Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1872

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
31%
Oddanie Sneijdera
1
8%
Zatrudnienie Beniteza
0
Brak głosów
Zwolnienie Xabiego
6
46%
Zatrudnienie Mourinho
2
15%
tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 01 wrz 2015, 23:32

Jak to jest, ze MU z tymi wielkimi kontraktami dalej jest ofijclanie z przychodami za Realem? Ktos chyba robi kogoś mocno w chu.... ?

Tak mi to przyszło na myśl, bo sie fani MU tym tak jarają, a jakoś na realne liczby nie ma to przełożenia. Nie to, że bym zazdrościł, bo właśnie jako kibic Realu wiem doskonale, że to chu.... znaczenia :D

Takie materace udowodnily, ze mozna zrobic equipazo, za polowe mniejsze pieniadze, tyle w temacie.

A w sprawie DDG oba kluby sie osmieszyly, prosta sprawa.

Dla kibicow RM w gruncie rzeczy nic sie nie stalo. i tak w bramce vs poprzedni sezon jestesmy mocno do przodu :)

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 02 wrz 2015, 9:52

Mnie szkoda Navasa bo Real potraktował go jak szmatę. Gość dostaje bluzę z nr 1, zaufanie kibiców, a tu na ostatni moment próbowanie ściągnięcia gwiazdeczki DDG i wypieprzanie tylnymi drzwiami Keylora. Jak tak można? Na miejscu Kostarykanina pieprznął bym rękawicami na pół sezonu i niech broni Casillas bez s.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 wrz 2015, 10:16

Keylor jest zbyt pokorny i skromny by robić takie rzeczy z powodu zachowania dyrekcji klubu. Ze wszystkimi innymi nie ma problemu, ani ze sztabem szkoleniowym, ani z kolegami, ani z kibicami. To jest jednak ważniejsze niż zachcianka w biurach, gdzie piłkarze bywają rzadko.

glowas12345
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1093
Rejestracja: 26 lip 2007, 21:13
Reputacja: 104

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: glowas12345 » 02 wrz 2015, 11:04

Klub źle potraktował Navasa tu pełna zgoda. Keylon jednak całe lato domyślał się że klub będzie chciał ściągnąć DDG, mimo wszystko dostał bluzę z 1. Co do transferu tylnymi drzwiami to wcale nie wyszedłby na tym źle, zamieniłby Real na United, liga angielska, generalnie większy kontrakt i marketingowo lepiej, pewne miejsce w bramce na lata(?). Real go potraktował źle ale przenosiny do ManU to inne "wygnaniewo" niż jakiś klub średniej półki z Francji, Włoch itd.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 03 wrz 2015, 22:21

Navas faktycznie jest ostatnim do buntu.

Co dalej z DDG?

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 03 wrz 2015, 22:40

Pewnie Real go klepnie w zimę i przyjdzie za darmo po sezonie. Chociaż pojawiły się teraz ploty, że MU będzie próbować jeszcze raz nakłonić go do przedłużenia kontraktu. To by były dopiero jaja, gdyby ostatecznie został w MU na lata :)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 03 wrz 2015, 22:44

Miłość ci wszystko wybaczy:D

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 wrz 2015, 22:50

Dla mnie to, że De Gea zdecyduje się przedłużyć kontrakt z Manchesterem jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Nie jedynym i musi minąć trochę czasu, by emocje opadły, ale na taki obrót zdarzeń bym obstawiał.

PS. Cześć Sero, bardzo dawno cię nie widziałem. Fajnie, że wróciłeś.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 03 wrz 2015, 23:03

Cześć Kluchman chociaż ja Cie pamiętam jeszcze jako Realfana :D stare czasy :)

No żeby euro mu nie uciekło musi grać, a przy jego obecnej sytuacji może być naprawdę różnie. Z drugiej strony macie podrażnionego Pereza który w odsieczy może zaoferować mu naprawdę lukratywny kontrakt.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 03 wrz 2015, 23:09

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem to bym nie powiedział, ale na pewno takie rozwiązanie sprawy wchodzi w grę. Już taki jeden jegomość kontynuuje karierę w United, choć były momenty, kiedy odejście Rooneya było prawie pewne. Jednak myślę, że to wszystko za daleko zaszło i dla obu stron najlepsze będzie rozstanie po sezonie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 wrz 2015, 23:11

Nie, nie. Bardzo lukratywny kontrakt to mu już kilka razy oferował MU. Kontrakt, który De Gea uzgodnił z Realem według relacji wszelkich mediów był zdecydowanie niższy niż oferta jego obecnego klubu. Tu nie chodziło o kasę i kasa niczego nie zmieni. Jeśli ostatecznie De Gea odejdzie za rok to nie dla kasy. Tego nie można mu zarzucić.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4097
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 3
Lokalizacja: P-wy

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 04 wrz 2015, 8:54

W sumie nie zdziwiłbym się gdyby podrazniony De Gea za pół roku obrał inny kierunek niż Madryt.

Co do Navasa to będzie miał jeszcze jeden mały kredyt do spłacenia. Oczywiście nie dla Pereza, a dla fanów którzy nie chcieli tej wymiany wierząc w Keylora. Nudno nie będzie :)

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8441
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1489
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 04 wrz 2015, 13:08

Professor Chaos pisze:Mnie szkoda Navasa bo Real potraktował go jak szmatę. Gość dostaje bluzę z nr 1, zaufanie kibiców, a tu na ostatni moment próbowanie ściągnięcia gwiazdeczki DDG i wypieprzanie tylnymi drzwiami Keylora. Jak tak można? Na miejscu Kostarykanina pieprznął bym rękawicami na pół sezonu i niech broni Casillas bez s.
Tu nie szanują swojej legendy, a będą się jakimś najemnikiem przejmować.
Ot Real Madryt.

Awatar użytkownika
Neris
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 888
Rejestracja: 23 sie 2014, 14:19
Reputacja: 5

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Neris » 10 wrz 2015, 18:30

James i Danilo już się zdążyli połamać. Prawdopodobnie na Atletico ich zabraknie. Nie sądziłem, że tak szybko przyjdzie Benitezowi przetestować naszą ławkę rezerwowych. Prawa obrona to jeszcze pół biedy bo Carvajal da radę, gorzej z Isco. Wiadomo, że to magik ale jednak w kwestii podejmowania decyzji James bije go na głowę. Inaczej tego holowania piłki nie da się wytłumaczyć.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 wrz 2015, 19:20

http://www.realmadryt.pl/index.php?co=a ... i&id=61097
– Uważam, że gwizdy wynikają z rywalizacji Barçy z Realem i moich komentarzy odnośnie rywala. Jeśli popatrzysz na moją historię w ostatnich kilkunastu miesiącach, to 11 września poszedłem na manifestację niepodległościową, a potem grałem w kadrze i nikt nie gwizdał. Nie uważam, że tu chodzi o temat między Katalonią a Hiszpanią. Moje zaangażowanie w grę w kadrze zawsze jest maksymalne i zawsze to pokazywałem. Jeśli chodzi o rywalizację z Realem, to nie zmienię się, taki jestem i zawsze będę. Ci, którzy radzą sobie ze mną i ci, którzy sobie nie radzą, będą musieli wytrzymać aż do zakończenia mojej kariery. Stosunki Barçy z Realem są pełne pasji, kiedy jednemu klubowi idzie dobrze, to drugiemu idzie źle, więc życzymy, żeby Realowi szło jak najgorzej – powiedział Gerard Piqué na konferencji prasowej, którą zwołał z powodu tematu gwizdów i napięcia, jakie powstało w ostatnich dniach.

– Słowa po Superpucharze? Nie żałuję niczego, zrobiłbym to znowu jeszcze tysiąc i jeden raz. Nie oczekujcie, że się zmienię. Dzień przed meczem z Bayernem powiedziałem, że chciałbym finału z Realem, ale po awansie oglądałem rewanż Real-Juventus w koszulce Buffona.

– Zmiana stadionu na mecz z Anglią? Jeśli ludzie chcą gwizdać przez Katalonię, to nie mają racji. Jeśli gwiżdżą przez rywalizację z Realem, to nie zrobiłem nic złego, bo rywalizacja istniała zawsze. Wiele razy żartowałem, ale nigdy nie chciałem komuś ubliżyć. Oby nie gwizdano na mnie w kadrze, ale na Bernabéu jak najbardziej. Gwizdy na Bernabéu to symfonia dla moich uszu.

– Słowa o Roldanie i komentowanie życia Cristiano? Wiem, że to nie było eleganckie, ale takie jest życie. Nie zawsze chodzisz w garniturze, czasami jesteś w krótkich spodenkach i klapkach. To rywalizacja i czuję się bardzo dumny, że należę do epoki, w której Barcelona wygrała wszystko, a Real przestał wygrywać. Czasami zrywanie z ustalonym porządkiem nie jest takie złe.

– Ramos? Sądzę, że dzisiaj mamy najlepsze stosunki od momentu, w którym zadebiutowałem w kadrze. Na początku były trochę zimne, ale ostatnio na przykład spotkaliśmy się w dziesięciu czy jedenastu w pokoju Ikera i Sergio, ja i inni rozmawialiśmy o wielu rzeczach. Nie poruszaliśmy sprawy tych gwizdów. Ja obroniłem się dzień wcześniej na boisku, a w strefie mieszanej mówisz szybko i byle co. Z Sergio mamy świetne stosunki, a będą jeszcze lepsze. To kawał gracza, u jego boku na murawie czuję się bardzo wygodnie.

– Stosunki z graczami Realu? Są fantastyczne, szczególnie z Ikerem. On zadzwonił po narodzinach Sashy, wysłał z Sarą bukiet kwiatów i jestem mu za to wdzięczny, ale ciągle życzę mu, żeby tracił gole. Powiedziałem mu przed derbami Madrytu, że liczę, iż straci cztery gole i faktycznie tak było, to była niezła jazda. Przy tym wszystkim atmosfera w szatni kadry jest lepsza niż kiedykolwiek. Nie ma problemów, ludzie po prostu ich szukają.
Pique to kretyn bez instynktu samozachowawczego, ale w ten sposób zbiera duże plusy wśród wielu fanów swojego klubu. Jest szczery i nie przejmuje się niczym. Tego mi od jakiegoś czasu brakuje wśród hiszpańskich kapitanów Realu Madryt, którzy nigdy nie byliby w stanie powiedzieć czegoś podobnego. Jak pomiędzy Madrytem a Barceloną robiło się gorąco to Casillas przepraszał kolegów z FCB za to, że żyje. Jak czytasz coś takiego to masz tylko jedną refleksję: Po czymś takim po prostu brakuje ci w klubie kogoś takiego jak Mourinho. Kogoś kto wyjdzie i dopierdoli do pieca tak, że taki Pique zapadnie się pod ziemię z podkulonym ogonem i zadzwoni do kolegi z szatni Realu na skargę a na zgrupowaniu reprezentacji będzie obrażony.

Na razie mamy tylko wyjątkowo dyplomatycznego Florentino, który niedawno w tej sprawie rzekł tak i też niewątpliwie ma za to plusa:

http://www.realmadryt.pl/index.php?co=a ... i&id=61017
Jestem związany z Realem Madryt od 2000 roku i nigdy o nikim nie mówiłem źle. Wydaje mi się, że to byłoby niestosowne, gdybym wypowiadał się teraz o Piqué.
Jako Prezes udzielił tutaj najlepszej możliwej odpowiedzi.

To co może jednak powiedzieć piłkarz lub trener to co innego. :P

Na mecze reprezentacji i wieczne związane z nimi kontuzje szkoda słów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”