Tour De France - Strona 21

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26612
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 26 lip 2007, 15:17

No to kina ciąg dalszy, Upadek Kolarstwa vol.3. Nie jest to śmieszne ale tylko taki słaby humor nam pozostaje. Swoją drogą, nikt jeszcze nie powiedział, że Kurczak jedzie na koksie, ale najprawdopodobniej Rabobank dmucha na zimne i po ewentualnej wpadce będzie mogło jakoś z tego wyjść.
1 Alberto Contador Velasco (Spa) Discovery Channel Pro Cycling Team 76.18.25
2 Cadel Evans (Aus) Predictor - Lotto 1.53
3 Levi Leipheimer (USA) Discovery Channel Pro Cycling Team 2.49
Wydaje mi się, że Contador ma pewną wygraną, na czas jedzie dobrze a to jest jednak 2 min. Moim zdaniem podium jest już ustalone. No i Disco będzie miało 2 kolarzy na pudle a przecież 8 jest Popovych który traci do Kirchena tylko 1.14 i kto wie czy Ukrainiec nie wskoczy wyżej, bo czasowcem jest bardzo dobrym (na czasówce wyprzedził Kima o 1.02, na prologu pojechali równo). Ponadto ciekawa będzie walka o 4 miejsce pomiędzy Sastre a Zubeldią. Różnica między nimi to tylko 27 sekund, a Zubeldia wydaje mi się być lepszym czasowcem niż Sastre (pomimo iż przegrał z zawodnikiem CSC o 30s na pierwszej czasówce). Na pewno z dziesiątki wypadnie Soler na rzecz Astarlozy i Pereiro. I to by było na tyle jeśli chodzi o tegoroczny TdF. Cyrk jakich mało, tak to skomentuję.

P.S. Ja mam tylko nadzieję, że chociaż Paolo Bettini jest czysty...
Ostatnio zmieniony 26 lip 2007, 20:01 przez Boromir, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 26 lip 2007, 18:39

Duch pisze:Ale przepisy sa jasne 3 (albo 4 ) uchylenia sie od kontroli podczas 18miesiecy = doping.
już po 3 razie następuje automatycznie 2 letnie zawieszenie. Co do Rasmussena to nie wiadomo co gdzie i jak, bo sam Duńczyk mówił dalej później, że był w Meksyku. Teraz jest sprawa banalna aby to zweryfikować, tzn sprawdzic wizę czy wpis w paszporcie czy wyjeżdżał tam i kiedy, a kiedy wrócił. We Włoszech widział go jakiś tam inny kolarz.
Jeśli chodzi o Moriniego i Confidis to już wczoraj pisałem, że niemieccy komentatorzy to podali. Dzisiaj z wyścigu wycofał się Menchov, coś w rodzaju prostestu, bo zsiadł na 4 km od mety z roweru i zrezygnował.
Najgorsze jest to, że i również obecny lider- Contador miał kontakty z Fuentenesem. Oczywiście kontakt nie równa sie od razu doping, ale niesmak i niewyjaśniona do końca sprawa pozostaje. Tak samo jeśli chodzi o Valverde. Co do Rasmussena to dzisiaj wstałem i patrzę, i nie mogłem uwierzyć... wycofali go. Cóż zaczynam tracić wiarę od Vino, kiedy ten jeszcze kłamał, gdzie mówił, że to prowokacja, a 2 razy zrobił transfuzję [']. I dwa razy wygrał epat. Naprawdę kolarstwo to piękny sport, który uwielbiam oglądać, wszystko co sie da oglądam. A tu takie czasy... naprawdę nie wiem co mam myśleć.

Duńczyk jest czysty, kontrolowali go 14 razy i za każdym razem wynik negatywny. Mi to wystarczy. To, że sobie był czy nie był w Meksyku mnie nie obchodzi. Mógł być nawet w Honolulu czy Bolesławcu. Mnie obchodzi to, że panowie z UCI nagle przypomnieli sobie o nim kiedy akurat był liderem TdF. O reszcie by też sobie przypomnieli, ale nie przypomną, bo oni nie są liderami. Naprawdę szkoda gadać... chodzi wiekszości o to aby znaleźć haka na najlepszego obecnie, aby tylko coś mu wytoczyć, najwet jakby na kogoś nic nie mieli to wyjechaliby mu, że ukradł koledze z piaskownicy łopatkę kiedy miał 2 latka i przez to jest nieczysty i należy go, [k****], usunąć z TdF. Szkoda gadać...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 lip 2007, 2:02

A dziś to znaczy już wczoraj odbył się 17 etap tegorocznego TdF. Etap wygrał XXX, a w klasyfikacji generalnej prowadzi YYY. Nazwisk nie ma sensu przytaczać skoro jak sie obudzę istnieje wcale nie tak małe prawdopodobieństwo (w tym sezonie już nic mnie nie zdziwi :roll: ) że któryś z nich wyleci za doping. Więc ja pierdzielę :!: Strajkuję :!: Nie będę mówił o tym czymś co kiedyś nazywałem sportem a kto teraz (koksiarz czy jednak nie koksiarz) coś tam wygrywa :stop: Postoję :evil: Tym bardziej że w tegorocznym wyścigu paranoje się wzajemnie prześcigają :o Po wywaleniu Vina jak pamiętacie na starcie strajkują francuskie ekipy. Wśród nich przyszły bohater kolejnego skandalu - Moreni - kolarz francuskiej grupy Cofidis :roll: Przecież to jest paranoja z tymi lojalkami (wiem Amerykę odkrył Kolumb) bo nawet morderca by podpisał papier że jest aniołkiem jakby mu dali bo nie podpisanie go byłoby równoznaczne z przyznaniem sie do winy i od razu można się zgłosić na policję. A tak to fajnie to wszystko wyglądało - kolarze protestują przeciw dopingowi a wśród nich koksiarz :roll: Przynajmniej wie że doping jest be :P

Ja pewnie wiecie skoda nie zamierz się wycofać z TdF a MŚ sie odbędą :(


Komisja antydopingowa Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (CONI) wniosła sprzeciw wobec wyroku uniewinniającego Alessandro Petacchiego, w którego organizmie podczas tegorocznego Giro d’Italia wykryto zbyt wysoki poziom salbutamolu, znajdującego się w leku przeciw astmie.
We wtorek komisja dyscyplinarna Włoskiego Związku Kolarskiego (FCI) przyznała rację „Ale Jet”. 35-letni sprinter teamu Milram cały czas negował świadome branie dopingu, wskazując na posiadanie lekarskiego atestu, zezwalającemu mu stosowanie pechowego lekarstwa.
Poziom salbutamolu u Petacchiego, dnia 23 maja, kiedy została przeprowadzona kontrola, wynosił 1320 nanogramów i przekraczał dozwoloną ilość 1000 nanogramów.


I coś najlepszego :arrow:
Jans Koerts przyznał się do stosowania dopingu w trakcie swojej zawodowej kariery.
Jak donosi holenderska agencja prasowa ANP, cytując słowa 37-letniego zawodnika amatorskiego teamu Time-Van Hemert dla telewizji NOS, ten jednak niczego nie żałuje: -Nie, niczego nie żałuję. W pewnym momencie twojej kariery musisz podjąć decyzję. Albo uznajesz swoją karierę za całkowitą porażkę, lub idziesz z dopingowym falą. Postanowiłem popłynąć na fali.
Koerts jeździł w latach 1992-2005 m.in. dla Festina, Rabobank, a ostatnio dla Cofidisu, zanim nie zakończył swojej zawodowej przygody sportowej i nie założył koszulki jednego z amatorskich klubów.
Do największych sukcesów Koertsa należy niewątpliwie wygrany etap Vuelta a Espana w roku 2000 i zdobycie tytułu mistrza Holandii rok później.


To co dziewczyny, wniosek jeden - jak się nie da normalnie to do kariery dochodzimy po trupach i udajemy :aniolek:
:rotfl4:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 28 lip 2007, 11:19

Wczorajszy jak i czwartkowy etap mialy podobny przebieg, ucieczka odpuszczona, pozniej uczestnicy ucieczki jak na torze zalatwiali sprawe wygranej a z peletonu najlepiej finiszowal Boonen :!:

Ale karuzela dopingowa i wsyztskie zwiazane z tym wydarzenia maja swoj dalszy bieg :!:
Jak podaje serwis radsport-news.com według nieoficjalnych przecieków lider klasyfikacji górskiej i 9. zawodnik klasyfikacji generalnej Tour de France, Kolumbijczyk Mauricio Soler, jest podejrzany o niedozwolone wspomaganie.

Podejrzana próbka została pobrana po 9. etapie prowadzący do Briançon, na którym kolarz Barloworld triumfował.
Trudno to okreslic :?

Kolarze planują kolejną demonstrację na niedzielnym ostatnim etapie przeciwko tym, którzy zażywają doping. Będzie to już druga demonstracja.

Przypuszczam, że będzie spektakularna – powiedział dyrektor sportowy T-Mobile Rolf Alpag. Sugestią jest zatrzymanie się na metr przed metą na Polach Elizejskich. Ale nie jestem pewien, czy znajdzie się tylu kolarzy, którzy tak zrobią.

Zespoły mają o tym rozmawiać w sobotę po dzisiejszej czasówce. To co się teraz dzieje pomiędzy UCI i ASO, uderza we wszystkich w tej długiej drodze.
Byloby to naprade spektakularne tylko to sa gesty :!: Ile juz takich pruderyjnych ludzi bylo, odcinajacych sie od dopingu, potepiajacych go a potem .....


Od strony sportowej to dizisaj ostatnie rozdanie kart, Evans ma cien szansy na zwycioestwo :!: A czasowke najprawdopodobniej wygrac Fabian :P Plasko i tym razem opony mu nie przeszkodza :wink:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 lip 2007, 13:32

1. Jestem skłonny uwierzyć w to, że Soler brał. Kolarz, który wcześniej nie zachwycał nagle stał się jednym z najlepszych górali wyścigu. Oczywiście chciałbym się mylić, bo dyskwalifikacja kolejnego zawodnika i to w kolejnej ważnej koszulce byłoby już przegięciem. Jeśli jednak do tego dojdzie to kolejny raz skorzysta Contador, który jest w tej klasyfikacji drugi.

2. Jeśli chodzi o jakieś protesty jestem na nie. Niczego to specjalnie nie wniesie, a grupy zamiast się zajmować takimi akcjami niech lepiej starannie kontrolują swoich zawodników. Cofidis też ostatnio prostetował i wiadomo jak to się skończyło.

3. Tour jest targany aferami chyba najbardziej od czasów Festiny, co jednak wcale nie zmiejsza jego popularności, czy oglądalności. Co więcej obecni sposorzy typu Skoda czy Champion przedłużają umowy na kolejne lata. Afera = rozgłos = reklama przynajmniej tak z tego wynika. Tour nie umrze jak się to niektórym wydawało :wink:
czeher pisze:Od strony sportowej to dizisaj ostatnie rozdanie kart, Evans ma cien szansy na zwycioestwo A czasowke najprawdopodobniej wygrac Fabian Plasko i tym razem opony mu nie przeszkodza
Evens nie ma cienia szansy, tylko całkiem spore szansę. Motywacja jest ogromna, a przecież wiadomo, że bije w tym elemencie Hiszpana na głowę. Różnice po czasówce mogą być wręcz minimalne - finisz w Paryżu decyduje - byłoby pięknie :P

Sprawdziłeś prognozę pogody na czas jazdy Fabiana :lol:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 28 lip 2007, 13:40

Duch pisze:spore szansę. Motywacja jest ogromna, a przecież wiadomo, że bije w tym elemencie Hiszpana na głowę.
No nie wiem, spwradz lepiej czasowki w tym sezonie, Contador dosc ladnie wypadal a Cadel znowu nie ejst az takim specjalista ze mzona powiedziec iz bije go na glowe :!:
w dauphine libere wprawzie bylo okolo 1:30 lecz to byl okres przygotowawczy i Evasn walczyl tam o generalke a Contador niekoneicznie :P

Duch pisze:Sprawdziłeś prognozę pogody na czas jazdy Fabiana
No immnie zawiodl, dyche stracilem :maruda: :red: Fabian

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 lip 2007, 16:26

czeher pisze:No nie wiem, spwradz lepiej czasowki w tym sezonie, Contador dosc ladnie wypadal a Cadel znowu nie ejst az takim specjalista ze mzona powiedziec iz bije go na glowe
w dauphine libere wprawzie bylo okolo 1:30 lecz to byl okres przygotowawczy i Evasn walczyl tam o generalke a Contador niekoneicznie

Wiem, ale pagórkowata czasówka i płaska jak stół to już lekka różnica. No może z tym, że biciem na głowę przesadziłem :P ale Evans jest jednak dużo lepszym zawodnikiem w tym elemencie (zresztą już odrobił z 3 sekundy :lol: )
czeher pisze:No immnie zawiodl, dyche stracilem
Taki wyjadacz i nie pomyślał, że Fabian może już być ogromnie zmęczony po trzech tygoniach jazdy :smile2:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 28 lip 2007, 16:57

Tak na syzbko :!: Ta czasowka wynagradza wsyztsko w tym tourze :!: przynajmniej mnie - kibicuje Leviemu teraz - jest szansa ze bedzie neioczekiwany zwrot akcji :!:
Levi jedzie fenomenalnie, jezeli nie peknie to bedzie fenomenalny wynikj :o Kto by na niego stawial :!:

Levi :mike:

Conatador bedzie 3 :!: :lol:

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 28 lip 2007, 17:35

Tak na szybko po wyscigu... ufff :P

Księgowy przed Garbatym trzeci Levas, który jechał jak walec 8)

pozostaje pytanie czy jutrzejszy etap przyjaźni bedzie etapem miłosci czy dupaki
i czekam na dyskwalifikacje Contadora :P (żart :P)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 lip 2007, 17:58

Tomachos pisze:Tak na szybko po wyscigu... ufff
Ja bym tak jeszcze tak szybko nie ufffał :D

Co prawda szansę na to, że Evans będzie w stanie się zerwać Discovery są bardzo małe, ale mimo wszystko powinien próbować. Jak dla mnie etap przyjaźni to może się odbywać jeśli ktoś ma z 2-3 minuty przewagi i więcej. W przypadku jednak gdy trójka zawodników mieści się w 31 sekundach nie może na mówić o sentymentach i trzeba walczyć na całego. Idealne rozwiązanie to takie gdy Johan dał Alberto i Leveasowi wolną rękę - z tym, że to mało prawdopodobna opcja.

Tak czy inaczej idzie młodość i trzeba się z tego cieszyć :wink:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 28 lip 2007, 23:13

Duch pisze:Ja bym tak jeszcze tak szybko nie ufffał
Nie zgadzam się z Duchem. Rywlizacja trwała przez 19 etapów i prolog. 20 etap to jest świeto, nagroda dla tych najlepszych, triumfalny przejazd przez Pola Elizejskie. Kolarski bon ton nakazywał by raczej wstrzymanie się od akcji. Co innego gdy ostatni etap był indywidualna jazdą na czas. Poza tym Evans nie powinien zbytnio wojować, bo ma taką sytuacje, że łatwiej bedzie mu stracić drugą pozycję niz wdrapac sie na pierwszą.

W każdym razie gratulacje dla Contadora. W czasie tego dziwnego TdF był jednym z tych kolarzy, który zyskał moja sympatie. Gratulacje dla pozostałych lierów klasyfikacji i dla czołowych kolarzy klasyfikacji. Mam nadziej, że za rok obejdzie się bez tak przykrych wydarzeń.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 29 lip 2007, 9:30

To teraz ja :lol: Przyblizej mi do opinii Babela niz DUcha w sprawie rywalizacji na dziesiejszym etapie :!: ale pokolei :!:
Babel pisze:Rywlizacja trwała przez 19 etapów i prolog. 20 etap to jest świeto, nagroda dla tych najlepszych, triumfalny przejazd przez Pola Elizejskie.
Tylko nalezy wziac pod uwage fakt, iz peleton aktualnie jest podzielony dosc wyraznie, co pokazuja niektore sprawy. I to nie jest tak ze jest triumfalny przejazd bowiem na tych rundach na polach elizejskich sa dosc liczne ucieczki - przewaznie zakonczone niepowowdzeniem ale ostatnio Vino dal rade (chyba 2lata temu :think:)
Przypomina mi sie jeszcze jedna sprawa z czasow AMstronga, nie pamietam jak nazywal sie tamten kolarz ale zagorzaly wrog Amerykanina, podczas wyscigu chcial uciekac to wtedy Amstorng doskakiwal i ucieczka zakonczyla sie fiaskiem, w odpowiedzi ten kolarz na ostatnim etapie nieustannie atakowal wprowadzajac nerwowa atmosfere - chyba dobrze przytoczylem :think: bowiem pamiec moze zawodzic :P

Na etapie sa premie lotne na ktorych Evans moze cos tam nadrobic (max 12s - pozniej pozostaje jeszcze finisz 20s za wygranie + mozliwa przewaga - jezeli ma walczyc to wlasnie wykorzystujac ta droge - innych spektakularnych akcji raczej nie bedzie)
Oczywiscie Moze to Levi bedzie chcial nadrobic te 8sec wiec nic nie ejst powiedziane ale mysle ze bedzie to taki patowy etap, jeden drugiego bedzie pilnowac (moze nie upilnuje) - jednak okresle to tak - fajerwerkow nie bedzie ale tradycyjnego szampana rowniez :!:

Duchu ty chyba jak Wyrzykowski liczysz na nie wiadomo co, Johan z cala pewnoiscia nie da im wolnej reki, dla niego wazny jest koncowy triumf a nie fakt kto wygra hiszpan czy amerykanin - walke miedzy nimi mozna wykluczyc :!:

Oczywiscie te wsyztskie dywagacje wezma w leb jezeli dojdzie to spektakularnego protestu - ogolnie to jak dowiedzialem sie kto jest prowodyrem tego i pomyslodawca to zachcialo mi sie smiac do rozpuku :!: Najbardziej umoczona w ostatnich latach grupa T-Mobile/Telecom oraz jest krystaliczny dyrektor sportowy, ktory nigdy nie mial docyznienia z dopingiem i sie nim brzydzi :o .... Rolf Aldag :shock:
Duch pisze:Tak czy inaczej idzie młodość i trzeba się z tego cieszyć
Ja sie nie ciesze Lolo: - wolalem stare dobre czasy :smile2: teraz to :heft:

Stawiam na Boonena - najelszpy sprinter jakis sie ostal

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 29 lip 2007, 18:22

czeher pisze:Duchu ty chyba jak Wyrzykowski liczysz na nie wiadomo co
No dobra :P , może podeszłem do sprawy z bardziej romatycznego punktu widzenia :D W kolarstwie, tak jak w każdym sporcie oczekuje walki do samego końca, a przewaga zaledwie 23 sekund sprawiała, że można było liczyć na jakieś małe przetasowania. Z tym, że faktycznie to raczej nie w przypadku Evansa, którego chyba jeszcze niegdy nie widziałem w jakieś samotnej akcji :lol: Gdyby na jego miejcu było Vino to kto wie ...

Brawa dla Contadora i można mieć tylko nadzieję, że za kilka światkiem kolarskim nie wstrząśnie wieść o ... no właśnie lepiej nie zapeszać :D Liczę, że przez ten rok kolarstwo się podniesie i będzie skutecznie eliminować oszutów (dożywotnie dyskwalifikacja jest chyba najlepszym rozwiązaniem), chociaż jak słyszę zapowiedzi Clerca i Prudhona (chyba tak się piszę :P ), że nie będzie współpracy z UCI to zaczynam powątpiewać.

vive le Tour :!:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 29 lip 2007, 19:27

No i skończyło się. Niestety... Mimo licznych wpadek kolarzy, gdzie afera goniła aferę ogromny żal, że to juz koniec. TdF to zawsze niezwykłe wydarzenie, ten specyficzny, wręcz magiczny klimat. Niepewność, trzymanie kciuków za swoich faworytów, wzloty i upadki, ogromna siła charakteru, to jest to co kocha każdy kibic kolarstwa. To właśnie daje nam TdF. Nie zmieni tego nawet grupa kilku stuningowanych "rowerzystów". Pozostaje pewien niesmak, ale w każdej beczce miodu znajdzie sie i kropla dziegciu.
Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, mając na uwadze rok poprzedni. Oby tego dziegciu nie wkradło się więcej. Oby...

Duch pisze:W kolarstwie, tak jak w każdym sporcie oczekuje walki do samego końca, a przewaga zaledwie 23 sekund sprawiała, że można było liczyć na jakieś małe przetasowania.
Levi zapewne miał ochotę zaatakować, no ale cóż rozkazy z góry. Zbyt duże ryzyko, że mógłby skorzystać na tym Evans.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 30 lip 2007, 22:31

Tour się skończył, ale nie znaczy to, że skończyły się emocje, bynajmniej nie te sportowe, a związane z kolejnymi aferami dopingowymi. Jak poinformowała dzisiaj ekipa Saunier Duval, kolarz tej ekipy Iban Mayo :? został przyłapany na stosowaniu EPO. Test, który wykazał obecność zabronionego środka przeprowadzono u Baska 24 lipca. Mayo ukończył wyścig na 16 miejscu.
Czekamy na następnych.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”