Zależy które
OpenAI oficjalnie mówi o tym, że przechowywany jest kontekst między rozmowami:
"Oprócz zapamiętanych informacji teraz obejmuje wszystkie przeszłe konwersacje, dzięki czemu odpowiedzi są trafniejsze i dostosowane do użytkownika. Oznacza to, że pamięć ma teraz dwa źródła: „informacje zapamiętane na prośbę użytkownika” oraz „historię czatu”, czyli spostrzeżenia zebrane przez AI podczas czatów w celu ulepszenia przyszłych rozmów."
To jest wpis sprzed dosłownie roku o darmowym korzystaniu AI
Gemini jakieś tam informacje ewidentnie zbiera, ale niechętnie z nich korzysta. Ja mam odrwotny problem - często mi w toku jednej rozmowy zapimina/ignoruje starszy kontekst. Wczoraj musiałem się pobawić w UX designera. Ale że konto w Figmie mam tylko do odczytu to wkleiłem screena do gemini z prośbą o przerobienie go tak, jak potrzebuję. Potem jeszcze jedna poprawka, druga poprawka, a przy trzeciej przebudował wygląd zachowujac tylko te dwie wcześniejsze uwagi, a pierwotna prośba została już pominięta. Ale niejeden raz widziałem na reddicie podobne problemy.
No i znów podajesz akurat taki przykład, gdzie jest istotna rzeczywistość.Chlopaczek pisze: ↑10 kwie 2026, 12:50Wczesniej wystarczylo mi ze przeczytalem na obwolucie ze autor ksiazki o fizyce faktycznie jest profesorem fizyki gdzies tam. Teraz sprawdzam czlowieka troche bardziej dociekliwie.
Jeśli czytasz tatuarzystę i kluczową częścią Twojego doświadczenia jest zachwyt, że coś takiego wydarzyło się naprawdę - to informacja, że wcale się nie wydarzyło, podkopuje powód Twojego zachwytu.
Jeśli czytasz ksiażkę o fizyce i kluczową częścią Twojego doświadczenia jest zachwyt, że potencjalnie nasza rzeczywistość funkcjonuje w tak niesamowity sposób - to informacja, ze autor nie zna się na fizyce i potencjalnie to, co napisał, to ciezkie do zweryfikowania bzdury - znów, to podkopuje powód Twojego zachwytu.
Ale jeśli czytasz trzydziestą książkę Mroza i świetnie się przy niej bawisz - a potem okazuje się, że to wytwór AI, która nauczyła się perfekcyjnie naśladować styl autora: to tutaj żadna część podkopana nie zostaje. Chyba, że uznamy nieco tautologicznie, że książka napisana przez AI jest gorsza, bo jest napsiana przez AI. Kropka.
Jakby mi teraz ktoś powiedział, że ostatnia ksiażka którą polubiłem zostala w calości napisana przez AI - to żadnej przyjemności z czytania mi tego nie odbierze. W końcu to nie tak, że jak w książkach wspomnianego Mroza bohater ubrał czaro-żółtą koszulke to dlatego, że czarny jest metaforą, trudne słowo, stanu psychicznego głównego bohatera a żółty jest alegorią, jeszcze trudniejsze słowo, innej postaci, która jego problemy może wkrótce rozwiaże.






