Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2004

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
31%
Oddanie Sneijdera
1
8%
Zatrudnienie Beniteza
0
Brak głosów
Zwolnienie Xabiego
6
46%
Zatrudnienie Mourinho
2
15%
mbcz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 793
Rejestracja: 17 maja 2016, 16:59
Reputacja: 154

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mbcz » 25 lis 2017, 18:57

Kilka wniosków na szybko:

- Real musi, po prostu musi kupić bramarza. Nie ważne, czy to będzei 80 mln za De Gee, 100 mln za Courtois czy Kepa za darmo. Navas robi się coraz starszy i podatniejszy na kontuzje, Coraz dłużej będzie się kurował i coraz dłużej będzie zajmować mu dojście do formy. Z czasem zatraci swoje główne atuty, który każdy wie, jakie są. Dzisiaj Casilla potwierdził doskonale to, co wszyscy wiedzą. To przyzwoity/niezły bramkarz. Nic więcej. Jest hiszpanem, wychowankiem, pozytywną postacią w szatni i godzi się z rolą zmiennika. To jego główne atuty. Gdyby podstawowy bramkarz w Realu był terminatorem, który nie łapie kontuzji, to jeszcze parę meczów w LL i CdR i pojedyńcze mecze w CL mógłby dostać.
- Pomysł ze wspólnym przebywaniem na boisku Marcelo i Theo jest idiotyczny. Zero pozytywów i same negatywy. Zidane chyba na siłe próbuje wprowadzić jakikolwiek innowacyjny pomysł. Wygląda to irracjonalnie.
- Vazquez. Dzisiaj zagrał całkiem ok, ale to jest piłkarz bez formy od dłuższego czasu, można powiedzieć, że od półtora roku. Mnóstwo wiatru - efektów zero. I on jest pierwszym do wejścia z ławki w Realu. Chore.
- Zmiana Isco na Modricia. Hiszpan dzisiaj niewidoczny, ale i tak warto go trzymać do końca, bo może wyczarować ciasteczko. Mayoral wchodzi na 5 minut. Nie wiem po co. Szkoda chłopaka. Jest słaby i powinien być wypożyczony przed sezonem. Tak straci koleny roku. Zmiana Theo na Kroosa, jak wspomniałem wyżej - na darmo.
Jeśli ZZ chce z niego zrobić skrzydłowego, to krzyżyk na drogę. Gość ma szybkość, niezłą technikę, ale nie ma ostatniego podanaia a jego wrzutki są w 90% niecelne.
Na ławce siedzi i marnuje się Ceballos a za Kroosa wchodzi Theo. To pokazuje, jak Zidane nie ufa takim piłkarzom jak Dani, Llorente i Mayoral. Zidane nie ufa letnim nabytkom, albo są za słabi. Zresztą w lipcu i sierpniu jeśli chodzi o transfery popełniono same błędy.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 25 lis 2017, 22:14

Oglądając nasz dzisiejszy mecz byłem tak zażenowany, że aż nie wiedziałem co napisać bezpośrednio po spotkaniu. Teraz już na spokojnie z pewnością lepiej opiszę (skrytykuję naszego genialnego trenera) przebieg tego meczu z mojej perspektywy.
Przejdźmy bezpośrednio do drugiej połowy i do sytuacji 2:2. Zidane (o dziwo) szybko zareagował. Na boisko wszedł Luka Modrić w miejsce... Isco. Naszego najlepszego piłkarza w tym sezonie. Hiszpan może dziś nie czarował, ale czytałem kiedyś o zasadzie panującej wśród fanbojów Ronaldo, że takiego piłkarza się nie ściąga, bo może zrobić coś z niczego. Tak obecnie jest z Isco, który potrafi zrobić różnicę. Następnie dostaliśmy rzut karny, który w pierwszej sytuacji obronił Roberto. Ronaldo miał sporo szczęścia, że golkiper Malagi sparował piłkę praktycznie pod nogi Portugalczyka, bo gdyby CR7 zmarnował dziś jedenastkę w obliczu fatalnej dyspozycji ligowej mógłby zostać zagwizdany na Bernabeu, tak samo my mamy szczęście, bo śmiem wątpić, że Real wbiłby gola na 3:2, gdyby Michel postawił cały swój zespół w okolicy szesnastki. Następnie reakcją Zidane'a było ściągnięcie Kroosa, w miejsce którego wszedł (nie, spokojnie, nie był to Dani Ceballos) Theo i ZZ po raz kolejny powielił debilny system z dwójką lewych obrońców na boisku. W 89 minucie z boiska zszedł najlepszy ziomek Zidane'a, a kilka minut na murawie spędził (znów możecie być spokojni, nie był to Ceballos) Borja Mayoral, który na ten moment wygląda na najsłabszą rezerwową opcję na dziewiątkę Realu w ostatnich latach, choć zaangażowania nie można mu odmówić.
Pisałem całkiem niedawno na forum RM.pl, że nie powinniśmy obecnie myśleć nad zwolnieniem Zidane'a, dopiero po sezonie, gdy coś pójdzie nie tak, ale coraz bardziej skłaniam się ku opcji z jak najszybszym pożegnaniem Francuza. Nasz jajogłowy trener nie wyciąga żadnych wniosków, to jest najgorsze, gra wygląda okropnie, ale najsmutniejsze są w tym personalne decyzje Zidane'a. Od faworyzowania fatalnej dwójki z ataku (choć to wina zepsutego przez niego okienka transferowego), braku wprowadzania z ławki Ceballosa co można śmiało połączyć z beznadziejnymi zmianami Francuza. Tylko czekać na powrót Bale'a i przypomnienie sobie słów Zidane'a ("kiedy BBC jest zdrowe dla mnie gra zawsze") czego efektem będzie ławka dla Isco. Przypomnę tylko, że Zidane nie miał jeszcze takiej sytuacji, kiedy całe BBC było zdrowe, a w składzie podstawowym w dłuższej perspektywie grał Hiszpan. Finału LM nie liczę, bo tam Bale był ledwo po kontuzji i Zidane raczej nie chciał powtórki z El Clasico, gdzie też wstawił świeżego Garetha po kontuzji do Once de Gali i musiał tracić szybko zmianę. Jeśli tak się stanie i Isco finalnie trafi na ławkę to krzyż mu na drogę i szukać jakiegoś strażaka, a jeżeli Perez (choć tu powinna pójść natychmiastowa dymisja) będzie wolał kogoś swojego to oby to był Guti, a nie Solari. Ale mi się marzy po sezonie ktoś z dwójki Conte-Pochettino.
Spoiler:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23143
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6202
Kibicuję: 4rsenal

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 25 lis 2017, 22:34

Swoje zdanie swoja drogą, ale jeśli naprawdę sądzisz że Zidane mógłby zostać pożegnany w trakcie sezonu, to chyba trochę odleciałeś ;) Nie po takich sukcesach. Nawet gdyby Real totalnie zawalił sezon, to po nim Zidane prawdopodobnie dostanie jeszcze sezon na rehabilitację. Poza tym zwolnienie Zizou odbędzie się prawdopodobnie pod postacią "zrezygnowania z funkcji" przez Francuza, bo przecież wywalenie gościa który pociągnął Real do przełomowych sukcesów byłoby rysą marketingową dla Realu i Pereza, więc może odbyć się tylko pomiędzy sezonami. Można płakać i szlochać, ale lamentowanie nad wywaleniem Zidane wydaje się być mało poważne.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 25 lis 2017, 22:41

Tego się boję najbardziej, że Zidane ma u Pereza status jak Benzema. Niezależnie jakby szło ten i tak będzie naszym trenerem.
Sukcesy sukcesami, ale to jak od lipca klubem zarządza ZZ to jakiś nieśmieszny żart. Z materiału na prawdziwy walec roztrwonił wszystko co zespół wypracował w poprzednim sezonie. Zepsuto okienko, zawalono koszmarnie start ligi, a w LM w losowaniu możemy dostać City, PSG lub Chelsea - idealnie. Ciekawe czyja to zasługa.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 lis 2017, 9:22

Do wczoraj Malaga zagrała w lidze sześć meczów na wyjeździe. Przegrała wszystkie z nich. W żadnym nie strzeliła bramki.

Wczoraj strzeliła dwie, a może nawet trzy (ja bym uznał bramkę pod koniec pierwszej połowy, aż dziwne, że jeszcze żaden cule tutaj nie krzyczy, pewnie to przez sytuację w tabeli :P ).

Zidane stracił chłodne i obiektywne spojrzenie na tę drużynę i jest na dobrej drodze do odejścia po sezonie. Na wcześniejszą zmianę trenera nie ma szans. Jednym z najważniejszych warunków dla długowieczności trenera w jednym klubie ze ścisłej czołówki jest to, by potrafił we właściwych momentach zmieniać taktykę, wymieniać ogniwa i wprowadzać nowych graczy. Niewielu to potrafi, większość albo nie wprowadza zmian wcale albo robi je zbyt późno. Dlatego większość cyklów jest krótka i dlatego Alex Ferguson był taki wyjątkowy.

Pod tym względem Zidane jest jednym z wielu i jeśli nic się nie zmieni do końca sezonu, to na tym jego wspaniały okres w tym klubie się zakończy. I tak znacząco przebił najśmielsze oczekiwania wobec niego, a może na wiosnę gra jednak będzie dużo lepsza i uda się powalczyć o jakiś puchar.

kluczefarm
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 26 lis 2017, 16:32
Reputacja: 0

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kluczefarm » 26 lis 2017, 16:34

To co dzieje się teraz z Realem to istny dramat ... Jednak ja wierze , że w najważniejszym momencie (mecze LM) się obudzą i będą wszystkich ogrywać :D

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1664
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 225

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 26 lis 2017, 17:16

HMK pisze: Tego się boję najbardziej, że Zidane ma u Pereza status jak Benzema. Niezależnie jakby szło ten i tak będzie naszym trenerem.
Sukcesy sukcesami, ale to jak od lipca klubem zarządza ZZ to jakiś nieśmieszny żart. Z materiału na prawdziwy walec roztrwonił wszystko co zespół wypracował w poprzednim sezonie. Zepsuto okienko, zawalono koszmarnie start ligi, a w LM w losowaniu możemy dostać City, PSG lub Chelsea - idealnie. Ciekawe czyja to zasługa.
sickstick to wytłumaczył. Zidane to Ikona, i wywalenie go w środku sezonu to wizerunkowa potwarz dla klubu, no i dla Zidana.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 26 lis 2017, 18:40

Kluchman pisze: Jednym z najważniejszych warunków dla długowieczności trenera w jednym klubie ze ścisłej czołówki jest to, by potrafił we właściwych momentach zmieniać taktykę, wymieniać ogniwa i wprowadzać nowych graczy. Niewielu to potrafi, większość albo nie wprowadza zmian wcale albo robi je zbyt późno. Dlatego większość cyklów jest krótka i dlatego Alex Ferguson był taki wyjątkowy.
Ale przecież Ziza zmienił taktykę, od wiosny gra inaczej. Kombinuje z taktyką dośc często.
Wlasciwie to jedynym duzym grzechem jest trzymanie Benza.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 lis 2017, 20:04

Kombinował często w poprzednich sezonach. Zmiana, o której piszesz wynikała z długiej kontuzji Bale'a. Na początku tego sezonu drużyna grała właściwie to samo, co w końcówce poprzedniego i nadal gra z rzadkimi wyjątkami. Zawsze jest albo diament albo bardzo umowne 4-3-3, w którym obecny Ronaldo i tak jest drugim środkowym napastnikiem. Styl gry, tak samo jak ustawienie, nie ulega większym zmianom.

Tymczasem ta drużyna ma teoretycznie tyle bogactwa w środku i tak mało alternatyw z przodu, że aż się prosi o wprowadzenie większej liczby wariantów rozegrania poprzez dodanie do repertuaru innych rozwiązań w ustawieniach 4-2-3-1 i 4-1-4-1, gdzie można mieć więcej kontroli nad rywalem niż z dwoma słupami z przodu i nie tylko zmienić sposób atakowania, ale też poprawić koślawą obronę. Oczywiście brak skrzydłowych w składzie (poza Bale'm, którego częściej nie ma niż jest i dużo za słabym na pierwszy skład Lucasem) nie ułatwia zadania, ale Isco i Asensio spokojnie mogliby grać szerzej. Nie raz już grali. Ceballos być może też, bo jego styl też do tego pasuje, ale nikt nie próbował. Czasami mam wrażenie, że i Benzema mógłby być pożyteczniejszy, gdyby mu zmienić pozycję na dalszą od bramki (w początkach kariery chyba nawet często grywał z lewej strony), bo dobrej 9-tki z niego nie będzie, a teoretycznie mógłby w większym stopniu wykorzystać swoje atuty. To już jednak wyższa abstrakcja na ten moment.

Nie chodzi o to, by obecne rozwiązania wyrzucić do kosza, bo w odpowiednich warunkach są bardzo dobre. Chodzi o elastyczność, bo nie tylko drużyna jest w słabej formie, ale też wszyscy zdążyli się dobrze nauczyć, co i jak będzie grane, a próby zaskoczenia rywala czymś nowym widać rzadko (obecnie nie widać wcale). A szkoda, bo w kilku kluczowych meczach poprzednich sezonów Real potrafił trochę dostosować się do przeciwnika.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 gru 2017, 0:19

Z Sevillą nie zagrają Ramos, Carvajal i Casemiro. W sumie wiele to nie zmienia. Żaden z nich nie zachwyca formą.

Jakby się nad tym zastanowić, to są bardzo duże szanse na to, że Real Madryt na półmetku rozgrywek znajdzie się w tabeli poza czołową czwórką. Takiej sytuacji dawno nie było. Trzech meczów w lidze bez strzelonej bramki też dawno na tym etapie sezonu nie było. Kto wie, może drużynie Zidane'a uda się pobić jeszcze jakiś rekord? :P

Nad grą w meczu z Athletikiem nie ma co się znęcać. Mecz się odbył i tyle. Poza tym żadnych nowości.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 03 gru 2017, 12:32

Kluchman pisze: Z Sevillą nie zagrają Ramos, Carvajal i Casemiro. W sumie wiele to nie zmienia. Żaden z nich nie zachwyca formą.
Już widzę to ustawienie linii pomocy i ataku. Kroos na DM'ie, Isco, Modrić i w ataku BBC, ew. Lucas w miejsce Bale'a.
Ja z Andaluzyjczykami zagrałbym tak: Keylor - Marcelo, Varane, Vallejo, Nacho - M. Llorente, Modrić, Kroos, Isco - Ronaldo, Benzema
Patrzę na to realnie i wstawiam leniwca do składu, bo on i tak nie usiądzie.

Obecny problem w Realu jest bardzo duży, bo wychodzi tu marny warsztat Zidane'a, oczywiście można go broni wygranymi pucharami, ale tak naprawdę wszystko można szybko obalić.
LM 2015/16 - zespół był skłócony z Benitezem, wejście Zizou do szatni na pewno poprawiło relacje zawodników, atmosferę w drużynie, ale patrząc na drabinkę i grę nie ma co ukrywać, że gdyby w Europie był wtedy mocniejszy zespół Real Zidane'a zostałby szybko wyjaśniony.
Liga 2016/17 - masa męczarni na Bernabeu z ogórkami, wyniki na styk ratowane przez Ramosa i Moratę. Pierwszy w tym sezonie już ZZ dupy nie ratuje, a drugi strzela i asystuje dla Chelsea.
LM 2016/17 - i genialna forma Ronaldo, wątpię, że bez jego formy strzeleckiej udałoby się obronić CL.
Poza tym gramy totalną padlinę, której nie da się oglądać i nie daje ona wyników. Wczoraj była szansa zbliżyć się do Barcy, ale co z tego skoro z najgorszym Athletikiem od lat nie potrafimy wygrać.
Powtórzę się, ale jeśli Zidane znowu na farcie nie wygra LM (a nie wygra) to MUSI polecieć. Żadnych sentymentów, dogadać się z Conte i mieć wreszcie trenera mającego jakiekolwiek pojęcie o futbolu.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18502
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2400
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 03 gru 2017, 12:40

HMK pisze: Ja z Andaluzyjczykami zagrałbym tak: Keylor - Marcelo, Varane, Vallejo, Nacho - M. Llorente, Modrić, Kroos, Isco - Ronaldo, Benzema
Czyli dokładnie to samo, co cały czas gra Zidane. Tylko zmiany nazwisk za nieobecnych jeden do jednego.
HMK pisze: Żadnych sentymentów, dogadać się z Conte i mieć wreszcie trenera mającego jakiekolwiek pojęcie o futbolu.
Tak, wziąć Conte, który będzie nas katował 3-5-2 i w efekcie nadal będziemy oglądać miliard wrzutek od bocznych obrońców. Dziękuję bardzo.

Próby umniejszania sukcesów Zidane'a słabe. Zaczął popełniać błędy i wszystko zmierza do tego, by poniósł tego konsekwencje, ale osiągnął rzeczy wybitne i wyjątkowe, których nie udało się osiągnąć nikomu innemu przed nim. To już jest coś historycznego i będzie pamiętane zawsze. To, że ktoś tam strzelał w końcówkach to poboczne okoliczności. Możesz to nazywać fartem, ale będzie zapamiętane nie jako fart, tylko charakter i mentalność zwycięzców.

Nie zmienia to faktu, że jeśli przegramy El Clasico i gra nie będzie się poprawiać, poważnie zastanowiłbym się nad pokojowym rozstaniem z panem trenerem, bo w tej chwili nic nie wskazuje na to, by nadal miał pomysł na ten zespół.

Awatar użytkownika
liam
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 424
Rejestracja: 11 lip 2007, 15:59
Reputacja: 28

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: liam » 03 gru 2017, 16:26

heh Zidane to jednak w czepku urodzony. Pierwszy sezon - wygrana LM dzięki drabince/braku godnego rywala. Drugi - liga bo Morata i Ramos, LM - bo Ronaldo (który swoją drogą był tutaj przez niektórych skreślany). Chyba ewenement w historii piłki nożnej. A tak na serio, rozumiem, że można kogoś nie lubić, ale niektóre argumenty są po prostu absurdalne...

Co do słabej formy Realu w tym sezonie. Zgadzam się, że brakuje pewnej świeżości. Wygląda to tak, jakby trenerzy innych zespołów rozgryźli sposób gry Realu. Jedyna zmiana co do taktyki, jaką zauważyłem w tym sezonie to próba gry Theo z Marcelo na lewej stronie, co jak do tej pory średnio się sprawdzało.
Do tego dochodzi brak zmiennika dla Benzemy i kontuzje (Bale). Pamiętam swego czasu Robben strasznie się łamał i przyszedł taki moment, że przestał tak często łapać kontuzje. Być może Bale również znajdzie sposób na omijanie kontuzji.
Środek pola także nie gra tak dobrze jak w poprzednim sezonie (może przydałby się jakieś rotacje np. wpuszczenie Ceballosa?)

Podsumowując nie wygląda to jakoś super, ale jest przed nami ponad połowa sezonu. Już nie raz tak było, że Real grał słabo w pierwszej połowie sezonu, a na wiosnę bardzo dobrze (np. sezon Capello).

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 05 gru 2017, 15:45

liam pisze: Pierwszy sezon - wygrana LM dzięki drabince/braku godnego rywala
Było inaczej?
liam pisze: LM - bo Ronaldo
Było inaczej?
liam pisze: Środek pola także nie gra tak dobrze jak w poprzednim sezonie (może przydałby się jakieś rotacje np. wpuszczenie Ceballosa?)
Wszyscy kibice, którzy nie są zapatrzeni w Zidane'a piszą/mówią o tym od kilku tygodni. Problem jest w tym, że on tego nie widzi.
Największą zmianą w moim życiu jest świadomość, że jeżeli będziesz się starał i ciężko trenował, to będziesz grać.
Ładna szpilka w naszego genialnego trenera, ale oczywiście samopoczucie Karima jest najważniejsze.

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6447
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1596

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 05 gru 2017, 17:04

Przecież zaraz po finale pisaliście, że Real jest na poziomie Barcy Guardioli z 2010, a teraz "bo Ronaldo się obudził"? :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”