masa serpentyn była rzucona, ale najprawdopodobniej jakaś nie rozwinęła się podczas lotu i sędzia dostał. Nasi piłkarze i Jastrzębia też dostali, ale nie "mdleli".
Przypadkiem kilkanaście serpentyn poleciało w jedno miejsce i się nie rozwinęło.To był Panowie czysty przypadek
Rozwiązania są dwa - oba niezwykle prawdopodobne:
Albo rzucali to ludzie na poziomie intelektualnym szczenięcia,
albo specjalnie rzucali w sędziego nierozwinięte race (
Przypadkiem
W takich chwilach, gdy bydło na trybunach rozpieprza swój własny klub, aż żal, że nie wprowadzono ostrej amunicji na stadiony...





