Ogólna dyskusja o polityce - Strona 225

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Kto zna się lepiej na polityce?

czarny samael
11
22%
Kamil232
23
46%
Nie wiem. Carlo to Carlo.
16
32%
Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8513
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1530
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 08 kwie 2012, 11:58

W takim razie wybacz.
Zabrzmiało to tak jakbyś negował sprawę śmierci tysięcy Polaków zamordowanych przez komunistów.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2012, 12:57

Mam takie pytanie. Ile podczas tych badan przywolywani przez Ciebie uczeni rozbili identycznych samolotow w identycznych warunkach jakie mialy miejsce podczas prawdziwej katastrofy? 0?
I tym tekstem pokazałeś całą swoją "powagę". Rozumiem, że żeby zbadać okoliczności jakiejkolwiek katastrofy trzeba najpierw ją powtórzyć w podobnych warunkach i terenie. Brawo miszczu!
Moga sobie oni byc z NASA - jak doskonale wiemy z historii tej agencji ludzie ktorzy tam pracuja rowniez popelniaja bledy w swoich wyliczeniach. I to bardzo powazne bledy ktore skutkowaly smiercia astronautow. Poniewaz sa tylko ludzmi i czesto nie wszystko da sie dokladnie wyliczyc uwzglednic wszystkie zmienne. Szczegolnie jezeli chodzi o tak zlozona sprawe jak katastrofa samolotu. Teoria jedno a zycie drugie.
Już to pisałem fajnie się o czymś wypowiadać czego się nawet nie widziało i się z tym nie zapoznało. Ot "Poważne" podejście do sprawy.
Wiec dopoki nie otrzymam do reki czegos wiecej (na przyklad slady materialow wybuchowych o czym juz tutaj ktos pisal lub inny namacalny dowod z poziomu ktorego na powaznie mozna by zajac sie teza o zamachu) niz slowa osoby podajacej sie za eksperta (a ktora jak sam napisales opiera sie na "posiadanych danych") ze to skrzydlo nie powinno (sprawdz znaczenie slowa powinno) tu lezec a rozrzut nie powinien byc tak duzy jestem zmuszony zostac przy najprostszym i najlogiczniejszym wyjasnieniu - bledy pilotow polaczone z fatalnymi warunkami atmosferycznymi.
Niech bedzie ze to ja szukam dziury w calym :)
Wiadomo jak zwykle. Żeby kogoś nazwać ekspertem to musi Chłopaczek wydać na to papiery! Facet brał udział przy badaniu przyczyn katastrofy promu kosmicznego Columbia. Autor licznych publikacji naukowych[7], specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniach w lotnictwie i astronautyce[8] (mechanika pękania materiałów złożonych, analiza elementów skończonych, analiza dynamiczna problemów udarowych, analiza zmęczeniowa, analiza związana z płynięciem materiałów).
Mający niezliczoną liczbę nagród i wyrożnienie jest samozwańczym ekspertem, bo wielki "Intelektualista" z Polski odbiera mu takie prawo. Ot kolejny przykład poważnego podejścia do sprawy.
Nie wypieram sie tego ze rozwazalem iz Kaczynski wywieral persje na pilotow co bylo uzasadnione jedna z jego wczesniejszych akcji na pokladzie samolotu. Napisalem tez ze jezeli raport wykaze inaczej spokojnie przyjme to do wiadomosci i tyle. Z jednej strony mamy raport MAK ale sa tez kontrargumenty. I wciaz moglbym rozwazac mozliwosc nacisku ale jak mowie niezbyt mnie to interesuje. Dla mnie glowne przyczyny katastrofy sa wyjasnione.
Dla Ciebie to wszystko było jasne od razu, więc to co w jakimś śledztwie wyszło nie ma większego znaczenia. W Raprocie MAK jest napisane, że Gen. Błasik był w kokpicie i usłyszano tam jego głos. W badaniu Instytu Sehna który wykonano wg. najnowszych technologii, cyfrowo oznaczano każdy z głosów i specjalny program na podstawie tego przypisywał głosy do konkretnej osoby, nie odnaleziono głosu Błasika. I wg. Ciebie tylko to są kontkargumenty. Jestem przekonany, że nawet się z wynikami badań Instytu Sehna nie zapoznałeś. W ogóle jak pokazujesz do całej sprawy masz podejście lekko mówiać lekceważące. Ale tak siadłeś sobie w swoim domku odpaliełeś kompca obczaiłeś sobie na raprot Mak i na to drugie. I sobie pomyślałeś o tutaj jest dowód na to co mi się wydaje, więc temu bardziej wierzę.

To jak prowadzone było śledztwo, ta skala zaniedbań i lekceważeń w śledztwie nie ma żadnego znaczenia. Wszak rzetelne śledztwo do niczego jest niepotrzebne. To jakieś bzdury. Dla Ciebie wszystko jest jasne, bo od początku było.
Idź chłopie bo jesteś tak zabawny i infantylny, że głowa boli. Na szczeście coraz więcej osób to zauważa, że poza tym wielkim kreowaniem na wielkie "mędrca" to twoja miakość intelektualna jest porażająca. Z Piwusiem z którym zdaje się trochę wódki wypiłeś na czele :)
Ciesze sie ze poucza mnie osobnik ktory nigdy nie wydaje wyrokow. Ktory nie ma ugruntowanej opinii nawet jezeli fakty temu przecza.
Przykłady, przykłady bo teraz puszczasz tylko brzydkie bąki.
Ktory karmi sie i wkleja nam tutaj najbardziej fantazyjne alternatywne scenariusze od dobijania rannych poczynajac. Masz tupet.
Powiedział człowiek który wierzy, że Kaczyński kazał lądować w drzewach i który od początku wiedziął jak było i bez względu na fakty nie interesująć się dokładnie sprawą będzie swoje bzdury powtarzał, bo tak mu wygodnie.

Specjalnie na ten temat niespecjalnie się tutaj wypowiadałem bo co bym nie napisał, to by wszedł samozwańczy "inteligent" i by rozmywał dyskusje i kpił. Teraz jako, że Aker rozpoczął temat i był zainteresowany szczegółami śledztwa obywatelskiego to mu wkleiłem prezentacje naukowca z Australii i napisałem o wnioskach nauokwców z USA. Dokkładnych rzetelnych analiz na podstawie faktów. NIgdy tutaj nie wklejałem jakiś bzdur o sztucznej mgle i innego rodzaju dziwactw bez żadnego pokrycia. Prace komisji Macierwicza, a także jej eskpertów są prowadzone niezwykle rzetelnie, na podstawie dostępnych dokumentów i danych. Nie ma tu żadnej fantazji.

Ale tak to jest jak o całej sprawie najwięcej do powiedzenia mają Ci którzy
a) całą sprawą mają w dupie i niespecjalnie się nią interesują i śledzą dochodzenie.
b) nawet nie zapoznali się z analizami ekspertów komisji Macierewicza i w ogóle nie interesują się jej pracami, tylko w TV powiedziali, że Macierewicz to oszołom więc oni już wydali wyrok
c) Ci którzy parę godzin po katastrofie mieli wydany wyrok i bez względu na jakieś tam głupawe śledztwa i inne bzdury od początku wiedzieli co tam było.
d) odnieść do konkretnych argumentów się nie potrafią, tylko jedynie potrafią marnie kpić

I to jest to poważne podejście do sprawy.

Tak więc chłopie idź już stąd, niech będzie ja fantazjuje doświadczeni naukowcy współpracując z NASA, profesorowie z poważnych światowych uniwersytetów nie mają co robić tylko fantazjować. Wszyscy jesteśmy głupkami, tylko najmądrzejszy jest wielki "intelektualista" ze wsi spod granicy Czeskiej. Dobrze niech tak będzie wielu "mędrcu".

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 08 kwie 2012, 13:15

bartbuks pisze:bo strasznie mnie ciekawi jak zapatrujesz się na zaistniałą dyskusję.
Tak wprost umieramy z ciekawości.

Któż mógłby zabawić się w Kasandrę i przewidzieć co najbardziej zajadły forumowy fanatyk (co krok zarzucający ten fanatyzm innym - w terminologii prostego i prawdziwego świata, podwórek naszego dzieciństwa było takie wyrażenie: 'kto się przezywa - ten się sam tak nazywa". Wyjątkowo trafne :) ) od lat nie zmieniający retoryki ma do powiedzenia... w temacie katastrofy smoleńskiej.

Zaskoczył na wszystkich :lol:
piwus pisze:No to jak napisałem. Jest bomba, jest zamach, jest merytoryka :). Bo przecież każdy piszący o Smoleńsku (ale nie ten znudzony, nowoczesny Polak), WIERZY w spisek, zamach, modli się do Macierewicza i marzy o zbawieniu Polski przez Jarosława. To nie jest tak, że ktoś pisze o źle prowadzonym śledztwie i kupowaniu w ciemno jego BRAKU wyników przedstawianych jako wyniki. Najlepiej sprowadzić wszystko do absurdu, napisać o śmiesznych postach, porobić z ludzi idiotów i czekać aż oponenci będą ujadać. Co też się odpowiednio skomentuje.

Chlopaczek napisał(a):Te wszystkie dywagacje ktore nazywane sa chyba dla niepoznaki szukaniem prawdy o mgle helu teraz wybuchu (nie wiem co tam jeszcze bylo nie sledze kolejnych odcinkow pod tytulem teorie spiskowe).


Chlopaczek napisał(a):Zalozmy zatem na koniec ze to wszystko prawda. Ruscy z Tuskiem doprowadzaja do katastrofy samolotu z prezydentem a potem staraja sie to zatuszowac. Zaczynamy tropic rosyjskich agentow? Wypowiadamy wojne Rosji?


No to rozważmy to z twojej perspektywy:
Pijany generał, z pijanym prezydentem, pili małpki całą drogę, a kaczynski jeszcze przed, pokłócili się z pilotami już przed startem, a kaczynski sie spoznil na samolot i zabil 116 osob, potem wdarli się do kabiny, pilot mówi nie moge lądować, mgła jest, a kaczyński tu w te drzewa, a potem general przystawia lufe do skroni i pilot musi ladowac. Rosjanie krzycza przez radio "pull up, pull up", bo piloci nie znaja jezyka rosyjskiego, mowią ci piloci tylko w kolko w dziwnym jezyku "[k****], [k****]" i "jak nie wyladuje to mnie zajebie". I jeszcze dzwoni drugi kaczynski i pierwszy kaczynski mowi, ze drugi kaczynski tez mowi, tu w te drzewa. Potem piloci nie robia pull up, tylko probuja robic beczke podczas ladowania, ale sie nie udaje, bo samolot zahacza o brzoze, przewraca sie, a kaczynski idzie w glab pokladu i wklada swoja watrobe gosiewskiemu. A drugi kaczynski nie chce podac putinowi reki.
I co teraz robimy, aresztujemy pośmiertnie za zabicie wszystkich ofiar w Tupolewie? To moe chociaż brata, podpalacza Polski, do psychiatryka za jątrzenie i krzyż na Krakowskim Przedmieściu?

Zajmij się lepiej haxballem. Nie rób z innych debili. Mam nadzieję, ze chociaż odrobinę dobiłem do ciebie intelektualnie. Wszyscy byliśmy ciekawi opinii Chlopaczka i trzeba przyznać. Nie zawiedliśmy się.
:brawo:

Nie mam zamiaru brać udziału w dyskusji/retorycznej przepychance - w pełni popieram zdanie Wiślaka powyżej (jak i ogol jego wypowiedzi w danej sprawie). Sam bym pisał w podobnym tonie (oczywiście bez mistrzowskiej ironii, doskonale znanej forumowiczom od lat) wiec odpuszczam sobie, owa pisaninę i prostuje tylko jedna bzdurę, a właściwie kłamliwą potwarz:
misio pisze: chodzi mi o to ze ci politycy na ogol podczas takich wycieczek dopiero dowiaduja sie gdzie leca, po co i co sie tam stalo
Sugestia, że chociażby:

Działacz opozycyjny okresu PRL i przewodniczący Komitetu Katyńskiego Stefan Melak, Tomasz Merta wybitny historyk myśli politycznej, Andrzej Przewoźnik Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i Sekretarzem Komisji ds. Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Katyńskiej przy Prezesie Rady Ministrów, czy tez Ryszard Kaczorowski Prezydent RP na Uchodźstwie i wielu wielu innych.

Nie wiedziało "po co?" leci do Katynia ta "wycieczka" (no tak lecieli do spa na Malediwach zażywać luksusów) i właściwie "co się tam stało" (Katyń? A tak tow. Stali coś tam mówił ze naziści naszych oficerów wybili, choć wcześnie mówił ze Ci oficerowie uciekli do Mandzurii - no ale coś tam było) - jest na poziomie szamba i gnoju. Teza jest tak krzywdząca i alogiczna, ze wydaje się niegodna drobnej analizy, ale chce pokazać szersze spektrum problemu.

To zwyczajne opluwanie tych ludzi odbieranie im intelektualnych przymiotów najniższego rzędu i chęć ukazania ich w świetle pseudo patriotycznych ignorantów, którzy chcą zbić tani kapitał polityczny na wydarzeniach historycznych o których nie posiadają nawet zielonego pojęcia. Takie prymitywne dezawuowanie wartości ofiar wydaje sie nie do pomyślenia z uwagi na to, ze przywołaniem kilku faktów można łatwo obalić choćby tezę w rodzaju: "po co i co sie tam stalo". Jednak sfera faktów i logiki - w zalewie komunikatów socjotechnicznych, taniej sensacji, słupków oglądalności i medialnego zgiełku... ginie bardzo łatwo.

Wiem, ze ten anonimowy internetowy "misiek" ma za mały rozumek i jest zwyczajnie zbyt dobrym człowiekiem, aby wysnuć tak perfidne, pełen gorzkich i na chłodno kalkulowanych kłamstw - manipulacje. Na postaw wielu (często bardzo inteligentnych ludzi) ma wpływ potężny medialny front, nacisk rzekomej opinii publicznej i powaga "oficjalnych autorytetów". Łatwiej poddać się głównemu nurtowi, modnym opiniom czyniącym z Ciebie światłego europejczyka i wybitnego inteligenta (swoja droga od kiedy to inteligent na ślepo akceptuje osady innych - zamiast czerpać widzę i wypracować własną opinie). Ciężko wyrwać się z tego zaklętego kręgu - coś o tym wiem :)

Dlatego apeluje o nie traktowanie adwersarzy w ten sposób ja pan z Widzewa:
NoName1989 pisze:Pojebany jesteś.
Apeluje po pierwsze dla kultury dyskusji - która w naszym narodzie dawniej rozmiłowanym w retorycznych popisach... niestety zamiera.

Po drugie tak jak napisałem wyżej geneza niewiedzy, a czasem ignorancji - nie zawsze leży po stronie tego który tymi cechami się wykazuje. Jak chyba udowodniłem w dyskusji o "wyklętych" można twardo, zdecydowanie ale rzeczowo (i "pokojowo") bronic swoich racji. Nawet jeśli nie przekona się swojego przeciwnika, to zasieje się ziarno niepewności :wink: a i wiele osób postronnych da się zainteresować tematem.

"Praca u podstaw" Panowie! Historia jest nauczycielka życia :wink:

Rozumiem, ze pewne bzdury widoczne prima facie - mogą wyprowadzić z równowagi, ale jak to mawiał ten który na pewno wiedział po co jedzie do Katynia, czyli Olo "choroba filipińska przenoszona droga kropelkowa/butelkowa" Kwaśniewski: "nie idźcie ta droga!" :wink:

Jeszcze tak abstrahując od naszego podwórka:
Günter Grass: Co musi zostać powiedziane

Dlaczego milczę, zbyt długo milczę o tym,
co oczywiste i przećwiczone w grach symulacyjnych,
na których końcu my, którzy przeżyliśmy,
jesteśmy tylko przypisami.

Chodzi o rzekome prawo do uprzedzającego uderzenia,
które mogłoby unicestwić
ujarzmiony przez zarozumialca
i regularnie zmuszany do owacji naród irański,
dlatego że na jego terenie
prawdopodobnie powstaje bomba atomowa.

Ale dlaczego zabraniam sobie
wypowiedzieć nazwę innego kraju,
w którym od lat - choć w tajemnicy -
powiększa się arsenał nuklearny,
lecz poza wszelką kontrolą, bo nikt nie jest do niego
dopuszczany?

Powszechne przemilczanie tego faktu,
które sprowokowało również moje milczenie,
odczuwam jako ciążące kłamstwo
i przymus, którego nie można zlekceważyć
pod groźbą kary;
oskarżenie o "antysemityzm" słyszy się często.

Ale teraz, gdy mój kraj,
raz po raz wzywany i odpytywany
przez własne zbrodnie,
które są nieporównywalne,
wysyła do Izraela z przyczyn wyłącznie ekonomicznych,
choć zręczny język przedstawia to jako zadośćuczynienie,
kolejną łódź podwodną, której specjalnością
jest wystrzeliwanie wszystko pustoszących głowic
tam, gdzie rzekomo istnieje
jedna bomba atomowa
(dowodem na jej istnienie jest tylko obawa)
- teraz mówię to, co musi zostać powiedziane.

Dlaczego do tej pory milczałem?
Bo sądziłem, że moje pochodzenie,
związane z nigdy nie dającą się usunąć skazą,
zabrania mi wypowiedzieć tę oczywistą prawdę
wobec państwa Izrael, wobec którego mam
i będę miał dług wdzięczności.

Dlaczego dopiero teraz, w podeszłym wieku
i u schyłku mojego pisania, mówię,
że mocarstwo atomowe Izrael
zagraża i tak już kruchemu pokojowi na świecie?
Dlatego, że musi zostać powiedziane to,
na co jutro już może będzie za późno;
i dlatego że my, Niemcy, wystarczająco już obciążeni,
moglibyśmy stać się dostawcami zbrodni,
którą łatwo przewidzieć, a więc naszej współwiny
nie dałoby się zamaskować
zwykłymi wymówkami.

I przyznaję: przerywam milczenie,
dlatego, że dość już mam
obłudy zachodu; poza tym można mieć nadzieję,
że wielu wyzwoli się z milczenia,
zmusi sprawcę widocznego niebezpieczeństwa
do rezygnacji z przemocy
i będzie nalegać, by rządy Izraela oraz Iranu
zgodziły się na swobodną i nieprzerwaną kontrolę
izraelskiego arsenału nuklearnego oraz irańskich urządzeń atomowych
przez którąś z międzynarodowych organizacji.

Tylko w ten sposób można pomóc wszystkim,
Izraelczykom i Palestyńczykom,
więcej, wszystkim ludziom żyjącym obok siebie i nienawidzącym się w tym
okupowanym przez szaleństwo regionie,
a w końcu też i nam samym.

Tłum. Tomasz Ososiński
Nie wiem panowie jak tam u Was z zainteresowaniem tzw. "Wielka Polityka" jednakowoż w sprawie dominującej ostatnio w mediach zachodnich (potencjalne stracie Izraela - Iran i jego ewentualne reperkusje) owe dziełko wywołało nie małe poruszenie i jest to z mojej strony zdecydowanie eufemizm grubymi nićmi szyty.

Postać autora chyba wszystkim znana. Ja uwielbiam jego twórczość, a "blaszany bębenek" na zawsze ukształtował moje zdanie na temat spożywania węgorzy :lol: Ciekawe... "jakie macie zdanie w sprawie"?

Przy okazji Wesołych Świąt Wielkiej Nocy dla wszystkich! :)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 08 kwie 2012, 14:14

Franz masz ze mna jakis problem? To odnos sie bezposrednio do mnie a nie poprzez cytowanie innych osob. Ja jestem tym "najbardziej zajadlym forumowym fanatykiem"?

Kamil z Toba nie bede wdawal sie w dalsze przepychanki. Doskonale wiemy ze to nas nigdzie nie zaprowadzi. Ty sobie wierz lub roztrzasaj pomysly na zamach ja juz swoje napisalem. Jezeli pojawia sie mocne przeslanki najlepiej dowody ze takowy zamach mogl miec miejsce wtedy bedzie inna rozmowa. Obecnie ich nie ma.

I jeszcze jedno:
Kamil232 pisze:Powiedział człowiek który wierzy, że Kaczyński kazał lądować w drzewach i który od początku wiedziął jak było i bez względu na fakty nie interesująć się dokładnie sprawą będzie swoje bzdury powtarzał, bo tak mu wygodnie.
Skoncz klamac.

Awatar użytkownika
toporow
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 261
Rejestracja: 05 lut 2008, 14:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: toporow » 09 kwie 2012, 13:39

http://wpolityce.pl/artykuly/26282-janu ... ej-cennego
powoli zaczynamy się dowiadywać jaki z Palikota hipokryta...

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 kwie 2012, 23:29

Wracając jeszcze do dyskusji sprzed paru dni, o problemach kraju, myśleniu o własnym nosie o męczacymi temacie Smoleńska etc. Pogrubione fragmenty dotyczące tych spraw. RAZ jak zwykle celnie 8)
Subotnik Ziemkiewicza

„Komu ja gram? Zamkniętym oknom / klamkom błyszczącym arogancko”… − pierwsze słowa „Prologu” Zbigniewa Herberta. „Na rożnie się obraca cielę / w piecu dojrzewa chleb brunatny… Wyrzuć pamiątki, spal wspomnienia, i wa nowy strumień życia wstąp” − nawołuje bohatera tego wiersza chór gomułkowskiej „małej stabilizacji”. Dziś, bardziej współcześnie, wzywałby może: nie nudź, włącz telewizję, leci nowy szoł.

Bohdan Urbanowski, w swoich znakomitych szkicach o Herbercie („Poeta, czyli człowiek wielokrotniony”) ten pierwszy wers o zamkniętych oknach zestawiał z relacją z Nocy Listopadowej 1830. Z dźwiękiem zatrzaskiwanych okiennic, jaki witał maszerujących przez miasto podchorążych. Tak, wedle pamiętnikarzy, odpowiadali ówcześni Warszawiacy na wezwanie do powstania i walki o wolną Polskę. Pamiętam, jak się zdziwiłem przy lekturze, że znany piłsudczyk sięgnął po ten akurat przykład, a nie po relacje z wkraczania do Kielc w 1914 Pierwszej Kadrowej, w których dźwięk zatrzaskiwanych okiennic brzmi tak podobnie, jakby kronikarze umówili się poprzez dzielące ich osiemdziesiąt lat. Ale nie umawiali się, jak i nie umawiało polactwo jednej i drugiej epoki.

„Mając do wyboru Boga i klimatyzację, wybieram zdecydowanie klimatyzację”, jak to ujął Woody Allen, zapewne w przekonaniu, że wymyślił świetny dowcip. Ludzie są ludźmi. Czasami tylko bywają czymś więcej; w Polsce, mam wrażenie, i tak częściej, niż pod innym niebem. Myślą o pożywieniu, dachu nad głową, szczelnych oknach chroniących przed wiatrem historii. Dopiero, gdy drzwi już i tak wywalone kopniakiem a szyby wybite, hierarchia ważności spraw się zmienia. W Polsce, powiedziałem, Polacy częściej muszą być czymś więcej niż tylko konsumentami (to ładniej brzmi, niż powiedzieć „bydło”, choć znaczy dokładnie to samo) bo częściej zamknięcie okien nie wystarczy. A częściej nie wystarczy, bo ciągle eksterminowany i odtwarzający się z najwyższym trudem naród nie może wciąż osiągnąć tej dojrzałości, która pozwala dostrzec potrzebę wspólnego działania, zanim okna i futryny znowu pójdą w drzazgi.

Kiedy czyta się wywiad z profesor Staniszkis w świątecznym „Uważam Rze” − o Polakach zatomizowanych, myślących tylko w kategoriach sukcesu prywatnego, osobistego, którzy dlatego właśnie biernie tolerują marnotrawcze, wiodące do cywilizacyjnej katastrofy rządy − to trudno sobie nie przypomnieć pamiętnej metafory Księdza Skargi o targanym burzą okręcie Rzeczpospolitej. Okręcie, na którym głupcy ściskają każdy swój tobołek, nie rozumiejąc, że jeśli nie zadbają o maszty i żagle, nie będą łatać dziur w kadłubie i wylewać wody, to wraz z tak im drogim dobytkiem pójdą na dno. To samo przecież miałem na myśli, używając słowa „polactwo”. Zanik poczucia, elementarnej świadomości istnienia dobra wspólnego.

A przecież wystarczałoby wziąć sobie do serca mądrość Ewangelii. Cokolwiek chcesz zachować, stracisz. Czego się wyrzekniesz − zachowasz.

„Ta sprawa jest jak Smoleńsk… Ja już nie chcę, nie mogę o tym słuchać” − wyrwało się od serca pewnej „drogiej pani z telewizji”. W tym samym sztandarowym programie PRL-bis, w którym wyliniały lew salonów, niegdyś świetny pisarz, dziś pajacujący celebryta, rechotał kiedyś z podobnym sobie towarzystwem, że „jakieś staruszki pod krzyżem zawodzą jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, no to znaczy, że na szczęście już niedługo, hy, hy, hy…” Jak trzask zamykanych okiennic niesie się przez media to zawodzenie: nie chcemy, nie chcemy o tym słyszeć! Nie chcemy wiedzieć, nie chcemy patrzeć na zdjęcia z katastrof, pokazujące, jak identyczny tupolew wyciął w lesie całą przesiekę i skrzydła mu nie odpadły, jak samoloty spadające z kilkuset metrów pozostawały w jednym kawałku, nie chcemy słyszeć, jak się bada katastrofy lotnicze w świecie, nie chcemy już tych wykresów i obliczeń, żadnych profesorów, polskich czy zagranicznych, żadnych ekspertów… Nie chcemy, by nam ktoś krzyczał zza okna, jakimi okazaliśmy się durniami i świniami. Uwierzymy we wszystko, byle tylko ocalić wiarę w klimatyzację i w spokój i w pełną miskę.

I cały ten wrzask, agresja, zajadłość kłamstwa − bezsilne. Żadne okna na dłuższą metę nie wytrzymają. A miska i tak się bezlitośnie opróżnia.

Ktoś nie wierzy, bo na słowo „pisowcy” dał się uwarunkować jak pies Pawłowa? Spokojnie, głód zajrzy do kiszek, to i rozum się odblokuje. Na razie można zajrzeć na przykład w raport przygotowany przez profesora Hausnera, byłego ministra SLD. Obraz III RP po dwudziestu latach „wybierania przyszłości”, zatrzaskiwania okien i kurczowego zamykania oczu, po pięciu latach tolerowania władzy prymitywnego i cynicznego trampkarza oraz jego bandy cwaniaczków, to obraz cywilizacyjnej katastrofy. Nadchodzącego krachu, który cofnie kraj o kilkadziesiąt lat. Nic nowego Hausner nie odkrył, ale przywołuję akurat to z licznych opracowań, bo trudno jego twórców posądzić o „oszołomstwo”. Tu też jest tak samo, jak z Tragedią Smoleńską. Z jednej strony − konkretne pytania, fakty, argumenty, profesorskie ekspertyzy. Z drugiej − psychologiczne „wypieranie” problemu, recytowanie pustych frazesów i propagandowe zaklęcia: sukces! Sukces! Przecież jesteśmy krajem sukcesu! Taki piękny stadion zbudowali, dlaczego ta polska hołota z niczego się nie umie cieszyć!?

Mówić do tych zamkniętych okien, po raz setny i tysięczny powtarzać pytania tym, którzy całą umoczoną duszą, cała nienawistną furią, jak przy opętaniu, nie chcą ich słyszeć… Tak, tak właśnie należy robić. Strzegąc się „dumy niepotrzebnej” i pamiętając, że nie dlatego został ktoś obciążony tym zadaniem, żeby był od innych lepszy. W końcu usłyszą i pojmą, choć pewnie znowu, po raz kolejny, za późno. „Taką przebodli nas Ojczyzną”.

Ale kto, patrząc na grobowy kamień, mógł wierzyć, że Zmarły zdoła powstać i go odrzucić, że wstanie z grobu? A przecież jesteśmy dziś w przeddzień tego wydarzenia.
http://www.rp.pl/artykul/776919,856683- ... n.html?p=2

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26634
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6616

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 kwie 2012, 10:54

sbQ pisze:Oczywiście ma już zakaz wjazdu do Izraela i z miejsca stał się antysemitą...taki tam standardzik. :roftl3: Izraelska protekcjonalność aż za nadto nas rozpieszcza.
Grass przysłużył się tym wierszem Polakom, bo to jednak Polacy byli zawsze na pierwszym miejscu jeśli chodzi o antysemickość, głównie za sprawą wielkich żydowskich pisarzy. Wydawałoby się, że już nic nie obroni opinii publicznej przed informacją, że to Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie. Ale nie...
Najsłynniejszą powieścią pana Grassa jest wydany w roku 1959 »Blaszany bębenek «, porywająca alegoryczna eksploracja rozkwitu nazizmu w Niemczech i w Polsce
Artykuł z NY Times. U nich dziennikarstwo stoi na podobnym poziomie jak u nas. Ale myślę, że dla potrzeby ocieplenia stosunków jednak Komorowski powinien przeprosić za Grassa.

Swoją drogą, to w całości popieram Pana Grassa, oczywiście w tej konkretnej sprawie.

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8513
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1530
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 10 kwie 2012, 13:17

Sławomir Nowak (38 l.) dumnie obwieścił, że robi "wietrzenie" w zarządzie kolei i odwołał prezes PKP. Po co? Ano po to, by ją ponownie zatrudnić - już na stanowisku wiceprezesa, za to z ponad dwukrotnie większą pensją! Maria Wasiak (52 l.) ma zarabiać teraz aż 46 tysięcy zł...

Wielkie wietrzenie zarządu Polskich Kolei Państwowych ogłosił osobiście Sławomir Nowak. Minister stwierdził, że wizerunek kolei należy odświeżyć, dlatego do zarządu zatrudnił nowych niezwiązanych z układami kolejowymi fachowców. Jednym z nich jest Maria Wasiak, czyli... dotychczasowy prezes PKP!

Jaka jest różnica pomiędzy Wasiak jako niedawną prezes a obecną wiceprezes kolei? Kosztowna. Od teraz będzie zarabiać ponad dwukrotnie więcej. Jak podaje Radio Zet, każdy z członków zarządu zarobi ok. 46 tys. zł miesięcznie.

Być może pani Wasiak przybyło nagle kompetencji i postanowiono ją docenić, lub minister Nowak doznał chwilowej amnezji, zatrudniając osobę, którą dopiero zwolnił. Tak czy inaczej wietrzenie Nowaka wyszło przynajmniej w jednej trzeciej zarządu dość nieświeżo. Miejmy nadzieję, że ogromne pieniądze z kieszeni podatników spowodują, że Wasiak pilnie zabierze się do pracy i nie zawiedzie ministra. Ani pasażerów.
Najpierw ze śmiechu spadłem z krzesła by następnie skapnąć się, że to z naszej kasy wszystko.. :roll:

Awatar użytkownika
Falbor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 18 paź 2011, 20:26
Reputacja: 0
Lokalizacja: pzn

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Falbor » 10 kwie 2012, 13:32

Czemu prezes zarabia dwa razy mniej od wiceprezes? :roll:

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26634
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6616

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 10 kwie 2012, 15:18



12 tys. głosów na typa, któremu mylą się sztandarowe hasła jego partii...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 10 kwie 2012, 15:41

http://www.mmsilesia.pl/blog/entry/2873 ... ityka.html

Enjo wstawil juz w innym temacie,ale tu tez trzeba :mrgreen: Prawo i Sprawiedliwosc :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 10 kwie 2012, 15:49

Moim zdaniem facet powinien dostać zakaz stadionowy na 2 lata i grzywne. Wyzywanie od matołów, szmaciarzy? Zwykły kibic już dawno by miał ciepło :roll:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 10 kwie 2012, 15:51

Matoły to były jedne z milszych określeń :mrgreen:

Musze przyznać że ten od Palikota wykazał sie błyskotliwą odpowiedzią :roftl3:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 10 kwie 2012, 15:52

Dr.Football1 pisze: Enjo wstawil juz w innym temacie,ale tu tez trzeba :mrgreen: Prawo i Sprawiedliwosc :mrgreen:
Wzorcowy przykład zachowań sterowanych.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 11 kwie 2012, 0:52

Obrazek
Ciekawe ilu forumowiczów skuma żart :lol:.

Zablokowany

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”