Reprezentacja Polski (zbiorczy) - Strona 228

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

#TeamLewandowski czy #TeamProbierz?

#TeamLewandowski
8
40%
#TeamProbierz
4
20%
Na selekcjonera Tomasz Tułacz, niech grają zawodnicy U-20 i naturalizowani Kongijczycy
8
40%
Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 09 maja 2008, 15:19

Wilmore juz odpowiedzial. Dodam tylko tyle, ze Matusiakowi potrzeba tylko poczucia boiska. Byl w formie, kiedy gral. Gdyby w Wisle na niego postawiono, dawanobu mu grac regularnie, niekoniecznie nawet cale spotkania, ale po 30-45 minut to Matusiak by sie odplacil, bo odzyskalby dyspozycje. Nie wiem, czego w Krakowie oczekiwano? Ze zawodnik, na ktorego sie nie postawi, nie da mu sie odbudowac dyspozycji wejdzie do druzyny i pozamiata?
A to Matusiak nie dostał szansy w Wiśle? Wydaje mi się, że kiedy nie był kontuzjowany to prawie zawsze grał (może nie po 90 minut ale grął). Nie wiem tylko ile on potrzebuje meczów żeby się rozkręcić. Brakło sezonu :?
Przez miesiac ciezkiej pracy i poprzez rozegranie w tym czasie kilku spotkan naprawde mozna bardzo znaczaco podniesc dyspozycje zawodnika. Popatrz jaki jest postep pilkarzy podczas np. okresu przygotowawczego od poczatku do konca sierpnia. To jest bardzo duzo czasu.
Aha czyli mówisz, że w Wiśle nie pracował ciężko? Bo wbrew temu co myślą wszyscy on parę meczów w Wisle rozegrał. Przestał grać jak zaczał płakać w prasie że grzać ławę to on może w Palermo ale nie w Wiśle :lol:
RealFan pisze:Czy on jeden jest pilkarzem, ktory dobrze zaczal grac w wieku 20 paru lat? Kiedy glosno zrobilo sie o Drogbie? Przeciez nie w juniorach. Tylko jego nikt nie posadzil na dwa lata na lawke! Wiem, ze sa to pilkarze troche innego kalibru, ale Didier tu po prostu za przyklad pasuje.
Masz rację przykład do dupy. Drogba po prostu później zaczął grać w piłkę, ale jak już osiągnął określony poziom to potrafił go utrzymać i dalej go prezentuje. A może po prostu Radek ma jakieś problemy z psychiką skoro nie potrafi sobie nigdzie wywalczyć miejsca w składzie? (z wyjątkiem GKSu).

Ciekawi mnie tylko czy jak go Benhakker posadzi na ławie na EURO to powie w prasie że na ławie to on może sidzieć w reprezentacji Brazylii a nie Polski. :lol:

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5959
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 707
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 09 maja 2008, 15:30

Radek musi poprawić tylko pozycje najazdową i bedzie rewelacja.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 maja 2008, 15:37

troszke mnie smieszy opinia publiczna wtym kraju. Wiekszosc kibicow po losowaniu grup skreslila nas z gory. Po porazce z Finlandia i remisie z Serbia wieszala Leo a potem...ci sami kibice fetowali nasza kadre i Leo. Teraz znow mamy powtorke z rozrywki tych samych kibicow. Mam nadzieje tylko ze owa powtorka znowu zatoczy kolo i po Euro bedziemy zadowoleni

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 09 maja 2008, 15:39

RealFan pisze:piwus - Stac Cie na normalna dyskusje?
Stać mnie jak najbardziej, parę lat temu chyba nawet taką przeprowadziłem na tej stronie :lol:. Po prostu dostosowuję się do kabaretowego poziomu tego tematu. Gdzieś pomiędzy zastanawianiem się nad definicją słowa "forma" i porównywaniem Matusiaka do polskiego Pyrlo zagubił się sens. Mogę spróbować, ale po co, skoro każdy się okopał na pozycji absurdu z tym RadoMatu?
RealFan pisze:No ale kibice Wisly zawsze beda patrzec na to, ze Matusiak nie sprawdzil sie przy Reymonta. Jak mial sie sprawdzic to osobne zaganienie...
Wydaj mi się, że opinie kibiców Wisły to najlepszy wyznacznik do wyciągnięcia wniosków na temat Matusiaka. Oczywiście jeśli nie preferuje się wyłącznie argumentów typu "Leo, wierzymy Ci", Matusiak gra słabo w klubie, ale super w reprezentacji :*:*", bo wtedy żadna krytyka, czy obiektywne opinie nie docierają :).

Jak miał się sprawdzić Matusiak w Wiśle? To dosyć proste, wystarczyło wygryźć tylko Boguskiego, który w momencie największych sukcesów Radzia siedział w rezerwach Wisły i zastanawiał się po kiego grzyba wychodził z III ligi, skoro od razu trafił do niej z powrotem. Mission impossible? Skorża wiązał z Radugolem duże nadzieje, bo napastnika w Polszcze kupić nie łatwo, więc na ile mógł to go forował. W pierwszym meczu nie wystąpił, bo był kontuzji i nie przepracowanej przerwie. Z Koroną już wystąpił, ale zaprezentował się fatalnie, więc znowu trafił na ławkę. Potem wychodził na końcówki, bo Skorża chciał dać mu pograć w pucharach ze słabszymi rywalami. Niestety tam się nie rozegrał, równie dobrze można było grać w 10, a Radek mógł siąść z laptopem i zająć się akcjami na giełdzie. Skończyło sie na tym, że w ćwierćfinale z Arką Radomatugol został ściągnięty, a w jego miejsce wszedł Boguski.

A potem Radu powiedział, że "umawiał się, miał grać, pie*doli taki biznes i na zachodzie mają fajniejsze ławki, a na Wiśle dupa go boli".

Dorobek Matusiaka w Wiśle: 1 bramka z Jagiellonią, która na wiosnę nie wiem czy zdobyła 5 punktów. I to wszystko na temat Matusiaka. Bo przecież to, ze sprężył się na jednym meczu z ogórkami w sparingu repry, jeszcze nie przesądza o tym, że gra super na wysokim poziomie. Jak może grać super, skoro nie radzi sobie z ogórkami w Polandi? A jego jedyny dorobek w ciągu ostatniego roku to jeden gol w OE i jeden gol w reprezentacji. Ale Brożek miał szansę i jej nie wykorzystał....

I na serio, lepiej dajcie mu grać z Niemcami od początku, bo inne mecze oleje. Nie tak się umawiał.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 maja 2008, 15:43

piwus pisze:
Wydaj mi się, że opinie kibiców Wisły to najlepszy wyznacznik do wyciągnięcia wniosków na temat Matusiaka.
.
analogicznie opinie nt Rogera powinni wydawac tylko kibice Legii. zapamietam to drogi Piwusie :wink:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 09 maja 2008, 15:48

Bienias pisze: analogicznie opinie nt Rogera powinni wydawac tylko kibice Legii.
Tylko czy ja kiedykolwiek podważałem jego klasę piłkarską? Jedynie parę razy nazwałem go "magicznym", ale to głównie w sezonie mistrzowskim Legii, jak media opanowała brazylijska samba :lol:.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 09 maja 2008, 16:47

Rozpisaliscie sie. Po kolei :wink:


MENDEZ - Tylko Brozek jest od grania na ataku. On jeden i koniec? Oczywiscie Wisla ma kilku napastnikow, ale nie piszmy tylko o Brozku. Co ma Zienczuk i Glowacki do Matusiaka? Prosze. Wytlumacz mi to zagadnienie. Co miejsce w skladzie pomocnika i obroncy ma do miejsca w skladzie napastnika. Czekam.
Same treningi pilkarzowi gowno dadza. Na treningu nie wejdzie w rytm meczowy, nie nabierze pewnosci siebie. Nie mozna byc w formie nie grajac. Trening jest do opracowania taktyki, zbudowania kondycji fizycznej, pocficzenia wariantow gry, wycficzenia stalych fragmentow, obycia z pilka po kontuzji, utrzymania czucia pilki i kilku innych rzeczy. Ale to bedac na boisku, majac normalnego walczacego zaciekle rywala o "cos" (a nie kolegow na gierce treningowej) najlepiej zaczyna sie czuc gre, to tu realizuje sie zalozenia, to tu najlepiej zaczynasz sie rozumiec z kolegami itd. Walka podczas meczu to jest zupelnie cos innego niz trening. Zupelnie cos innego, ale co tam. Treningi ma? Ma. To jak on kuzwa moze nie byc w formie?! Skandal!

Babel - Nie wiem, czy umiesz wyciagnac wlasciwe wnioski z tego, co czytasz. Przykre. Pirlo gral ponizej mozliwosci - na mundialu byl mistrzem w tym, co robil. W wyniku tego, jak popracowal z nim Lippi. O Drogbie zrobilo sie glosno w dosc poznym wieku i nikt sie nie zastanawial, ze on krotko jest w formie takiej, jakiej byl. Matusiak prawie nie gra w Wisle - To nie znaczy, ze jak dostanie mozliwosc wejscia w rytm meczowy bedzie slaby. Matusiak mial dobre pol roku i poszedl na lawke. Tylko to nie znaczy, ze gdyby nie posadzono go na dupci to gralby gorzej. Tak samo, jak to, ze siedzial, nie znaczy, iz jest wrakiem pilkarza i juz nic nie moze pokazac, gdy dostanie taka mozliwosc. Prawdziwa szanse. Pokazal juz na co go stac i to, ze mial przerwe w grze nie znaczy, ze juz tego nie pokaze nigdy. Chyba, ze nie dostanie takiej mozliwosci. To faktycznie nie pokaze. Niktnie pokaze, jak sie na niego nie postawi. Drobiazg. Jak mozna porownywac Matusiaka do innych, bardziej znanych graczy? Skandal! Kij z tym, ze nie o umiejetnosci sie sprawa rozbija.

brylancik - W lidze Matusiak mial tylko trzy spotkania, w ktorych zagral duza ilosc minut. Bardzo wiele. Najczesciej ogrywa ogony. Nie wiem jak puchary. Zawiodl? Jak mial nie zawiesc, jak przyszedl wlasciwie nie majac minut na boisku od dluzszego czasu? Zawodnik potrzebuje regularnej gry. Czym innym jest taka sytuacja jak teraz, a czym innym bedzie jak Leo da mu grac przez ten miesiac naprawde sporo i co nie mniej wazne wysle mu wyrazny sygnal - "wierze w ciebie". To daje inny bodzic i inna motywacje do pracy. Pilkarz potrzebuje zaufania od trenera, a Matusiak potrzebuje wyjatkowo duzego kredytu zaufania ze wzgledu na sytuacje, w jakiej jest. Gdy nigdzie nie czul sie potrzebny.

Problem w psychice jest tylko taki, ze nigdzie nie dostal sygnalu, iz jest naprawde wazna czescia zespolu. I jesli Leo posadzi go na lawce na EURO to nie bedzie plakac. Beenhakker go sprawdzi, bo to zawsze byl istotny zawodnik w jego koncepcji, a z niektorych graczy nie rezygnuje sie latwo. I nie chodzi tutaj o sympatie i antypatie, a o to, co zawodnik moze dac druzynie. Bo kazdy napastnik jest inny. Do taktyki Wisly Brozek pasuje. Do koncepcji Leo pasuje Matusiak.

Popatrz na Krzynowka. On tez w klubie prawie nie gral (nie gra?), a w reprezentacji jego miejsce jest niepodwazalne. Bo wlasnie takiego pilkarza druzyna potrzebuje. Goscia walczacego i z jajem. I zaden inny zawodnik go nie wygryzie, chocby kibice dostawali orgazmu na widok jego gry. I chocbynie wiadomo jak glosno krzyczeli, iz tamten jest lepszy. Niech to udowodni u Beenhakkera. To samo jest z Matusiakiem. Jest "tym" pilkarzem, ktory pasuje do tej kadry, jak dwie polowki jablka do siebie. I Leo nie bedzie patrzec na krzyki i warczenia, iz Wichniarek czy Brozek jest lepszy. Bo nie taki zawodnik jest Beenhakkerowi potrzebny.

piwus - Odniose sie przede wszystkim do tego, ze Skorza wiazal z Matusiakiem spore nadzieje. Mozliwe. Na pewno wiazal, bo to w koncu reprezentant Polski. Tylko pytanie czego oczekiwal? Od zawodnika, ktory sam nie bylby w stanie odpowiedziec, kiedy ostatnio zagral w dwoch meczach z rzedu po dluzej niz 30 minut? I bardzo istotne jest to:
piwus pisze:W pierwszym meczu nie wystąpił, bo był kontuzji i nie przepracowanej przerwie. Z Koroną już wystąpił, ale zaprezentował się fatalnie, więc znowu trafił na ławkę.
Wiemy, ze gosc nie gral regularnie od X czasu, ponadto wiemy, ze wrocil po kontuzji. Dwa zajebiscie klopotliwe czynniki. Gdyby w tej sytuacji Matusiak zagral dobre spotkanie z Korona to on nie bylby czlowiekiem. To bylby wyczyn nadludzki. Ale zagral slabo, wiec poszedl na lawke i od czasu do czasu pogral ogony, ewentualnie dostal jakas szanse w pucharze.

I teraz prosta rzecz. Zostanie napisana po raz ktorys tam. Czym innym jest takie granie, a czym innym granie regularne w kilku meczach pod rzad z duza iloscia minut. Oczywiscie mozesz zapytac: "Wisla miala ryzykowac slabego Matusiaka zamiast gracza w formie w momencie gdy walczy o mistrzostwo?" I bedziesz mial 100% racji, ale w tej sytuacji nie dziwmy sie, ze Matusiak nie ma formy. Beenhakker chce mu dac mozliwosc odzyskania tej swojej dyspozycji dajac mu grac w sparingach. Czy faktycznie tak zrobi, zobaczymy. Ale sadze, ze bedzie chcial Radka naprawde solidnie sprawdzic i dopiero wtedy ocenic.



Pozdro :!:

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 09 maja 2008, 17:21

Wilmore pisze:Ale żyj w swoim świecie.
Hehe, sorry ale to Ty żyjesz w świecie, gdzie bogiem jest Beenhakker.
RealFan pisze:Beenhakker chce mu dac mozliwosc odzyskania tej swojej dyspozycji dajac mu grac w sparingach.
Okres przygotowawczy do takiego turnieju to nie jest jakiś ośrodek rehabilitacyjny, gdzie odbudowuje się formę, której nie miało się dwa lata. Wilmore chyba wierzy, że na tym obozie wszyscy nasi piłkarze dostają butelki z wodą mineralną, siadają przed nimi i bawią się w "ręce, które leczą", a prowadzącym jest Jezus Beenhakker.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 maja 2008, 17:22

Corinthians pisze:Hehe, sorry ale to Ty żyjesz w świecie, gdzie bogiem jest Beenhakker.
Co w tym dziwnego ? Leo powinien być Bogiem dla wszystkich Polskich trenerów.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 09 maja 2008, 17:29

fieldy pisze:
Corinthians pisze:Hehe, sorry ale to Ty żyjesz w świecie, gdzie bogiem jest Beenhakker.
Co w tym dziwnego ? Leo powinien być Bogiem dla wszystkich Polskich trenerów.
Co nie znaczy, że nie jest nieomylny.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 09 maja 2008, 17:47

fieldy pisze:Co w tym dziwnego ? Leo powinien być Bogiem dla wszystkich Polskich trenerów.
A to ciekawe. Po prostu bedzie Cie bardziej bolało jak po trzech spotkaniach wrócimy do domu.

Nie chce wdawac sie w dalsza polemike z RealFanem, gdyz jestem przykrym, omylnym kibicem, który pamieta kompromitacje z ostatnich dwóch wielkich imprez i nie lubie gdy ktoś powiela te same błedy. Nie chce negowac działań Leo, bo nie mam w tym interesu. Po prostu zauważam fakty. Matusiak od 1,5 roku jest bez formy, gra bardzo mało. Nie wierze w odbudowanie jego formy, a równanie go na jakiejkolwiek płaszczyźnie (sportowej, motorycznej, mentalnej, wolicjonalnej, historycznej) z jednymi najwybitniejszych grajków, którzy drepca po profesjonalnych murawach jest nie na miejscu.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 09 maja 2008, 17:57

Corinthians pisze: Okres przygotowawczy do takiego turnieju to nie jest jakiś ośrodek rehabilitacyjny, gdzie odbudowuje się formę, której nie miało się dwa lata. Wilmore chyba wierzy, że na tym obozie wszyscy nasi piłkarze dostają butelki z wodą mineralną, siadają przed nimi i bawią się w "ręce, które leczą", a prowadzącym jest Jezus Beenhakker.
To nie na tym polega. To nie jest osrodek rehabilitacyjny czy inne sanatorium. Po prostu z zawodnikow, ktorzy sa podpora kadry, waznymi ich postaciami od dluzszego czasu tak latwo sie nie rezygnuje. Tym bardziej, gdy pasuja oni do zalozen taktycznych. A zwlaszcza, gdy wartozaryzykowac, bo forme da sie odbudowac w miesiac. Naprawde. Nie jest to pewne, ale mozliwe.

Reprezentacja Polski nie jest druzyna, do ktorej pasuje zawodnik, ktory umie "tylko" strzelac bramki, przy czym nie jest w tym geniuszem i wcale nie trafia tak czesto. Do tego nie wnosi do gry prawie nic, tak jak Wichniarek. Leo widzi w Matusiaku zawodnika innego typu. Nawet nie trafiajacego tak czesto, ale dajacego cos od siebie. Sep u nas nie bedzie skuteczny, bo kto mu poda? Z tego samego powodu powolywany byl Zurawski, mimo, ze nie gral w Celticu. Nie stoi na sepa, tylko walczy i ma charyzme. To bylo u niego decydujace. U nas nie ma wirtuozow w srodku pola, czesto gramy dwojka defensywnych pomocnikow. W tej sytuacji napastnik nie moze stac i czekac na pilke. Dlatego niektorzy pilkarze do ekipy Holendra sie nie przebija nigdy, albo do czasu, jak pojawi sie prawdziwy mozg. Sa gracze tacy jak Gargula, Majewski czy Roger... tylko i tak ustawieniem podstawowym pozostana pewnie Dudka i Lewandowski na srodku pomocy.
Corinthians pisze: Co nie znaczy, że nie jest nieomylny.
Co nie znaczy, ze na pewno sie myli.

Jest o wiele za wczesnie do tego, by wieszac na Beenhakkerze psy za powolania tych a nie innych zawodnikow. Dajmy sie wykazac tej druzynie. Jak zawioda, dadza dupy na calej linii to wtedy bedzie krytyka. Teraz na to nie czas, bo wszyscy moga sie jeszcze zdziwic. To samo z Matusiakiem. Bedzie niewypal to beda podstawy do krytyki. Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa.


Podziekowal.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 maja 2008, 18:39

Wilmore pisze:Prosty przykład. Widziałeś bramkę z Belgią? Ani jedna bramka Matusiaka w lidze nie była taka. Widziałeś bramkę z Serbią? Ani jedna bramka Matusiaka nie była taka w lidze.
A więc w kadrze pokazywał coś, czego nie pokazywał w lidze. A więc teraz też może pokazywać w kadrze coś, czego nie pokazuje w Wiśle.
A więc nie masz prawa krytykować Leo za to, że bierze ulubieńców, czy nazywać Matusiaka jego pupilkiem.

Samo w sobie fajne. MAtusiak dzisiaj Matusiak wtedy. :?

Widze, ze niektorzy twierdza, że pilakrze jada czy sa wybierani pod katem potencjału. Pamietam jak Janas kiedys powiedzial, że Brozek ma ogromny potencjal. OGlnie porownywanie Janasa do LEo jest dziwne, Janas nie zabrał Franka i Dudka, czas pokazał, ze zrobil dobrze. Nie przygotował dobrze druzyny to było złe.

Holednder ma swoich ulubiencow i to widac bardziej niz u Janasa. MAtusiak nie zasługuje na zakladanie koszulki z orzełkiem na piersi. Za co za zasługi, za dwie bramki. Gosciu przegrał rywalizacje w Wisle i to nie ze wzgledu na to, ze po sezonie konczy mu sie wypozyczenie. Majac za plecami takich zawodnikow jak Zienczuk, Sobol, Cantoro i tak sie szmacic to naprawde wstyd. Nie widze zadnego racjonalnego argumentu za Radomatu.

Belgia i Serbia. Belgia od MŚ 2002 i wypaczonego wyniku w meczu z Brazylia chyba juz nie zagrała meczu na wysokim poziomie, Serbia i Czarnogora to był zespol, teraz została połowka.

Ja tam jednak jestem optymistycznie nastawiony na gre kadry. Sa tacy pilakrze jak Dudka, Ebi, Krzyniu, Błaszczykowski, Murawski, wiec napewno ambicji i walki nie zabraknie. Wyniki i tak beda takie jak zawsze.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 09 maja 2008, 19:04

RealFan pisze:Leo widzi w Matusiaku zawodnika innego typu. Nawet nie trafiajacego tak czesto, ale dajacego cos od siebie. Sep u nas nie bedzie skuteczny, bo kto mu poda? Z tego samego powodu powolywany byl Zurawski, mimo, ze nie gral w Celticu. Nie stoi na sepa, tylko walczy i ma charyzme.
[quote="R. "Nie tak się umawialiśmy" Matusiak"]W ataku Wisły jest miejsce dla jednego napastnika. I należy się Pawłowi. Za nim ustawiony jest Rafał Boguski, ale on ma sporo zadań defensywnych, a to nie jest moja mocna strona.[/quote]
Nie jest to do końca prawda, bo Wisła gra dwoma napastnikami. Brożek robi za Brożka, Boguski robi za Żurawskiego, z kadry i za Liczki, właśnie. I wlaśnie funkcji z bieganiem i walczeniem Matusiak nie mógł zmieść, a filigranowy Rafał sobie radził.

RealFan pisze:zagral slabo, wiec poszedl na lawke i od czasu do czasu pogral ogony, ewentualnie dostal jakas szanse w pucharze.
6 - w tylu meczach ligowych zagrał w tej rundzie (w żadnym całym)

271 - tyle minut spędził na boisku (średnio 45,16 min)
1 - tyle zdobył bramek
4 - tyle oddał strzałów
2 - tyle celnych

To są tylko osiągnięcia ligowe Matusiaka. W miesiąc można osiągnąć cuda (buhaha), ale więcej w ciągu przygotowań NIE ZAGRA. Nie wiem, w jaki sposób z mojego tekstu wywnioskowałeś, że "od czasu do czasu" i "ewentualnie". Grał sporo w pucharach i w miarę jak na prezentowaną grę w lidze. Lepsze osiągi w Wiśle ma Dudu czy Paulista, grając dwukrotnie mniej w rundzie, więc może walnąć im naturalizację? Wyniki Matusiaka są zbliżone do Ćwielonga z rundy jesiennej, co jest żałosnym wynikiem jak na Reprezentanta Polski. A nie słyszałem, by wtedy ktoś chciał go powoływać :lol:. A o ambicji i podejścia płaczka Goluradu nie mówię.
RealFan pisze:Jest o wiele za wczesnie do tego, by wieszac na Beenhakkerze psy za powolania tych a nie innych zawodnikow.
Nie widzę tutaj nagonki na Beenhakkera, tylko krytykę niektórych zawodników. Ale zastanawiające jest to, że selekcjonerzy wybierają zawodników w formie tylko w czasie pierwszych selekcji. Potem jadą zawsze zgrane twarze. A gdyby Janas nie złamał się i nie powołał Frankowskiego to nie było mundialu. Więc należy zastanowić się czy należy ślepo wierzyć w czyjąkolwiek nieomylność. I jeszcze jedno - zastanawiam się ile osób, które teraz "wierzą w Leo" po meczu z Finlandią nie mówiło o wstydzie i zwalnianiu siwego h... Holendra.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 09 maja 2008, 20:08

piwus pisze:A gdyby Janas nie złamał się i nie powołał Frankowskiego to nie było mundialu. Więc należy zastanowić się czy należy ślepo wierzyć w czyjąkolwiek nieomylność.
Jeśli ktoś w jakimś chwilowym zidioceniu wyśmiewa porównanie Pirlo i Matusiaka, to co powiedzieć o wsadzaniu do jednego wora Janasa i Leo? :lol:
Reszty nie komentuję. Założenia, że Matusiak nie dojdzie do formy w miesiąc, opierają się na błędnej myśli, że to nie jest możliwe. A to jest możliwe jak najbardziej, więc wszelakie argumenty przemawiające przeciwko temu, by Matusiak jechał na mundial, można określić tylko słowami - z dupy. Jeśli Radek da ciała na mundialu, to wtedy będzie można krytykować Holendra za przygotowanie go i Matusiaka za słabą formę. Na razie jednak nie można krytykować trenera, że podjął ryzyko, które ma prawo przynieść wielkie korzyści.
Tym bardziej nie można, że Matusiak w gruncie rzeczy nie ma żadnych sensownych konkurentów o miejsce w składzie. Nie jesteśmy Brazylią.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”