Tour De France - Strona 17

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 24 lip 2007, 18:18

o ku.... rcze :o :o :o :o :o :o
brak slow :zgon: ....... :roll: :roll: :roll: :roll:

Juz widze jutrzejsza relacje i Wyrzykowskiego z Jaronskim, wczoraj okrzykneli go zywa legenda a jutro ...

Jestem zniesmaczony, zdegustowany, zalamany itp co tam jeszcze jest :think: Poprostu tragedia :!: Vino :roll: :cry: :? :shock: :( :x :evil:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 lip 2007, 18:25

Nie wypowiadam się w tym temacie, bo kolarstwem sie nigdy nie interesowałem. Jedno mnie ciekawi.
Moze wy mi powiecie, skoro "siedzicie" w tym głebiej. Po co oni biorą te środki, skoro wiedzą, ze i tak ich złapią, aż tak są głupi ?


rzygac się chce, jak kolejnych liderów róznych wyścigów łapią na dopingu :roll:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 24 lip 2007, 18:29

fieldy pisze:Po co oni biorą te środki, skoro wiedzą, ze i tak ich złapią, aż tak są głupi ?
Fieldy bo nie zawsze ich zlapia :!: Dopiero teraz wychodza brudy z lat 90 - Risse, Zabel, ALdag itp :!: Doping jest caly czas doskonalany i wychodzi na swiatlo dzienne wg mnie jedynie wierzcholek goryu
A biora z pokusy jak wsyzyscy inni :!:
fieldy pisze:aż tak są głupi ?
teraz dodatkowo po podpisaniu lojalki straca roczny dochod :!: :roll:

:zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon: :zgon:
Vino why :!:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 24 lip 2007, 18:33

Powiem szczerze. Nigdy nie przepadałem za Winokurowem, podobnie jak za wszystkim co wiąze się z ówczesnym Telekomem. Ale zawsze darzyłem go szacunkiem, a to co zrobił na wyścigu Paryż - Nicea po śmierci swojego przyjaciela Kiwiliewa nie zapomnę do końca życia. Nie tak odchodzą legendy. Ludzie, kibice potrzebują takich legend. Coraz bliżej mi stwierdzenia, że nie ma już czystych kolarzy, sa tylko skutecznie sie broniący. (Riis, Hamilton, Landis, Basso, Ullrich, Zabel, Winokurow, etc... kto następny)

Fieldy ja myśle, ze jak bys zapytał Winokurowa on sam by nie odpowiedział.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 24 lip 2007, 18:42

Niestety można było się tego domyśleć. Aż dziw brał jak wspaniale pojechał, wcześniej jadąc zupełną kupę. Myślę, że przed wczorajszym etapem zrobił to samo, posunę się nawet dalej w swoich przypuszczeniach...jestem pewien.
O Rasmussenie juz się wypowiadałem, więc niedługo wróżę mu podobna karierę. Właściwie kwestią otwartą pozostaje tylko to czy odbiorą mu wygraną w TdF po ewentualnym zwycięstwie, bo to, że zostanie zdyskwalifikowany jest niemalże pewne.

Jedyne czego mi szkoda to Klodena, który po raz kolejny starcił szanse na zwycięstwo w Tourze, mimo, że niewątpliwie trudno byłoby mu tego dokonać. Ale może zawalczyłby jeszcze chłopaczek. Po ew. dyskwalifikacji Rasmussena starta do Contadora nie byłaby wcale taka wielka.
Ostatnio zmieniony 24 lip 2007, 18:52 przez arek_ahig, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
walcott
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 28
Rejestracja: 15 lip 2007, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lbn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: walcott » 24 lip 2007, 18:43

Jestem w szoku podobnie jak to samo wykryto u I.Basso, ktory byl moim idolem kolarskim...byl, bo jak kazdy teraz jedzie na koksie i nie jest na tyle sprytny by sie nie dac zlapac. Na dzis dzien jedynym klasowym dla mnie kolarzem jest D.Di Luca bo chyba nigdy nie padlo na niego jakies podejrzenie i zawsze 3ma rowna, wysoka forme. Co do TdF to przestalem sledzic to w tv bo odechciewa sie tego wszystkiego...yhh [*]

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 24 lip 2007, 19:01

arek_ahig pisze:O Rasmussenie juz się wypowiadałem, więc niedługo wróżę mu podobna karierę. Właściwie kwestią otwartą pozostaje tylko to czy odbiorą mu wygraną w TdF po ewentualnym zwycięstwie, bo to, że zostanie zdyskwalifikowany jest niemalże pewne
kolego radzę przeczytać:
http://de.eurosport.yahoo.com/24072007/ ... wehrt.html
szególnie ostatnią wypowiedź, na końcu :wink:

Vino........................ brakuje mi słów, człowiek, kolarz ktrego tak ceniłem........nie miał sił, więc zrobili mu transfuzje krwii....pierdole wiedział, że nie ma szans na zwyciestwo a jednak to zrobił.... drugą rzeczą jest to jak on mógł to zrobić w takim czasie, jak, gdzie wszyscy są uczuleni na sprawę dopingu...
fieldy pisze:Moze wy mi powiecie, skoro "siedzicie" w tym głebiej. Po co oni biorą te środki, skoro wiedzą, ze i tak ich złapią, aż tak są głupi ?
obecnie są środki, których kontrole nie wykrywają, bo nie znają ich :wink: tzn cieżko je wyłapać, ale w najblizszym czasie pewnie będą mieli juz jakiś sposób

Vinokurov, dlaczego, kuwa dlaczego to zrobiłeś?????
Czuję się jakby mi ktoś lewym prostym w twarzy przyłożył i nie wiem co się wokół mnie dzieje...

Astana sie wycofała z wyścigu, zrobili jedyne co mogli... szkoda Klodena Kasheskina, ale po ich postawie wiadomo, że oni nie koksowali.... choć co teraz widomo.... :suicide:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 24 lip 2007, 19:07

Akarin pisze:Czuję się jakby mi ktoś lewym prostym w twarzy przyłożył i nie wiem co się wokół mnie dzieje...
Nie jestes sam :!: Dla mnie Vino byl ikona kolarstwa prawie jak Amstrong(nie wierze ze byl czytsy), szkoda ze na koniec taka czarna plama na zyciorysie :roll:
Babel pisze:Coraz bliżej mi stwierdzenia, że nie ma już czystych kolarzy, sa tylko skutecznie sie broniący.
dokladnie, to analogicznie do korupcji w naszej pilce :!:
Akarin pisze:choć co teraz widomo....
Trudno bylo sie spodizewac po ubeiglorocznych ekscesach czegos bardziej szokujacego a jednak :!: Co dalej :think: Armagedon kolartwa :!:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 24 lip 2007, 19:13

Sinkievitz się przyznał i powiedział, że będzie współpracował jak Jörg Jaksche i Urllich :wink: teraz trzeba poczekać aż Vino coś powie...

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26616
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 lip 2007, 19:57

To jakieś żarty, coś niesamowitego. Wchodzę sobie na stronę aby zobaczyć zapowiedź następnego etapu a tu mi wali tytuł "Wino na dopingu". Szok! Nie tego się spodziewałem po bądź co bądź legendzie kolarstwa.

Teraz nasuwa się pytanie nie kto bierze, ale kto jest czysty. Di Luca, Petacchi i... no właśnie, nie wiadomo. O Rasmussenie się nie wypowiadam, powiem po czasówce...

Co on sobie myślał? Że jak zobaczą nazwisko Vinkourov to się przestraszą i tego nie ogłaszą? Frajer bo nie można tego inaczej nazwać....

Vino po czasówce:
Wszystko poszło jednak dobrze. Muszę podziękować swojemu masażyście. Dzisiaj w końcu pokazałem, że za wcześnie zapadł na mnie wyrok. Mam od dwóch dni mocne nogi i ogromną motywację. To jeszcze nie jest koniec!


Taaa, masażysta bardzo pomógł. Od dwóch dni mocne nogi, ja pierdzielę, parodia.
Gdy wróciłem do hotelu, zdałem sobie sprawę, że nadzieja na zwycięstwo w Tour de France prysła. Koledzy spytali mnie czy chcę się wycofać, ale odpowiedziałem im, że nigdy się nie poddaję. Porozmawiałem z chłopcami i powiedzieli mi, że pomogą mi osiągnąć nowy cel: zwycięstwo etapowe.
:pogrzeb:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 lip 2007, 20:43

czeher pisze:Jestem zniesmaczony, zdegustowany, zalamany itp co tam jeszcze jest
No to witam w klubie :? Ja dopiero co wróciłem z knajpy, a tu takie wiadomości. Jak dla mnie to jakaś zupełna paranoja, że Vinokurow, który nie miał już najmniejszych szans na wygranie wyścigu przetaczał sobie krew po to tylko żeby wygrać etap, czy dwa. Przecież gra nie była warta świeczki i kto jak kto, ale on doskonale o tym powinien widzieć :roll: Także z ostatecznym potępianiem jego zachowania poczekam do momentu aż będziemy znali wyniku próbki B. Mam jeszcze jakieś nikłe nadzieje, że to wszystko będzie jedynie złym snem :roll:

Tak na gorąco wysnułem sobie jeszcze teorię, że uwalanie Vino to taka próba odwrócenia wzroku od Rasmussena. Oczywiście pewnie się mylę, ale w takiej chwili różne myśli przychodzą człowiekowi do głowy :roll:


Kutwa, ale mimo tego, że jeszcze czekam na oficjalne ogłoszenie wyników próbki B to szlag mnie trafia kiedy widzę co się dzieje z kolarstwem, sportem który od dawna ma swoje miejsce w moim sercu. Przecież to jest chore żeby praktycznie wszyscy wielcy ostatnich lat się koksowali :roll: Można się tłumaczyć, że wyścigi są ciężkie, ale mimo tego dla mnie to jest zupełnie niepojęta sprawa. :?

Szkoda też całej Astany. Widać, że zbudowali świetny zespół, a tu taki cień :roll:

Tak poza tym wszystkim warto jeszcze wspomnieć, że dzisiaj kontroli dopingowej musieli poddać się Rasmussen i Contador.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64947
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8647
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 lip 2007, 21:27

Hahaha, otwieram sobie onet, zeby poprzegladac informacje, a przy okazji dowiedziec sie kto dzis wygral etap, a tutaj wiadomosc, ze jakis rusek, kazach [wszystko jedno] wypada z gry :lol: Nigdy go nie lubilem, ja zawsze trzymalem kciuki za innych zawodnikow, a tutaj tak mila informacja dla mnie :lol: No to Moreau sie dzwignal o jedna pozycje wyzej :P :wink:

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26616
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 lip 2007, 21:46

Nigdy go nie lubilem, ja zawsze trzymalem kciuki za innych zawodnikow, a tutaj tak mila informacja dla mnie, No to Moreau sie dzwignal o jedna pozycje wyzej
Człowieku, zastanów się troszkę, co z tego że go nie lubiłeś, to jest przeciez ogromny cios dla kolarstwa, nie wiem z czego tu się cieszyć. Przy tym sprawa Basso to pikuś. Vino od dawna był uważany za wspaniałego człowieka głównie dzięki waleczności, charakterowi. A tu taka wpadka. On był jednym z ostatnich na liście jakich można było podejrzewać. Kolarstwo się sypie, umiera i to kolarze zabijają swój sport.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18564
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 lip 2007, 21:53

A co w tym dziwnego? To jest sport, w którym jest bardzo dużo dopingu. Przecież o tym się słyszy bez przerwy. Lance, Rasmussen...na bardzo wielu były podejrzenia. Kwestia tylko tego, czy im się udowodni czy nie. Jakoś nie chce mi się wierzyć, aby większość kolarzy, którzy pozostali w wyścigu jeszcze nigdy nie próbowała się jakoś wspomagać. Niestety, ale w kolarstwie w przypadku nikogo nie można powiedzieć ze 100% pewnością, że jest i zawsze był czysty. Vino jest tego najlepszym przykładem.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 24 lip 2007, 22:17

Ja już z częścią z was chyba się kłóciłem w temacie odnośnie naszego narodowego wyścigu. Więc wiecie, że mój stosunek do kolarstwa jest mocno negatywny. Jednak może przez to trochę bardziej chłodny - nie mam żadnych ulubionych kolarzy, bo nie mogę mieć - nie znam tam nikogo. Za to mam znajomego zawodowego kolarza (jeździ w ImagisTeam). Z nim jakiś czas temu rozmawiałem na temat dopingu w tym sporcie. Stwierdził, że doping nie ma znaczenia. Każdy się wspomaga, więc na końcu i tak wygrywa ten najlepszy. Na tym poziomie każdy ma dostęp do podobnej technologii. Więc zwycięzca pozostaje zwycięzcą.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”