Roma jest w kryzysie, nie wygrali żadnego z czterech dotychczasowych spotkań mimo stosunkowo łatwych rywali. Na mecz z Interem Ranieri nie będzie mógł skorzystać z De Rossiego oraz Julio Sergio, a także zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę Burdisso. Wraca Totti ale jego forma jest wielką niewiadomą. Nerazzurri za to nabierają rozpędu, zabraknie co prawda Zanettiego i Samuela, ale ich absencje nie powinny być aż tak widoczne w porównaniu do tych w Romie. W świetnej dyspozycji znajduje się Eto'o, Milito strzelił w środę swoje dwie pierwsze bramki w tym sezonie co może oznaczać powrót formy strzeleckiej Argentyńczyka. Wart odnotowania jest również blamaż Romy z Cagliari w drugiej kolejce Serie A, więc jeśli ekipa z Sardynii potrafiła wbić Rzymianom pięć bramek, to i my potrafimy, choć nie liczę tu na zwycięstwo w podobnych rozmiarach. Tak czy siak... Chryste, taki mecz trzeba wygrać i koniec







