Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1875

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12515
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 19 wrz 2015, 21:11

Cztery uwagi na dziś.
Kroos jest całkowicie bez forny, masa bezsensownych strat z jego strony.
Podobaja mi się po raz kolejny zmiany Beniteza. Kroos gra słabo = wchodzi Kovacic.
Z Bale'em gra jest szybsza, brakowało dziś Walijczyka.
Na koniec najważniejsze. To był mecz z serii druzyna gości gra mecz sezonu, my się męczymy i wszystko zależy od bramkarza. Co by nie mówić Keylor wygrał nam to spotkanie. Dlatego tak chciałem de Geę. Właśnie, dlatego że Hiszpan potrafi zdobywać punkty czego Casillas nie umiał od kilku lat. Dlatego właśnie Navas też jest odpowiednim bramkarzem dla Realu. Bo wybija się ponad resztę. Wygrywa mecze a nie kompromituje się na każdy kroku.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 wrz 2015, 23:58

Najsłabszy mecz w tym sezonie. Szczęśliwie wygrany z pomocą sędziego, co w tej sytuacji nie powinno się przydarzyć. Może Real po stracie gola ruszyłby się do jakiejś sensownej gry a może wprost przeciwnie. Tak czy inaczej jakiekolwiek liczenie rekordów bez straty bramki traci trochę sens.

Ja nie wiem czemu za Kroosa wchodzi Kovacić. Wolałbym Casemiro. Chorwat gra bardzo na alibi i tak naprawdę niczego nie wnosi. Przynajmniej na razie.

Vazquez miał dobre wejście z Espanyolem, ale dzisiaj Czeryszew bardziej mi się podobał przez 15 minut niż Vazquez przez 90. Nie dziwi mnie to szczególnie, bo jeśli ktokolwiek z tej dwójki ma umiejętności by zrobić jakąś karierę w Madrycie to jest to Rosjanin. Vazquez to taki Benitezowy zawodnik. W sumie przeciętniak, ale dużo biega.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12515
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 21 wrz 2015, 22:28

2014/15: 14 celnych strzałów i 8 straconych goli
2015/16: 8 celnych strzałów i 0 straconych goli

Jak ja lubię takie statystyki.
Jeszce niech pojutrze Keylor zachowa czyste konto, a będę w siódmym niebie

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sigane pepe » 23 wrz 2015, 20:12

Za godzinę jeden z trzech najtrudniejszych wyjazdów (o ile nie najtrudniejszy). Athletic zaatakuje od pierwszych minut. Agresywna gra, wysoki pressing, stałe fragmenty gry i fanatyczni kibice to ich największe atuty. Najgorsze, co może się Realowi przydarzyć, to szybko stracona bramka. To Real musi szybko pokonać bramkarza rywali i uspokoić grę. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie strzelić więcej, niż 2 bramki na SM z naszym potencjałem ofensywnym.
Szczególnie trzeba uważać na Adruriza.
Keylor, Carvajal, Pepe, Varane, Marcelo, Modrić, Kroos, Kovačić, Isco, Cristiano, Benzema.
Zobaczymy, co pokaże Kovačić.
Btw. Abner ponoć wypada na cały sezon. To tyle, jeśli chodzi o jego karierę.

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2712
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 546

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 23 wrz 2015, 23:20

Dzisiaj ważne zwycięstwo na bardzo trudnym terenie. W pierwszej połowie Real poczynał sobie bardzo dobrze, ale brakowało skuteczności, w drugiej zaś Królewscy niepotrzebnie oddali inicjatywę gospodarzom czego efektem była zdobyta przez nich bramka, przez którą Keylor stracił szansę na pobicie rekordu minut bez straconej bramki. Na szczęście utrata gola podziałała na Real jak płachta na byka i już po kilku minutach i kolejnej bramce Benzemy wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu.
Jeśli chodzi o indywidualne występy to w oczy rzuca się dobra gra trójki środkowych pomocników. O ile Modrić i Kroos (podobno ostatnio grał słabo, niestety nie miałem okazji oglądać ostatnich meczów Realu) są gwarantem wysokiego poziomu o tyle jestem bardzo zadowolony z Kovacica. Grał dziś bardzo odważnie, nie unikał gry, co zdarzało mu się w początkowych meczach, do tego był przydatny w destrukcji. Szkoda, że nie wykorzystał choć jednej ze swoich szans na zdobycie gola. W ataku Benzema zrobił swoje, Ronaldo dziś cały mecz niewidoczny, a Isco zagrał po prostu przeciętny mecz, chwała mu za asystę, ale to jedyny moment warty uwagi w jego grze. Keylor był dobry, choć nie miał okazji do żadnej spektakularnej interwencji, a reszta obrony z wyłączeniem Daniego zagrała słabo. W szczególności rzuca się w oczy marna gra w defensywie Marcelo. Brak poważnego zmiennika może się odbić czwawką Benitezowi.
A, choć Carvajal nie jest jeszcze w swojej topowej dyspozycji to liczę, że Danilo po powrocie nie dostanie pierwszej 11 z urzędu, bo Hiszpan pokazuje o wiele więcej dobrego niż Brazylijczyk.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 wrz 2015, 23:32

sigane pepe pisze:Btw. Abner ponoć wypada na cały sezon. To tyle, jeśli chodzi o jego karierę.
Zupełnie nie znam tego chłopaka, ale jak przeczytałem, że w wieku 19-lat trzeci raz zerwał więzadło w kolanie to WTF. :shock:

Mecz z Athletikiem bardzo średni. Z perspektywy całego spotkania Real wcale nie zagrał lepiej niż z Granadą. Cieszy na pewno fakt, że Benzema na początku sezonu robi to, czego dotychczas w Realu nie robił - regularnie strzela bramki i nie ma większego znaczenia fakt, że niektóre z nich rywale mu wprost podarowali.

Pierwsza połowa lepsza bo spokojniejsza, lecz dobrej gry w ofensywie było w sumie niewiele. Ciekawsze akcje można policzyć na palcach jednej ręki. Szkoda tylko tej okazji Kovaciacia krótko przed przerwą, bo powinien tam strzelić gola i znacznie obniżyć poziom emocji na boisku.

W drugiej połowie Madryt pokazał to, czego mu brakuje w porównaniu z Barceloną. Gdy Barcelona prowadzi to monopolizuje posiadanie piłki i zazwyczaj zabija mecz. Często jest to nudne, ale jest skuteczne. Madryt zupełnie tego nie potrafi. Widząc co się dzieje cały czas gadałem do ekranu, by uspokoili grę, wymienili trochę podań, oddalili Basków od pola karnego i podcięli im skrzydła. Zamiast tego było mnóstwo nerwowych strat, wybicia na pałę, zabawy w gierki pajaca Raula Garcii, w którego żyłach płynie ta sama krew co u Diego Costy i tym podobne atrakcje. Nerwowość, faule, kilka razy ocieranie się o panikę. Niestety Real się doigrał i w końcu stracił gola. Brawo za to, że potrafili zareagować i zagrać jedyną sensowną akcję po przerwie, co skończyło się ponownym objęciem prowadzenia. Nie da się jednak ukryć, że punkty w tym meczu uratował Keylor, bo obronił wszystko co się dało obronić. W zeszłym sezonie takiego meczu prawdopodobnie byśmy nie wygrali.

Nie udało się Navasowi pobić klubowego rekordu minut bez straty gola, co mnie w sumie nie martwi. Ten rekord i tak by śmierdział przez nieuznane trafienie z Granadą.

Może z Ramosem by ta gra piłką w drugiej połowie lepiej wyglądała, bo on w tym elemencie wnosi bardzo dużo.

Nie wiem gdzie w tej drużynie jest pressing. Kolejny mecz próbuję się go doszukać i lipa. Nie ma pressingu. Nie mogę chłopakom odmówić zaangażowania w walce o piłkę, ale robią to trochę każdy na własną rękę. Zespołowo się tylko ustawiają. Choć z drugiej strony... za Ancelottiego też tak zwykle było.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 26 wrz 2015, 19:35

Obawiam się, że z Jese może być bardzo źle.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 wrz 2015, 20:14

Javi Gracia to jest cholernie zdolny trener w stawianiu autobusów,podziwiam go za to od bardzo dawna, ale jak tam nic dzisiaj nie wpadło to jest nie do wiary.

Wrzutki to było dzisiaj grube przegięcie. Ile ich było? 50? Co to jest, liga szkocka?

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 26 wrz 2015, 20:15

Brawo Malaga. Wreszcie Real też mógł poczuć jak to jest grać z raką taktyką i sama Malaga się nie wypięła ze strachu jak Espanyol.

Awatar użytkownika
Neris
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 888
Rejestracja: 23 sie 2014, 14:19
Reputacja: 5

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Neris » 26 wrz 2015, 20:24

Kameni to jest gość. W ogóle w Maladze od jakiegoś czasu mają samych dobrych bramkarzy, którzy potrafią im wygrać mecz. Najpierw był Caballero a teraz jest Kameni.

Real zagrał słabo/średnio. Mogli próbować ich rozklepać. Trener się zmienił a taktyka miliona wrzutek została. Wyglądało to podobnie do spotkań z poprzedniego sezonu gdzie Real męczył przez 90 minut i nie mógł wymęczyć kiedy rywal potrafił odpowiednio się ustawić i dobrze się asekurować. Tylko dzisiaj przynajmniej dochodzili do jakichś sytuacji. Z Atletico będzie ciężko z taką grą.

Byłbym zapomniał. Dzisiaj tylko jedna zmiana co mocno dziwi przy Benitezie.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12515
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2491
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 26 wrz 2015, 20:33

James wróć. Gareth wróć.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 26 wrz 2015, 20:52

Neris pisze:Kameni to jest gość.
A tym samym chyba jeden z najbardziej niespełnionych bramkarskich talentów. To, co wyczyniał na Pucharze Narodów Afryki 2004 albo następnie w Espanyolu, wróżyło mu jednak nieco większą karierę.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 wrz 2015, 20:55

W Espanyolu zaliczył też sporo wpadek.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 26 wrz 2015, 20:57

Ale się uśmiałem dzisiaj! ;)

Kamieni wyprawiał cuda, ale szmatę prawie wpuścił! Co więcej, zobaczyłbym więcej powtórek, ale spalonego to chyba nie było przy golu...
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2015, 20:59 przez Emerald, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 wrz 2015, 20:59

No Modrić zdecydowanie nie był na spalonym.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”