WASZE najlepsze mistrzostwa? - Strona 3

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 26 cze 2005, 10:31

Dla mnie najlepszymi mistrzostwai były turnieje w Portugali, Belgi i Holandii. Turniej we Francji tez był interesujący tylko nie wspominam go zbyt miło bo mój fawiryt przegrał w finale.Ostatnie mistrzostwa europy byly ciekawe ze względu na Portuglaie, kazdy ich mecz był bardzo dobry!!
Korea i Japonia calkowita porażka, ale w sumie nie chodziło soę do szkoły tylko z rana na mecz do baru. Nie poszedłem na zakoniczenie roku bo oglądałem mecz Anglia- Brazylia :D :D

Gil Galad
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 06 lip 2005, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: zewsząd
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gil Galad » 15 lip 2005, 13:19

Mi szczególnie zapadły w pamięć 3 imprezy. Po kolei:

MŚ 1990 - to wtedy zafascynowałem ( i trwa to dziś) się grą reprezentacji Włoch i serią ich bramkarza Zengi, który w pierwszych 5 meczach nie póścił bramki. Wspaniałą serię przerwał Claudio Cannigia w półfinale. Po tym meczu płakałem ( miałem 9 lat).

MŚ 1994 Znowu Italia. Włosi grali cienko, ale fenomenalny Baggio wciagnął drużynę do finału. Tam jednak nastąpiło coś, co do dziś nie jest dla mnie zroumiałe... Ten karny, pamiętam go jak dziś.

Euro 2000. Italia po raz 3. Tym razem Włosi nie byli wymieniani w gronie faworytów, ale pod wodzą Dino Zoffa zaprezentowali się wyśmienicie. Półfinałowy mecz z Holandią to była Magia. Niezłomny Toldo, upór w dążeniu do zwycięstwa całej drużyny. Mimo gry w "10" przez 90 minut i nieprzychylnego sędziego, finał tym razem był szczęśliwy. No ale potem przyszedł finał. Prowadzenie 1:0, bardzo dobra gra i dwie "setki" Del Piero, a później gol Wiltorda i ten ryk Szpakowskiego: "jak on to zrobił, jak on to pięknie zrobił". Nasz komentator omal nie narobił ze szczęścia w majty, kiedy jego ukochani francuzi wyrównali...

Awatar użytkownika
Rumeczek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 841
Rejestracja: 20 lip 2005, 11:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rumeczek » 23 lip 2005, 17:52

Moja 'Miłość' do piłki rozkwitła podczas finału MŚ w 1998 we Francji... pamiętam jak siedziałem do poźnej nocy (wtedy miałem 8 lat :D) i ogladałem mecz. Wszyscy byli za Brazylia a taki jeden moj kolega za Francja...:P Jednak nie były to mistrzostwa, które mi się najbardziej podobały... jednak po kolei.

ME 2000
Były wg mnie najlepszymi mistrzostwami w moim życiu. Posiadały ten magiczny klimat, po prostu pięknie. Od tamtej pory polubiłem Figo ;)


MŚ 2002 !
To było to. Moje najlepsze mistrzostwa w życiu ! Po 1 grali na nich nasi rodacy (z jakim skutkiem każdy wie;) ) po 2 posiadały klimat i to tak przeogromny, że nie wiem czy kiedykolwiek jakas impreza będzie miała porównywalny. Po 3 były to inne, niespotykane dotąd mistrzostwa, na których sędziowie (niektórzy) pokazali swoją klasę (Włochy-Korea, Hiszpania-Korea).
Po prostu masakra, nigdy nie zapomnę tych mistrzostw... mam nadzieje, że podobnie będzie za rok tylko w tym wypadku Polacy (mam nadieje ze się tam zakwalifikuja) zagrają o pare (naście:P:) ) klas lepiej i sędziowie pokażą się z lepszej strony.

To tyle mojego skromnego zdania;).


Cya

Awatar użytkownika
LAZIO
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 716
Rejestracja: 23 lip 2004, 9:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: CURVA NORD
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LAZIO » 23 lip 2005, 19:00

zdecydowanie Francja 98

Awatar użytkownika
Andreyew
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 824
Rejestracja: 10 lis 2004, 18:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: 3MIASTO - Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Andreyew » 23 lip 2005, 19:02

LAZIO pisze:zdecydowanie Francja 98
Dokladnie to samo mistrzostwo, Genialna francja i zajebista maskotka...ten kurczak byl genialny :P...

Awatar użytkownika
bengal1
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 23 lip 2005, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pyrlandia // Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bengal1 » 23 lip 2005, 19:53

Francja 98.
Miałem wtedy 9 lat. I pamiętam, jeszcze wtedy dosyć wiernie kibicowałem Ronaldo i się zamartwiałem czy wyjdzie na mecz z szatni czy nie? - Jak niektózy nie pamiętają to przypomnę, że miał wtedy poważną operację kolana. I siedzie przed TV i patrze jak Zidane sobie strzela 2 bramki i ktoś jeszcze 1. Aż mi się płakać chciało :(

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 06 sie 2005, 21:57

Dla mnie osobiscie najpiekniejszymi mistrzostwami byla Francja 98 :) to byly pierwsze mistrzostwa ktore ogladalem :P i naprawde warto bylo :):D wspanialy turniej tylko szkoda ze w polfinale z Brazylia odpadli moji ukochani Oranje (Holandia) po rzutach karnych :( pamietam ze Tafarel tam wybronil Brazylii final :( ahh mistrzostwa swiata i europy to wspanialy imprezy i powinno sie je organizowac co rok :P

Awatar użytkownika
Skibal
Skład B
Skład B
Posty: 106
Rejestracja: 04 sie 2005, 14:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie ważne.
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Skibal » 06 sie 2005, 22:11

Dla mnie z kolei pierwszymi mistrzostwami świata były te z USA w 94 roku. Dlatego może są jak narazie najlepszymi i zostaną na zawsze w mojej pamięci. Wtedy jako pięcioletni chopak naśladowałem Romario. Jeszcze długo po finale śnił mi się jego karny. Wykonał go na dwa tępa i piłka zanim wpadła do bramki odbiła się od lewego słupka. Od tamtego czasu próbuję tak wykonywać karne, ale do mistrza jeszcze dużo mi brakuje.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 06 sie 2005, 23:32

No ja pamiętam EURO 2000 :P miałem jakieś 7 lat...i o dziwo nie pamiętam wszystkich meczy, ale niektóre zdarzenia na boisku tak. Po prostu raczej pamiętam pojedyńcze epizody. Np. jak Davids najpierw skosił ostro zawodnika...gdy tam zwijał się z bólu i przychodzili już lekarze, Davids podszedł do niego przeprosił pomógl wstac podał bidon z wodą...od tego momentu nabrałem ogromnego szacunku dla tego piłkarza. Pamiętam też jak te mecze oglądałem...razem z moją babcią 8) wielką kibicką piłki nożnej i siatkówki, którą sam tym zaraziłem oglądaliśmy sobie w jej domu na 2 fotelach mecze i obowiązkowy ekwipunek kibica 8) to była 2l cola i laysy(koniecznie o smaku zielonej cebulki). Ah piękne chwilę, aż się rozmarzyłem przez chwilę....no i oczywiście obowiązkowo w przerwie meczu się na Fox Kids przełaczało 8) heh

Awatar użytkownika
rebuzz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1011
Rejestracja: 04 kwie 2004, 19:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rebuzz » 16 sie 2005, 1:32

Zdecydowanie Francja 1998 , przez wiekszosc mistrzostw bylem we Wloszech i razem z Wlochami przezywalem wygrane ! no i niestety przegrana z Francja , ale i tak pozostanie to moim niezapomnianym przezyciem :wink:

Awatar użytkownika
K@rolas_RSP
Grafomańskie harakiri
Posty: 177
Rejestracja: 07 sie 2005, 0:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Górzno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: K@rolas_RSP » 16 sie 2005, 1:45

A dla mnie oczywiście MŚ i oczywiście finał Francja vs Brazylija gdzie byłem zdecydowanie za brazylią i prawie sie rozryczałem :lol: :lol: :lol: jak zidan strzeił 2 bramki :cry: :cry:

Mikusinski
Grafomańskie harakiri
Posty: 1783
Rejestracja: 09 lis 2004, 18:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tam gdzie siarkowy leży gród, tam Mielec znalazł grób.....
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikusinski » 16 sie 2005, 9:24

MŚ 1998

Nigdy nie zapomne tego meczu. Byłem calym sercem za Francuzami. Najpierw 2 bramki władował Zidane a Brazylię dobił Emmanuel Petit. Cała Brazylia płakała.

EURO 2000

Też świetne przeżycia. A finał emocjonujący i dramatyczny. Njapierw Włochy strzelają gola. Potem Francja się odradza i strzela gola-1:1. Potem 2:1 i wielka radość u mnie w domu :!: :!: :!: :twisted: :lol:

MŚ 2002

Całym sercem za Francją. Jednak sprawiają wielkie rozczarowanie, zamiast finału zatrzymali sie na fazie grupowej. Potem zacząłem kibicować reprezentacji Niemiec, świetnie przechodzą kolejne drużyny, jednak w finale pokonuje ich fantastyczna drużyna Canarinhos i król strzelców Ronaldo. Turniej był bardzo dobry, jednak przyćmyli go sędzowie, którzy w niektórych meczach sędziowali fatalnie :?

EURO 2004

"Żabojady" przeszły przez fazę grupową, jednak zatrzymali sie na późniejszych zwycięscach turnieju-reprezentacji Grecji. Potem jakoś moja przyjaźń zakwitła do Portugalii. Nie moglem przeboleć gdy piekna ofensywną drużyna Luisa Scolariego przegrała z defensywą prowadzoną przez Otto Renhagella.
Turniej też dobry, jednak tym razem trochę defensywny, zdominowany przez Greków.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 16 sie 2005, 9:56

Mikusinski, dobrze, że Twoje drużyny odpadały tak szybko bo byś musiał kibicować jednej i tej samej... :hardkor:

Awatar użytkownika
Carvalho
Skład B
Skład B
Posty: 145
Rejestracja: 17 sty 2005, 21:18
Reputacja: 0
Lokalizacja: Los Santos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carvalho » 16 sie 2005, 9:57

Zdecydowanie mistrzostwa naj naj były FRANCE 98 :lol: cudowna oprawa, świetna gra gospodarza, ładna maskotka :wink: poprostu magiczne mistrzostwa :!:

Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 27 paź 2005, 15:28

dla mnie pierwsze mistrzostwa to euro 96 ale tak na serio to mundial we Francji w 98 to było to :D szkoda tylko że Włosi tak słabo sie spisali. Pokazali na co ich stać na euro 2000 szkoda tylko że zabrakło im szczęścia w finale :( o mundialu 2002 szkoda słów, zero klimatu i na dodatek musiały pójść jakieś wałki bo mecze koreii z Włochami i Hiszpanami to była jakaś paranoja :( zaś euro 2004 to było coś wspaniałego, mecz Czechy-Holandia coś pięknego :D dla takich meczy warto żyć...

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”