Po drugie, Isco wczoraj zagrał znowu nie tak najgorzej. Tutaj pozwolił przede wszystkim prowadzić się Ronaldo. Przypominam, że w poprzednich meczach gdzie najwięcej błyszczał, Cristiano nie było w składzie. Tam Isco mógł sobie pozwolić na zdecydowanie więcej. Tutaj zagrał nawet mądrze, dobrze podawał, był widoczny, choć brakowało tej małej magii z jego strony, tego podjęcia ryzyka. Widać było, że nie chce przede wszystkim popełnić jakiegoś głupiego błędu, głupiej straty, choć ta żółta kartka zostawia małą plamę na jego występie.
Czy ja wiem, czy aż taki słaby? Wczoraj miał kilka zejść na skrzydło i aż miło się patrzyło, jak bawił się obrońcami Atletico. To przecież po jego świetnej wrzutce z rogu praktycznie Benzema miał okazję na strzelenie z przewrotki. Wczoraj Ronaldo pojawiał się w polu karnym wtedy, kiedy akurat trzeba było. Ale ogólnie większość meczu spędził tam gdzie zwykle.Chemik pisze:Tu aż się prosi o pożegnanie dwóch delikwentów i przestawienie Ronaldo na środek ataku, bo na skrzydle jest bardzo słaby. Na dziewiątce nadal można wykorzystywać jego atuty.






