
Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 08 kwie 2012, 11:58
NoName1989
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2012, 12:57
I tym tekstem pokazałeś całą swoją "powagę". Rozumiem, że żeby zbadać okoliczności jakiejkolwiek katastrofy trzeba najpierw ją powtórzyć w podobnych warunkach i terenie. Brawo miszczu!Mam takie pytanie. Ile podczas tych badan przywolywani przez Ciebie uczeni rozbili identycznych samolotow w identycznych warunkach jakie mialy miejsce podczas prawdziwej katastrofy? 0?
Już to pisałem fajnie się o czymś wypowiadać czego się nawet nie widziało i się z tym nie zapoznało. Ot "Poważne" podejście do sprawy.Moga sobie oni byc z NASA - jak doskonale wiemy z historii tej agencji ludzie ktorzy tam pracuja rowniez popelniaja bledy w swoich wyliczeniach. I to bardzo powazne bledy ktore skutkowaly smiercia astronautow. Poniewaz sa tylko ludzmi i czesto nie wszystko da sie dokladnie wyliczyc uwzglednic wszystkie zmienne. Szczegolnie jezeli chodzi o tak zlozona sprawe jak katastrofa samolotu. Teoria jedno a zycie drugie.
Wiadomo jak zwykle. Żeby kogoś nazwać ekspertem to musi Chłopaczek wydać na to papiery! Facet brał udział przy badaniu przyczyn katastrofy promu kosmicznego Columbia. Autor licznych publikacji naukowych[7], specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniach w lotnictwie i astronautyce[8] (mechanika pękania materiałów złożonych, analiza elementów skończonych, analiza dynamiczna problemów udarowych, analiza zmęczeniowa, analiza związana z płynięciem materiałów).Wiec dopoki nie otrzymam do reki czegos wiecej (na przyklad slady materialow wybuchowych o czym juz tutaj ktos pisal lub inny namacalny dowod z poziomu ktorego na powaznie mozna by zajac sie teza o zamachu) niz slowa osoby podajacej sie za eksperta (a ktora jak sam napisales opiera sie na "posiadanych danych") ze to skrzydlo nie powinno (sprawdz znaczenie slowa powinno) tu lezec a rozrzut nie powinien byc tak duzy jestem zmuszony zostac przy najprostszym i najlogiczniejszym wyjasnieniu - bledy pilotow polaczone z fatalnymi warunkami atmosferycznymi.
Niech bedzie ze to ja szukam dziury w calym
Dla Ciebie to wszystko było jasne od razu, więc to co w jakimś śledztwie wyszło nie ma większego znaczenia. W Raprocie MAK jest napisane, że Gen. Błasik był w kokpicie i usłyszano tam jego głos. W badaniu Instytu Sehna który wykonano wg. najnowszych technologii, cyfrowo oznaczano każdy z głosów i specjalny program na podstawie tego przypisywał głosy do konkretnej osoby, nie odnaleziono głosu Błasika. I wg. Ciebie tylko to są kontkargumenty. Jestem przekonany, że nawet się z wynikami badań Instytu Sehna nie zapoznałeś. W ogóle jak pokazujesz do całej sprawy masz podejście lekko mówiać lekceważące. Ale tak siadłeś sobie w swoim domku odpaliełeś kompca obczaiłeś sobie na raprot Mak i na to drugie. I sobie pomyślałeś o tutaj jest dowód na to co mi się wydaje, więc temu bardziej wierzę.Nie wypieram sie tego ze rozwazalem iz Kaczynski wywieral persje na pilotow co bylo uzasadnione jedna z jego wczesniejszych akcji na pokladzie samolotu. Napisalem tez ze jezeli raport wykaze inaczej spokojnie przyjme to do wiadomosci i tyle. Z jednej strony mamy raport MAK ale sa tez kontrargumenty. I wciaz moglbym rozwazac mozliwosc nacisku ale jak mowie niezbyt mnie to interesuje. Dla mnie glowne przyczyny katastrofy sa wyjasnione.
Przykłady, przykłady bo teraz puszczasz tylko brzydkie bąki.Ciesze sie ze poucza mnie osobnik ktory nigdy nie wydaje wyrokow. Ktory nie ma ugruntowanej opinii nawet jezeli fakty temu przecza.
Powiedział człowiek który wierzy, że Kaczyński kazał lądować w drzewach i który od początku wiedziął jak było i bez względu na fakty nie interesująć się dokładnie sprawą będzie swoje bzdury powtarzał, bo tak mu wygodnie.Ktory karmi sie i wkleja nam tutaj najbardziej fantazyjne alternatywne scenariusze od dobijania rannych poczynajac. Masz tupet.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 08 kwie 2012, 13:15
Tak wprost umieramy z ciekawości.bartbuks pisze:bo strasznie mnie ciekawi jak zapatrujesz się na zaistniałą dyskusję.
piwus pisze:No to jak napisałem. Jest bomba, jest zamach, jest merytoryka. Bo przecież każdy piszący o Smoleńsku (ale nie ten znudzony, nowoczesny Polak), WIERZY w spisek, zamach, modli się do Macierewicza i marzy o zbawieniu Polski przez Jarosława. To nie jest tak, że ktoś pisze o źle prowadzonym śledztwie i kupowaniu w ciemno jego BRAKU wyników przedstawianych jako wyniki. Najlepiej sprowadzić wszystko do absurdu, napisać o śmiesznych postach, porobić z ludzi idiotów i czekać aż oponenci będą ujadać. Co też się odpowiednio skomentuje.
Chlopaczek napisał(a):Te wszystkie dywagacje ktore nazywane sa chyba dla niepoznaki szukaniem prawdy o mgle helu teraz wybuchu (nie wiem co tam jeszcze bylo nie sledze kolejnych odcinkow pod tytulem teorie spiskowe).
Chlopaczek napisał(a):Zalozmy zatem na koniec ze to wszystko prawda. Ruscy z Tuskiem doprowadzaja do katastrofy samolotu z prezydentem a potem staraja sie to zatuszowac. Zaczynamy tropic rosyjskich agentow? Wypowiadamy wojne Rosji?
No to rozważmy to z twojej perspektywy:
Pijany generał, z pijanym prezydentem, pili małpki całą drogę, a kaczynski jeszcze przed, pokłócili się z pilotami już przed startem, a kaczynski sie spoznil na samolot i zabil 116 osob, potem wdarli się do kabiny, pilot mówi nie moge lądować, mgła jest, a kaczyński tu w te drzewa, a potem general przystawia lufe do skroni i pilot musi ladowac. Rosjanie krzycza przez radio "pull up, pull up", bo piloci nie znaja jezyka rosyjskiego, mowią ci piloci tylko w kolko w dziwnym jezyku "[k****], [k****]" i "jak nie wyladuje to mnie zajebie". I jeszcze dzwoni drugi kaczynski i pierwszy kaczynski mowi, ze drugi kaczynski tez mowi, tu w te drzewa. Potem piloci nie robia pull up, tylko probuja robic beczke podczas ladowania, ale sie nie udaje, bo samolot zahacza o brzoze, przewraca sie, a kaczynski idzie w glab pokladu i wklada swoja watrobe gosiewskiemu. A drugi kaczynski nie chce podac putinowi reki.
I co teraz robimy, aresztujemy pośmiertnie za zabicie wszystkich ofiar w Tupolewie? To moe chociaż brata, podpalacza Polski, do psychiatryka za jątrzenie i krzyż na Krakowskim Przedmieściu?
Zajmij się lepiej haxballem. Nie rób z innych debili. Mam nadzieję, ze chociaż odrobinę dobiłem do ciebie intelektualnie. Wszyscy byliśmy ciekawi opinii Chlopaczka i trzeba przyznać. Nie zawiedliśmy się.
Sugestia, że chociażby:misio pisze: chodzi mi o to ze ci politycy na ogol podczas takich wycieczek dopiero dowiaduja sie gdzie leca, po co i co sie tam stalo
Apeluje po pierwsze dla kultury dyskusji - która w naszym narodzie dawniej rozmiłowanym w retorycznych popisach... niestety zamiera.NoName1989 pisze:Pojebany jesteś.
Nie wiem panowie jak tam u Was z zainteresowaniem tzw. "Wielka Polityka" jednakowoż w sprawie dominującej ostatnio w mediach zachodnich (potencjalne stracie Izraela - Iran i jego ewentualne reperkusje) owe dziełko wywołało nie małe poruszenie i jest to z mojej strony zdecydowanie eufemizm grubymi nićmi szyty.Günter Grass: Co musi zostać powiedziane
Dlaczego milczę, zbyt długo milczę o tym,
co oczywiste i przećwiczone w grach symulacyjnych,
na których końcu my, którzy przeżyliśmy,
jesteśmy tylko przypisami.
Chodzi o rzekome prawo do uprzedzającego uderzenia,
które mogłoby unicestwić
ujarzmiony przez zarozumialca
i regularnie zmuszany do owacji naród irański,
dlatego że na jego terenie
prawdopodobnie powstaje bomba atomowa.
Ale dlaczego zabraniam sobie
wypowiedzieć nazwę innego kraju,
w którym od lat - choć w tajemnicy -
powiększa się arsenał nuklearny,
lecz poza wszelką kontrolą, bo nikt nie jest do niego
dopuszczany?
Powszechne przemilczanie tego faktu,
które sprowokowało również moje milczenie,
odczuwam jako ciążące kłamstwo
i przymus, którego nie można zlekceważyć
pod groźbą kary;
oskarżenie o "antysemityzm" słyszy się często.
Ale teraz, gdy mój kraj,
raz po raz wzywany i odpytywany
przez własne zbrodnie,
które są nieporównywalne,
wysyła do Izraela z przyczyn wyłącznie ekonomicznych,
choć zręczny język przedstawia to jako zadośćuczynienie,
kolejną łódź podwodną, której specjalnością
jest wystrzeliwanie wszystko pustoszących głowic
tam, gdzie rzekomo istnieje
jedna bomba atomowa
(dowodem na jej istnienie jest tylko obawa)
- teraz mówię to, co musi zostać powiedziane.
Dlaczego do tej pory milczałem?
Bo sądziłem, że moje pochodzenie,
związane z nigdy nie dającą się usunąć skazą,
zabrania mi wypowiedzieć tę oczywistą prawdę
wobec państwa Izrael, wobec którego mam
i będę miał dług wdzięczności.
Dlaczego dopiero teraz, w podeszłym wieku
i u schyłku mojego pisania, mówię,
że mocarstwo atomowe Izrael
zagraża i tak już kruchemu pokojowi na świecie?
Dlatego, że musi zostać powiedziane to,
na co jutro już może będzie za późno;
i dlatego że my, Niemcy, wystarczająco już obciążeni,
moglibyśmy stać się dostawcami zbrodni,
którą łatwo przewidzieć, a więc naszej współwiny
nie dałoby się zamaskować
zwykłymi wymówkami.
I przyznaję: przerywam milczenie,
dlatego, że dość już mam
obłudy zachodu; poza tym można mieć nadzieję,
że wielu wyzwoli się z milczenia,
zmusi sprawcę widocznego niebezpieczeństwa
do rezygnacji z przemocy
i będzie nalegać, by rządy Izraela oraz Iranu
zgodziły się na swobodną i nieprzerwaną kontrolę
izraelskiego arsenału nuklearnego oraz irańskich urządzeń atomowych
przez którąś z międzynarodowych organizacji.
Tylko w ten sposób można pomóc wszystkim,
Izraelczykom i Palestyńczykom,
więcej, wszystkim ludziom żyjącym obok siebie i nienawidzącym się w tym
okupowanym przez szaleństwo regionie,
a w końcu też i nam samym.
Tłum. Tomasz Ososiński
franz
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 08 kwie 2012, 14:14
Skoncz klamac.Kamil232 pisze:Powiedział człowiek który wierzy, że Kaczyński kazał lądować w drzewach i który od początku wiedziął jak było i bez względu na fakty nie interesująć się dokładnie sprawą będzie swoje bzdury powtarzał, bo tak mu wygodnie.
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: toporow » 09 kwie 2012, 13:39
toporow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 kwie 2012, 23:29
http://www.rp.pl/artykul/776919,856683- ... n.html?p=2Subotnik Ziemkiewicza
„Komu ja gram? Zamkniętym oknom / klamkom błyszczącym arogancko”… − pierwsze słowa „Prologu” Zbigniewa Herberta. „Na rożnie się obraca cielę / w piecu dojrzewa chleb brunatny… Wyrzuć pamiątki, spal wspomnienia, i wa nowy strumień życia wstąp” − nawołuje bohatera tego wiersza chór gomułkowskiej „małej stabilizacji”. Dziś, bardziej współcześnie, wzywałby może: nie nudź, włącz telewizję, leci nowy szoł.
Bohdan Urbanowski, w swoich znakomitych szkicach o Herbercie („Poeta, czyli człowiek wielokrotniony”) ten pierwszy wers o zamkniętych oknach zestawiał z relacją z Nocy Listopadowej 1830. Z dźwiękiem zatrzaskiwanych okiennic, jaki witał maszerujących przez miasto podchorążych. Tak, wedle pamiętnikarzy, odpowiadali ówcześni Warszawiacy na wezwanie do powstania i walki o wolną Polskę. Pamiętam, jak się zdziwiłem przy lekturze, że znany piłsudczyk sięgnął po ten akurat przykład, a nie po relacje z wkraczania do Kielc w 1914 Pierwszej Kadrowej, w których dźwięk zatrzaskiwanych okiennic brzmi tak podobnie, jakby kronikarze umówili się poprzez dzielące ich osiemdziesiąt lat. Ale nie umawiali się, jak i nie umawiało polactwo jednej i drugiej epoki.
„Mając do wyboru Boga i klimatyzację, wybieram zdecydowanie klimatyzację”, jak to ujął Woody Allen, zapewne w przekonaniu, że wymyślił świetny dowcip. Ludzie są ludźmi. Czasami tylko bywają czymś więcej; w Polsce, mam wrażenie, i tak częściej, niż pod innym niebem. Myślą o pożywieniu, dachu nad głową, szczelnych oknach chroniących przed wiatrem historii. Dopiero, gdy drzwi już i tak wywalone kopniakiem a szyby wybite, hierarchia ważności spraw się zmienia. W Polsce, powiedziałem, Polacy częściej muszą być czymś więcej niż tylko konsumentami (to ładniej brzmi, niż powiedzieć „bydło”, choć znaczy dokładnie to samo) bo częściej zamknięcie okien nie wystarczy. A częściej nie wystarczy, bo ciągle eksterminowany i odtwarzający się z najwyższym trudem naród nie może wciąż osiągnąć tej dojrzałości, która pozwala dostrzec potrzebę wspólnego działania, zanim okna i futryny znowu pójdą w drzazgi.
Kiedy czyta się wywiad z profesor Staniszkis w świątecznym „Uważam Rze” − o Polakach zatomizowanych, myślących tylko w kategoriach sukcesu prywatnego, osobistego, którzy dlatego właśnie biernie tolerują marnotrawcze, wiodące do cywilizacyjnej katastrofy rządy − to trudno sobie nie przypomnieć pamiętnej metafory Księdza Skargi o targanym burzą okręcie Rzeczpospolitej. Okręcie, na którym głupcy ściskają każdy swój tobołek, nie rozumiejąc, że jeśli nie zadbają o maszty i żagle, nie będą łatać dziur w kadłubie i wylewać wody, to wraz z tak im drogim dobytkiem pójdą na dno. To samo przecież miałem na myśli, używając słowa „polactwo”. Zanik poczucia, elementarnej świadomości istnienia dobra wspólnego.
A przecież wystarczałoby wziąć sobie do serca mądrość Ewangelii. Cokolwiek chcesz zachować, stracisz. Czego się wyrzekniesz − zachowasz.
„Ta sprawa jest jak Smoleńsk… Ja już nie chcę, nie mogę o tym słuchać” − wyrwało się od serca pewnej „drogiej pani z telewizji”. W tym samym sztandarowym programie PRL-bis, w którym wyliniały lew salonów, niegdyś świetny pisarz, dziś pajacujący celebryta, rechotał kiedyś z podobnym sobie towarzystwem, że „jakieś staruszki pod krzyżem zawodzą jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, no to znaczy, że na szczęście już niedługo, hy, hy, hy…” Jak trzask zamykanych okiennic niesie się przez media to zawodzenie: nie chcemy, nie chcemy o tym słyszeć! Nie chcemy wiedzieć, nie chcemy patrzeć na zdjęcia z katastrof, pokazujące, jak identyczny tupolew wyciął w lesie całą przesiekę i skrzydła mu nie odpadły, jak samoloty spadające z kilkuset metrów pozostawały w jednym kawałku, nie chcemy słyszeć, jak się bada katastrofy lotnicze w świecie, nie chcemy już tych wykresów i obliczeń, żadnych profesorów, polskich czy zagranicznych, żadnych ekspertów… Nie chcemy, by nam ktoś krzyczał zza okna, jakimi okazaliśmy się durniami i świniami. Uwierzymy we wszystko, byle tylko ocalić wiarę w klimatyzację i w spokój i w pełną miskę.
I cały ten wrzask, agresja, zajadłość kłamstwa − bezsilne. Żadne okna na dłuższą metę nie wytrzymają. A miska i tak się bezlitośnie opróżnia.
Ktoś nie wierzy, bo na słowo „pisowcy” dał się uwarunkować jak pies Pawłowa? Spokojnie, głód zajrzy do kiszek, to i rozum się odblokuje. Na razie można zajrzeć na przykład w raport przygotowany przez profesora Hausnera, byłego ministra SLD. Obraz III RP po dwudziestu latach „wybierania przyszłości”, zatrzaskiwania okien i kurczowego zamykania oczu, po pięciu latach tolerowania władzy prymitywnego i cynicznego trampkarza oraz jego bandy cwaniaczków, to obraz cywilizacyjnej katastrofy. Nadchodzącego krachu, który cofnie kraj o kilkadziesiąt lat. Nic nowego Hausner nie odkrył, ale przywołuję akurat to z licznych opracowań, bo trudno jego twórców posądzić o „oszołomstwo”. Tu też jest tak samo, jak z Tragedią Smoleńską. Z jednej strony − konkretne pytania, fakty, argumenty, profesorskie ekspertyzy. Z drugiej − psychologiczne „wypieranie” problemu, recytowanie pustych frazesów i propagandowe zaklęcia: sukces! Sukces! Przecież jesteśmy krajem sukcesu! Taki piękny stadion zbudowali, dlaczego ta polska hołota z niczego się nie umie cieszyć!?
Mówić do tych zamkniętych okien, po raz setny i tysięczny powtarzać pytania tym, którzy całą umoczoną duszą, cała nienawistną furią, jak przy opętaniu, nie chcą ich słyszeć… Tak, tak właśnie należy robić. Strzegąc się „dumy niepotrzebnej” i pamiętając, że nie dlatego został ktoś obciążony tym zadaniem, żeby był od innych lepszy. W końcu usłyszą i pojmą, choć pewnie znowu, po raz kolejny, za późno. „Taką przebodli nas Ojczyzną”.
Ale kto, patrząc na grobowy kamień, mógł wierzyć, że Zmarły zdoła powstać i go odrzucić, że wstanie z grobu? A przecież jesteśmy dziś w przeddzień tego wydarzenia.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 kwie 2012, 10:54
Grass przysłużył się tym wierszem Polakom, bo to jednak Polacy byli zawsze na pierwszym miejscu jeśli chodzi o antysemickość, głównie za sprawą wielkich żydowskich pisarzy. Wydawałoby się, że już nic nie obroni opinii publicznej przed informacją, że to Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie. Ale nie...sbQ pisze:Oczywiście ma już zakaz wjazdu do Izraela i z miejsca stał się antysemitą...taki tam standardzik.Izraelska protekcjonalność aż za nadto nas rozpieszcza.
Artykuł z NY Times. U nich dziennikarstwo stoi na podobnym poziomie jak u nas. Ale myślę, że dla potrzeby ocieplenia stosunków jednak Komorowski powinien przeprosić za Grassa.Najsłynniejszą powieścią pana Grassa jest wydany w roku 1959 »Blaszany bębenek «, porywająca alegoryczna eksploracja rozkwitu nazizmu w Niemczech i w Polsce
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 10 kwie 2012, 13:17
Najpierw ze śmiechu spadłem z krzesła by następnie skapnąć się, że to z naszej kasy wszystko..Sławomir Nowak (38 l.) dumnie obwieścił, że robi "wietrzenie" w zarządzie kolei i odwołał prezes PKP. Po co? Ano po to, by ją ponownie zatrudnić - już na stanowisku wiceprezesa, za to z ponad dwukrotnie większą pensją! Maria Wasiak (52 l.) ma zarabiać teraz aż 46 tysięcy zł...
Wielkie wietrzenie zarządu Polskich Kolei Państwowych ogłosił osobiście Sławomir Nowak. Minister stwierdził, że wizerunek kolei należy odświeżyć, dlatego do zarządu zatrudnił nowych niezwiązanych z układami kolejowymi fachowców. Jednym z nich jest Maria Wasiak, czyli... dotychczasowy prezes PKP!
Jaka jest różnica pomiędzy Wasiak jako niedawną prezes a obecną wiceprezes kolei? Kosztowna. Od teraz będzie zarabiać ponad dwukrotnie więcej. Jak podaje Radio Zet, każdy z członków zarządu zarobi ok. 46 tys. zł miesięcznie.
Być może pani Wasiak przybyło nagle kompetencji i postanowiono ją docenić, lub minister Nowak doznał chwilowej amnezji, zatrudniając osobę, którą dopiero zwolnił. Tak czy inaczej wietrzenie Nowaka wyszło przynajmniej w jednej trzeciej zarządu dość nieświeżo. Miejmy nadzieję, że ogromne pieniądze z kieszeni podatników spowodują, że Wasiak pilnie zabierze się do pracy i nie zawiedzie ministra. Ani pasażerów.
NoName1989
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Falbor » 10 kwie 2012, 13:32
Falbor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 kwie 2012, 15:18
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 10 kwie 2012, 15:41
Dr.Football1
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 10 kwie 2012, 15:49
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 10 kwie 2012, 15:51
MGiggs

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 10 kwie 2012, 15:52
Wzorcowy przykład zachowań sterowanych.Dr.Football1 pisze: Enjo wstawil juz w innym temacie,ale tu tez trzebaPrawo i Sprawiedliwosc
petru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 11 kwie 2012, 0:52

petru
Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio