Manchester City (zbiorczy) - Strona 169

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Czy City drugi rok z rzędu zrobi treble?

1. Tak, z palcem w tyłku
1
11%
2. Tak, tylko dzięki petrodolarom
0
Brak głosów
3. Nie mają na to najmniejszych szans
4
44%
4. Nie wygrają żadnego tytułu
4
44%
Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1145
Rejestracja: 14 lut 2007, 17:21
Reputacja: 62

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Inferno » 20 wrz 2016, 19:59

Patrząc z drugiej strony, jak można poważnie traktować trenera, który większą uwagę skupia na wypowiedziach agenta zawodnika niż na jego aktualnej formie?

Zdanie agenta i zawodnika też nie zawsze idzie w parze, ostatnio było info, gdzie sam Raiola przyznał, że bardzo mocno odradzał Pogbie transfer do Juve i nie wierzył że Francuz wyjdzie na tym dobrze.

Guardiola od samego początku był uprzedzony do Iworyjczyka (podobnie jak i ostatnio do Harta) i każdy pretekst będzie dobry aby tylko nie dawać mu szansy, aczkolwiek jako trener ma do tego pełne prawo...

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5812
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 116

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 20 wrz 2016, 20:45

Inferno pisze: Patrząc z drugiej strony, jak można poważnie traktować trenera, który większą uwagę skupia na wypowiedziach agenta zawodnika niż na jego aktualnej formie?
Zdrowa atmosfera w klubie to podstawa. Bez tego nie zrobisz wyników.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8557
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 804
Lokalizacja: Blue Moon

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 20 wrz 2016, 21:18

Niepotrzebne zamieszanie.

Yaya powinien sobie wywalczyć miejsce w składzie postawą na treningach a nie za pomocą płaczu menadżera w mediach.Zaznaczam,że nie zamierzam obwiniać za zaistniałą sytuację Iworyjczyka,ale powinien zwyczajnie skleić wary agentowi,koniec i kropka.Jeśli nie potrafi chłopu zamknąć ust to coś tu nie halo i albo podziela jego zdanie albo ten 'kwity' ma na niego :wink:

Co by nie mówić to mamy zgniłe jajo w zespole a to zawsze wpływa negatywnie na atmosferę która jak słusznie wspomniał Sammy ma kolosalny wpływ na wyniki.Nie pochwalam wszystkich decyzji Pepa,ale tutaj imo postępuje słusznie,bo to jedyny sposób by pokazać iż żaden piłkarz nie jest ponad nim czy klubem.Wszystko wskazuje,że Toure w koszulce City może już nie zagrać.

Skoro już mowa o koszulkach to trzeci komplet strojów City na sezon 2015/16 oficjalnie:

Obrazek
Obrazek

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 24 wrz 2016, 17:53

Swansea - Manchester City 1:3

patrząc na potencjał obu drużyn, był to niezły mecz Łabędzi, średni Obywateli. Z jednej strony godzina bardzo dobrej organizacji w defensywie w wykonaniu gospodarzy oraz świetna postawa Fernando Llorente, o którym jeszcze napiszę, a z drugiej odpowiedzialna gra Manchesteru, tj. nawet jeżeli nie do końca dzisiaj szło, to i tak nie utrudnili sobie zadania, jakim jest dążenie do zdobycia mistrzostwa Anglii, i przechylili szalę na swoją korzyść, dopisując kolejne trzy punkty. Początek spotkania ze wskazaniem na Swansea i obawiałem się, że trafienie Agüero może zabić w Walijczykach to optymistyczne podejście, ale nic z tych rzeczy. Tuż po straconym golu podopieczni Guidolina ruszyli do przodu, najpierw zatrudniając Bravo, który bronił nisko lecącą piłkę, a chwilę później doprowadzając do remisu. Llorente przyłożył bez zarzutu i zaliczył swoje premierowe trafienie na Wyspach. Tak po 30. minutach rywalizacji przyjezdni zaczęli na dobre dochodzić do głosu i na coraz mniej pozwalać niżej notowanemu rywalowi. Agüero był bliski asysty, ale do jego zagrania na dalszy słupek nie zdążył Sterling, zaś tuż przed przerwą doskonałą okazję zmarnował De Bruyne, posyłając piłkę obok lewego słupka bramki Fabiańskiego. Walijczycy próbowali zaskoczyć Manchester po stałych fragmentach gry, lecz ani dośrodkowanie, ani bezpośredni strzał na bramkę w wykonaniu Sigurðssona, nie były w stanie przynieść Swansea kolejnego trafienia. Po przerwie z większym impetem ruszył Manchester, ale gospodarze wciąż bardzo dobrze prezentowali się w defensywie, jednocześnie szukając odpowiedniego momentu na wyprowadzenie kontry. Zanim City objęło prowadzenie, pozycję do strzału miał Sigurðsson, ale jego uderzenie z woleja po dośrodkowaniu Routledge'a pozostawiało wiele do życzenia. Gol na 2:1 dla Manchesteru to właściwie prezent od van der Hoorna, który mając kontrolę nad piłkę, postanowił pomachać rękami, przy tym uderzając w twarz De Bruyne. Bezsensowne zachowanie, po którym Łabędziom odcięło skrzydła, a brawurowe wyprowadzenie kontrataku przez City stanowiło kropkę nad "i" w tej rywalizacji. Końcowy wynik mógł być jeszcze wyższy, ale w przekroju całego spotkania Sterling podjął kilka niewłaściwych decyzji, partacząc obiecująco zapowiadające się akcje klubu z Etihad. Dlatego trafienie na 3:1 odseparowuje Anglika od naprawdę mizernej noty za ten występ. Do tego dochodzi szansa Fernandinho, w której Fabiański doskonale wybił futbolówkę spod nóg Brazylijczyka. Na koniec o Llorente, który dzisiaj nie tylko strzelił gola, ale i harował w odbiorze piłki, jak również brał się za rozgrywanie akcji. Naprawdę warto docenić ambitną postawę Hiszpana, będącego najjaśniejszym punktem w ekipie Guidolina. Wreszcie Llorente doczekał się w pełni udanego występu w Premier League. Cóż, Manchester inkasuje kolejne trzy "oczka", miewał dzisiaj swoje problemy, ale wobec szóstego zwycięstwa nie ma to żadnego znaczenia.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8869
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2342

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 24 wrz 2016, 18:44

zawsze po twoich postach zastanawiam sie, jak ty jestes w stanie tak dokladnie zapamietywac kto, co, kiedy zrobil w meczu 'nieswojej' druzyny :D

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 26 wrz 2016, 20:55

moody90 pisze: zawsze po twoich postach zastanawiam sie, jak ty jestes w stanie tak dokladnie zapamietywac kto, co, kiedy zrobil w meczu 'nieswojej' druzyny :D
W trakcie meczu nie wchodzę na forum : P

A tak na serio, to nie wiem, co odpowiedzieć. Po prostu oglądam. Skoro po filmie albo książce zna się bohaterów, najważniejsze kwestie, jakieś wydarzenia, to i z tych 90. minut nie ma problemu wyłowić kilkunastu momentów z udziałem paru facetów. ; )

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 29 wrz 2016, 0:35

Celtic Glasgow - Manchester City 3:3

mecz kompletny. Działo się mnóstwo i to już od pierwszego gwizdka. Celtic, pomimo sromotnej porażki w 1. kolejce na Camp Nou, nie wyszedł jak na skazanie i przy tradycyjnie gorącej atmosferze na własnych trybunach, podjął walkę z wyżej notowanym przeciwnikiem prowadzonym przez Guardiolę. Do czasu gola Fernandinho goście nie istnieli. Gospodarze przycisnęli rywala, a trafienie Dembélé nie było jedynym emocjonującym momentem pierwszego kwadransa. Claudio Bravo musiał interweniować po strzale Rogicia zza pola karnego, parując piłkę na korner, zatem po szybko objętym prowadzeniu Szkoci równie dynamicznie podjęli próby jego podwyższenia. Wyrównujące trafienie nieco szczęśliwe, albowiem Kolarov uderzał na bramkę Gordona i futbolówkę na linii strzału przypadkowo przejął Fernandinho, ale zespół Rodgersa nie może narzekać, ponieważ gol Dembélé nie powinien zostać uznany (zawodnik The Bhoys znajdował się na pozycji spalonej). Po bramce Brazylijczyka, czwarta drużyna poprzedniego sezonu Premier League zaczęła się rozkręcać, zwłaszcza świetnie prezentował się David Silva. Hiszpan był w centrum ofensywnych poczynań Anglików i z całym repertuarem pomysłów brał się za rozgrywanie akcji. Obawiałem się, że Celtic to, co najlepsze, zdążył już pokazać, a trafienie Fernandinho zastopuje jego zapał, ale nic podobnego. Waleczni Szkoci powrócili na nowo do gry i grając z pełnym przekonaniem, starali się zaskoczyć Bravo na różne sposoby. A to strzały z dystansu, a to groźne centry w "szesnastkę", a to mocno bite piłki ze stałych fragmentów gry... Owszem, nie nadrabiali tym błędów, ponieważ gol Sterlinga to fatalne potknięcie Browna, ale przeciwko Obywatelom nie jest łatwo zachować czyste konto, zatem trzeba się starać rekompensować to skutecznością w ataku. Bliski szczęścia był przede wszystkim wspomniany już Tom Rogić, po którego kolejnym strzale futbolówka minimalnie minęła dalszy słupek bramki Manchesteru. Po przerwie Celtic tempa nie zwolnił, idealnie wchodząc w drugą odsłonę rywalizacji i ponownie objął prowadzenie. Myślę, że abstrahując od centry w pole karne i połowicznej przewrotki Dembélé, najgroźniejszą bronią Szkotów były uderzenia z dystansu, po których Bravo niejednokrotnie zmuszany był do wymagającej interwencji. Na dalszym planie nie pozostał Craig Gordon. Bramkarz Celtiku nieustannie musiał dbać o swoją koncentrację i bycie gotowym do interwencji w każdym momencie, czego apogeum miało miejsce w samej końcówce rywalizacji, gdy rewelacyjnie obronił uderzenie Gündoğana. Niby piłka leciała pod poprzeczkę w środkowej części bramki, ale z taką siłą i z takiej odległości, że należy pochwalić refleks golkipera gospodarzy. Cóż, passa ekipy Guardioli przerwana, a dzisiejsze spotkanie było wyrównane, zacięte i do ostatniego gwizdka arbitra nie należało być pewnym jego finalnego rozstrzygnięcia.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 29 wrz 2016, 12:07

Trochę szalony i dziwny ale przy tym bardzo fajny i otwarty mecz. Celtic pokazał zupełnie inne oblicze od tego z meczu z Barceloną. Wyszli bardzo agresywnie na City czego Obywatele się chyba nie spodziewali. Co prawda te 3 bramki padały w dość komiczny sposób (gol ze spalonego, samobój Sterlinga czy wielbłąd Kolarova i półprzewrotka Dembele z piszczela) ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Szkoci na te gole zasłużyli, podobnie jak na remis w końcowym rozrachunku. Czuć było rękę Rodgersa w tym zespole i momentami czułem się jakbym oglądał jego Liverpool z tego świetnego sezonu 2013/2014. Sporo energii i ognia z przodu a przy tym dość chaotycznie w obronie.

Bardzo dziwny był to za to mecz w wykonaniu City. Obywatele grali katastrofalnie w obronie co pewnie wiązało się z obecnością Kolarova na stoperze. Mnóstwo chaosu, juniorskie wręcz błędy i proste straty. Czuję, że Pep ostro pojechał ze swoimi graczami po meczu. Przy tym City dość swobodnie operowali w ofensywie i łatwo przedostawali się pod pole karne Celticu ale tam już brakowało wykończenia i pomysłu. Słabszy mecz Aguero, w pewnym momencie aż prosiło się zmienić Argentyńczyka. Mimo wszystko te 3 bramki były za każdym razem błyskawicznie odrabiane i wydawało się, że kwestią czasu jest objęcie prowadzenia przez drużynę z Manchesteru bo miałem wrażenie, że przede wszystkim brakuje im koncentracji. Tak się jednak nie stało, City stracili punkty i sami ustawili się w sytuacji, w której muszą gonić Barcelonę.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 02 paź 2016, 17:18

Tottenham Hotspur - Manchester City 2:0

bezbarwni Obywatele, którzy i tak mogą odetchnąć z ulgą, że skończyło się tylko na dwóch straconych bramkach. Bravo obronił rzut karny, aczkolwiek patrząc na wykonanie jedenastki przez Lamelę, można stwierdzić, że to jedna z tych, w których piłkarz źle uderzył aniżeli golkiper rewelacyjnie interweniował. Inna sprawa, że Bravo zagrał dzisiaj całkiem dobrze i w jeszcze dwóch innych momentach uchronił drużynę od straty następnych goli.

Przede wszystkim Koguty zagrały imponująco pressingiem, co było kluczem do pozbawienia Manchesteru szansy na to, z czego zasłynęli w tym sezonie w głównej mierze, czyli długotrwałego posiadania piłki. Zastanawiają mnie jednak decyzje personalne Guardioli. Środek pola Fernando i Fernandinho był chyba zbyt defensywny. Brakowało Nolito, ale skoro Navas od miesięcy nie jest w stanie być przydatnym, to może należało dać szansę Sané? Tak samo Zabaleta. Kilkanaście dni temu wrócił do gry, ale odstaje formą od grającego na początku rozgrywek solidnego Sagny.

Manchester dobrze zaczął to spotkanie, świetnie się zaprezentował David Silva, ale na tych 4. minutach owocnej gry się skończyło. O czym można wspomnieć z dalszego przebiegu widowiska? Chyba wyłącznie o dwóch próbach Agüero. Po pierwszej z nich Lloris interweniował tak, że piłka wylądowała na słupku jego bramki, zaś już w drugiej próbie Argentyńczyka Francuz wykazał się nieprzeciętnym refleksem, parując futbolówkę na korner. Poza tym akcje Manchesteru były mozolne i... nieliczne. Naprawdę mało tej ofensywnej piłki w wykonaniu podopiecznych Guardioli.

Tottenham z kolei przeciwnie, aczkolwiek mam wrażenie, że ten zespół stać na więcej i dzisiaj były momenty, gdy poziom widowiska nie był zachwycający. Nie przekonał mnie Lamela, już tak abstrahując od zmarnowanej jedenastki, z kolei Son niby aktywny, ale jednocześnie dużo tracił, rzadko kiedy notował udany drybling... Miał jeden fajny strzał, ale poza tym Koreańczyk nie pokazał niczego specjalnego. Lepiej pod tym względem wyglądał Alli oraz, mimo wszystko, Sissoko, który umiejętnie łączył grę w pomocy ze wspieraniem ofensywnego kwartetu, bardzo często zapędzając się pod pole karne rywala. Poza każda z drużyn miała tykającą bombę. Po stronie gości był to Otamendi, który grał na granicy zarobienia drugiej żółtej kartki, zaś w ekipie Tottenhamu niepewnie wyglądał Wanyama (oraz Rose, zwłaszcza po przerwie).

Guardiola poległ po raz pierwszy, Pochettino idzie dalej bez porażki. Na pewno ważne rozstrzygnięcie dla atrakcyjności ligi.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19576
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 02 paź 2016, 17:20

blackmore pisze: Guardiola poległ po raz pierwszy, Pochettino idzie dalej bez porażki. Na pewno ważne rozstrzygnięcie dla atrakcyjności ligi.
dodam ciekawostke ze pierwsze spotkanie tych panow w laliga spotkało sie wygraną tak samo tego samego menegera

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 02 paź 2016, 19:13

Tottenham w PL będzie niczym Gladbach w Bundes dla Pepa ;)

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8557
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 804
Lokalizacja: Blue Moon

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 03 paź 2016, 14:30

Oby to nie był jakiś grubszy kryzys,bo jakoś dziwnym trafem od momentu potyczki słownej Guardiola vs. Seluk gramy zdecydowanie gorzej.Oba spotkania ze Swansea to było męczenie buły, później remis z Celticiem, no a teraz ta porażka.Pep ma dwa tygodnie na poprawę formy o co będzie trudno bo spora liczba zawodników wyjeżdża na kadrę.

Tak swoją drogą to te stracone bramki w dwóch ostatnich meczach jakieś dziwne.O tych z meczu z Celticiem pisał Morrow a wczoraj samobój Kolarova i rykoszet po którym cała nasza defensywa zgłupiała.Mamy sporego pecha.Broń Boże nie zamierzam tu niczego odbierać Spursom bo zagrali świetny mecz, ich pressing mi imponował.Koguty wczoraj mieli najwięcej sprintów (ponad 600)w jednym meczu we wszystkich do tej pory rozegranych spotkań PL sezonu 2016/17.Tylko ta walka o karnego psuje wizerunek:


Awatar użytkownika
jordan20
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 638
Rejestracja: 18 sty 2006, 18:10
Reputacja: 16
Lokalizacja: nowa sól

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jordan20 » 03 paź 2016, 16:22

ryba_82 pisze: Koguty wczoraj mieli najwięcej

Kod: Zaznacz cały

sprintów
(ponad 600)w jednym meczu we wszystkich do tej pory rozegranych spotkań PL sezonu 2016/17

z jakiej stronki bierzesz takie statystyki ? sa tez dla ligi hiszpanskiej ?

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8557
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 804
Lokalizacja: Blue Moon

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 03 paź 2016, 18:03

Tą odnośnie Spurs akurat widziałem na MOTD. Może whoscored albo squawka?

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Manchester City ( zbiorczy )

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 paź 2016, 20:10

albo opta, oni też mają sporo statystyk.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”