Liga Mistrzów (zbiorczy) - Strona 204

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Najlepszy zwycięzca LM w historii?

PSG 2025
2
10%
Real 2016/2017/2018
3
15%
Real 2014
0
Brak głosów
Bayern 2013
6
30%
Bayern 2020
2
10%
Barcelona 2009
0
Brak głosów
Barcelona 2011
0
Brak głosów
Barcelona 2015
3
15%
Juventus 1996
0
Brak głosów
Marsylia 1993
1
5%
Inny
3
15%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 29 kwie 2009, 13:21

E tam pieprzycie. Wielki Hiddink wykazał się geniuszem taktycznym stawiając autobus polu karnym
Sranie w banie. Trzeba jeszcze umieć postawić skuteczny autobus. Umieć stworzyć skuteczną linie obrony całej zespołu, strefę, odpowiednie przesuwanie się etc.
To tak jak by powiedzieć, że Barca nie gra nic genialnego, wspaniałego przeciwko broniącym sie drużynom. Bo 90% trenerów próbuje tak grać, tylko ma słabszych wykonawców.... :rotfl: No piaskownica.

Zlej baletnicy, nawet rąbek u spódnicy... :mrgreen: Tak wypada skomentować te żale o ten autobus... :haha:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 kwie 2009, 13:33

Doskonale rozumiem te wypowiedzi niektorych kibicow United, w koncu sami z nami pokazaliscie podobna murarke.

W pelni zgadzam sie z Mentorem, tacy zawodnicy jak Terry czy Essien nawet bez wskazowek trenera by sobie poradzili.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 29 kwie 2009, 13:46

No i pokazaliśmy i co z tego? I to my mamy teraz Puchar Europy w swojej gablocie, a wy? :D
W pelni zgadzam sie z Mentorem, tacy zawodnicy jak Terry czy Essien nawet bez wskazowek trenera by sobie poradzili.
Jasne może w ogóle zlikwidować zawód trenera? Po co on? Przecież zawodnicy tej klasy co Messi, Ronaldo, Vidic, Terry sami bez wskazówek trenera będą wiedzieli jak grać... :rotfl:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 29 kwie 2009, 13:51

Niektórzy kibice Barcy mogą się frustrować że Hiddink obrał taką a nie inną taktykę tylko prawda jest taka że to Barcelona zawiodła, nie Chelsea. Barca grała u siebie i nie zdołała strzelić nawet jednej bramki o zwycięstwie nie mówiąc. A wiemy jak Barcelona w tym sezonie potrafi zagrać nawet jak w bramce rywala także stoją autobusy. Problem w tym że były to inne modele autobusów. Barcelona nieliczne swoje okazje miała, lecz w meczu głównie brakowało pomysłu na grę i przez to wiało nudą. Chelsea zaś o taki przebieg spotkania chodziło więc obrazu gry nie musieli zmieniać. Chyba wszyscy widzieli co się działo jak Chelsea oddalała się od swojego pola karnego. Zaraz Barca otrzymywała tlen i jej akcje były groźniejsze. Jak ktoś jest samobójcą to mógł iść na wymianę ciosów ale przecież chodzi o to aby awansować do finału a nie otwartą grą uszczęśliwiać kibiców Barcy bo ich drużyna nie była w stanie przebić muru i strzelić gola.
mistyk pisze:W pelni zgadzam sie z Mentorem, tacy zawodnicy jak Terry czy Essien nawet bez wskazowek trenera by sobie poradzili.
Kontynuując tą myśl to tacy zawodnicy jakich Barca miała rok temu powinni wygrać nie jedno trofeum z Rijkaardem czy bez.
A wyśmiewania zeszłorocznej gry MU na CN w ogóle nie rozumiem. Przecież to MU w dwumeczu ograło Barcę a potem wygrało LM. No chyba że po meczu na CN kibice gospodarzy czuli się moralnymi zwycięzcami tamtej rywalizacji.
Poza tym zapewne kibice Realu na pewno są podbudowani że ich mecz z Liverpoolem z SB wyglądał bardzo podobnie. Wszak Liverpool się bronił a Real prawie awansował.


Edit: mistyk naprawdę myślisz że gdyby na ławce trenerskiej wczoraj zamiast Hiddinka zasiadł Scolari to wynik byłby taki sam? Dla mnie w tej rywalizacji było by już pozamiatane.
Poza tym zawsze wydawało mi się że jak drużyna ma jakąś ustaloną taktykę na dany mecz to polega ona zabijaniu atutów rywala, ukrywaniu swoich słabości i eksponowaniu atutów (co wczoraj jednak nie miało miejsca bo raz - jest to dwumecz a dwa - o zabiciu atutów Barcy czyli grze na przestrzeni nie byłoby mowy). A nie na takiej grze jaką rywal by chciał abyśmy zaprezentowali :lol:
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2009, 14:29 przez Yukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 29 kwie 2009, 14:07

fieldy pisze:Ty oglądasz mecze Chelsea w ogóle ? Przecież nie bronią się w 10 w każdym meczu. W tym taka taktyka była wskazana i ją realizowali. Trudne do pojęcia ?
Chodzi mi o postępującą degradację gry na rzecz całej otoczki wokół niej.
Ewentualnie też o wypowiedzi z cyklu 'nie rozumiesz że to była taktyka?'

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11115
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1301
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 29 kwie 2009, 15:14

Widze że chyba troche tam w Barcie kibice i co najgorsze zawodnicy troche się zdenerwowali po meczu.Flustracja z powodu braku zwycięstwa :?: Spokojnie jeszcze drugi mecz...
Piłkarze Barcelony szukają winnych.Bo a to sędzie gwizdał oczywiście pod Angoli i powinien wyrzucić pół drużyny a Puyol powinien dostać za swoje zagranie nagrode :) .Oczywiście sędzia zawsze popełnia błędy.W tym meczu popełniłich więcej ale ludzi przecież to 1/2 finału sędzia to nie robot też sie myli a gdy taka stawka to tym bardziej.KArny pewnie sie należał ale czy piłkarze Barcelony grają pierwszy mecz że takie pomyłki sie zdarzają :?: Troche profesjonalizmu bo chłopaki płaczą jak dzieci w piaskownicy.Co do taktyki Chelsea: Uważam że 90% drużyn zagrało by tak samo a może jeszcze bardziej defensywnie.Przyjeżdzająć na Camp nou każdy zdaje sobie sprawe z tego że Barca bedzie miała z 65-70% posiadania piłki i do znudzenia grająć krótkimi podaniami będą starali sie wejść do bramki.Mając do tego takich wykonawców żadna drużyna na świecie nie jest w stanie przejąć środka pola i zdominować Blaugrane na CN.Wynik wywieziony przez Brytyjczyków jest dobry.Zagrali tak jak chcieli i ugrali to co chcieli.Barca zagrała to co chciała ale nic nie ugrała więc kto może czuć się "zwyciezcą" po tym meczu :roll:

Awatar użytkownika
mientix
Skład C
Skład C
Posty: 45
Rejestracja: 26 kwie 2009, 0:57
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mientix » 29 kwie 2009, 16:46

gilardino11 pisze:Piłkarze Barcelony szukają winnych.Bo a to sędzie gwizdał oczywiście pod Angoli
przepisy mówią wyraźnie że należy gwizdać gdy jest się pewnym tego co wydarzyło się na boisku. sędziowie liniowi nie mogli być pewni tego że Etoo był na spalonym bo na nim nie był. Faulu na Henrym też znowu nikt nie widział. Powiedz mi czy sędzia nie gwizdał pod Angoli? Nie mówię że sędziowie nie mają prawa się pomylić ale to w końcu jest liga mistrzów, tu powinni sędziować najlepsi.

Wyczuwam w tym wszystkim kasę Romka :?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 kwie 2009, 16:47

mientix pisze:Wyczuwam w tym wszystkim kasę Romka :?
:lol2:

daj spokój, stracił niedawno kolejne 5 mld, niedługo zostanie na lodzie, a ty go o korupcję posądzasz

Awatar użytkownika
mientix
Skład C
Skład C
Posty: 45
Rejestracja: 26 kwie 2009, 0:57
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mientix » 29 kwie 2009, 16:55

ale takie 100 tysi to dla niego pstryknięcie palcem :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 kwie 2009, 17:26

Zacznijmy od tego, że nie jestem szczególnie sfrustrowany. Zgadzam się z tym, że Chelsea osiągnęła swój cel a my już nie do końca, ale dzisiaj zdążyłem się już naczytać i nasłuchać od ludzi czego to Hiddink nie zrobił. Co takiego zajebistego wymyślił :> W ataku zero, w pomocy co najwyżej średnio bo wchodziliśmy w okolice pola karnego regularnie no a potem oczywiście gorzej, ale trudno się dziwić skoro stało tam 8 piłkarzy. To naprawdę nie są himalaje taktyki - postawić 7-8 bardzo dobrych piłkarzy w polu karnym. Inaczej bym gadał gdyby Chelsea przy takiej defensywie zdołała jednocześnie wyprowadzić więcej groźnych akcji i coś strzelić. Jest subtelna różnica pomiędzy wymianą ciosów, wyrachowaną grą a autobusem w polu karnym. Tak czy inaczej gratulacje dla Chelsea za osiągnięcie dobrego wyniku. Dla Barcelony ten wynik też nie jest taki zły. Najważniejsze, że nie straciliśmy bramki. Może akurat w rewanżu Chelsea zaatakuje więcej niż jednym piłkarzem?

Co do sędziowania to nie popieram publicznego wyżalania się piłkarzy, ale rację mają. Chelsea faulowała nagminnie i sędzia powinien takie zachowania temperować. Tymczasem jak jeden ze Smerfów (nie mam na myśli nie obraźliwego) taktycznie, bezczelnie sfaulował rozpędzającego się środkiem Andresito to kartkę dostał... Toure :| Mówicie, że Puyol powinien wylecieć? OK, ale w takim układzie Ballack i Alex zakończyliby mecz jeszcze wcześniej i to może nawet dużo wcześniej. Do tego spalone z pupy w niezłych sytuacjach i nieodgwizdany karny. W takich meczach, w takiej fazie rozgrywek decydują szczegóły. Również takie decyzje.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 kwie 2009, 17:35

Obi Mikel to chyba był, co Inieste zatrzymał i zgadzam się, że powinien dostać kartkę. Ale inna sprawa, że ten wasz Kolo [pozdro Jagoda] nie powinien pokazywać sędziemu żeby dał mu kartkę. Wiadomo, ze może ukarać za próbę wpływania na jego decyzję.
Ale pełna zgoda, Mikel powinien dostać kartkę.

Pisałem przed meczem, żeby Barca się bała bo Stark sędziuje :D

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 29 kwie 2009, 17:40

Stark świetnie prowadził spotkanie Lyon Barcelona. Raczej wszyscy myśleli, że to dobry wybór sędziego, a tutaj taki klops :/

Co do Toure to oczywiście miał racje z tym protestami, ale robił to w taki sposób jaki nie należy i nie dziwię się, że otrzymał kartkę. Dziwię się natomiast tak samo jak Mentor dlaczego Alex i Ballack dokończyli spotkanie, ale to już pozostanie słodką tajemnicą pana Starka.

Awatar użytkownika
sudden
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 193
Rejestracja: 01 maja 2009, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasto Włókniarzy
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sudden » 01 maja 2009, 17:22

Manchester zamiast dobić Kanonierów utrzymał tylko jednobramkowe zwycięstwo, co nie uznałbym za świetną zaliczkę przed rewanżem. Również obrońcy i bramkarz Londyńczyków robili wszystko aby taki wynik pozostał do końca spotkania. Udało się. Na Emirates, niestety dla Diabłów, nie będzie już tak swojsko i kolorowo. Młodzież Wengera zrobi wszystko żeby powtórzyć "sukces" sprzed dwóch lat, jakim był finał Ligi Mistrzów z Barceloną. Nie kibicuję ani Arsenalowi, ani Manchesterowi, chociaż w tym przypadku w finale wolałbym zobaczyć Londyńczyków. Liczę na nich i mam nadzieję, że Wenger słowa dotrzyma.

Gniazdowy
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 06 kwie 2009, 22:05
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gniazdowy » 07 maja 2009, 14:00

W tym sezonie świat zachłysnął się Barcą tak głęboką, że każdy kolejny haust ich magicznej aury grozi rozedmą płuc czy jeszcze gorszą reakcją organizmu. O Katalończykach i słusznie z resztą mówią wszyscy, choć bliżej tym zachwytom do łabędziego śpiewu niż zwykłej codziennej gadaniny. Guardiola stworzył zespół bajeczny, królujący finezją i polotem wkręcającym rywali w ziemię po same uszy.
Właściwie już w grudniu po zwycięstwie 2-0 nad rozbitym Realem hiszpańskie media do spółki z ich światowymi konkurentami ogłosiły nowego mistrza La Ligi. Tymczasem z końcem lutego podopieczni Juande Ramosa postanowili dokonać krwawego puchu i wykorzystując słabość odwiecznego rywala w pewnym momencie zbliżyli się nawet na 4 punkty. Z tej lokalnej batalii elektryzującej cały piłkarski świat to jednak bajeczne trio Messi – Eto – Henry miało wyjść zwycięsko.

Barcelona w ciągu tygodnia rozegrała trzy bezwątpienia najważniejsze mecze tego sezonu, po okresie strzeleckiej glorii i szale magicznych zagrań przeszli Katalończycy na ten ostatni najtrudniejszy level, czyli przekucie dotychczasowych zwycięstw na realne trofea. O ile rozjechanie wielkiego już tylko z historii i legendy Realu okazało się wysublimowaną przyjemnością najwyższego stopnia powtarzalną w footballu nie częściej niż raz na 50 lat. To dwumecz z Chelsea był dla Katalończyków największym wyzwaniem tego sezonu, któremu zresztą w moich oczach podołać nie zdołali.

Gdy słyszałem po pierwszej serii meczów zarzuty o „zarżnięcie” footballu przez The Blues zastanawiałem się jak daleko można jeszcze omotać ludzką psychikę. Jeśli szukać w wśród półfinałowych pojedynków zespołu godnego miana „zaorania” footballu to bliżej choć wciąż daleko do tego Manchesterowi. Ferguson grając przeciwko Arsenalowi na własnym stadionie zabił finezję własnego zespołu decydując się na grę w środku pola duetem Carrick – Fletcher na skrzydle piekielnie silnym Tevezem. Postawił na maksymalne zniechęcenie rywali do gry, psucie i demolowanie każdej akcji miały powstrzymać napady zdolnej londyńskiej młodzieży.

Dwumecz z Chelsea miał być dla Barcelony prawdziwa próbą siły, charakteru i co najciekawsze starciem zapierającej dech w piersiach finezji z brutalną angielską siłą. Parafraza biblijnego starcia Dawida z Goliatem wcale nie umniejsza porównaniu obu zespołów. Anglicy pokazali Hiszpanom na czym polega sztuka szybkiego biegania, gdzie podopieczni Guardioli odstawali zawsze o 2-3 w metry w tyle szarpiąc jedynie błękitne koszulki rywali. Cofnięty do defensywy Yaya Toure, postrach wszelkich ligowych napastników czy pomocników przegrywał większość pojedynków z Drogbą. Zresztą drętwy zazwyczaj Ballack czy wydający się o lata świetlne słabszy od Iniesty Essien do spółki z Lampardem wyłączyli genialnych pomocników lidera La Liga, pozwalającym im na bezproduktywną, nabijającą jedynie statystyki kopaninę „ty do mnie ja do ciebie”.

Czytaj dalej na moim blogu
http://gniazdowy.blox.pl/2009/05/Final- ... arzen.html

Pozdrawiam
Gniazdowy
Ostatnio zmieniony 07 maja 2009, 14:03 przez Gniazdowy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 07 maja 2009, 14:02

Gniazdowy pisze: czy wydający się o lata świetlne słabszy od Iniesty Essien do spółki z Lampardem wyłączyli genialnych pomocników lidera La Liga,
Że co?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”