Wychodzi na to, ze druga gwiazda jest otamendi bo on tez nie bral udzialu w ceremonii.
Odnosnie wyjebania na kolegow fajna jest historia z przekazaniem dybali opaski na szczescie, ktora kiedys messi otrzymal od jednego dziennikarza. Poskutkowalo - ladny gol, przy odrobinie lepszej celnosci mogl miec drugiego.





