Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 17

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 22 gru 2014, 0:32

Morrow pisze:W BVB Klopp rok po roku tracił główne filary a zespół praktycznie nie tracił na jakości,
Niby tak, ale jednak Suarez znaczył więcej niż Sahin, Kagawa czy Gotze. Każdy z nich był bardzo ważny, ale jednocześnie był elementem całej układanki, nie powiedzielibyśmy, że byli wyraźnymi gwiazdami drużyny, a z kolei to dotyczyło Urugwajczyka.
Morrow pisze:MU traciło Ronaldo zdobywającego Złotą Piłkę by po chwili zgarniać mistrzostwo i grać w finale LM.
Jednak widzisz. Sezon 2009/2010 to mistrzostwo Chelsea, a w LM tylko ćwierćfinał. Nie tak od razu przyszło to, o czym piszesz. Nie sądzisz, że może właśnie ten jeden rok był faktycznie takim etapem przejściowym po utracie Ronaldo i np. Rooney w pełni się ukształtował i stał się liderem zespołu? Mam na myśli np. to, że właśnie w roku 2010 Manchester przeszedł na 4-4-1-1 i widać było jaki niesamowity rozwój zaliczył Anglik.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 22 gru 2014, 1:10

Sezon 2009-2010 Rooney grał wiele na szpicy i gral znakomicie. Sezon 2010-2011 był w wykonaniu Roo dramatyczny do stycznia gdzie zanotował chyba 1 bramke z gry w sezonie, był totalnie rozwalony po MS, latał do USa na jakieś sesje treningowe.Wtedy MU ciągnął berbatov z nanim którzy mieli bajeczną jesien.

MU po stracie Ronaldo i wydaniu grosze na LAV Obertana i OWena przegrało 1 punktem z Chelsea po wałku sedziowskim (gol drogby)oraz przegrało wygramy dwumecz z Bayernem.Czy z Ronaldo byłoby inaczej? Mozliwe, jednak szkot tracąc Ronaldo i Teveza wydając malą kase zrobił bardzo silny zespoł

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 22 gru 2014, 1:24

MGiggs pisze:oraz przegrało wygramy dwumecz z Bayernem.
Na Alianz Arena mogło być 2:0 czy nawet 3:0 dla Was po kwadransie gry, ale im dalej w las tym Bayern coraz bardziej przejmował inicjatywę i zasłużenie wyciągnął na 2:1. Rewanż? Znowu to samo. Możesz napisać, że Manchester przegrał wygrany dwumecz, a dla mnie po prostu Bawarczycy pokazali, że nawet mając 0:3 można spiąć pośladki i walczyć do końca. A jeśli szukać powodu w kartce Rafaela, to i tak uważam, że na takim poziomie trzeba też umieć się zachować grając w dziesiątkę (zresztą przypadek Chelsea na Camp Nou najlepiej to potwierdza).
MGiggs pisze:MU po stracie Ronaldo i wydaniu grosze na LAV Obertana i OWena przegrało 1 punktem z Chelsea po wałku sedziowskim (gol drogby)
Tak, zresztą kiedyś pisałem, że nie do końca mi smakuje tamta wygrana, bo był przekręt, ale bramki Machedy też nie powinno być, zatem i tak wychodzi na 1:0, hehe.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 22 gru 2014, 1:40

w piłce nie ma gdybania , Bayer awansował MU pokazało frajerstwo, chodzi mi o to że poziom MU nie spadł po stracie Ronaldo i Teveza aż tak bardzo. Jesli już tak patrzysz drobiazgowo to przypomne mecz na SB z Chelsea gdzie gol Terrego to było kuriozum.Nie chce do tego wracać bo nie ma do czego- fakt faktem MU było bardzo mocną ekipą mimo straty Ronaldo i teveza i spokojnie biło się o wszystko.

Liverpool po stracie Suarka jest w połowie tabeli a z LM wywaliła ich ekipa ze Szwajcarii. Dodajmy też że wydalismy malą cześc Kasy za Ronaldo. Jakby Ferguson włożył cała kase z Ronaldo w zakupy to by wygrał majstra w cuglach jak w sezonie 2012-13

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 22 gru 2014, 1:56

Ja chciałbym powiedzieć a propo tej dyskusji tylko jedno. Fergie to był król. Po prostu król, geniusz. Najwybitniejszy w historii piłki. Dziękuje Bogu, że mogłem od sezonu 1995/1996 jak zacząłem na poważnie interesować się gałą oglądać jego zespoły. Czyli prawie wstzeliłem się w jego najlepszy okres. Przegapiłem tylko dwa majstry. Będę miał co opowiadać wnukom. Uleciało mu dwóch takich grajków, a on przy większej ilości farta nic by z tego sobie nie zrobił. Niebywałe.

Brakuje mi gościa. Pieprzony nie mógł jeszcze 2-3 sezony popracować? Przecież przed poprzednim sezonem jak już było wiadomo, że ma wrócić Mou do Chelsea to niemal mi ślinka ciekła na myśl o ich rywalizacji....Eh...Eh...

Może trochę nostalgia bo %%%, ale sądzę, że wszyscy kiedyś powiemy do swoich wnuków. Słuchaj wnusiu był kiedyś taki Alex Ferguson, był gość niesamowitym kozakiem. A w 1999 to.... itd.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 22 gru 2014, 2:00

MGiggs pisze:Liverpool po stracie Suarka jest w połowie tabeli a z LM wywaliła ich ekipa ze Szwajcarii.
Akurat ta ekipa ze Szwajcarii powinna być dobrze znana Manchesterowi ; )

MGiggs pisze:w piłce nie ma gdybania ,
MGiggs pisze:Jakby Ferguson włożył cała kase z Ronaldo w zakupy to by wygrał majstra w cuglach jak w sezonie 2012-13
^ ^


Spoko, rozmowę kończę, bo nazwa tego tematu zobowiązuje.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19668
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 22 gru 2014, 8:05

blackmore pisze:^^
to jest typowe dla nich :)


Skrtel ma patent na arsenal, na 6 goli w PL strzelił 3 Arsenalowi
Arsenal's last 6 shots on target have all found the net:
4 v Newcastle
2 v Liverpool trzeba przyznać że Arsenal celnie strzela.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 22 gru 2014, 10:50

MGiggs pisze:Chambers jest taki sam od początku sezonu więc mnie to nie dziwi.

Wenger to geniusz w 1 kolejce Hagelanda który ma 2 metry kryl Sanchez przy roznym- efekt wiadomy, teraz koksa jakim jest Skrtel kryje koles z innej kategori wagowej który w powietrzu jest słaby, nie było tam kogoś lepszego do krycia?
Mnie nie dziwi, że akurat Ty piszesz takie brednie. Pamiętam jak na początku sezonu gdy Chambers rozegrał zaledwie kilka meczów w klubie (nie mówie tylko o lidze) i już cisnąłeś po nim za mecz z Evertonem, gdzie nie zagrał wcale źle. Po prostu nie oglądasz wszystkich meczów Arsenalu (akurat Ci się nie dziwę) i zazwyczaj trafiasz na te najgorsze w jego wykonaniu. Tak z głowy to wczoraj zagrał tragicznie, ze Swansea (Montero go woziła całą pierwszą połowę, a Wenger na to nic. Zamiast kazać Chambo się cofnąć i go kryć to pozwalał cisnąć Caluma. :badziewie: ), ze Stoke to wszyscy dali dupy, a o Chelsea nie ma co pisać bo to nie ten poziom. To będzie chyba na tyle jego występów poniżej oczekiwań. Bardzo się cieszę z tego transferu, bo to młody i bardzo utalentowany Angol. Na razie gra na prawej obronie, ale ja bym go osobiście chciał widzieć więcej w środku. Zobaczymy gdzie będzie sobie radził lepiej. Ale póki co gra bardzo dużo, więc wpadki mogą się zdarzać, nie oczekuję od 19 latka bezbłędnej gry na obronie. Jeżeli ominął go kontuzje, to może być to w przyszłości lider defensywy Arsenalu i Synów Albionu. :wink:

Obrazek

Brawo Per :jupi: Nigdy jakoś za nim nie przepadałem, w poprzednim sezonie z Koscielnym stworzyli solidna parę stoperów, ale to był jego maksimum. Dobrze się potrafi ustawić, ale 1 na 1 jest tragiczny. W tym sezonie całkiem obniżył loty. Trzeba nam środkowego obronce klasy światowej i defensywnego pomocnika.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 22 gru 2014, 11:09

Guru- Chambers jak pisałem może być liderem formacji obronnej Anglii ale co tutaj się wyrabiało na poczatku sezonu? Lepszy Od Jonesa ochy i achy. Ja wyliczałem tylko błędy Chambersa- nic więcej. To że on pozniej zagrał taki mecz ze SWA mnie nie dziwi bo jego brakach szybkosciowych pisałem wcześniej, czy nie robił już pacynek z Besiktasem w Turcji ?Robił.Czytałem jak to zjada Jonesa, faktycznie zjadal Jonesa gdy ten miał 19 lat :wink:

Chambers musi przypakować i grać na stoperze bo na prawej bedzie zjadany przez każdego szybszego gracza.Ogolnie jest słabo przygotowany do Prem pod względem fizycznym w przeciwienstwie do Shawa który siłowo szybkosciowo wyglada jeak stary wyjadacz, ale ma czas tylko jak pisałem na CB, bo jest zbyt wolny na bok.Kiedy to sobie uświadomiłem? Po meczu z City o Tarcze kiedy Dzeko wyglądał przy nim jak ktoś 2 razy szybszy. I doprawdy nie rozumiem dlaczego Debuchy gra na środku na Chambers na prawej..nie łapie, ten belerin ze Srokami zagrał kapitalnie i co najwazniejsze ma motorek w tyłku.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 22 gru 2014, 11:09

Guru- Chambers jak pisałem może być liderem formacji obronnej Anglii ale co tutaj się wyrabiało na poczatku sezonu? Lepszy Od Jonesa ochy i achy. Ja wyliczałem tylko błędy Chambersa- nic więcej. To że on pozniej zagrał taki mecz ze SWA mnie nie dziwi bo jego brakach szybkosciowych pisałem wcześniej, czy nie robił już pacynek z Besiktasem w Turcji ?Robił.Czytałem jak to zjada Jonesa, faktycznie zjadal Jonesa gdy ten miał 19 lat :wink:

Chambers musi przypakować i grać na stoperze bo na prawej bedzie zjadany przez każdego szybszego gracza.Ogolnie jest słabo przygotowany do Prem pod względem fizycznym w przeciwienstwie do Shawa który siłowo szybkosciowo wyglada jeak stary wyjadacz, ale ma czas tylko jak pisałem na CB, bo jest zbyt wolny na bok.Kiedy to sobie uświadomiłem? Po meczu z City o Tarcze kiedy Dzeko wyglądał przy nim jak ktoś 2 razy szybszy. I doprawdy nie rozumiem dlaczego Debuchy gra na środku na Chambers na prawej..nie łapie, ten belerin ze Srokami zagrał kapitalnie i co najwazniejsze ma motorek w tyłku.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 22 gru 2014, 11:23

MGiggs pisze:Guru- Chambers jak pisałem może być liderem formacji obronnej Anglii ale co tutaj się wyrabiało na poczatku sezonu? Lepszy Od Jonesa ochy i achy. Ja wyliczałem tylko błędy Chambersa- nic więcej. To że on pozniej zagrał taki mecz ze SWA mnie nie dziwi bo jego brakach szybkosciowych pisałem wcześniej, czy nie robił już pacynek z Besiktasem w Turcji ?Robił.Czytałem jak to zjada Jonesa, faktycznie zjadal Jonesa gdy ten miał 19 lat
Ja tam go nie porównywałem do Jonesa, bo byłoby to bez sensu.
MGiggs pisze:Chambers musi przypakować i grać na stoperze bo na prawej bedzie zjadany przez każdego szybszego gracza.Ogolnie jest słabo przygotowany do Prem pod względem fizycznym w przeciwienstwie do Shawa który siłowo szybkosciowo wyglada jeak stary wyjadacz, ale ma czas tylko jak pisałem na CB, bo jest zbyt wolny na bok.Kiedy to sobie uświadomiłem? Po meczu z City o Tarcze kiedy Dzeko wyglądał przy nim jak ktoś 2 razy szybszy. I doprawdy nie rozumiem dlaczego Debuchy gra na środku na Chambers na prawej..nie łapie, ten belerin ze Srokami zagrał kapitalnie i co najwazniejsze ma motorek w tyłku.
Tutaj się zgadzam. Wg mnie też jest zbyt wolny na bok i słabo przygotowany fizycznie póki co, ale to jest do nadrobienia. Nie wiem dlaczego Debuchy wczoraj zagrał na środku obrony, ale myslę, że Wenger chciał mieć po prostu kogoś szybkiego na środku obrony, nie tylko wolnego Pera, Calum by go nie uzupełniał. Aczkolwiek wolalbym wczoraj widzieć na prawej obronie Bellerina.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sie 2016, 20:25

Jutro o 16 mecz na szczycie pierwszej kolejki PL w tym sezonie.

Arsenal pewnie standardowo będzie parł na pozycję lidera, ciekawe do kiedy w tym sezonie starczy im pary :D
Jeśli chodzi o LFC to teraz Jurgen bierze na siebie całą odpowiedzialność. W zeszłym sezonie można było usprawiedliwiać wszelkie niepowodzenia, tak teraz mógł przepracować cały okres przygotowawczy oraz sugerować zmiany personalne. TOP4 to chyba minimum.
Faworytem jest Arsenal. Ciekawe jak zaprezentują się nowe nabytki.

Przewidywane składy na jutro
Arsenal: Cech; Bellerin, Chambers, Holding, Monreal; Xhaka, Coquelin; Walcott, Ramsey, Oxlade­-Chamberlain; Sanchez

Liverpool: Mignolet; Clyne, Lovren, Klavan, Moreno; Can, Wijnaldum, Henderson; Coutinho, Mane, Firmino

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 13 sie 2016, 20:41

Czyżby jednak był większy szpital w Londynie niż Liverpoolu? :-P

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sie 2016, 20:45

Arsenal

Injured: Wilshere, Mertesacker, Welbeck, Gabriel, Jenkinson, Paulista
Doubts: Ozil, Cazorla


Liverpool

Injured: Sakho, Lucas, Sturridge, Karius, J. Gomez
Doubts: Lovren, Milner, Grujic

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 13 sie 2016, 20:55

kaczy pisze: Injured: Wilshere, Mertesacker, Welbeck, Gabriel, Jenkinson, Paulista
Gabriel i Paulista to ten sam gość, czyli Gabriel Paulista. :D

Obawiam się tego meczu. W sumie takie 1:0 byłoby dobre, ale znowu te tłumaczenia Wengera, że mamy kompletną kadrę, inni też potracili pkt... Może lepiej dostać solidny wpierdol u siebie na otwarcie? W sumie z WHU rok temu nie pomogło. Zresztą w ostatnim czasie co sezon podchodze do tego bez wiekszego cisnienia.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”