piwus pisze:Różnica jest mniej więcej taka jak między Tobą a realistą. Twoje wyobrażenie o futbolu jest trochę naiwne, jeśli wyobrażasz sobie, że ktoś z Lecha przyjedzie do Krakowa i powie "poproszę jedną Głowę i Kosę na wynos" a w zamian usłyszy " już pakuję, panie Rutkowski. Proszę jeszcze upominek od firmy, Paulista gratis". Lech sprowadził Dolhę, wyjeździł za nim kontakt do Rumunii, wyślinił mu wiadomo co i niektórym zaczęło się wydawać, że ich klub znalazł supermarket z przecenionymi piłkarzami. Pozwól, że to skomentuję odpowiednio:
Ile razy działacze Lecha byli w Rumunii namawiajac Dolhe do przenosin
Naiwny, tak samo jak garstka kibicow Wisły przed przyjsciem kablowego magnata ponad 10 lat temu.







