Jezu, to co było w TV to był ten bajeczny zespół, który jest jednym z najlepszych rzekomo zespołów na Ziemi? Chryste, oby nie!...
To, co pokazali piłkarze Fergusona to jest coś potwornego - nieporadność, niezgranie, nieumiejętność rozegrania akcji... co z tego, że Ronaldo czarował, jak później mu piłkę odbierali? Co z tego, że van Nistelrooy i Rooney się dobrze w defensywie sprawdzali, jak w ofensywie nic nie zrobili? To jest koniec MU - ewidentnie, nieodwołalnie.
Najbardziej żal mi z tego wszystkiego van der Saara, który tak naprawdę w Manchesterze jest najjaśniejszym punktem. Bez niego nic nie ma teraz. Obrona jest do kiczu, fakt - to, co robi Ferdinand czy Silvestre, to jest żenada...
Niestety.czeher pisze:a na koniec - buahahahahahahahahhhah
Pozdrawiam.








i 