No raczej. Dzisiejszy etap oglądałem tylko na finałowej górze, ale nic specjalnego się nie działo. Wszystko układało się tak jakby było z góry ustalone. Contador zrwał, Rasmussen spokojnie dociągał, Evans odpadł, Valverde jak zwykle podczas Touru itd itdczeher pisze:No to glowne rozstrzygniecia zapadly
Straciłem też już wszelkie nadzieje na niewinność Vino, bo jak się okazało nie tylko po czasówece miał pozytywny wynik kontroli. Po tym drugim, który wygrał także
No a tak poza tym w wyścigu nie jedzie już Cofidis, a wszystko za sprawą dopingu Moreniego. To dopiero się nazywa odpowiedzialność zbiorowa. Skoro już o tym to czytając wypowiedzi Klodena nie wyglądał na jakoś specjalnie podjaranego całą sytuacją. Rok przygotować w tyłek
Warto też dodać, że MŚ w Stuttgarcie wiszą na włosku i wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak naprawdę się nie odbyły (przynajmniej w Niemczech, gdzie jeszcze ciągnie się smród po Telekomie











