Bayern Monachium (zbiorczy) - Strona 174

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga, 2. Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 15 lut 2008, 1:19

Widzę na różnych forach Bayernu wielką frustrację, załamanie, chcą już kupić jakiegoś McGeady'ego niektórzy :shock: 90 minut i frustracja aż miło :roll:
Niektórzy nastawili się, że będzie łatwo, szybko przyjemnie, Szkoci nam się podłożą i poproszą o tylko 2 bramki. Gówno prawda. Już przed meczem wiadomo było, że to dla nich szansa jak nigdy wcześniej, szansa wyeliminowania Bayernu. Coś co może się nie powtórzyć. Dlatego każdy wrzucił najwyższy bieg i zapierdział po całym boisku. Wykosić, odebrać piłkę, podać i biec. Tak mniej więcej wyglądała ich gra- kick and rush. To, ze im się udało strzelić dwie przypadkowe bramki to ich szczęście. Poza tym nie pokazali nic poza bieganiem. Myśmy weszli ciężko w mecz (jak ostatnio), straciliśmy bramkę i dopiero wtedy się obudziliśmy. A po tym byliśmy lepsi, oni nie mogąc nam dorównać piłkarsko kosili aż miło a sędzia (Hiszpan, wiedziałem, że będzie świetny :lol: ) nie był konsekwentny i raz puszczał grę a raz nie. Ze spalonymi tak samo, ale to już było wcześniej wiadome, ze kolega z Hiszpanii da radę jak zwykle.
Dobrze grał środek pola, Ze z Andim (bardzo ładnie grał) nie dawali sie Szkotom. Hamit szarpał na prawej stronie, a lewa... lewa średnio istniała. Co jak co, ale Marcel nie dawał rady w żadnym momencie. Lewa strona była wyjeżdżona przez graczy Aberdeen. Schweini wobec tego przesunął się do środka. Więc graliśmy podwójnym środkiem i prawą stroną.
Nie wiem tylko co się dzieje z naszą koncentracją w UEFA Cup, bo tylko raz zagraliśmy do 0 w tych rozgrywkach. A i z Arisem mogło być szybko 0:1 w plecy. Micho z Lucio nagle zapominają (częściowo) jak sie broni własnej bramki.
Powód jest chyba jeden, nie lubimy grać z nieznanymi sobie drużynami, które dają z siebie 150% w meczu z nami. Podejrzewam, że jakbyśmy trafili na jakiś mocniejszy klub to wszystko wyglądałoby lepiej.
Ja wiedziałem, że będzie ciężko, sądziłem, że jak będzie zwycięstwo to bardzo wymęczone i jedną bramką dlatego remis nie był dla mnie zaskoczeniem. Zaskoczeniem było dla mnie wprowadzenie Lukasa z Ze. Zmiana taktyczna, Ze walczył mocno w meczu, więc aby sie za bardzo nie zmęczył to został zmieniony.
Ogólnie to nie jestem jakoś specjalnie rozczarowany, bo sie spodziewałem ciężkiego meczu (na ciężkiej murawie :wink: ). Remis jest do przyjęcia, ale za tydzień trzeba zagrać lepiej. W Monachium będzie wszystko inaczej. Tutaj Aberdeen już nie będzie mogło tylko walczyć na murawie, my będziemy mogli poklepać trochę i to nam będzie łatwiej.
Jedna rzecz mnie martwi, nasze dośrodkowania umierają w połowie lotu do napastnika :/ Ciężka sprawa aby uruchomić głowę Luci i Miro bez dobrego dośrodkowania. A takich nie mamy, jedynie Lahm z Willym dobre wrzutki mają i z nich korzystają (Ribery'ego nie liczę). Hamit i reszta muszą to poćwiczyć ostro. Bo ta wrzutka ma być dobra a nie słaba i niedokładna.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 15 lut 2008, 10:30

Nie mogłem wczoraj obejrzeć 1 połowy, ale po tym jak zobaczyłem druga, to stwierdzam, że pewnie nic nie straciłem. Wynik aż tak bardzo mnie nie zaskoczył, bo nie spodziewałem się pogromu Szkotów, choc nie sądziłem tez, że będziemy musieli walczyć o remis :roll:

Generalnie, co mnie frustruje najbardziej, to gówniana taktyka Hitzfelda. Sorry za wyrażenie, ale trudno mi znaleźć inne, jak widzę, co Ottmar robi w tym sezonie - ktokolwiek by nie był naszym przeciwnikiem, jakikolwiek był jego styl gry, to nasz trener pakuje wszystko do jednego worka taktycznego. Dotyczy to zwłaszcza pomocy, no bo jest to przecież formacja którą można modelowac naprawdę na wiele rodzajów, no ale po co, przecież ciągle można grac dwoma defensywnymi pom i dwoma bocznymi. No i najlepiej grac jeszcze takimi graczami którzy z kreatywnością mają naprawdę wiele wspólnego, jak Ottl, którego rozgrywanie polega z reguły na podaniu piłki do Toniego i cofnięciu się, czy Schweinsteiger, który wrzuca gdzies piłki w daleka przestrzeń, albo po dostaniu podania próbuje nieudolnie się kiwać, żeby w rezultacie cofnąć piłkę do któregoś z obrońców. Dokładnie takie akcje widziałem w drugiej połowie, jesli były lepsze w pierwszej, to ok, zwracam honor. Altintop tez może ewentualnie wejść dynamicznie z piłką, ale rozegrać jej nie rozegra (nawyżej zrobi wrzutkę, która z reguły i tak nie dotrze do napastnika). Co ja tam zresztą będę się rozpisywał, bez Francka i Marka (choć nie jest on typem kreatywnym, to przynajmniej umiejącym porządkowac grę pomocy) nasza pomoc jest niewiele warta.

Co jeszcze - strzały z dystansu praktycznie u nas nie istnieją, karne to już w ogóle jakaś masakra. Może Hitzfeld powinien robić jakieś specjalne treningi, żeby nasi zawodnicy nauczyli się strzelać z jedenastego metra?

Rozpisałem się o pomocy, pominę obronę, bo nie widziałem 1 połowy, a podobno tam były największe babole. W drugiej połowie obrona grała już bez zarzutu. Co do ataku - może po wczorajszym meczu (i wcześniejszych też) panowie Rummenigge i Hoeness zrozumią wreszcie, że atak bez dobrych podań z linii pomocy nie będzie istniał, nawet jeśli wykonawcy będą nazywac się Toni i Klose, a nie Makaay czy Pizarro? Pamiętam jeszcze jak jeżdzono po Makaayu, mimo że ten robił co mógł przy naszej słabej pomocy, a jakoś teraz słowa krytyki nie padają (za to wspiera sie pzykładowo słabego Schweinsteigera).
Gomez pisze: taki Poldi wiekszych szans na wykazanie sie nie bedzie mial.
Wolałbym, żeby więcej szans zamiast niego dostawał Schlaudraff. Dla mnie wprowadzenie wczoraj Poldiego i jego gra na lewej stornie to była porażka. Niech spada do Manchesteru City, czy kto go tam chce kupić.
Akarin pisze:ale Marcel nie dawał rady w żadnym momencie.
Po 3-miesięcznej przerwie trudno było się spodziewać fajerwerków z jego strony. Niektórzy bronią Schweiniego, który jest już ponad pół roku po kontuzji i kaleczy w niemal każdym meczu.
Akarin pisze:yZaskoczeniem było dla mnie wprowadzenie Lukasa z Ze. Zmiana taktyczna,
Dla mnie też - może nie tyle zejście Brazylijczyka, który musi kiedyś odetchnąc, co wprowadzenie za niego Poldiego. A na ławce siedzieli przecież i Kroos, i Sosa, których gra po ziemi na pewno byłaby lepsza metodą na Szkotów niż ciągłe próby wrzutek na głowy Toniego czy Klose.
Akarin pisze: A takich nie mamy, jedynie Lahm z Willym dobre wrzutki mają i z nich korzystają (Ribery'ego nie liczę). Hamit i reszta muszą to poćwiczyć ostro. Bo ta wrzutka ma być dobra a nie słaba i niedokładna.
No i to właśnie podważa całą nasz taktykę w tym sezonie. Miała byc dobra gra skrzydłowych i wrzutki na napstników świetnie grających głową. A na skrzydle dobrze gra jedynie Ribery, nasi boczni obrońcy też często nie zachwycają. Do tych flankujących dodalbym jeszcze Jansena, on też czasem zrobi dobrą długa wrzutkę. No i jeszcze Kroos. Pozostali grający na bokach w tym aspekcie są raczej słabi - Sosa chyba w ogóle nie umie dośrodkowywać, a Schweini potrafi pięknie jedynie oddać piłkę bramkarzowi przeciwnika (albo wywalić ją na aut).

Powiem jeszcze na koniec - jak nasza gra i skuteczność się nie poprawi, to zapomnijmy o trofeach w tym sezonie. A bez wzmocnień w linii pomocy na nowy sezon, to w ogóle nie mamy czego szukać w LM. To jest ocena nie tylko po meczu z Aberdeen, tylko po szeregu ostatnich spotkań (włączając końcówkę rundy jesiennej).

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 17 lut 2008, 17:57

Michał spokojnie, serio, spokojnie. Ja liczę na to, że z przyjściem Klinsiego niektórzy zaczną grać lepiej albo odejdą. Zależy co on wobec nich planuje.
Podstawowym naszym błędem jest konsekwencja taktyczna Ottmara. Nie ma elementu zaskoczenia przeciwnika, bo wszyscy wiedzą, że zawsze wyjdziemy z dwoma skrzydłowymi i dwoma DMami. Aż sie prosi aby raz coś zmienić, wpuścić Toniego na środek, Ze na lewą dać. Cokolwiek, ale nie przez cały czas jeden schemat.
Dzisiaj też gramy schematem, skład taki jak można było sie spodziewać:

Kahn- Sagnol- Lucio- Buyten- Lahm- Hamit- Ze- Mark- Schweini- Luca- Miro

Nihil novi.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 17 lut 2008, 19:47

:mike: :D

Wchodze na polska strone Bayernu a tam pod zapowiedzia dzisiejszego meczu komentarz: "Gra coś ta ciota Schweinsteiger?"

Nic dzisiaj bardziej mnie nie rozbawilo :P

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 17 lut 2008, 20:03

Ładnie :mike: Luca dał rade, trzymamy dystans do Werderu 8) .

Po pierwszej połowie trzech trafień się nie spodziewałem, owszem było parę ładnych akcji, ale sądziłem, że 96 postawią jeszcze większy opór. Bramki zdobyte po ładnych podaniach do Toniego, a on wreszcie pokazał jak to potrafi być skuteczny (przy trzecim golu na pewno specjalnie trafił w Enke żeby efektownie dobić :P ) . Oby ten mecz był zapowiedzią lepszych czasów na dalszą część sezonu :wink: .

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 17 lut 2008, 20:40

Bez przesady z tym wychwalaniem Bayernu i Toniego.

Mecz nie była porywającym widowieskiem i Bawarczycy wcale nie zagrali wielkiego meczu. Pierwsza połowa to obustronna padaka i syf. W drugiej już po 5 minutach powinno być 2-0 dla Hannoveru (!). Chodzi o sytuacje Hankego i Balitscha bodajże. Później Bayern wreszcie zaczął coś grać (poprzeczka po uderzeniu Klose) a potem Luca Toni, który do czasu pierwszej bramki grał jak trampkarz (piłka odskakiwała na 5 metrów po przyjęciu, przegrane wszystkie pojdeynki biegowe, celne podania równe zeru) strzelił pierwszego gola. Dwa pozostałe padły w takich sytuacjach, że ciężko byłoby nie trafić.

Ogólnie mecz na plus, ważne że coś się ruszyło w drugiej połowie i ten mecz, mimo że przeciętny, mogę uznać za najlepszy w tej rundzie (łącznie z UEFA). Schweinsteiger się rozkręca, powrót do formy cieszy, obrona wreszcie na 0 z tyłu. Szkoda tylko słabej formy Klose (momentami zapomiałem, że biega po boisku) i mimo wszystko Toniego (!). Niech nauczy się robić coś więcej niż tylko dokładac nogi. Trzeba jeszcze pobiegać, popracować, pograć z partnarami, powalczyć o piłkę itp.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 18 lut 2008, 0:06

Chlopaczek pisze:: "Gra coś ta ciota Schweinsteiger?"
Schweini dzisiaj bardzo ładnie :] dwie asysty może sobie na konto zapisać :wink: Ogólnie to dzisiaj była trochę na odwrót niż ostatnio. Skrzydła dobrze, środek trochę słabiej. Ale i tak zagraliśmy dobry mecz. Ze dzisiaj troszkę słabiej, chciałem, zeby tak w 55 minucie za niego wszedł Kroos.
Ebi, przesadzasz, pierwsza połowa to nie syf, choć gra faktycznie nie zachwycała, ale nie było tak źle jak piszesz :wink:
A co do drugiej połowy nie powinno być 2:0 dla H96. Mieli dwie sytuacje, a właściwie 1,5 sytuacji. Nic więcej, nie zrobili przecież z tego poważnego zagrożenia.
Aha bym zapomniał: Luca Toni show \o/ :mike: , Włoch dzisiaj ogólnie zagrał dobrze + 3 bramki= bardzo dobrze :]. Zastawiał sie dobrze, dzisiaj trochę powracał aby odebrać piłkę, rozegrał coś tam. Ogólnie wszystko dobrze. Miro dzisiaj grał jako taki cofnięty napastnik. Wywiązał się, ze swojej roli dobrze. Walczył i odebrał trochę piłek przeciwnikom, poza tym dobrze rozgrywał. Chyba Ebi niepotrzebnie wymagasz od Miro wszystkiego naraz. Ja sie cieszę, że walczy dla zespołu. Bramki przyjdą same.
Ebi ogólnie mówiąc to zaskakuje mnie Twoja postawa, bo zagraliśmy naprawdę dobry mecz.
Hamit na prawym skrzydle również ładnie, choć czasami mu coś nie wyszło. Mark zakończył spotkanie bez żółtej :shock: :P .
Słabiej za to dzisiaj Willy, który gubił się, nie pomagał z przodu a z tyłu też mu niewiele szło. Lell poprawnie. Ze również, jak już pisałem wcześniej, nie zagrał na swoim wysokim poziomie, ale mimo wszystko bez jakiś znaczących błędów. Cieszy mnie dobry mecz Bastiana, który dzisiaj był bardzo aktywny, dobrze podawał, parę ładnych przerzutów zaliczył, walczył tez na boisku, ogólnie bardzo dobre wrażenie wywarł na mnie. Można nawet powiedzieć, ze takiej jego gry się nie spodziewałem dzisiaj :wink:
Problem jest dalej ze zmianami Ottmara, wszystko dalej za późno. Można było już przy stanie 2:0 wpuścić Kroosa, albo Janka aby sobie poszaleli w rozmontowanej obronie Hannoveru, ale Ottmar konsekwentnie 83' Ottl i Poldi na boisko. I to jeszcze za Marka a nie za Ze. Cóż to Ottmar musi poprawić :P

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 18 lut 2008, 10:20

No w końcu dość pewne wysokie zwycięstwo :D I to odniesione nad nie tak znów słabym Hannoverem.

Chociaż muszę przyznać, że wynik trochę za wysoki, bo nie zagraliśmy znów aż tak rewelacyjnego spotkania, a poza tym mieliśmy trochę szczęścia, że Merck nie podyktował karnego po tym jak Lahm wskoczył Hankemu na barana - jak dla mnie, ewidentny faul. Jestem skłonny też zgodzić się częściowo z Ebim:
Ebi pisze:Pierwsza połowa to obustronna padaka i syf.
Momentami nie mogłem patrzeć na bezradność naszych poczynan w ofensywie - raptem dwie w miarę dobre okazje, pięknie zmarnowane pudłami Altintopa i van Bommela. W drugiej na szczęście było już lepiej, głównie przez wzgląd na stworzone naprawdę świetne sytuacje no i łatwość z jaką gra się Bayernowi przy prowadzeniu przynajmniej jedną bramką.
Natomiast, Ebi, nie przesadzałbym z krytyką Toniego, bo może i owszem, w pierwszej połowie był głównie widoczny przy potykaniu się o swoje długie nogi, to w drugiej pokazał swój instynkt snajperski. Szczególnie podobała mi się jego zimna krew przy trzeciej bramce, kiedy spokojnie wyczekał na opadająca piłkę i przelobował główą obrońcę Hannoveru. Poza tym, jak ktoś macha hat-tricka i to klasycznego, no to raczej z automatu jest bohaterem meczu, prawda?:wink:
Ebi pisze: Dwa pozostałe padły w takich sytuacjach, że ciężko byłoby nie trafić.
Tak? Ja tam bym się nie zdziwił, gdyby przy drugiej sytuacji strzelał ktoś inny, np. Poldi, i łapalibyśmy się za głowy w związku z niewykorzystaną okazją :]
Akarin pisze: Schweini dzisiaj bardzo ładnie :] dwie asysty może sobie na konto zapisać :wink:
Za te asysty duży plus, ale generalnie szału nie robił (w pierwszej połowie szczególnie, kiedy odstawiał swój "normalny" ostatnio poziom), dużo bardziej podobała mi się aktywnośc Altintopa na prawej stronie (choć Turek był z kolei nieskuteczny) :wink: No mimo wszystko jakiś postęp w grze Bastiana, może jednak będzie jeszcze z niego pożytek dla zespołu :wink:
Akarin pisze:Ze dzisiaj troszkę słabiej, chciałem, zeby tak w 55 minucie za niego wszedł Kroos. .
Oj tak, najsłabszy mecz Brazylijczyka w tej rundzie. W sumie szkoda, że Hitzfeld go nie zmienił właśnie na Kroosa względnie Sosę. No ale to jest ta jego "taktyka" właśnie - zero innowacji, zero sprawdzenia, czy jakiś inny pomocnik poza van Bommelem, Ottlem czy ze Roberto może zagrać w srodku - myślę, że np. Hamit mogłby tez spokojnie zagrać od czasu do czasu właśnie w środku.
Akarin pisze:Słabiej za to dzisiaj Willy, który gubił się, nie pomagał z przodu a z tyłu też mu niewiele szło. Lell poprawnie.
Jeszcze 1-2 takie występy Sagnola i naprawdę Lell wygryzie go ze składu. W tej chwili Willy jest jedynie cieniem samego siebie, niestety.
Akarin pisze:ale Ottmar konsekwentnie 83' Ottl i Poldi na boisko. I to jeszcze za Marka a nie za Ze.
Z tymi jego zmianami to naprawdę jest jakiś problem. Jeszcze rozumiem to, że akurat Mark zszedł - Hitzfeld nie chciał ryzykowac dla niego żółtej kartki, bo byłaby to jego piąta i nie mógłby zagrać za tydzień z HSV, ale wprowadzać Poldiego na ostatnie 7 minut :?: Co on może w tym czasie zrobić - kopnać raz piłkę? Taka zmiana powinna być najpóźniej po drugim golu, kiedy wiadomo było, że pozostaną dla nas kontry, w których można by wykorzystac szybkość Lukasa. Naprawdę, zmienianie przez Ottmara w tym sezonie jest czasem bezsensowne.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 22 lut 2008, 2:07

Aberdeen, co? 5:1 O! :D

Oczywiście zwycięstwo zasłużone, Aberdeen nie istniało na boisku przez pierwsze 15 minut :] Może z 3 razy dotknęli piłkę :P Efektem była bramka Lucio 8) 108 km/h leciała. To tłumaczy dlaczego bramkarz nie wybronił :wink: Klepaliśmy niesamowicie, ale coś siadło potem, nie by było już tak świetnie, ale w dalszym ciągu dobrze :wink: Podolski bardzo ładnie się zaprezentował. Dwie bramki w drugiej połowie, poza tym dużo biegał jak zwykle, wywalczył parę piłek, do tego jeszcze dobrze je rozegrał. Luca dzisiaj się starał, ale średnio mu wychodziło, mimo wszystko pozostawił po sobie dobre wrażenie. Miro jak wszedł też pokazał się z dobrej strony.
Skrzydła funkcjonowały dobrze. Toni Kroos potwierdził tylko, ze ma wielki talent :wink: co jak co, ale w przeciągu dwóch następnych lat będzie jeszcze częściej grał w pierwszym składzie. A jego uniwersalność w pomocy to bardzo dobra rzecz :wink: Poza tym chciałbym zaznaczyć, że pierwszy nasz faul w meczu to faul Hamita na bramkarzu w 46 minucie. Przez pierwszą połowę nie popełniliśmy ani jednego faulu.
W dalszym ciągu słabo Willy, choć i tak odrobinę lepiej niż z H96.
Jednak zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Szkoda tylko tych błędów w obronie. Lucio w tym meczu był wszędzie i czasami nigdzie . Ale nie ma co narzekać, pojechaliśmy Szkotów i to się liczy :wink:
Kolejnym przeciwnikiem będzie Anderlecht, spodziewam się trochę łatwiejszej przeprawy do tej pory, bo oni nie będą tak kaleczyć piłki jak nasi dotychczasowi rywale w UEFA Cup. Szczególnie u siebie. Mecz u nich będzie podstawą do przejścia dalej. U siebie się otworzą i będą chcieli nas sklepać. To jest nasza szansa. I ją wykorzystamy 8)
Schweini mimo iż wszedł później niż Sosa to i tak jak dla mnie zagrał lepiej niż Argentyńczyk. Widać, ze mu sie znowu chce i umie :wink: to ważne, bo nie wiadomo czy w niedzielę zagra Franck. Ja podejrzewam, że nie. Pewnie wróci na środę :wink:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 lut 2008, 9:38

No i tak właśnie powinny wyglądać nasze spotkania z takimi słabiakami jak Aberdeen. Lekko, łatwo, przyjemnie dla oka i co najważniejsze ze sporą różnicą bramek :D Chociaż może z mniejszą niefrasobliwością w obronie (w szczególnie w drugiej połowie dopuściliśmy Aberdeen do niezłych okazji, z których na szczęście wykorzystali tylko jedną).
Nie chcę tutaj za bardzo nikogo wychwalać, gdyż cała drużyna (może z wyjątkiem Sagnola, który zrobił dwa poważne babole) zagrała dobrze/bardzo dobrze. Wyjątek zrobię dla Podolskiego, który zagrał naprawdę świetne spotkanie, był bardzo zaangażowany w akcje ofensywne i zasłużenie odnotował swój drugi w P. UEFA "doppelpack" 8) Szczególnie podobała mi się jego akcja przy bramce na 3:0, kiedy zdołał utrzymać piłkę na boisku a potem świetnie ją rozegrał :brawo:
Akarin pisze:Skrzydła funkcjonowały dobrze.
O dziwo :wink: Prawda jest taka, że i Kroos i Altintop zagrali niezłe spotkanie (ich zmiennicy też nie najgorzej), ale prawda jest też taka, że Szkoci zbyt wysokiej poprzeczki - wbrew buńczucznym zapowiedziom - nie postawili :wink:
Akarin pisze:A jego uniwersalność w pomocy to bardzo dobra rzecz :wink:
Ale wolę widzieć go w środku pomocy niż na boku :wink: Na skrzydło jest ciut za wolny, poza tym z jego atuty (jak przegląd pola) leżą bardziej w środku niż na boku. Pozostaje mieć nadzieję, że Klinsmann będzie bardziej elastyczny w ustawianiu pomocników niż Hitzfeld :wink:
Akarin pisze: Lucio w tym meczu był wszędzie i czasami nigdzie
Mógł sobie trochę pofolgować :) Nie cofał się, jak tylko zobaczył linię połowy boiska, jak to zwykle robi :P
Akarin pisze:Schweini mimo iż wszedł później niż Sosa to i tak jak dla mnie zagrał lepiej niż Argentyńczyk.
Bastian miał kilka niezłych podań, w tym bardzo dobrą wrzutkę z rożnego, którą wykorzystał Poldi. Także w jego przypadku jest postęp. Natomiast Sosa, niestety, tego postepu nie wykazuje. Trzeba by może dać kilka spotkań do rozegrania się, ale Ottmar już tego nie zrobi - zależy mu przecież teraz głównie na końcowych sukcesach, a nie na rozwoju poszczególnych graczy. Także należałoby się zastanowić co dalej z Sosą - póki co jest na boku zawodnikiem nr 5 (po Riberym, Hamicie, Bastianie i Kroosie), a przecież do pomocy przyjdzie jeszcze Borowski - może dobrze byłoby puścić Jose na wypożyczenie :?:
Akarin pisze:nie wiadomo czy w niedzielę zagra Franck. Ja podejrzewam, że nie. Pewnie wróci na środę :wink:
Też mam wątpliwości co do jego występu przeciwko HSV. Może nawet lepiej byłoby żeby jeszcze teraz nie grał i żeby na 100% wykurował swój uraz. W końcu przed nami jeszcze około 20 spotkań w tym sezonie, a Franck jest zbyt cenny żeby go niepotrzebnie narażać.
Akarin pisze:Kolejnym przeciwnikiem będzie Anderlecht,
Nawet chciałem Belgów - bardziej niż Bordeaux, które w lidze spisuje się wyśmienicie i być może zdetronizuje Lyon :wink: Co jest pozytywne w tym wszystkim - bliskość wyjazdu no i boisku - w Brukseli na pewno będzie lepsza nawierzchnia niż w Bradze czy Aberdeen :roll: Anderlecht na pewno postawi dużo wyżej poprzeczkę niż nasi dotychczasowi rywale, ale przynajmniej nie będzie też 90 minut blokował bramki. Będzie dobrze :wink:

Van der Vaart
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 162
Rejestracja: 08 maja 2007, 16:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Van der Vaart » 22 lut 2008, 11:14

Ciekawe czy Van der Vaart zagra z wami. Szczerze też coś mi się nie chce w to wierzyć, choć zobaczymy.

A co do wczorajszego spotkania Bayern - Aberdeen. Trzeba pogratulować Wam awansu do następnej rundy, w której już nie będzie tak łatwo, bo Anderlecht się trafił. Choć i tak wierzę, w zwycięstwo Bayernu :mike:

PS. Poldi wczoraj dwa gole :rotfl4: W niedzielę nie będzie już tak łatwo i przyjemnie, jak wczoraj :rozga:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 lut 2008, 11:32

Van der Vaart pisze:Ciekawe czy Van der Vaart zagra z wami. Szczerze też coś mi się nie chce w to wierzyć, choć zobaczymy.
Jakby co, obie drużyny zagrają bez swoich najlepszych zawodników - Wy bez Holendra a my bez Francuza. Sprawiedliwie :]
Van der Vaart pisze: W niedzielę nie będzie już tak łatwo i przyjemnie, jak wczoraj
Wiemy, że nie będzie łatwo :wink: Na pewno nasi zawodnicy nie będą mieli tyle wolnego miejsca co wczoraj.
Mecz będzie transmitowany na Sportklubie o 17 8)

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 24 lut 2008, 19:17

Mógł sobie trochę pofolgować Smile Nie cofał się, jak tylko zobaczył linię połowy boiska, jak to zwykle robi Razz
po tym co zrobił przed sekundą to myślę jednak, że jemu się chyba w głowie poprzestawiało :/
Cały Hamburg powinien wysłać kwiaty Lucio jeśli wynik się nie zmieni.


1:1 Ze :D Ribery idealnie mu odegrał.

btw. Lucio się za wolne wziął :roll:

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 24 lut 2008, 19:48

Cholera jasna. No znowu ten nieszczęsny remis. Pomyślcie sobie co by było jakbyśmy wygrali u siebie z Werderem i teraz z HSV gdzie przez cały mecz cisnęliśmy a tutaj HSV strzela nam gola po farfoclu gorszym nić Celtic w LM robił. Nie jestem zadowolony, bo takie mecze z czołówką u siebie to się wygrywa a nie!

Jeszcze ten van Bommel nieszczęsny. Nie dośc, że nie gra nic specjalnego to jeszcze załapał czerwoną kartkę. Idiota.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 24 lut 2008, 19:59

Ebi pisze:Idiota.
ja bym powiedział, że sędzia idiota, nawet bym ostrzej powiedział, bo jestem na niego mega wkurwiony. Ale nie chcę łapać wp.

Mecz zagraliśmy dobry w drugiej połowie. W pierwszej pomoc spała.
Mark :* należało sie temu (...) z gwizdkiem.
W drugiej nie schodziliśmy z połowy Hamburga. Lucio... pominę jego błąd milczeniem.
Gra ogólnie dobra. Sędzia dawał radę :zgon: :cegła: :suicide: :idzze: :rotfl4: :heft: :mać: ogólnie mes que un [']

Muszę znaleźć zdjęcie Marka i walne sobie na avatara :glass:

wp // fieldy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”