do drużyny wchodziło razem kilku zawodników, którzy prezentowali poziom światowy.
Nie zmienia to jednak faktu, że Ferguson dawał przynajmniej szanse. To, że Bardsley, Chadwick czy Simpson jej nie wykrozystali to tylko i wyłącznie ich wina.
Było jednak całkiem sporo wychowanków, którzy może nie należeli do najlepszych, ale byli bardzo ważnymi elementami układanki. Fletcher, czy np. Brown to przecież zawodnicy, którzy mieli pewny plac w 11stce, która docierała do finału LM. Nie wspominając już nawet o Evansie, O'Shea, Welbecku czy Cleverleyu, którzy grywali często i zdobywali trofea.






