Eto'o jak w poprzednim sezonie zaczyna z wysokiego pułapu, tyle że teraz na przeszkodzie w zdobyciu 30 goli nie stanie wyjazd na PNA
Pochwalić można w zasadzie wszystkich graczy choć na tle słabych graczy Osasuny ciężko było by dobrze nie wypaść. Osobno wyróżnić należy jednak Thurama, który otrzymał wreszcie szansę zaprezentowania się przez całe 90 minut i zagrał naprawdę po profesorsku. Wygrywał wszystkie pojedynki powietrzne oraz sam na sam. Ryj będzie miał teraz pewien kłopot z zestawieniem składu bo i Edmil gra póki co wyśmienicie, a więc trudno nawet przesunąć Rafę na pozycję pivota.
W sumie szkoda że skończyło się tylko 3-0 bo gdyby wynik brzmiał 5-0 Osasuna nie mogłaby się skarżyć. Sammy miał ochotę na hat-tricka i kiedy po prostopadłym podaniu od Ronniego przyjął sobie piłkę na klatkę i od razy z ostrego kąta oddał strzał lewą nogą myślałem że mu się udało - niestety uderzenie powędrowało w boczną siatkę.
PS. Wczoraj szczerze żał zrobiło mi się Savioli - niedawno twierdził, że czuje się pełnoprawnym członkiem drużyny tymczasem kiedy podczas wczorajszego meczu z Osą na trybunach obok Txikiego zobaczyłem jedynie dwóch niepowołanych na to spotkanie graczy - Santiego i Hausa pomyślałem że jednak królik niezbyt dobrze musi czuć się w tym zespole. Co nie zmienia faktu, że sam jest sobie winien - został potraktowany uczciwie, odpowiednio wcześniej zakomunikowano mu, że Mister nie widzi go w składzie i że klub będzie szukał mu nowego pracodawcy. Pibito uparł się na pozostanie i coś mi się wydaje że teraz wielkim świętem (jak swego czasu dla Maxiego) będzie dla niego powołanie do meczowej 18-tki.








