Wisła Kraków (zbiorczy) - Strona 220

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Dotrze ten hajs czy nie dotrze?

Dotrze, dotrze
7
28%
Nie ma bata, nie dotrze
10
40%
Je**ć konfitury!!!
8
32%
Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3200
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 19 lip 2008, 23:04

Choc zycze Wisle jak najlepiej to Gdyby to byly eliminacje , to Wisla poplynela by ze oho , wystarczy popatrzec na sklady . Trzeba tez dodac ze Beitar to ledwie przygrywka wiec optymista to raczej ciezko byc

Awatar użytkownika
Marco
Armia Białej Gwiazdy
Posty: 617
Rejestracja: 27 kwie 2004, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 19 lip 2008, 23:36

Widzę że kaczy naczytał się chyba FortArt'a i jego pasiastej propagandy w internecie. co za zbieg czasu w podjęciu tej polemiki :D

na początku odniosę się do tego
Wisła w tamtych czasach tak propagowała ten antysemityzm, że chciała wprowadzić ustawę o paragrafie aryjskim w PZPN. "Niestety" kilka klubów min. z Cracovią sprzeciwiły się temu (za co zresztą później były niemiłosiernie gnębione)
jakże przecież wiecznie umęczona i gnębiona Cracovia, nie może być inaczej. wiec poprosze dokumenty fakty, stwierdzające,ze Pasy były za to gnębione - to raz

a dwa jak skomentujesz to (zwłaszcza pogrubiony tekst), choć chcę abyś odniósł się do całości
W tle spotkań piłkarskich, kto wie czy nie ważniejsza gra wokół utworzenia niezależnego od AZF polskiego związku piłkarskiego. Z okazji przyjazdu do Krakowa FC Aberdeen Wisła zwołała na 21 maja 1921 "zjazd delegatów wszystkich polskich klubów celem powołania do życia Polskiego Towarzystw Sportowych Piłki Nożnej"" Duszą akcji był red.Antoni Deaupre. Polegała ona na oderwaniu polskich klubów z związku austriackiego i utworzenia własnego.Akcję rozpoczęła Wisła i Czarni.Cracovia i Pogoń pozostały w AZF i niestety sparaliżowały tę próbę, choć na apel Wisły swój akces do PZTSPN zgłosiło szereg prowincjonalnych klubów, dotąd niezrzeszonych. Na czele PZTSPN stanął Deaupre, Łopuszański i prezydent Krakowa Rolle. W dalszej konsekwencji związek miał przystąpić do Międzynarodowego Związku Piłki Nożnej (UIAFA), konkurencyjnego do FIFA i skupiającego związki krajowe na zasadzie narodowości. FIFA skupiała związki na zasadzie państwowości, co miało dla Polaków duże znaczenie, gdyz do pierwszego związku mogły należeć kluby piłkarskie jako kluby polskie,a do drugiego tylko za pośrednictwem AZF jako "cząstka Monarchi Austro-Węgierskiej".

(......................)
Bojkot Wisły przez polskie kluby należące do AZF doprowadził do tego, że związek, który miał być "wyrazem manifestowania uczuć narodowych i niezależności sportu polskiego od wpływu Austrii przestał istnieć. "W lipcu 1911 widzi się Wisła zmuszona , z powodu przymusowego bojkotu przez krajowe kluby,z powrotem przystąpić do AZF " aby móc rozgrywać zawody z drużynami krajowymi"

Tak to aspekt sportowo-organizacyjny całego przedsięwzięcia przeplatał się z patriotycznym. W tym wypadku zwyciężył ten pierwszy
Pasy przykładem antypolskiej działalności?

Dobrze, się dzieje, że po naszej stronie (czyt.Wisły) nikt do takiego poziomu spraw nie sprowadza i nie manipuluje oraz nie uprawia propagandy jak druga strona błoń. Z powyższego opisu można by takie zarzuty w kierunku sąsiadki wysnuć. Choć może faktycznie uznać te działania za antypolskie gdy adwersarze ( ty kaczy również) uciekają się do takich perfidnych metod jak łączenie Wisły , salutu rzymskiego z faszyzmem? Jednak może faktycznie pozostańmy przy tym co Nas od nich (od ciebie kaczy też) odróżnia.



kaczy pisze:
A żeby nie było że czas goi rany, akurat w tym przypadku zapodam 3 aktualne flagi z Reymonta

Obrazek
wygłupiasz się chłopcze z tymi zdjeciami jak obserwator na Legii dopatrując się we fladze Jagielloni czegoś z faszyzmu :D

ale jak już wkleiłeś fotkę z Reymonta to jak skomentujesz to?
Obrazek

:lol: :lol:

GAN mówi ci to coś? :D
"Nigdy więcej?: :D
"GRUPA ANTY-NAZISTOWSKA"?
http://www.nigdywiecej.org/index.php?op ... &Itemid=18

jak chciałeś udowodnić ze zaciśnięta biała pięść na fladze Wisły to coś złego i zakazanego faszystowskiego nazistowskiego to robisz z siebie niezłego błazna (takiego jak NW i PZPN nie brakuje)

:D

kwestię np flagi konfederacji masz w tekście zacytowanym kilka linijek niżej.

a słyszałeś zeby te pieprzone lewaki zakazywały noszenia koszulek i innych ubrań z wizerunkiem sierpa i młota? napisów CCCP albo ZSRR? wizerunki. Jestem na ukończeniu czytania książki "Katyń" jakbyś przeczytał to może zrozumiałbyś skąd się wywodzi to całe polskie lewactwo.

a jak chcesz zgłębiać wiedzę to poczytaj zanim znowu coś napiszesz

Historia Wisły

Historia Sportu

Wszystko oparte na dokumentach, a nie zmyślonych historyjkach

Niestety pan Artur Fortuna wykładowca z AGH siejąc pasiastą propagandę wystawił się na pośmiewisko :)) wiec kaczy uważaj zeby nie być drugim po nim :lol:


mam nadzieję że lektura rozjaśni ci umysł co do "salutu rzymskiego", o którym masz blade pojęcie.

FortArt zrobił nawet z płk Wojska Polskiego Henryka Reymana faszystę :lol: z jednej strony śmieszne z drugiej żenujące tak opluwać oficera Wojska Polskiego walczącego o niepodległość Polski

panie kaczy wypadałoby mieć choć ciut wiedzy opartej na faktach i dokumentach by rozpoczynać polemikę na dany temat a nie powtarzać zasłyszane bajki.

I jeszcze coś
Zawodowi antyfaszyści
Na ostatni mecz Widzewa z Legią piłkarze wyszli w koszulkach z logo akcji „Wykopmy rasizm ze stadionów”. Zrobili to z inicjatywy „antyfaszystowskiego” stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. Ciągłe próby ingerencji tejże małej, lewackiej organizacji w polską piłkę przyjmuję z zaniepokojeniem, a już fakt, że lewackim wirusem dotknięta została drużyna, której kibicuję powoduje u mnie irytację.

Po pierwsze dlatego, że działania stowarzyszenia „Nigdy Więcej” mogą liczyć na aprobatę i współpracę PZPN-u oraz ludzi wiele znaczących w naszym futbolu. Przyciąga też ono liczne autorytety, zapewne niedoinformowane co oprócz „antyfaszyzmu” proponuje. Po drugie dlatego, że z jego działaniami trudno polemizować. W przypadku sprzeciwu wobec nich, można się bowiem narazić na ukryte pod płaszczykiem pytań zarzuty w stylu: „A ty jesteś rasistą? Może po prostu bronisz swoich łysych kolegów z trybun?”. Stowarzyszeniu „Nigdy Więcej” bardzo zależy na stworzeniu wrażenia, że kto nie popiera lub przynajmniej nie patrzy biernie na jego działania, ten jest zwolennikiem rasizmu. Wsłuchując się w głosy Rafała Pankowskiego, czy Marcina Kornaka można dojść do wniosku, że połowa polskiego społeczeństwa to miłośnicy Leszka Bubla. Wszelkie racjonalne wytłumaczenia, że nie jestem rasistą ani też antyrasistą, bo sam problem uważam za niewarty wielkiego zaangażowania i dosyć niszowy, zanikną w gąszczu antyrasistowskiej propagandy, szukającej z lupą lub pieczołowicie pracującej nad wymyślaniem budzących grozę występków wszędobylskich rasistów. Po trzecie dlatego, że sama organizacja „Nigdy Więcej” jest tworem dosyć śmiesznym, a może i strasznym. Jej redaktorzy zaczynali swoje zawrotne antyrasistowskie kariery w komunistycznych pisemkach typu „Lewą Nogą”, czy „Trybuna Robotnicza”.

W tym wszystkim występują niezliczone wręcz paradoksy. Ot, np. „antyfaszystowska” organizacja stara się wprowadzić swoisty terror ideologiczny, dyktując, jakie symbole powinny być zakazane na polskich stadionach, kto za swoje poglądy powinien iść do więzienia, kto za zdanie inne od zdania redaktorów „NW” musi być ścigany przez prokuraturę, jakie pisma powinny dostać dofinansowanie z Ministerstwa, a których wspieranie jest „propagowaniem faszyzmu”, a także który historyk wyciąga słuszne i nie podlegające pod paragraf wnioski. Autentycznie. Wiem, bo wydałem 7 złotych na nowy numer pisma o nazwie takiej samej, co organizacja. „Nigdy Więcej” krytykuje nie tylko np. pobicia na tle rasistowskim. Głównym przedmiotem krytyki są właśnie poglądy. Choćby pewne przekonania wynikały nawet z najbardziej racjonalnej i logicznej argumentacji, to narażają one tych, którzy je głoszą na przeróżne, bardzo poważne oskarżenia, skupiające się zwykle wokół zarzutów kolaboracji ze zbrodniczą ideologią. Czyż nie inaczej robili faszyści? Przecież oni nie posyłali ludzi do obozów za zbrojne występki, czy przestępstwa. Oni robili tak, bo ktoś miał zdanie inne od nich. Po prostu. Podobnie redaktorzy „Nigdy Więcej”. Oni uznali, że ich poglądy są lepsze, a zapatrywania zupełnie inne czynią z człowieka „faszystę”, „rasistę” lub – w wersji light – „neofaszystę” (nb. wg. postanowień III Międzynarodówki „faszystą” należało nazywać każdego, kto nie zgadzał się z doktryną komunistyczną; czyżby „NW” stosowało podobną logikę?; kto wg. „antyfaszystów” jest faszystą jakiś czas temu na tym blogu pisałem, więc nie będę rozwijał tego wątku). Z nowego numeru „Nigdy Więcej” mogłem się dowiedzieć, że konserwatywny magazyn „Templum Novum” wspiera faszyzm i dofinansowywanie go z pieniędzy Ministerstwa Kultury jest skandaliczne, a także, że jeden z lepszych znawców III Rzeszy – David Irving jest pseudo-historykiem. Słowem – faszyzm przychodzi pod postacią antyfaszyzmu. Antyfaszyzmu straszącego uproszczeniem, schematycznością myślenia, topornością i prymitywizmem.

Paradoksów jest więcej. Choćby taki, że notorycznie narzekające na nieudolność organów ścigania w walce z faszyzmem i traktujące, jako „następny przykład uciszania przez skrajną prawicę krytycznych wobec niej wypowiedzi” wniesienie pozwu przeciwko Robertowi Biedroniowi za wypowiedź o „faszystowsko-nacjonalistyczno-katolickiej nagonce” „NW” zgłasza wiele przypadków ‘występków rasistowskich’ na policję. Co więcej, w sądzie przegrywa z antagonistami. Niedawno czytałem, że kiedyś, po opartym o wiadomości dostarczone przez redaktorów „Nigdy Więcej” artykule „Wprost” (pokazuje to niepokojące zjawisko, że redaktorów „NW” nie cytują tylko pokrewni ideowo publicyści np. „Trybuny”, ale także odmienne ideowo pisma; uchodzą więc oni za ‘obiektywnych fachowców’), w którym wypisano niestworzone rzeczy na temat Narodowego Odrodzenia Polski (nie tłumaczę, że od tego ugrupowania jestem bardzo daleko, bo właśnie na takie tłumaczenie się liczą redaktorzy „NW”; w każdym razie napisano, że NOP uczy swoich członków podkładania bomb, puszcza na obozach szkoleniowych filmy ze scenami zabijania Murzynów etc.), organizacja ta złożyła doniesienie do prokuratury na... samą siebie. Jako źródło zawartych w doniesieniu oskarżeń w procesie zeznania składał redaktor „NW”. Nie potrafił on w ŻADEN sposób udowodnić wiarygodności swoich informacji.
To interesujące, bowiem donosy na działania NOP-u zajmują lwią część magazynu.

Idziemy dalej. Otóż, „NW” często naśmiewa się z – oględnie pisząc – niskiego poziomu intelektualnego swoich adwersarzy. Jednocześnie, na łamach magazynu nie opublikowano nigdy żadnej poważnej polemiki z zawartymi w nim treściami, mimo że takich polemik co najmniej kilka powstało. Jedyni przeciwnicy polityczni, którym udostępniono tam miejsca to mający problemy z poprawną polszczyzną i wyrażający niechęć za pomocą słowa „k...a” internauci. Czy wyszydzającym (m.in. w satyrycznych rysunkach z hasłami na poziomie typu „Adolfik chce banana?”) głupotę „faszystów” redaktorom zabrakło argumentów, by podyskutować nie tylko z tekstami w stylu „Żydzi do gazu”?

Póki „Nigdy Więcej” pozostaje jedynie niszową organizacją, której członkowie obok działaczy Antyklerykalnej Partii Postępu „RACJA”, „Czerwonego Kolektywu-Lewicowej Alternatywy”, „Zielonych 2004”, Komunistycznej Partii Polski, czy Polskiej Partii Pracy z okrzykiem „Faszyści, burżuje, wasz koniec się szykuje” na ustach biorą udział w różnych marszach, na których policjantów jest niewiele mniej od uczestników, a które stanowią gratkę dla reporterów „pyty.pl”, będąc „przypadkiem bardziej psychiatrycznym, niż politycznym” – to wszystko ok. Jednak kiedy ich porad zaczynają słuchać ludzie, chcący uchodzić za poważnych, a na pewno coś znaczący – wtedy pojawia się problem. Ot, np. na zatwierdzonej przez PZPN „liście symboli zakazanych”, określającej, jakich symboli nie mogą wywieszać kibice na piłkarskich stadionach znalazł się m.in. szczerbiec, miecz koronacyjny królów polskich, a także symbol polskich narodowców. Ktoś słusznie zauważył, że przed wojną jego miniaturkę nosił choćby Janek Bytnar, bohater polskiego podziemia, którego losy zostały opisane przez Aleksandra Kamińskiego w „Kamieniach na szaniec”, a także – członek ONR-u. Czy on też nie zostałby wpuszczony na stadion w dzisiejszych czasach? Oczywiście, nie chcę się bawić w tłumaczenie, że np. znajdująca się na omawianej liście swastyka to symbol wirującego słońca. Byłoby to niedorzeczne, podobnie jak wyjaśnienia, że w podnoszeniu prawej ręki do góry chodzi o zamawianie pięciu piw. Ale na wspomnianej liście znalazła się też choćby konfederatka, pochodzący jeszcze z czasów wojny secesyjnej symbol Południa. Symbolizowała ona walkę o decentralizację, przeciwstawianie się wszechobecnej władzy rządu centralnego, a także wartości tradycyjne, przeciwstawione modernizmowi. Jaki w tym przejaw faszyzmu, zbrodniczej ideologii, czy czegoś podobnego? Tylko redaktorzy „NW” raczą to wiedzieć. Jeśli są jakieś granice absurdu, to oni je przekroczyli.

Przez wzgląd na powyższe, ich działania stały się obiektem kpin polskich kibiców. Z okazji 88 rocznicy powstania PZPN-u wywiesili oni serię transparentów z wyeksponowanymi dwoma ósemkami – m.in.: „100 lat z okazji 88 urodzin życzy Armia BIAŁEJ Gwiazdy. Chłopaki... trzymajcie się!” (kibice Wisły Kraków), „100 lat z okazji 88 urodzin życzą Kibice Korony Kielce”. Wycelowali w dziesiątkę. Nie ma lepszej reakcji na działania „NW” niż obrócenie ich w żart (choć pewnie za ten żart kibice wspomnianych dwóch klubów znajdą się na kolejnej „Brunatnej Liście”, jako autorzy ‘występków rasistowskich’). Na miano żartu zasługuje też reakcja oddelegowanego na mecz Wisły obserwatora PZPN. Stwierdził on, że „widział transparent, zna te symbole, ale wie że PZPN rzeczywiście powstał w Krakowie 88 lat temu”, zaś na pytanie dziennikarza, czy nie wydało mu się trochę dziwne, że kibice Wisły, eksponując transparent śpiewali: „J...ć, j...ć PZPN”, odpowiedział rezolutnie: „Śpiewali też ‘100 lat!’” ;-).

Poważniej rzecz ujmując, to zastanówmy się, co by było, gdyby „NW” nie stworzyło żadnej „listy symboli zakazanych”. Otóż, pewnie nikt nie dowiedziałby się, co tak ‘naprawdę’ zaszyfrowane jest w cyfrach 88 (nb. niedawno słyszałem, że w jakimś kraju policja, pod pozorem walki z propagowaniem faszyzmu, przeprowadziła kontrolę sklepu sprzedającego gadżety z napisem „Eighty eight”; sprzedawcy tłumaczyli, że żadnego faszyzmu nie propagują, zaś pod dwiema ósemkami kryje się wyraz ‘hip-hop’ ;-)). Nie byłoby cenzury, więc nie byłoby reakcji na nią – na stadionach nie wystąpiłyby gigantyczne ósemki, nikt więc by się nie zastanawiał, co one znaczą. Cenzura się pojawiła, w efekcie czego redaktorzy „NW” osiągnęli efekty kompletnie odmienne od zamierzonych, powodując rozpropagowanie w społeczeństwie pozdrowienia „Heil Hitler” w wersji zaszyfrowanej... A może ten efekt był zamierzony? Może żyjący z ‘pracy’ „faszystów” redaktorzy „Nigdy Więcej” stwarzają kolejne szanse pojawiania się „znaków faszystowskich”, bo inaczej nie mieliby z czym walczyć i – w efekcie – z czego się utrzymać?

Potwierdzenie powyższej tezy znajdziemy w kilku numerach „NW”. Przykładowo, jako „występki rasistowskie” traktuje się wszystkie niezgodne z prawem zachowania ludzi podejrzanych o kolaborację z faszyzmem (np. jeśli poseł oskarżony o antysemityzm fałszuje podpisy, to również mamy do czynienia z ‘występkiem rasistowskim’). Ponadto, większość stadionowych bójek podchodzi pod ‘występki rasistowskie’. Już widzę, oczyma wyobraźni, ganiających między bijącymi się kibicami redaktorów „NW”, którzy pytają, czy któryś z uczestników bójki brał udział w jakimś spotkaniu ONR-u ;). Jako autorytety moralne i niekwestionowani specjaliści, redaktorzy „NW” wypowiadali się też np. gdy pewien czarnoskóry piłkarz został obrzucony obelgami, wcale nie dotyczącymi jego koloru skóry, ponieważ uprzednio złośliwie sfaulował rywala.

Oskarżanie kibiców o grzechy faszyzmu, czy rasizmu jest – już całkiem poważnie – zupełnie nie na miejscu. Która grupa młodzieży jest tak przywiązana do rodzinnego miasta, jak kibice Legii Warszawa? Kto zapala znicze w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego? Kto robi na meczu oprawę z symbolem Polski Walczącej i hasłem „To jest dla tych, co noszą blizny, co przelali krew w imię dobra Ojczyzny”? Kto na meczu z ukraińską drużyną, której kibice miłują „dawny system” wywiesza transparenty z przekreślonym sierpem i młotem oraz czerwoną gwiazdą? Kto w rocznicę sowieckiej napaści na Polskę wywiesza wielki transparent upamiętniający ten fakt? Kto ma tak piękne płótno, sławiące stolicę, jak „Warszawiacy” (znajduje się na nim fragment pieśni powstańczej: „Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew”)? Idziemy dalej. Kto tak pięknie wspomina bohaterów robotniczych protestów przeciwko władzy komunistycznej z 1956 roku, jak kibice Lecha? To oni poświęcili im wielką oprawę z przewodnim hasłem „Oddali swe życie ludzie wielcy, a prości,dla ciebie i dla mnie, w imię wolności”. Idziemy dalej. Kto tak ładnie upamiętnił marszałka Józefa Piłsudskiego, jak kibice Jagiellonii? To On widniał na przygotowanej przez nich „kartoniadzie”. Idziemy dalej. Która grupa młodzieży poświęciła tyle czasu walce z systemem komunistycznym, co kibice Lechii? Np. w 1985 roku, z inicjatywy obecnego posła Jacka Kurskiego, wywiesili oni olbrzymi transparent, nawołujący do bojkotu wyborów. Obecnie na gdańskim stadionie wisi m.in. flaga z opozycyjnym hasłem „Precz z komuną”. Powstała też książka „Biało-Zielona ‘Solidarność’”, traktująca właśnie o walce Lechistów z komunizmem. Idziemy dalej. Kto uszył tak ładną flagę o treści patriotycznej, jak kibice Wisły? Na ich wielkim płótnie widnieje napis z fragmentem Roty: „Nie damy miana Polski zgnieść, nie pójdziem żywo w trumnę, w Ojczyzny imię i w Jej cześć podnosim czoło dumne”. Idziemy dalej. Który większy klub nie ma kibiców, posiadających flagę w barwach narodowych? Nie znam takiego. Tym podobne przykłady można by mnożyć. Napisał kiedyś Janusz Korwin-Mikke: „Któż ze zwykłych ludzi pomyślałby, że to właśnie ci stadionowi chuligani i bandyci w szalikach jako pierwsi poszliby walczyć za Ojczyznę, gdyby taka przyszła potrzeba? To właśnie ludzie cechujący się tak wielkim patriotyzmem broniliby kraju, gdyby urodzili się wczasach Powstania Warszawskiego lub wojny światowej”. Poza tym, że wśród kibiców trudno znaleźć pospolitych bandytów, miał 100% racji.

Powyższe przykłady napawają optymizmem. Pokazują, że redaktorzy „NW” na stadionach mogą szukać sojuszników jedynie wśród członków grupy „Czerwone Zagłębie”, fanów Ruchu Chorzów, zagłuszających hymn Polski, czy też nielicznych kibiców Polonii, bazgrających sierpy i młoty po murach. Związek z systemem faszystowskim i zainteresowanie nim wśród kibiców piłkarskich najlepiej obrazuje reakcja mojego znajomego z Gdańska, który na pytanie, czy zna „Śledzia [znany kibic Lechii], który rozwieszał flagę z Hessem [współpracownik Adolfa Hitlera]”, odpowiedział: „Śledzia kojarzę, ale tego Hessa to nie znam” ;). Przez wzgląd na powyższe, to nie rasizm trzeba wykopywać ze stadionów (a na pewno – nie przede wszystkim), a tych, którzy go wymyślają, wyolbrzymiają do niebotycznych rozmiarów, a następnie – pozorują walkę z nim.

Jacek Tomczak / www.prawy.pl
milej lektury znawco :lol:

Prośba: NIE FAŁSZUJ HISTORII!!!

Chcesz dyskusji to bez prostackich haseł tyko rzeczowe argumenty. fakty i dokumenty.

A wsadzić do pierdla powinni tych, którzy do tej pory nie potrafią załatwić sprawy jaką jest ludobójstwo Polaków na Wołyniu mówiąc,że coś tam było,że kogoś tam zabito - WSTYD. . A Lewactwo się szerzy i cieszy.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 20 lip 2008, 1:17

Ostatnio fajny tekst usłyszałem

"Jeśli do trzydziestki nie jesteś lewakiem - nie masz serca.Jeśli po trzydziestce nadal jesteś lewakiem - brak ci rozumu"

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 20 lip 2008, 9:25

paku pisze:I co i co i co ?
I nic....
Ja tam bylem takiego wyniku praiwe pewien, pisze to pod wzgledem obstawiania. Ten pojedynek byl bardziej marketingowym widowiskiem niz jakams proba sil.
Sparingi sparingami, z ich wynikow nie nalezy czerpac wnioskow, a dopiero gdy jakis zespol wchodzi w okres przygotowan a inny jest w jego finalnym okresie
Ogolnie nie zdziwiloby mnie nawet to gdyby Wisla wygrala a pozniej dostala becki od Beitaru
Tak sie gra jak przeciwnik pozwala, Wisla na tle nieprzygotowanego jeszcze Liverpoolu oraz jego 3garnitur zaprezentowala sie neizle. Jednak Wisla w drugiej polowie na tle juz druzyny bardziej zblizonej do 1zespolu lecz nadal nieprzygpotowanej zaprezentowala sie srednio

Chyba moga martwic bledy w obronie a raczej 1bardzo powazny... no ale nic zobaczymyt jak dzisiaj mlodziez z ME sie zaprezentuje
W sumie Wisla nawet wystawiajac juniorow moze ograc Legie, ktora zagralabytak jak z Gomel

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 20 lip 2008, 12:13

Marco gratuluje cierpliwości w tłumaczeniu absolutnych podstaw, i to komu! Może powinieneś zostać nauczycielem?

kaczy pisze:Jeśli do trzydziestki nie jesteś lewakiem - nie masz serca.Jeśli po trzydziestce nadal jesteś lewakiem - brak ci rozumu"

Kaczy jak zwykle wszystko poplątałeś. To stare, zacne anglosaskie przysłowie pochodzi z czasów, gdy Ameryka rosła w siłę, nie skrępowana socjalistycznymi idiotyzmami. Brzmi miej więcej tak.

„Kto mając lat piętnaście nie jest socjalistą, jest człowiekiem bez serca, kto zaś dziesięć lat później NADAL jest socjalistą - jest po prostu debilem"

(albo świnią Orwell'owską przy. franz)

Sens chyba jasny. Masz jeszcze czas kaczy, spokojnie.

Co do sparingu to jak na miejscu Wiślaków nie skakał bym z radości. Można być umiarkowanym optymistą, ale bez przesady. Tak jak pisał Seba, Liverpool był dopiero na samym początku przygotowań, a Wisła przy ich końcu + w pierwszej połowie 3, a w drugiej połowie 2 garnitur Liverpoolu.

Może jakoś z tym Benitarem się uda. Remis na wyjeździe i zwycięstwo u siebie. Będzie dobrze, punkty do rankingu wpadną.

szachmaty
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 20 lip 2008, 21:24
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szachmaty » 20 lip 2008, 21:34

Wisła - Liverpool
Drużyna z Krakowa w pierwszej części spotkania zagrała wręcz znakomicie, dawno nie widziałem tak dobrze współpracującej ze sobą ekipy, na pewno w pierwszej części spotkania Wisła prezentowała się o wiele lepiej od rywala, miło było oglądać tak ofensywnie grający polski zespół, co prawda w drugiej połowie gra była słabsza ale i tak spotkanie można zaliczyć na 4+ :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 lip 2008, 22:20

szachmaty pisze:Wisła - Liverpool
Drużyna z Krakowa w pierwszej części spotkania zagrała wręcz znakomicie, dawno nie widziałem tak dobrze współpracującej ze sobą ekipy, na pewno w pierwszej części spotkania Wisła prezentowała się o wiele lepiej od rywala, miło było oglądać tak ofensywnie grający polski zespół, co prawda w drugiej połowie gra była słabsza ale i tak spotkanie można zaliczyć na 4+

Nie ogladałem całego spotaknia, ale nie przesadzałbym z jakims hurraoptymizmem. Gdyby to była 3 runda kw. LM to Wisłą dostała by spore bęcki. Jesli taki Insua przebiega przez wiekszosc boiska i mija spokojnie kolejnych rywali, to co moglby zrobic Gerrard czy Torres.

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 20 lip 2008, 22:42

"Jeśli do trzydziestki nie jesteś lewakiem - nie masz serca.Jeśli po trzydziestce nadal jesteś lewakiem - brak ci rozumu"

The Educators ;p


Ostatnio Legia ma szczescie do Wisly.

Awatar użytkownika
mAstA87
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 187
Rejestracja: 20 mar 2006, 18:38
Reputacja: 6
Lokalizacja: KRK !

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mAstA87 » 23 lip 2008, 2:06

Transfery do Wisły? Trzy razy tak!

Deszczowy lipiec

Nieustające spekulacje prasowe na temat sytuacji w klubie, niedwuznaczne sygnały trenera Macieja Skorży (36 l.) zmartwionego kolejnymi ubytkami kadrowymi i apelującego do właściciela klubu o wzmocnienia, wreszcie narzekania kibiców zawiedzionych brakiem spodziewanych po mistrzowskim sezonie transferów - tak oto wyglądała atmosfera wokół drużyny mistrza Polski Wisły Kraków w czasie letniej przerwy w rozgrywkach i podczas przygotowań do nowego sezonu. - Czy właścicielowi Wisły nadal zależy na awansie do Ligi Mistrzów tak bardzo jak kilka lat temu? - pytanie często zadawane przez dziennikarzy nurtowało najbardziej krakowskich fanów, którzy po raz kolejny w ostatnich latach uwierzyli w szansę awansu do upragnionej futbolowej elity. - Skupimy się raczej na awansie do rundy grupowej Pucharu UEFA - jeszcze przed wylosowaniem klasowego Beitaru Jerozolima studził zapały kibiców kapitan Białej Gwiazdy Arkadiusz Głowacki (29 l.). - Wierzę w swoją drużynę, ale wzmocnienia są konieczne, muszę mieć szerszą kadrę - podkreślał Skorża.

Trzy bomby transferowe Bednarza

Najbardziej zapracowaną i najbardziej krytykowaną osobą tego lata w klubie był dyrektor sportowy Jacek Bednarz (41 l.). Podczas kiedy zniecierpliwieni kibice zarzucali mu brak fachowości i determinacji, dyrektor, unikając we właściwy sobie sposób medialnego szumu, wykonywał swoją robotę.

Bomba nr 1: Tomasz Jodłowiec. O tym, że przyjdzie do Białej Gwiazdy, pisało się już od kilkunastu dni. Po udanym sezonie w Grodzisku wartość rynkowa Jodłowca (23 l.) wzrosła nawet do 600 tys. euro. Tyle jednak żaden polski klub nie zapłaci za obrońcę. Na szczęście dla Wisły Jodłowiec uparł się, że chce opuścić dotychczasowy klub (po sprzedaniu udziałów miejsce Groclinu zajmie w Ekstraklasie nowa Polonia Warszawa), więc Wisłą skorzysta na całym zamieszaniu i zapłaci najwyżej połowę tej kwoty - Przekonywaliśmy Tomka, żeby pozostał. Byliśmy w stanie zaoferować mu bardzo dogodne warunki finansowe, a i sportowo klub będzie się na pewno rozwijał, ale chyba go nie zatrzymamy - mówi z nutką goryczy w głosie p.o. rzecznika prasowego Polonii. Jodłowiec to jeden z najzdolniejszych środkowych obrońców młodego pokolenia, a że zna się jeszcze z Grodziska z trenerem Skorżą, to do Krakowa pójdzie z wielką ochotą. Na pewno nie wygra rywalizacji z Głowackim i Cleberem (34 l.), ale ponieważ Wisłę latem opuścili dwaj inni stoperzy: Dariusz Dudka (25 l.) i Adam Kokoszka (22 l.), to szanse na grę (biorąc pod uwagę liczbę meczów w sezonie, ewentualne kartki i kontuzje konkurentów) ma bardzo duże.

Bomba nr 2: Aleksandar Popović. Po tym, jak Wisła przegrała z Legią rywalizację o Macieja Iwańskiego (27 l.) i w obliczu astronomicznych cen dyktowanych za innych najbardziej pożądanych polskich środkowych pomocników, Łukasza Gargułę (27 l.) i Radosława Majewskiego (22 l.), dyrektor Bednarz zaczął uważniej penetrować rynek bałkański. - Wisła potrzebuje rozgrywającego - powtarzają od trzech lat i komentatorzy, i kibice. Również trener Skorża domagał się ofensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia, bo choć daje coraz więcej szans Czechowi Tomasowi Jirsakowi (24 l.), to nadal nie nabrał do niego pełnego przekonania. Wybór padł na Aleksandara Popovicia (25 l.), pseudonim Minister. Rozgrywający i lider Vojvodiny Nowy Sad nosi bowiem to samo imię i nazwisko, co były minister nauki w rządzie republiki serbskiej. - Potrafi dowodzić na boisku, więc określenie Minister pasuje. Raz ktoś zażartował i tak zostało, nawet w publikacjach prasowych pojawia się dla odmiany ten pseudonim - zapewniał nas dziennikarz sportowej gazety. Posiadający dwa obywatelstwa (oprócz serbskiego także austriackie) zawodnik najwyraźniej wpadł w oko sztabowi Wisły. Cena (1 milion euro) podobno nie wystraszyła krakowskiego klubu. W końcu kogoś takiego szukają pod Wawelem od kilku lat, a marka, jaką zawodnik ma w krajowej lidze (i pozycja w dotychczasowym klubie), nakazuje sądzić, że to transfer nie tylko pozwalający zwiększyć konkurencję w składzie, ale stanowiący zwieńczenie kilkuletnich poszukiwań lidera formacji ofensywnej. Czy dzięki Ministrowi fani Białej Gwiazdy przestaną tak nostalgicznie wspominać Mirosława Szymkowiaka?

Bomba nr 3: Martin Kamburov. Po odejściu Jeana Paulisty (31 l.) i nieprzedłużeniu kontraktów z Radosławem Matusiakiem (26 l.) i Nigeryjczykiem Dudu (23 l.) stan liczebny i jakościowy wiślackiego ataku zmalał do rozmiarów od dawna nienotowanych przy Reymonta. Mimo że nowy kontrakt z klubem podpisał król strzelców poprzedniego sezonu Paweł Brożek (25 l.), to zmartwień trenerowi Skorży nie ubyło. Czyniący stałe postępy Rafał Boguski (24 l.) i powracający z wypożyczenia Patryk Małecki (20 l.) będą raczej ustawiani w pomocy, a Andrzej Niedzielan (29 l.) bardzo powoli wraca do formy po ciężkiej kontuzji. W prasie pojawiały się wielkie nazwiska: byłego gracza Interu Mediolan Mohameda Kallona (29 l.) czy wielkiej gwiazdy lat 90. Patricka Kluiverta (32 l.), a klub w tym czasie przegrał jedną z największych batalii tego lata na naszym rynku o Roberta Lewandowskiego (20 l.), który wzmocnił Lecha Poznań - Szukamy wysokiego, silnego napastnika - przyznał w wywiadzie Bednarz. Ostatnio nawet Wisła zaczęła ćwiczyć wariant gry z jednym napastnikiem, ale Skorża nie jest do tego specjalnie przekonany i chce mieć obok szybkich Brożka i Niedzielana typowego siłacza w polu karnym. Wziął na obóz Grzegorza Kmiecika (24 l.), co z tego, skoro ten w sparingach nie zachwycał. Ale usilne prośby trenera i w tym względzie zostaną spełnione. Na Reymonta trafi 10-krotny reprezentant Bułgarii i 2-krotny król strzelców tamtejszej ligi Martin Kamburov (28 l.). Ostatnio zawodnik miał co prawda gorszą passę, najpierw zdecydował się na lukratywny kontrakt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (klub z Dubaju Al-Ahli), a kiedy wrócił do kraju, to dopadła go kontuzja. Teraz, kiedy jest zdrowy i chce wrócić na piłkarski szczyt, oferta mistrza Polski okazała się atrakcyjna, zwłaszcza że jego dotychczasowy klub Lokomotiw Płowdiw nie należy do krezusów bułgarskiej ekstraklasy, a w ostatnim sezonie zajął dopiero 9. pozycję. - To taki czołg w polu karnym rywala, gra głową to jego wielki atut. Swego czasu miał u nas taka samą markę, co Dymitar Berbatow - twierdzi menedżer zawodnika, dodając, że w Wisła robi świetny interes. Napastnik ma kosztować ok. 650 tys. euro.

Pokerzysta

Wszyscy zdążyliśmy już poznać przez te lata Jacka - mówi o dyrektorze Wisły jeden ze ściśle współpracujących z nim menedżerów. - Zdetonuje te bomby pewnie na pierwszą kolejkę ligową. Zwleka do ostatniej chwili i nie powie nic, zanim nie jest na 100 procent pewien. Przecież nawet objęcie przez siebie funkcji dyrektora w Wiśle potrafił zdementować publicznie na kilkanaście godzin przed złożeniem podpisu. Pokerzysta.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 23 lip 2008, 11:35

Taa, nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Skąd jest ten tekst?
Wychodzi mi tu kwota prawie 2 milionów euro wydanych na transfery. Na trzech piłkarzy. Jodłowiec? Nie jestem do niego przekonany. Kamburov? Tak, ale on parę lat temu na Wisłę się wypiął lecąc do Arabów, więc ciekaw jestem, czy teraz tak chętnie do nas przejdzie. Popovic? A kto to jest Popovic?
Tak czy owak - nazwiska i tak ciekawe, ale tyle już ich było przez te parę miesięcy od zamknięcia zimowego okienka transferowego, że trudno być teraz czegokolwiek pewnym.
Fajnie by było, gdyby Bednarz wreszcie zaczął coś robić, ale na razie w całej Polsce Bednarz jest obiektem kpin i żartów we wszystkich środowiskach ze względu właśnie na jego bierność. Nawet w zimie parę dni przed ogłoszeniem transferów wiadomo było, że Matusiak i Łobodziński będą grać na Reymonta, a teraz jakoś cicho o wszystkim.
Trzeba trzymać kciuki za Bednarza, tak czy owak.
Szkoda tylko, że Bartczaka czy Pawłowskiego odpuścili, cały czas się mówi o tym, że Kowalewski przejdzie do Wisły, w Koronie zresztą nie tylko on jest do wzięcia, a tu cisza.

Awatar użytkownika
No_Name
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 606
Rejestracja: 10 sie 2004, 9:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: No_Name » 23 lip 2008, 12:00

Ciekawe skąd ten tekst ?
Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
Natomiast. Wilczek poleciał do Bułgarii po Nei :)

Brameczka palce lizać, ale czy można oceniać napastnika po jednej bramce ? Nie.
Czekamy na transfery...
MY WIERZYMY...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 lip 2008, 18:16

Głowacki jest kontuzjowany. Jest spora szansa, że nie zagra w rewanżu z Beitarem.
I znów jedyną rzeczą, jakie polskie kluby będą miały z Ligi Mistrzów, będzie licznik czasu. :roll:
Podobno Nei ma być już jutro w Wiśle, Jodłowiec też jest już praktycznie przesądzony, a jeśli awansuje Wisła dalej, to nawet o Smolarku się mówi. :lol:

gilardino
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 201
Rejestracja: 28 lip 2006, 21:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino » 31 lip 2008, 19:04

No z Jodłowcem to chyba przesadziłeś od dawna nie ma od dawna zadnych wiadomosci o tym że miałby trafic do Wisły,pozatym Polonia nie chciała go puścic.
Nei już jest pewny,oba kluby się dogadały a piłkarz zaakceptował umowe na mocy której ma zarabiac 320 tys. Euro.Uważam że to swietny wybór,ciężko kupic lepszego,wysokiego napastnika za taką kase,jedyną alternatywą był ponoć Perrone(czy cos takiego) z ligi greckiej który by napewno nie zbawił naszego klubu a co do Neia to jestem optymistą.Wątpie żeby ktoś z dwójki Brożek Nei siadał na ławce więc 4-5-1 raczej nie zobaczymy natomiast zabraknie miejsca w składzie dla kogoś z trójki Sobolewski-Cantoro-Jirsak.Patrząc na ostatnie poczynania tych graczy to mam nadzieje że na ławie usiądze El Toro ->jak dla mnie główny winowajca wczorajszej porażki.

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mazi » 04 sie 2008, 8:20

Napisał Sanchez, www.onet.pl
Rymy barcelońskie

Siedzi Valdes w swoim domu, pije piwo po kryjomu,
Oj jak dowie się Guardiola marna będzie jego dola,
W ręce pilot, w drugiej Volt, W telewizji Eurosport,
W nerwach czeka co się stanie, już za chwilę losowanie,
Strasznie spocił się chłopina, losowanie się zaczyna,
Już za chwilę się przekona z kim ma zagrać Barcelona,
Wie już wszystko, wpada w szok, no to zmarnowany rok!
Już nadzieja wszelka prysła, przecież to krakowska Wisła,
No a może cud się stanie i powtórzą losowanie?
Jęśli tak to tej niedzieli pielgrzymuję do Composteli,
Cudu nie ma, trzeba grać, O żesz kurna jego mać!
Coś wymyślę do cholery, może pójdę na L-4?
Siedzi, myśli: O mój Boże przecież tam gra Paweł Brożek!
Jezus Maria, koniec świata, przecież on ma jeszcze brata,
Tam gra chyba też Cantoro, mieć kłopotów będę sporo,
Jego słynna lewa noga, toż to czysty dar od Boga,
Ronaldinho zwiał, ma chłop spokój, tam Baszczyński gra na boku,
Gość wymiata, wiem co mówię bo widziałem na You Tube'ie,
Dawidowski i Niedzielan tych się boję jak cholera,
Obaj świetni, sami wiecie, też czytacie na Onecie,
A jak Misiek wpadnie z nożem? Będzie ze mną jeszcze gorzej,
Jak zobaczę jego dres wpadnę w jeszcze większy stres,
Koniec Volta, teraz Lech, może coś poradzi Cech,
Może facet się zlituje i mnie kaskiem poratuje,
Liczę na jego solidarność, w końcu do Czech to on ma za darmo,
Plus, że Zieńczuk ma czerwoną, może jeszcze nie zagra z Barceloną.
Muszę sprawdzić w polskiej prasie albo spytam go na Naszej Klasie?
To nie koniec męki mej, w Wiśle zagra słynny Nei,
Może jednak cud się zdarzy i nie puszczą go Bułgarzy,
Dobrze, że jutro już niedziela, pomodlę się aby wygrali ci z Izraela,
A we wtorek w chwili trwogi wstąpię też do synagogi,
I jak trzeba, a niech stracę 10 euro dam na tacę,
Pieniądz tutaj nie gra roli, nie chcę wrócić z workiem goli,
A jak wrócę to nie szkodzi,może pracę znajdę w Łodzi
Dziś już tego jestem pewien, zawsze chciałem grać w Widzewie. :P

Awatar użytkownika
cortez.
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 28 cze 2008, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cortez. » 04 sie 2008, 10:25

Zajebisty wierszyk :D
Ale ja to wole , żeby nasza Wisełka wygrała z Beitarem no i oczywista , że też z barcą :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”